Gdańsk: wtorek, 20 października 2020
FORUM
Podstrony:


GKS - Lechia 24.11.2012 godz. 13:30

strona 4/4

24 listopada 2012, 23:40 / sobota
Jebac mgle !!!!!
24 listopada 2012, 23:50 / sobota
Jakby na to nie patrzeć, mamy w składzie drugiego oraz czwartego strzelca ligi :).

Statystyki piłkarzy po tym meczu:

Gole:
8 - Razack
5 - Ricardinho (+1)
2 - Wiśniewski
1 - Machaj, Surma, Rasiak, Łazaj
Asysty:
4 - Machaj
3 - Razack
1 - Janicki, Rasiak, Ricardinho, Pietrowski, Deleu

Kanadyjska:
11 - Razack
6 - Ricardinho
5 - Machaj
2 - Wiśniewski, Rasiak
1 - Surma, Janicki, Pietrowski, Deleu, Łazaj
24 listopada 2012, 23:59 / sobota
jebac mgle i policje !
25 listopada 2012, 00:20 / niedziela
Widać, że ekipa wyjazdowa już w domu:)
Brawo za porządny doping.
Co do meczu to mieliśmy w tej kolejce słabsze. Brak Traore boli, ale skończmy już z tym, bo zrobi jak zechce (ważne, żeby w dobrym stylu), a Lechia dalej będzie Lechią. Pretensje kierować do zarządu, że jak była okazja to go zlali...
Na plus Brazylijczycy oraz Bieniuk. Na minus Kaczmarek (za skład), GR11, Brożek, Wiśniewski. Reszta przeciętnie. Bełchatów ograł w tej rundzie tylko Podbeskidzie i szkoda, że nie zdobyliśmy 3 punktów, ale jak ktoś napisał - nie zasłużyliśmy na wygraną.
P.S. - Czy mi się wydawało, że po zdjęciu z boiska Mateusz nie przybił piątki Bobo?
25 listopada 2012, 01:03 / niedziela
edwinsopot - na trybunach też zęby bolały od oglądania. Ale można było ryja podrzeć, co działało, jak znieczulenie.

Jedna sprawa. Szydzimy tutaj z kibiców Bełchatowa. Faktycznie, było ich niewiele więcej niż nas. Ale oddać im trzeba, że prawie przez cały czas śpiewali. Bez pierdolnięcia, ale śpiewali. I 90 minut machania flagami. Że im stawy nie powyskakiwały:D
25 listopada 2012, 01:15 / niedziela
Straszna padaka i tyle. Tak na dłuższą metę grać nie można.. Grać z ostatnim zespołem w tabeli przy własnym bilansie wyjazdowym 5-0-1 i nie umieć stworzyć ŻADNEJ!!!!!!!!!!!!!!!!! sytuacji stuprocentowej?!! Widział ktoś taką? Wolny Machaja? Słabo.. gdyby nie ten debil Wilusz i genialny Buzała to byłoby w pizdę.

Inna sprawa, że z drużynami Probierza coś nam nie idzie ostatnio. Z Wisłą w papę dwa razy, teraz Bełchatów na remis, wcześniej też chyba nie było za dobrze.(mogę się mylić, nie chce mi się sprawdzać teraz)
25 listopada 2012, 01:19 / niedziela
Z Jagiellonią ze zmiennym szczęściem, ale z pucharów nas wysadzał.
25 listopada 2012, 01:42 / niedziela
A ja jednak doceniłbym ten remis. Bot gryzł trawę, jeździł na dupach i co tylko. Zobaczycie, że jeszcze nie jednym urwie punkty. Moim zdaniem przegraliśmy (bo tak trzeba to nazwać, mimo mojego pierwszego zdania) ten mecz w głowach. Nasi za bardzo chcieli, a jak się za bardzo chce to wiecie jak to wychodzi. My po prostu nie umiemy być faworytem i tyle. Mogę się założyć o powiedzmy dwie stówki, że wygramy i z Zagłębiem i Górnikiem, ponieważ nie będzie takiej presji, jak w meczu z ostatnią drużyną w tabeli. Ktoś w to wchodzi?:)
25 listopada 2012, 02:33 / niedziela
Kiedyś tak robiłem i ubezpieczałem swój ból po porażkach Lechii kasą od buka, ale co innego ciągnąć od buka, co innego od Lechisty. ;)

Ale chętnie w to wejdę, bo 6 pkt w dwóch ostatnich meczach to opcja możliwa tylko przy duuuużej ilości szczęścia, ale może umówmy się że te dwie stówki w razie przegrania w zakładzie wpłacimy na jakiś sensowny cel, typu nasze drużyny młodzieżowe, bo ja nie nazywam się Jenek Błażej i na porażkach Lechii bogacić się nie zamierzam. ;)
25 listopada 2012, 03:06 / niedziela
Nie szukajcie usprawiedliwienia remisu w Probierzu, nie ma czegoś takiego jak niezawodny patent na Lechie czy kogokolwiek innego. Ktoś tu na forum zauważył że najgorzej gramy z outsiderami bo nie umiemy zdominować gry,
i to jest prawda. Pewnie będzie tak że z Zagłębiem będziemy się męczyć a z Górnikiem wygramy lekko.
Cały urok :)
25 listopada 2012, 06:13 / niedziela
Jamesiebondzie
Gdyby Twój ulubieniec książkowo-filmowy miał taką wiarę we własne/swej drużyny możliwości i podejście do tematu to by go odjebali w pierwszym odcinku...

lukash
poważnie stawiałeś kasę na porażkę Lechii?
nosz kurwa. są pewne granice!
i jeszcze się z tym afiszujesz na forum...?
idź na spacer i poważnie przemyśl swoje postępowanie. może jeszcze nie jest za późno.

co do meczu...
gdyby to byli pracownicy którym całość pensji płace ze swoich, to bym ich wszystkich wypierdolił w okolicach 14. ;) minuty za brak zaangażowania

a wracając do pensji...
Rasiak pobiera swoją w całości, czy się z kimś działkuje?
bo coraz grubsze ploty zaczynają krążyć po mieście...
25 listopada 2012, 11:03 / niedziela
wiernylechii
A gdzie ja napisałem że dzielę kibiców na lepszych ( wyjazdowych ) i gorszych bo nie pojechali ? Tak wiem że nie jest wychowankiem Lechii, ale traktuję go jako Lechistę bo na pewno nim jest. A teraz do rzeczy.
Pierdolisz takie kocopoły że czytać tego się nie da. Wiśnia ikoną Lechii ? Czy Ty wiesz co to znaczy ? IKONĄ to jest ROMAN ROGOCZ, ROMAN KORYNT i jeszcze wielu innych ale nie Wiśnia. Czym on niby się zasłużył na takie miano ? Że kopie piłkę w Lechii tyle lat ? A może jest za słaby i nikt go nie chce ? Zresztą jak przewidywałem znów opierdalał się cały mecz jak i reszta ( żeby nie było że tylko on winny ) i znów dał powód żeby pominąć go przy ustalaniu składu na kolejny mecz. Już wolę patrzeć jak Łazaj marnuje jakąś sytuację, ale przynajmniej zapierdala w przeciwieństwie do Wiśni. Czy to nie po jego nie po jego wejściu gra jakoś się rozkręciła ? Nie wiem może kurwa ślepy jestem, może z trybuny inaczej to wygląda ale patrząc po wpisach inni też to zauważyli.
Tyle bo nie chce mi się kopać z koniem, który nie zauważa tego co inni.

Na koniec pozdro dla załogi pewnego busa - wyjazd z Wami był zajebisty. Do następnego ale to już na wiosnę. Ten wąs ............
25 listopada 2012, 12:02 / niedziela
Dokładnie jak ktoś wcześniej napisał jebać mgłe i policje.
25 listopada 2012, 13:00 / niedziela
Zgadzam sie w 100 % z LGPG,z całym szacunkiem dla Wiśni ale jest za słaby na wyjściową jedenastkę , co z tego że czasem coś strzeli, ale potem na 6 spotkań z rzędu w których przechodzi obok meczu.Jeśli tak to ma wyglądać to zdecydowanie wolę by młodzi się ogrywali w miejsce Wiśni.Chciałbym jeszcze poruszyć temat Pietra, na pierwszy rzut oka widać że chyba się chłopina zaszył i nie pije ale jak dla mnie to również może być maxymalnie zmiennikiem w naszej drużynie,Ja bym w jego miejsce wstawił Kolombo.Bobo mówił że Pietrowski to taki typowy piłkarz 80/20 , 80 % defensywa a 20 % ofensywa.Kolombo to nominalny obrońca więc na pozycji defensywnego pomocnika zapewne by się sprawdził.Potrzeba nam w środku pola zawodnika zdecydowanego, mobilnego, ruchliwego i co najważniejsze takiego który potrafi podać a nawet strzelić.No i Rasiak ten jako trzeci , ale o nim nie będe się wypowiadał bo chyba nie trzeba.Podsumowując, Wiśniewski, Rasiak ,Pietrowski out! z Zagłębiem będziemy mieli ciężki mecz i chłopacy będą musieli się postarać by 3 pkt zostały w Gdańsku bo Lubinianie to nie są chłopcy do bicia, dosadnie pokazują to ich dwa ostatnie mecze wyjazdowe ze Śląskiem i Polonią Warszawa,obie te potyczki zakończyły się zwycięstwem Zagłębie.Wszyscy na mecz!
Ave Lechia
25 listopada 2012, 13:24 / niedziela
konik posprzatales juz corse :)?
25 listopada 2012, 13:27 / niedziela
Bobo niech da pograc temu Kolombo na 10 minut go wpuszcza ,co ona ma zrobic w 10 minut .
25 listopada 2012, 13:29 / niedziela
fafankulo- staaare dzieje, nie wiem czy ten twor dzis zasluguje na nazwanie go Lechia. Czlowiek byl mlody, a czasy byly sprzedajne.
25 listopada 2012, 13:31 / niedziela
Barni, dzisiaj dam rade :)
25 listopada 2012, 13:50 / niedziela
Młoda Lechia 4-0 Młody Bełchatów ;)
25 listopada 2012, 14:02 / niedziela
Zapomniałem, Duch do zobaczenia na następnym wyjeździe, bo na tym niestety nie dane mi było trafić pod bramy stadionu :)
25 listopada 2012, 15:26 / niedziela
W ogóle było jakoś dziwnie, to wejście na stadion zajęło 5 minut. Więc w sumie nikt pod tą bramą nie stał:)
25 listopada 2012, 15:29 / niedziela
Ale na bank będą na Polonii, przy czym jak dla mnie nie będzie to mecz wyjazdowy, tylko wyjściowy :)
25 listopada 2012, 18:39 / niedziela
Fafankulo, ja sie staram być realistą i cieszę się tym co mam, a nie martwię tym, czego nie mam. Jakbym się nastawił, że będziemy mistrzem albo vice to mógłbym za bardzo przeżyć niepowodzenie. Na ten sezon dla mnie super będzie miejsce w pierwszej połowie tabeli po tym co widziałem w zeszłym. W przyszłym w w pierwszej ćwiartce a za dwa lata się zobaczy :-) Jak dla mnie nie można iść na skróty bo się kończy jak Wisła. Tylko ciężka praca z tym co się ma u siebie a potem dokupowanie z rynku a nie odwrotnie. Nawet jeżeli drużyna zacznie regularnie zajmować miejsca pucharowe dopiero za kilka lat. Oparcie się wyłącznie na najemnikach dobrze się nie kończy, nawet jak Kuchar wyda na nich te obiecane miliony.

Na mecz z Lubinem idę pełen wiary i nadziei bo gramy u siebie z drużyną do pokonania i mamy jeszcze szanse (matematyczne) na wicelidera po rundzie jesiennej ze stratą 2 punktów do lidera :-).
25 listopada 2012, 18:46 / niedziela
Piłkarz to z zasady najemnik. Poza tym mamy trochę za mało by się na tym opierać Ważniejszy jest raczej odpowiedni dobór tych najemników, także pod kątem charakterologicznym. Poza tym to wieczne odkładanie grania o coś o parę lat strasznie mnie wkurwia. W nas wyrobiono jakąś zjebaną mentalność ,że zawsze trzeba się cieszyć z tego co jest , zamiast myśleć o tym co zrobić by było lepiej tu i teraz , a nie za kilka lat
25 listopada 2012, 19:55 / niedziela
Edwin, ja niczego nie odkładam. Po prostu jeżeli nie będziemy po sezonie na pudle ale na piątym miejscu to się będę cieszył a nie domagał zmiany trenera i wypierdolenia połowy składu bo to będzie oznaczało progres w porównaniu do zeszłego sezonu. Po co być mistrzem albo vice żeby potem dostać w dupę w pucharach i to w żałosny sposób a potem grać padakę w lidze (oczywiście wiesz jakie drużyny mam na myśli po dzisiejszych meczach i na kolejny tytuł mistrza czekać 20 lat. Dalej jestem zdania, że nie mamy drużyny psychicznie przygotowanej do walki o najwyższe cele. Do tego trzeba mieć doświadczenie, którego zdobycie musi zabrać jakiś czas w górze tabeli (na co mamy szanse). Widać jak psychika jest ważna zwłaszcza u młodych piłkarzy - paru młodych w tym sezonie na siłę namaszczano na kolejnych Lewandowskich i dupa :-) Co pokazał Milik w tej kolejce albo Wszołek ? Dziś pompują Pawłowskiego w C+, mam nadzieję, że trochę z niego zejdzie na PGE za tydzień po meczu. Jak zaproszą do TV Łazaja to się zacznę o niego martwić. Powoli do przodu i będziemy kiedyś jak Barcelona (tez nad morzem i też wolne miasto :-)).
25 listopada 2012, 20:23 / niedziela
Trochę racji masz w tym co piszesz. Też nie jestem zwolennikiem żadnych rewolucji. Natomiast z dwoma kwestiami kompletnie się nie zgadzam. Po pierwsze uważam ,że mówienie ,że po co nam mistrz albo puchary, bo dostaniemy w dupe to według mnie kompletna bzdura. Dostaniemy w tych pucharach wpierdol jak każda polska drużyna ,ale zagrajmy w nich w końcu! Zawsze moim marzeniem był wyjazd na mecz pucharowy Lechii, lata mijają i zawsze ta sama gadka , nie jestesmy gotowi, bedzie wpierdol itd.. No i niech bedzie ,niech kolejny sezon będzie słabszy. To jak się bać wyjsc z domu bo kamien na głowe spadnie. No to niech spada , raz się żyje
25 listopada 2012, 20:34 / niedziela
"Po co być mistrzem albo vice żeby potem dostać w dupę w pucharach i to w żałosny sposób "

James - sorry, ale zawsze bede tepił takie wypowiedzi, dla mnie MISTRZ POLSKI jest celem samym w sobie a nie jakies tam puchary. Jesli zdobylibysmy MP to traktowałbym to jak osiagniecie szczytu, puchary jako bonus i chuj!, jak wyjdzie tak wyjdzie. Ja sie LM nie racuje.

TYLKO LECHIA!
25 listopada 2012, 20:43 / niedziela
Mnie też to wkurwia. 5 lat temu była gadka, że w dokładnie tym, obecnym sezonie Lechia będzie mistrzem. Potem odkładanie, że już za chwilę, już za 3 lata Lechia będzie wielka. Teraz przyszedł Bobo i też stara śpiewka, że za 2 - 3 sezony chce dopiero ugrać puchary. My już przez to pierdolenie przechodziliśmy panie Bobo i nikt tu nie będzie pana trzymał tyle czasu, jak nie będzie wyników teraz. Mamy 5 miejsce z szansami na podium, jest przerwa zimowa, można wzmocnić skład, zrobić wszystko by Traore został, dorzucić jakiegoś NAPASTNIKA, a nie drzewa wystawiać na szpicy, kogoś do rozegrania typu Mila i atakujemy czołówkę.

Oczywiście nie we wszystkim co tu napisałem Bobo ma najwięcej do powiedzenia. Jest przecież "niezawodny" Mr. Kuchar, któtego nie sposób nie wymienić pisząc o Lechii w kontekście sukcesów.
26 listopada 2012, 09:18 / poniedziałek
Ricardinho choć strzelił dla Lechii Gdańsk gola z karnego, będzie musiał tłumaczyć się przed trenerem Bogusławem Kaczmarkiem.
Wszystko dlatego, że Brazylijczyk w Bełchatowie samowolnie podjął się wykonywania jedenastki. Był to czwarty rzut karny gdańszczan w ostatnich sześciu meczach. Trzy poprzednie na gole zamienił Abdou Razack Traore. W starciu z PGE GKS Bełchatów reprezentant Burkina Faso nie mógł zagrać z powodu dolegliwości kręgosłupa. Do strzelania jedenastki Bogusław Kaczmarek wyznaczył Piotra Wiśniewskiego, a na jego zastępcę wybrał Piotra Brożka. Jednak gdy sędzia odgwizdał faul Macieja Wilusza właśnie na Ricardinho w szesnastce, do piłki podszedł... Ricardinho, który złamał nie tylko przedmeczowe ustalenia, ale również niepisaną zasadę, że nie strzela piłkarz, który był faulowany.
– Zachowanie Ricardinho było niewłaściwe. Decyzję odnośnie tej sprawy podejmie sztab trenerski po rozmowie z drużyną. Trzeba ocenić też postawę innych piłkarzy, co mówił kapitan lub czy Wiśniewski nie był za bardzo zdecydowany, aby strzelać – mówi nam trener Bogusław Kaczmarek.

PS
26 listopada 2012, 09:22 / poniedziałek
Sytuacja jak kiedys w Polonii. Rysiek ma szczescie, ze to strzelil.
26 listopada 2012, 10:49 / poniedziałek
Myślę, że nie ma co się do niego przypierdalać skoro strzelił gola. Co innego gdyby spudłował, wtedy można by mieć pretensję o to że się nie posłuchał
26 listopada 2012, 11:02 / poniedziałek
Jest się o co przyjebać, bo to pokazuje że w drużynie za gówno ma się zdanie trenera a to chyba o to chodzi, że trener ma rządzić piłkarzami?
26 listopada 2012, 12:20 / poniedziałek
Wszystko ok, ale ja nie widziałem ani protestów Wiśni, ani Brożka. A chwilę to wszystko trwało.

Żaden się do strzelania nie palił, co - zwłaszcza w przypadku Wiśni - jest dość dziwne.

Zatem naprawdę. Wolę pewny strzał Ricardinho niż wymuszony regulaminem klops Wiśni. Myślę, że panowie powinni to sobie samy wyjaśnić, zamiast wyciągać poza szatnię.
26 listopada 2012, 13:05 / poniedziałek
Wiśniewski był wkurwiony, chyba jako jedyny nie cieszył się z bramki. Zresztą trudno o większego egoistę boiskowego od niego... on chyba mecze sam ze sobą rozgrywa. Lewą stroną nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia (Brożek-Wiśnia), jedyne ciekawe akcje szły prawą stroną w trójkącie Ricardinho-Deleu-Machaj.
Brazylijczyk źle zrobił olewając polecenia Bobo. Mam nadzieję, że to jednorazowy incydent. Koleś się stara, gra zespołowo i chce pokazać, że gdy nie ma Razacka na murawie to on może pociągnąć ekipę w ofensywie. Chwała mu za to, ale jednocześnie karny kutas za samowolkę.
26 listopada 2012, 13:08 / poniedziałek
Zadymy nie ma co robić, ale zostawić bez echa też nie można.
Bo gdyby nie strzelił to pierwszy kro do rozjebania atmosfery w drużynie błby zrobiony.
Może Bobo powinien zweryfikować kto strzela karne? Niech zrobi konkurs karnych na treningu.
Bo Rysiek strzelił pewnie, widać że chce grać pierwsze skrzypce jak nie ma Razowego.
Wiśnia raczej do tej roli się nie pali na co zresztą obecna forma nie daje mu takich powodów.
28 listopada 2012, 10:04 / środa
Wiemy za to, jaką karę poniesie Ricardinho. Przypomnijmy, że Brazylijczyk w ostatnim meczu z GKS Bełchatów strzelił wyrównującego gola z rzutu karnego, choć nie był do tego wyznaczony.
- W szatni nic się nie działo, bo zdobył bramkę - powiedział nam Piotr Wiśniewski, który miał podejść do tej jedenastki.
Ricardinho kary wychowawczej jednak nie uniknie.
- Do naszego wyjazdu na zgrupowanie w Turcji ma nauczyć się kilkudziesięciu słów po polsku. Poza tym przeznaczy pewną kwotę, na razie do ustalenia, np. na kolację z zespołem. Karę przyjął chyba ze zrozumieniem - zdradził nam "Bobo" Kaczmarek.

DB
28 listopada 2012, 12:04 / środa
Rysiek zaczął grać z Deleu i Deleu teraz błyszczy. Taka prawda. Wciąż wydaje mi się trochę drewniany, ale dzięki dużemu zaangażowaniu wiele wnosi. Nie wiem, czy się nie mylę, ale gostek miał udział chyba w większości ostatnich bramek Lechii. Akcja z ręką w polu karnym tego debila z żydzewa, czerwo dla drugiego artysty z żydzewa - to "sprowokował" łamane przez "wykreował" Deleu.
28 listopada 2012, 12:16 / środa
Dla mnie Deleu to najlepiej grajacy prawy obronca w naszej lidze jezeli chodzi o ofensywe. W defensywie gorzej sie troche prezentuje ale to tez wynika z tego, ze czesto zapuszcza sie do przodu a przez to traci sporo sil. Na pewno jest lepszy od JAnickiego na tej pozycji.
28 listopada 2012, 12:28 / środa
Dla mnie Deleu przypomina trochę takiego mula jak Marcello ( tego z Realu) . Jest nawet bardziej zwrotny. On ma szanse się rozwijać i osiagnąć podobny poziom. Patrzcie na tego gostka Paulinho, który grał w ŁKS-ie . żadne fajerwerki ale teraz strzela gole dla canarinhos . Jednak w dzisiejszej piłce dobrze radzący sobie w ataku boczni obrońcy są w cenie. Roberto Carlos był słaby w obronie ale w ataku dość szybki, z niezła techniką uzytkową no i straszną pydą w nodze uchodził za najlepszego na swej pozycji . Dla mnie Piszczek prezentuje sie jeszcze lepiej niz ówczesny Carlos oczywisie z pominieciem sily strzału, bo takich piłkarzy na swiecie moze jest kilku.
A co do kary dla Ricardinho: jest za niska, powinni rozszerzyć listę gości na tej kolacji o co najmniej jedno miejsce - dla mnie :)
17 stycznia 2013, 13:00 / czwartek
Wrócę do tego meczu, bo małe echo jest. Proszę o kontakt kolegę, do którego pewnie też papierowe echo przyszło dzisiaj. GG : 4679611
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.024