Gdańsk: piątek, 23 października 2020
FORUM
Podstrony:


KHL czyli Rosyjska liga hokejowa w Gdansku...

strona 2/2

2 lutego 2013, 10:30 / sobota
Matti
Wszystko ok tylko czasy trochę inne jak nie zauważyłeś. Ja też śmigam na Lechię ponad 30 lat, też chodziłem na żużel i czasem na Stocznię. Też ich dopingowałem, ale tylko werbalnie ponieważ barwy to rzecz święta. Skoro chodzisz tyle na Lechię to pewnie wiesz że kibice Wybrzeża przychodzący na T29 nie mogli paradować w swoich barwach po stadionie, natomiast Lechiści zawsze w barwach biało - zielonych pojawiali się na żużlu. Inne barwy miałem tam tylko wtedy gdy jacyś kibice z Bydgoszczy obdarowali barwami sporą grupę Lechistów która pojawiła się tam po jakimś meczu na T29. Sam byłem nie raz na wyjeździe Wybrzeża ( turystycznie i dla rozrywki bo akurat Lechia nie grała ), ale zawsze w barwach Lechii dopingując ich werbalnie ( co uważam za normalne - w końcu to klub z mojego miasta ). To samo tyczyło się Stoczniowca. Drugą, bardzo ważną rzeczą były kwestie finansowe. Kiedyś można było sobie pozwolić na bycie w jeden weekend na trzech meczach - Lechia, hokej i żużel. Teraz już ze względów finansowych jest to mało prawdopodobne, większość musi wybierać. Rodzinny wypad na jedna imprezę sportową to wydatek ok 100-150 PLN więc trzeba rozważnie gospodarować rodzinnym budżetem. Pamiętajcie że teraz mamy tą przewagę iż posiadamy nowoczesny stadion i on powoduje że często wybór jest słuszny - Lechia. Mamy konkurencję w postaci Ergo Areny - tyle że dyscypliny nie są już tak popularne w Gdańsku.
Podsumowując jeśli powstanie taki cyrk to może odciągnąć jakąś część ludzi od meczy Lechii, ale też nie aż w takim stopniu ( przerwa zimowa w lidze trwa 3 miesiące ) jak by się nam wydawało. Wszystko zależy od poziomu sportowego jaki to będzie prezentować. Mam tylko nadzieję że Lechia swą postawą w lidze będzie przyciągać więcej kibiców bo oni są nam niezbędni by osiągnąć większe sukcesy.
AVE LECHIA !
2 lutego 2013, 16:19 / sobota
Duce

Taa, być może masz rację co do ad personam, jednak krew się we mnie gotuje, jak czytam takie kretynizmy. Nic nie wiesz o Stoczniowcu. Ile razy byłeś na meczu? Bo sądząc po jakości retoryki niewiele.

Nie wiem, o co chodzi z tą arką? Co to za bezsens. Chyba, że uważasz, że nowy gdański klub, zbudowany specjalnie po to, żeby grać w KHL to jakieś wszelkie zło. Jeśli tak, to znaczy, że nie masz pojęcia o hokejowych realiach.

Ile razy byłem na Konwiktorskiej? Dwa razy. Dwa razy incognito na meczach z Lechią. Zawsze siedząc na samym końcu kamiennej, jak najbliżej sektora gości. Przez ostatnie 8 lat nigdy nie byłem na meczu innej drużyny, niż Lechia. Jedynie za granicą. Więc nie wymądrzaj się na mój temat, bo ja średnio oglądam na żywo po 5-6 meczów w sezonie, mimo iż na Lechię mam 350 kilometrów.

Czy podnosiłem klub własnymi rękami, czy pieniędzmi? Owszem. Jak my wszyscy. Brałem udział w spotkaniach z Kosteckim, w spotkaniach z przedstawicielami magistratu. Pieniądze również się znajdywało.

No i co do kupowania miejsc w lidze. Zrozum wreszcie, że nowa drużyna, to nie Stoczniowiec. To twór - owszem - komercyjny. Coś zupełne nowego. Coś, co jeśli wypali, może zainteresować kibiców hokeja w Polsce i pozwolić mu w końcu odżyć.

Dla mnie jeden chuj, czy to będzie grało w Gdańsku, czy gdzie indziej. To nie jest coś, co może mi zastąpić Stocznie. To coś, co może przynieść pieniądze na polski hokej. I w efekcie przywrócić blask PLH i odrodzić Stocznię. Na tę chwilę w Gdańsku mamy najlepszą szkółkę hokejowych juniorów. I szkolimy ich dla potrzeb takiej Cracovii, albo Katowic. Bo u nas nie mają gdzie grać.

Takim pierdoleniem, jak "podnieśmy Stoczniowiec", wiele się nie zdziała. A jeszcze mniej pierdoleniem "podnieście Stoczniowiec". Więc nie dziw mi się, że drażnią mnie takie wpisy, jak Twój.
2 lutego 2013, 16:37 / sobota
Prawda.

Widzisz, pierwszy mecz Lechii, który oglądałem na żywo to Lechia - Błyskawica Postolin. To było dobre 12 lat temu i pamiętam, że wygraliśmy 8:2. Botem byłem już na niemal każdym meczu u nas. Pamiętam pogromy, takie jak z Mewą, Nadmorzaninem, czy Waplewem (Bączek strzelający karnego!).

To było w A-klasie, zatem Twoja zajebista teoria o tym, że kibice tacy, jak ja robią wszystko dla miejsca w tabeli jebie się w gruzy. Ja zakochałem się w Lechii, jak była w swoim najgorszym możliwym momencie. Kiedy grali tam tacy piłkarze, jak Paulewicz, Stolc, czy Wilk. I oczywiście Bączek.

Najbardziej żałosnym zachowaniem jest pokazywanie swej wartości, przez deprecjonowanie innych. Zapamiętaj to sobie, Prawdo.
2 lutego 2013, 18:44 / sobota
Panowie...

Z tego co czytam, to nawet nie wiecie, ze Lechia tez miala sekcje hokeja na lodzie i brala udzial w rozgrywkach ligi regionalnej (3 liga) w latach 40 - 50. Druzyne miala wowczas Koscierzyna, Kwidzyn czy Sopot. Stocznia Polnocna - pozniejszy Stoczniwoiec gral na lodowisku przy Marynarki Polskiej i nikt go nie przywiozl w zadnej teczce z Katowic czy innego miasta. Towarzysze zbudowali Olivie w ramach "przentu" za wydarzenia z lat 70-tych. Pierwotnie hala miala stanac w Bytomiu jako obiekt dla hokejowej Polonii...Stalo sie inaczej i jest u nas. W roku 1972 przemianowano Stocznie na Stoczniowca i ten trwa do dzisiaj, jednak juz bez pierwszej druzyny :( Wg mnie wszelkie twory typu Olivia to tylko i wylacznie komercja w stylu Atom czy Asseco Prokom. Dla fanow hokeja - prawdziwa gratka, dla kibicow Stocziowca niestety zadna pociecha, bo my chcemy naszej Stoczni, na Olivii...:) Pozdrawiam
3 lutego 2013, 21:13 / niedziela
gratuluję duchu, że z tego bełkotu (pół)prawd coś wyłapałeś ale tłumaczeniem się, że byłeś na takim czy innym meczu ulegasz presji ciołków i przyjmujesz ich system dzielenia kibiców a co gorsze tworzenia pewnej gradacji. To jest chore jak ich zakwaszone umysły. Jeśli to dla was za mądre , to poczytajcie chociaż czym ma być to forum
4 lutego 2013, 16:05 / poniedziałek
Lille 1 – sam jesteś kurwa ciołek.

Tak !!! na stadionie była, jest i powinna być gradacja.
Tu nie ma demokracji.
Liczy się siła i musi być charakterny przywódca, bo się burdel zrobi.

Teraz masz o tyle lepiej, że stadion jest duży i można niestety powiedzieć dla każdego znajdzie się miejsce.

I dla fanatyka, i dla wpierdalacza kiełbas, który przyszedł wyłącznie obejrzeć marnej jakości widowisko.

Co byś chciał demokrację ?
I wieszać sobie flagi Izraela albo tęczowe ?

Czy może jesteś z tych onetowych dla których flagi to niepotrzebne szmaty, a oprawa i doping to niepotrzebne wygłupy małolatów, które TOBIE wiernemu kibicowi nie pozwalają w spokoju obserwować widowiska ???

A może jednak jesteś z tych, którzy gdy padli Władcy Północy mało co się nie zeszczałeś ze szczęścia przypisując po części sobie nie swoje zasługi ???
Czyli co - jednak HIOPKRYTA ???!!!

Idź do Biedronia albo Grodzkiego na skargę, tam na pewno ciebie wysłuchają.

-----

Duchu…

Jeżeli chodziłeś na SerieA to + dla ciebie.
Jeżeli próbowałeś i starałeś się swoim działaniem nie doprowadzić do upadku Stoczniowca to tym bardziej się tobie dziwię, że patrzysz entuzjastycznie na pomysł przywiezienia drużyny w walizce.

Gdzie barwy, tradycja ???

Ja tylko napisałem, że to mi się nie podoba.
Sam nie mogę o sobie napisać że jestem kibicem Stoczniowca, co najwyżej sympatykiem.
Na meczach bywałem sporadycznie.

Masz nadzieję, że nowa drużyna przyciągnie ludzi i sponsorów.
Ale…
Jeżeli tak by się w rzeczywistości stało to tym bardziej się tobie dziwię, że popierasz taki pomysł, bo to oznaczałoby definitywny koniec Stoczniowca i nie tylko sportowego ale co ważniejsze kibicowskiego.
Bo tylko przy wsparciu kibiców można coś podnieść niezależnie od dyscypliny sportowej, no chyba, że nie zależy komuś na kibicach a wyłącznie na konsumentach
W przeciwnym wypadku za 2 lata nikt by nie pamiętał, że taka drużyna jak Stoczniowiec w ogóle była. Stąd moje prztyki i uwagi odnośnie Ary, mi to zalatuje tym samym. Kibic sukcesu pójdzie wszędzie.

A barwy, a tradycja – chuj tam, ważne że fajnie się po lodzie ślizgają, biegają za piłką czy rzucają do kosza.

Już drużyna z Sopotu przeniosła się ze swoimi tytułami do Gdyni.
Taki modern basket, czy to jest ok. ???
4 lutego 2013, 16:08 / poniedziałek
Myślę, że ewentualna reaktywacja Stoczniowca i powstanie nowego klubu KH Olivia nie są to projekty wzajemnie się wykluczające i konkurujące ze sobą. Ewentualnie reaktywowany Stoczniowiec mógłby tylko na takim sąsiedztwie skorzystać (np. wypożyczenia zawodników). Każdy wie, kto ogląda i interesuje się NHLem i jednocześnie chodził na hokeja, na Stocznię latami, jaki poziom reprezentuje polski hokej, jakie łamagi grają w polskich klubach - chyba jeszcze większa przepaść dzieli ligowy polski hokej niż ligową polską piłkę od poziomu światowego tych dyscyplin. Dlatego też chętnie zobaczę w Olivii hokeistów klasy światowej i zespół, który będzie się potykał z międzynarodowymi gwiazdami, tworzył będzie emocjonujące widowiska, po prostu dobrą jakość. Choć sądzę, iż to tylko są mrzonki i wszystko padnie, czy raczej rozejdzie się po kościach albo znajdzie urzeczywistnienie gdzie indziej np. w Warszawie. Oby nie. A Stoczniowiec, cóż jak zmartwychwstanie, to również nie wykluczam reaktywacji mojego zainteresowania jego grą w polskiej lidze, choć raczej tylko na zasadzie sentymentu, bo dobrej gry i sukcesów nawet na krajowym podwórku raczej nie należy oczekiwać, chyba że zdarzyłby się cud. Póki co nie widzę w najbliższej przyszłości przesłanek do budowy dobrego hokeja w Gdańsku na bazie tradycji Stoczniowca. Na razie szkolimy w Gdańsku młodzież na potrzeby innych klubów, niestety tak jest. A wracając do KH Olivia… że to niby komercja i cóż z tego, w dzisiejszych czasach wszystko do tego zmierza, nie ma już klubów powstających oddolnie, zakładanych przez kilku pasjonatów, którzy zgłaszają się do rozgrywek (no może dzieje się tak jeszcze w niższych klasach rozgrywkowych). Ale któż zresztą zechciałby takie coś oglądać, takie wuefy? Rodziny i znajomi? Dziś kluby to przedsiębiorstwa usługowe. Dotyczy to prawie wszystkich topowych dyscyplin. Jako że nie jestem raczej „patriotą” licencji ani starego szyldu, interesuje mnie konsumpcja dobrej jakości usługi widowiska sportowego, czyli takiej usługi, która będzie przynosiła zadowolenie i satysfakcję, a nie poczucie absmaku, straty czasu i pieniędzy, nie odczucie nabicia w butelkę, zrobienia w balona przez wykonawców i organizatorów jakieś kiepskiej mitręgi, pozorującej daną dyscyplinę sportową. W jaki sposób dobrej jakości hokej będzie zaintronizowany w Gdańsku, czy przywieziony w czarnej teczce, spadnie z kosmosu lub na spadochronie, czy będzie kaprysem jakiegoś biznesmena, czy wypadkową innych okoliczności, dla mnie nie gra roli. Czekam na dobry hokej w hali Olivia.
4 lutego 2013, 16:29 / poniedziałek
Duce - przecież ja od samego początku piszę (choc może nie wystarczająco dobitnie), że ten pomysł z KHL ma służyć kibicom HOKEJA.

Na tę chwilę nie da sie odbudować Stoczniowca. Zależy mi przede wszystkim na tym, by polski hokej znów zaistniał. Wtedy będzie możliwość, by odbudować nasz klub. Póki co jednak nawet gdyby się udało, to tylko doraźnie. Polska jest trzecią europejską ligą. Tu najpierw trzeba zreformować cały system. Sprawić, by hokej był popularny i atrakcyjny. By liga zaczęła przyciągać kibiców. A wtedy znajdzie się kasa, by ratować Stocznie. Dla mnie ta Olivia nigdy nie będzie Stoczniowcem, ale postrzegam ją jako szansę na uratowanie tego wspaniałego sportu w Polsce.

A co do drużyny z Gdyni... Chuj z nimi, w Sopocie i tak został Trefl. Tam nastąpiła po prostu wymiana. Wierzbicki oddał Prokom do Gdyni, bo i tak (mimo iż jest jego twórcą) miał już w nim mało do powiedzenia. W zamian dostał Atomówki, a koszykówkę w Sopocie reaktywował po swojemu. To nie jest głupi gość;]

Lille1 - Wiesz, każdy swą przynależność kibicowską ocenia po swojemu. Ale mimo równic chyba nie powinniśmy się obrażać. Ja się odezwałem niegrzecznie do Duce i to było żałosne. Po prostu każdy chce jak najlepiej, ale nie zawsze nasze myśli podążają tymi samymi drogami.
4 lutego 2013, 16:52 / poniedziałek
Castorp - dokładnie to samo napisałem. O to w tym właśnie chodzi.
4 lutego 2013, 19:07 / poniedziałek
Duce, wszystko to co piszesz to święta prawda. Jednak o jednym należałoby jeszcze powiedzieć. O ogromnym zagrożeniu finansowo-marketingowym dla Lechii. Jeśli taki twór powstanie jestem przekonany, że to bardzo niekorzystnie wpłynie na nasz klub. Począwszy od sponsorów, poprzez frekwencje, na relacjach społecznych kończąc. Dziwię się, że wielu wydawałoby się rozsądnych kibiców, popiera działanie polegające na strzeleniu sobie w stopę. Sam jestem sympatykiem Stoczni, pamiętającym czasy Bagińskiego (Sylwka), kiedy to w przerwach zimowych śmigało się na hokej ale Lechia, to zawsze było, jest i będzie dobro najwyższe. Kiedy Świętości coś zagraża jestem zdecydowanie na NIE !!!
4 lutego 2013, 20:26 / poniedziałek
kiko77

Twierdzenie, że cokolwiek, a już w szczególności hokej, może w jakikolwiek zaszkodzić Lechii, to jest jakiś żart. Przez wiele lat Stocznia grała w PLH, nagminnie ocierając się o podium. W tym czasie Lechia grała w rozmaitych klasach rozgrywkowych. Jednak z pominięciem może A-klasy, to Lechia zawsze miała większą frekwencję i większe pieniądze od sponsorów.

Świętości Lechii nic nie zagraża, bo owa świętość rodzi się w naszych sercach. Ale budżetowi też. Jeśli już, to Kuchar.
14 lutego 2013, 19:00 / czwartek
Podczas moskiewskiego kongresu gdański klub reprezentowali Antanas Sakavickas, generalny manager klubu Błażej Jenek i jako dyrektor obecnej Hali Olivia - Marek Kostecki.

Trojmiasto.pl
14 lutego 2013, 19:19 / czwartek
Jak Kostecki i Jenek się do tego zabierają to ...... możemy spać spokojnie ;)
Swoją drogą brak tam jeszcze sekretarza, może Zdzisiu Kręcina no i prezesa społecznego 50 tyś. Grzesia L.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.315