Gdańsk: niedziela, 24 stycznia 2021
FORUM
Podstrony:


Ruch Chorzów- Lechia Gdańsk 26.07.2013

strona 2/2

26 lipca 2013, 20:18 / piątek
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
26 lipca 2013, 20:20 / piątek
Kolejny dobry (a może nawet bardzo dobry) występ Dawidowicza. Chłopak ma potencjał. Jeżeli zagra na podobnym poziomie całą rundę, to zarząd czym prędzej powinien mu zaproponować porządny kontrakt ( również z odpowiednią sumą odstępnego na wypadek transferu).

Poza tym - mecz jak mecz. Typowa ligowa młócka. Dwie piękne bramki, kiks Bąka i niewykorzystane sytuacje Sultesa oraz Grzelczaka.

Za tydzień czas w końcu na zwycięstwo.
26 lipca 2013, 20:34 / piątek
banalne, ale konieczne są wzmocnienia, Kugiel, Grzelczak, Tuszyński, Duda, Wiśnia, Kacprzycki, Frankowski mogą walczyć co najwyżej o ławkę rezerwowych i na razie o nic więcej, jeżeli mamy grać młodzieżą to tylko "Dawidowiczami" ;-)
26 lipca 2013, 20:35 / piątek
Wiśniewski po dwóch ostatnich meczach powinien wracać z Chorzowa pieszo, a najlepiej niech się gdzieś zgubi po drodze. Niech dołączy do Machaja i Dudy w rezerwach, może to nauczy go, że sam na boisku nie jest i nie jest żadną gwiazdą żeby za każdym razem próbować iść sam. Poza Dawidowiczem młodzi po dzisiejszym meczu powinni jeszcze sporo potrenować zanim pograją w Ekstraklasie (patrz dośrodkowanie Kacprzyckiego w końcówce). Kiedy w Lechii będzie napastnik? Od Centarowicza nie było ani jednego...
26 lipca 2013, 20:50 / piątek
Nie chcę nikogo bronić ale wypierdalacie wszystkich po kolei ale szczerze
ile Kugiel miał sytuacji ? Wiśnia dzisiaj przeciętnie ale zawsze po meczu psy na nim wieszają no chyba że coś strzeli.
Grzelczak w sytuacji sam na sam zachował się jak junior ale poza tym jednym nie popełniał rażących błędów.
Matsui dzisiaj słabiej a i tak wyróżniający się zawodnik
Ogólnie mało strzałów i sytuacji, mecz wyglądał jakby był ostatnim w sezonie
26 lipca 2013, 21:54 / piątek
Boże ale anty futbol
A już chuj mnie strzelił jak pan redaktor stwierdził, że biedny ruch ma ograniczenie finansowe do 15 tysi.
Ja bym za to gówno nawet 1 tysiaka nie dał.
U nas najlepsi Deleu ,Matsuja i Madera
26 lipca 2013, 22:01 / piątek
NA plus :

- Dawidowicz - ponownie rewelacyjna gra. Praktycznie zero bledow, szybkie i trafne decyzje , szczegolnie po odebraniu pilki od razu dobre pilki kieruje do przodu. Zaskakuje chlop, oby tak dalej.

- Deleu - pewna gra, piekna bramka, trzyma poziom z zeszlego sezonu.

- Colombo - mimo iz nie gra na swojej pozycji to ma mega dobre podejscie do gry. JAk popelni blad to zaraz go naprawi. Nie boi sie kiwac, dobrze podaje. Brawo.

- Bieniuk z Madera- tak jak w 1 meczu. Praktycznie bez wiekszych bledow.

- MAtsui - sam nic nie zrobi. Przod procz niego i wchodzacych obroncow nie istnial.

NA minus :

- Kugiel - o zgrozo...bez komentarza.

- Wisnia - czesto go bronie ale to co dzis pokazal to jakas masakra.

- Frankowski - majac naprzeciwko siebie tak kalecznego obronce powinien wykorzystac swoja szybkosc i go robic raz za razem, tymczasem potykal sie o wlasne nogi.

- Grzelczak - sytuacja z 95 minuty pokazala jakim jest napastnikiem. Mimo iz gral lepiej od Kugiela to powinien zapewnic nam 3 pkt. Mial tyle czasu, ze mogl isc sie wysrac, wrocic i kiwnac bramkarza tymczasem oddal mu pilke.

Kacprzycki - wystarczylo dobrze dograc do Japonca w doliczonym czasie a pewnie mielibysmy 3 pkt tymczasem wywalil pilke w golebie. NA prawde nie rozumiem pilkarzy, ktorzy w tak prostej sytuacji maja dograc pilke a wyjebia ja nie wiadomo gdzie. Szkoda bo kiedys liczylem na tego grajka tymczasem chyba tak szybko jak sie pojawil to zniknie.

Mecz byl do wygrania, Ruch jest przeslaby w tym sezonie ale ile razy mozna pisac, ze gramy bez napastnika. Na prawde nie rozumiem, ze jakis Piast moze miec w swojej kadrze dwoch w miare ogarnietych napadziorow a my zadnego. Od kilku lat jest ta sama jebnieta gadka. Stwarzamy sporo sytuacji, dochodzimy do pola karnego i kupa. JAponiec ma pilke, chce komus puscic dobra pilke ale nie ma nikogo. Kazdy sie chowa bo sie boi pilki. Pozostaje tylko czekac na Buzale bo ten chociaz nie boi sie wychodzic do pilek.
26 lipca 2013, 22:10 / piątek
Pokuszę się o ocenienie naszych grajcarów: ( 0-10 )
Bączek 3- electrico pełne, za każdym razem jak ma łapać piłkę to ciśnienie skacze 220/150 , wykopy jak zwykle lipa, Małkowski szybko Mateusza zmieni
Deleu 6,5 - bramka wzór, ogólnie lepiej niż z Podbeskidziem, wrócił do poziomu z wiosny
Bieniuk, Madera 6- obaj na solidnym poziomie po raz kolejny, bez większych błędów. Madera w 1 meczu był lepszy, a dziś z Jarem podobny poziom
Kolombo 6- ogólnie bez fajerwerków, ale i bez błędów, jedynie niech jako defensor lepiej zacznie się ustawiać w defensywie bo z tym ma problem
Pietrowski 5,5- Kamikaze jeszcze nie jest w formie z wiosny, ale i tak w miarę poprawny występ, od Surmy nie odstawał ostatnio, a od Dawidowicza...
Dawidowicz 8- najlepszy zawodnik tego miernego jakby nie było meczu. 18 lat, a gra jakby był mega otrzaskany na poziomie ligowym i seniorskim. Jak tak będzie się rozwijał to Ekstraklapa dla niego będzię za mało. Lewa, prawa noga, głowa podniesiona, duzo widzi, odbiór piłki rewelka. Brawo!!!
Wiśnia 3,5- czas Wisni chyba się powoli kończy. Poziom 1 ligi nie więcej. Niestety nie ma go kim zastąpić...
Franek 4- ambitnie ,ale za mało w ofensywie dawał od siebie, a potrafi, jednakże warto na niego stawiać
Tsubasa 5,5- słabiej niż ostatnio, ale widać i tak, że zawodnik jak na naszą ligę bardzo dobry. Fizycznie musi dojść do siebie to będzie super
Kugi 3,5- wolny, mało zwrotny, za wysokie progi póki co. W rezerwach musi jak najczęsciej grać i tam zacząc strzelać...
Pietrek 1- czy on musi nas katować swoją grą? Bynajmniej mnie, ale zdziwię sie jeśli nie macie tak samo. Rozwiązać kontrakt natychmiastowo!!!Ile ten chłop ma udowadniać, że sie nie nadaje
Tuszyński bez oceny - wszedł trochę pobiegał, chyba, az tak jak Pietrek Grzelczak nie będzie raził w oczy, więc pewnie za tydzień on w 1 wyjdzie chyba,że Buzi będzie zdrów wreszcie
Kacprzycki bez oceny- za tą wspaniałą wrzutkę z końcówki to powinien dostać 200 nadgodzin treningowych

Kibice 10- rewelka!!!tak jak w Szczecinie w tamtym sezonie:)
26 lipca 2013, 22:23 / piątek
Optymalny na tą chwilę skład: Małkowski - Deleu, Bieniuk, Madera, Pazio - Pietrowski (Machaj ), Dawidowicz - Buzała, Matsui, Kolombo - Duda ( mimo jego 'kapitalnej' gry z Podbeskidziem )
26 lipca 2013, 22:30 / piątek
Dzis do wygrania meczu zabrakło Lechii .....1 napastnika. Ruch był słabszym zespołem od nas to było widac, jedank u nas nie było komu strzelić gola. Mozecie sie bulwersowac, ale i tak Kuchar nie kupi nowego napazdziora, bo po pierwsze nie da na to kasy, a po drugie nie ma kogo kupić. Dlatego szkoda było ze nie ma w składzie Dudy. Kugiel nic nie pokazał (byc moze to nie jego wina, ale...). Matsui nie miał komu podać. Nie twierdze ze w 95 minucie Duda zachowałby sie lepiej od Grzelczaka, ale myślę ze byłoby wiecej zagrożenia jak z przodu byłby Duduś z Grzelczakiem.

No coż po dwóch meczach mamy 1 punkt (stosuje przelicznik na koniec sezonu, bo wtedy ważne są punkty) i na gwałt potrzebne nam zwycięstwa, co prawda za 1,5 pkt ale zawsze.

Dzis na plus :
Deleu - reakcja po bramce, potwierdza ze to juz gdańszczanin pełną gębą :)
Palmer z Maderą - jak rok temu
Qualembo - mimo ze męczył sie na lewej stronie to bez błędów, no ale trzeba przyznać ze cała obrona dzis nie miała wymagających przeciwników.

Dawidowicz - zgadzam sie z przedmówcami, ze jeszcze kilka takich meczów, a zarząd niech podpisuje czym predzej długoterminowy kontrakt. Dzis naprawde robił młokos wrażenie.

Na niewielki minus:
- Bąk, tradycją chyba stało sie ze zawodnik o tym nazwisku musi walnąć jakiegoś babola, moze sprawdzmy teraz jak z formą stoi Małkowski
-Kugiel - wiem ze jest młody ale naprawde nie dał mi powodów do znalezienia jakiegos wytłumaczenia mizerii z przodu, moze musi trochę pograć, postrzelać w rezerwach i bedzie z niego pożytek? Trzymam kciuki, wszak ojciec strzelał jak na zawołanie.
-Frankowski - podobnie jak Kugiel, licze ze dobre mecze dopiero przyjdą, dzis troche raził niedokładnoscią
- Kacprzycki - za tego babola(dosrodkowanie Panu Bogu w okno), a miał okazję miec wejscie smoka. Nie dziwie sie Probierzowi...

Reszta tak sobie.
Nie mam pretensji do Grzelczaka, za niewykorzystaną sytuacje, bo sam sobie ją wywalczył i sam sobie ją spierdolił, pewnie bedzie miał niezłego kaca.

aha - jeszcze jeden na plus :
- Zieńczuk - za spierdolenie wolnego w ostaniej akcji meczu, miałem wrażenie, ze jako Lechista, nie mogł nas tak pognębić (mając w pamieci ostatni mecz z PBB).
Proponuje powrót Dudy do składu i dalej grać swoje, przy odrobinie szczescia starczy na pierwszą 8.

TYLKO LECHIA!
26 lipca 2013, 22:51 / piątek
Ty nie masz pretensji do nikogo widze. A ja mam, wlasnie do Grzelczaka za to, ze nie pokazal NIC. Zawodnik grajacy w napadzie musi stwarzac jakies zagrozenie pod bramka, nie tylko sie wystawiac, ale umiec rozegrac, a on poza jedna sytuacja w calej polowie, ktora spierdolil, nie zrobil nic. Wisnia to jest ewenement, ze rozgrywajcy moze chyba z 75% pilek podawac do przeciwnika. Tuszynski - wielka nadzieja, nic, odbijala sie od niego pilka jak od drzewa. Kugiel tez nic nie pokazal. Nie mial sytuacji, ale jak sie ich nie ma, to trzeba umiec ja stworzyc. Nie zgodze sie z tym, ze bylismy lepsi w tym meczu, bo na dobra sprawe powinnismy go przejebac, to co wyprul Bak to kryminal i zwykle szczescie, ze nie wpadlo. Potem jeszcze sam na sam bylo.

Ogolnie to nie ''niewielki minus'', tylko wielki minus dla calej druzyny za bardzo slaby mecz. Zeby bolaly od patrzenia. Myslalem, ze po niezlym meczu z Podbeskidziem pod wodza Probierza beda umieli wyjsc i zagrac podobnie nastepny. Ale nie, dalej w kratke.
26 lipca 2013, 23:02 / piątek
Chyba jednak za długa była przerwa w rozgrywkach polskiej ligi, odzwyczaiłeś się.

No pewnie ze najłatwiej wypierdolić w jednym meczu pół drużyny, a w nastepnym drugie poł. No i co dalej?
Zastanawiam sie co mają na mysli ludzie piszący "Ten i tamten wypierdlać, i jeszcze trzeci z czwartymi piatym wypierdalać..."
Tylko ze pod tym nie nie ma napisane co dalej.
Płakać można, ale jednak nie przegralismy (choc w 30 kolejkach w zasadzie to nic nie znaczy punktowo), Lechia była wyrażnie lepsza w polu (tylko ślepiec tego nie widzi), jednak brakowało wykończenia, napastnika z prawdziwego zdarzenia.
Powołujesz sie na sytuacje Ruchu, ale przecież wynikneły one z błędu Bąka i z przypadkowego zagrania (piłka zatrzymała sie na Starzyńskim). Poza tym Ruch stwarzał minimalne zagrożenie.

Zgadzam sie ze dzis nie osiągnęliśmy sukcesu, bo 0,5 pkt to chuj znaczy, ale jednak nie bylismy gorsi, wiec płacz nie jest wskazany, chyba ze ktos wierzy w bajki o 5 miejscu... Dla mnie sukcesem bedzie 8 miejsce po 30 rundach, a moze samo utrzymanie (bez dramatycznych zdarzeń)...

TYLKO LECHIA!
26 lipca 2013, 23:08 / piątek
z Dawidowiczem to bym nie przesadzał-przyjdzie zimowe okienko to go wyciągnie jakaś legia czy lech-kuchar przecież musi zarobić co nie?
26 lipca 2013, 23:14 / piątek
Ok, tylko to nie jest ''ten i tamten wypierdalac'' po jednym meczu, tylko pisane jest tu od dawna i bylo cale okienko, zeby sie wzmocnic. Z jednym samurajem cudow nie bedzie.

Ok, Lechia byla lepsza w polu i co z tego wynikalo? Bo ja kojarze tylko strzal Deleu latwy do obrony w drugiej polowie i sytuacje Grzelczaka, nota bene trudna, ale do wykonczenia.

A tak to wlasnie ten slaby Ruch byl do ogrania, ale trzeba bylo zagrac chociaz tak jak w poniedzialek. Ale my wolimy rownac do najgorszych, bo ''nie bylismy gorsi''.
26 lipca 2013, 23:27 / piątek
Na plus
Deleu najlepszy na boisku i to nie tylko za gola, kuriozum bo w ostatnim sezonie na T29 byl najslabszym ogniwem
Dawidowicz - nie wiem na co niby czekac, juz dzis kontrakt na lata

W miare na tle przeslabego Ruchu

Madera, Bieniuk, Colombo, Bak-straszny babol na koncie , ale sie zrehabilitowal , zonglerka bramkarzami nie jest wskazana ,Matsui

Pozostalych przemilcze...

Jak ktos mial watpliwosci czy potrzebne sa wzmocnienia to o ile nie jest idiota juz ich miec nie ma prawa

ps.przepraszam za brak polskich znakow to nie niechlujstwo tylko chwilowa awaria
26 lipca 2013, 23:39 / piątek
Ciekawe czy Bobo bedzie mowił o Dawidowiczu ze go odkrył:)
26 lipca 2013, 23:41 / piątek
Na bank :) Kogo Bobo nie odkrył ?
27 lipca 2013, 08:57 / sobota
No cóż.. dojechany, ale się wypowiem.
Bąk- zero zaskoczenia. Typowy szkolny błąd tego bramkarza, przez który przegramy jeszcze niejedno spotkanie w tym sezonie. Tym razem miał farta, i nie zgadzam się z żadnym określeniem, że się chwilę później zrekompensował.
Jak miał tego nie obronić, skoro strzał na pałe szedł prosto w Jego klate?! rekompensata :D ?

Szczerze, cholernie szkoda mi Qualembo. Widać, że piłkarsko jest co najmniej DOBRY, a robi mu się krzywdę tą lewą stroną.. Ewidentnie szuka gry prawą nogą.

Dawidowicz dobre spotkania, na szybkości powrotem kilkakrotnie zapobiegł groźnej kontrze, i to jeszcze celnie odgrywając do partnera.
Brak Surmy już nie jest odczuwalny, chyba, że za Pietrowskiego..
On z kolei nigdy nie był i nie będzie liderem, kimś kto weźmie odpowiedzialność za grę drużyny. Jedyne co potrafi to łądne przerzuty, i od czasu do czasu wejdzie jakiś strzał. To wszystko. Myślę, że zeszłoroczna forma to był już jego max.

Wiśniewski jest kurewsko irytujący.. Niestety.
Grzelczak miał meczówkę, ale tak naprawdę sam ją sobie stworzył.. Gdyby był tam Duda czy Kugiel to zapewne poszła by akcja Ruchu.
Kacprzycki.. Nie rozumiem tego i nigdy nie zrozumiem, jak człowiek trenujący kilkanaście razy w tygodniu nie potrafi dograć piłki..
KURWA MAĆ..
Szkoda tego meczu, bo przez pierwsze 15 minut Ruch nie mógł wyjść z własnej połowy.. Później niestety poziom meczu zrobił się katastrofalny, żenujący. Gra Lechii była mega słaba, i lepiej niech coś zrobią, bo punkty odjeżdzają hurtowo już na starcie.

ps. są tu gdzieś Ci ludzie co widzieli 12 pkt po 4 meczach :) ?
ps2. Probierz pierdolił w wywiadach, że okienko jest jeszcze długo otwarte, i że po pierwszych kolejkach będzie widać, czy potrzebujemy wzmocnienia jakiejś pozycji. Potrzebuje jeszcze kilku meczy, czy już widzi?!
Żal dupe ściska, jak się widzi, że taki biedny padający na pysk Widzew ściąga napastnika, który na dzień dobry ładuje 2 bramki i wygrywa im przegrany mecz.
27 lipca 2013, 12:09 / sobota
dręczyciel, że niby ten Visniakovs to gwiazda już tak??? Bo strzelił dwie bramki, strzeli jeszcze z 20, a Kuchar, Kaczorek, Probierz i inni wszyscy święci to ch... bo go nie zatrudnili. Ty pewnie o tym wiedziałeś. Podobnie jak to, że w pierwszych 4 meczach nie zdobędziemy 12 punktów. Przewidzieć stratę gola w ostatniej sek. meczu z PBB, a w następnym, że w 95min zawodnik spierdoli piłkę meczową fiu, fiu..... WODZU PROWADŹ!

Mecz jak mecz. Typowa ligowa młócka jakich wiele, na wielu stadionach w tej lidze. Norma. Kadra faktycznie wydaje się zbyt krótka jak na ten sezon i jak czytam posty niektórych tzw. "wypierdalaczy", to boję się że w listopadzie możemy zagrać Maćkiem Kozakiem, Kalką czy Szutem, bo nawet juniorów może zabraknąć :)
27 lipca 2013, 12:56 / sobota
gwiazda ? nie. ale sciagneli napastnika, który daje na to chociaz nadzieje. proste ?

"Ty pewnie o tym wiedziałeś. Podobnie jak to, że w pierwszych 4 meczach nie zdobędziemy 12 punktów. "

TAK, WIEDZIAŁEM TO NA 100000000000% !
I nie było w tym raczej żadnego zdziwienia. Nie chce mi sie za bardzo szukac tych postów, kiedy oburzeni sie sadzili, jak mówiłem, że chyba śnią o tych 12 punktach.
27 lipca 2013, 14:49 / sobota
duch...91
26 lipca 2013, 20:11 / piątek
Natomiast bardzo mi się podobało, jak Deleu pobiegł do kibiców po golu. On chyba już naprawdę jest "nasz".

Już chciał Herb całować.. i mu się chyba przypomniało. Trzy lata minęły.. eh pamiętliwa Bestia.
27 lipca 2013, 15:07 / sobota
Dreczyciel, my ściągnęliśmy pomocnika, który "na dzień dobry" władował 2 bramy. Czyli jednak jesteśmy zajebiści :)
28 lipca 2013, 00:36 / niedziela
Probierz stawia na młodych . A na świecie nie ma ani jednej bardzo dobrej drużyny złożonej w 80% z juniorów. Gdy do gry wprowadzany jest jeden, dwóch albo i trzech - mają szansę się uczyć od lepszych - szybciej niż ich rówieśnicy nie mający tej okazji.
Natomiast gwałtowne odmłodzenie drużyny musi prowadzic do katastrofy albo przynajmniej do tego, co było w Chorzowie.
Nie dołączam do tych, którzy imienne rzucają na młodych joby, bo to tak naprawdę krzywdę wyrządza im w dużej mierze trener. Jak oni maja stawic czoła drużynom ekstraklasy prowadzonymi przez starych wyjadaczy. jak mają udźwignąć ciężar gry z tak mizernym doświadczeniem ? Gdy drużyna gra słabo, to jak ma zagrać dobrze np. taki Kugiel ? Jak ma zagrać dobrze Japoniec, gdy nie ma zrozumienia , gdy brak tej boiskowej inteligencji u współgraczy ?
Kolombo to naprawdę fajny gość i niezły piłkarz. Szkoda, że nie może grać na prawej flance. Czy mogłby zagrać na prawej pomocy? A może na prawej obronie a Deleu przesunąć na prawą pomoc ?
Dudzie lepiej się grało we dwóch napastników - ten drugi robił za jego lewą nogę.
Bączek gra , jak potrafi - jest ciągłość pokoleniowa , do tego Palmer ( szkoda Zienia ) ale w bramce spokoju Lechii nie zapewni.
Jak skośny nie będzie miał z kim grać, to niewiele zdadzą się jego walory. On i ART zagraliby niezłą parę, działoby się , no ale Kuchar posknerzył .
Też jestem pod wrażeniem Dawidowicza . Podobał mi się w sparingu z Olimpią ale myślałem, że to tylko z takim słabszym przeciwnikiem potrafi zagrać na luzie i z klasą. Potrzebny kontrakt na lata - przynajmniej jak ... Grzelczak.
28 lipca 2013, 08:53 / niedziela
Wiem, że na dworze upał i bardzo rozgrzały się nam głowy. Wyleję dla ochłody kubeł zimnej wody. Wszyscy piejemy po meczu na temat gry Dawidowicza. Zagrał dobre dwa spotkania ale... No właśnie, przypomnijmy sobie jak grał rok temu Machaj i co się stało po trzech, czterech meczach. Wychwalany pod niebiosa polecany do kadry Fornalikowi zgasł jak przysłowiowy meteor i do dzisiaj się nie pozbierał (grą pasuje chyba do II ligi). Całkowicie w przeciwieństwie np. do Koseckiego, który w Lechii się odbudował i teraz gra ku chwale, niestety Legii. Proponowałbym troszeczkę umiaru a to może wyjść tylko na zdrowie Dawidowiczowi, któremu życzę dalszego rozwoju talentu i kariery w barwach Lechii.
Jeśli chodzi o mecz z Ruchem to każdy widział, że szansa na zwycięstwo była ogromna i szkoda bo zamiast 6 mamy tylko 2 pkt.
28 lipca 2013, 10:35 / niedziela
Spójrz na wygląd Machaja, i na Dawidowicza.
To zupełnie inne charaktery, inne podejście do sprawy.

Machaj już na boisku wygląda jak Ricardinho.
28 lipca 2013, 10:56 / niedziela
Bardzo przykro patrzeć na kompetencje poszczególnych zawodników,szczególnie najmłodszych.Brak podstawowych umiejętności powoduje,że zamiast cieszyć bardzo męczą się swoją grą.Krańcowe wyczerpanie nie zawsze świadczy ,że dany zawodnik dał z siebie wszystko.
Frustracja po własnych prostych błędach przyspiesza uczucie zmęczenia i tym samym pozwala poczuć,że dało się z siebie wszystko.Wczoraj widzieliśmy ,że wszystko oznacza nic oprócz zmęczenia.
Jedyną szansą dla takich zawodników jest jak najczęstsza gra na jeden kontakt,bo na drugi już nie ma czasu przy tym poziomie wyszkolenia technicznego(znika problem strachu przed przyjęciem piłki i frustrująca walka o jej opanowanie(dogonienie) gdy się odbije od sztywnej jak proteza stopy)
Zadziwiający jest również brak czucia piłki przy podaniach,dośrodkowaniach.Wyznaczony cel 20 m ,piłka ląduje 20 m dalej.
Amatorom słabe panowanie nad piłką można wybaczyć ,ale zawodowcom już nie bo zaczyna się myśleć negatywnie o kasie ,którą zarabiają co frustruje.
Mimo wszystko życzę sobie i wierzę,że po kolejnych meczach będziemy mogli częściej używać antonim słowa,które niestety padło tu kilkakrotnie .
28 lipca 2013, 15:10 / niedziela
trafiłem na relacje brudasów z "trybun" :)

"Niebiescy" drugi mecz z rzędu rozegrali na własnym stadionie. Frekwencja na spotkaniu z Lechią była trochę niższa niż podczas konfrontacji z Lechem. Według informacji podanych przez klub, na trybunach zasiadło 5200 osób, w tym 245 kibiców z Gdańska.

Pomimo mniejszej frekwencji młyn prezentował się lepiej niż na meczu z Lechem Poznań. Akcja "Niebieski Młyn" dała dobry efekt. Większość osób ubrana była w niebieskie koszulki i wyposażona w szaliki, natomiast zapominalscy kibice mieli możliwość zakupić koszulkę w odpowiednim kolorze za symboliczne 5 złotych.

Mecz rozegrany został w ogromnym upale co sprawiało, że obecni na trybunach kibice i grający na boisku zawodnicy czuli się jak na rozgrzanej patelni. Samo spotkanie rozpoczęło się od wręczenia kapitanowi "Niebieskich", Marcinowi Malinowskiemu pamiątkowego zdjęcia i kwiatów z okazji rozegrania setnego meczu w Ekstraklasie w barwach Ruchu.

Goście również mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. Fani Lechii Gdańsk przybyli do Chorzowa transportem samochodowym i autokarami w 245 osób. Na sektorze gości wywiesili flagę "Lechia GNLS Gdańsk" oraz małą fankę Czarnych Słupsk. Doping przyjezdnych jednak nie zachwycał, a wręcz był bardzo, bardzo słaby. Najczęściej wzrastał przy wymianie uprzejmości i pojedynczych okrzykach.

Niebieski młyn Ruchu podczas spotkania przyozdobiło kilkanaście flag, w tym m.in. "Psycho Fans", "Śląscy Ekstremiści", "ULTRAS", "19/R\20", "Niebieskie Katowice", "Radlin", "Patologia Mysłowic", "Jaworzno", "Staszów", "Żory", "Kęty", "Świętochłowice" oraz małe fanki Górnego Śląska i Atletico Madryt. Doping i zabawę w młynie można uznać za bardzo dobre, widać ogromną różnicę w porównaniu do np. ostatniego sezonu. Strzelona bramka przez "Malinę" w 16 minucie spotkania wywołała ogromny szał radości na trybunach Ruchu. Zabawie nie było końca również w końcówce spotkania. Młyn dopingował już bez koszulek, lub jak kto woli bez cerat.

W repertuarze przyśpiewek nie zabrakło pozdrowień dla naszych przyjaciół z Widzewa Łódź, Elany Toruń, Slovana Bratysława i Atletico Madryt. Również wyrazy uznania z trybun skierowane były do obecnego na meczu Gerarda Cieslika - legendy Ruchu Chorzów.

Bez wymiany "uprzejmości" i obustronnych docinek słownych mecz z udziałem niezbyt lubianych gości byłby nudni i nijaki. Do takiego stanu rzeczy nie dopuszczają fani "Niebieskich", którzy wykazywali się również sporą dawką humoru w intonowanych docinkach.

Mecz, podobnie jak tydzień temu, zakończył się jednobramkowym remisem, również dzięki bramce strzelonej przez "Malinę". Kibice podziękowali zawodnikom za walkę i wywalczony jeden punkt. Miejmy nadzieję, że w obecnym sezonie wyniki będą coraz lepsze, a my kibice będziemy prezentować się jak najlepiej na meczach u siebie i wyjazdach.
28 lipca 2013, 15:18 / niedziela
Jedno jest pewne-POTRZEBUJEMY NAPASTNIKA bo z Grzelczakiem daleko nie zajedziemy.
Pierwszy mecz całkiem fajny ale w Chorzowie wróciła stara Lechia...Teraz musimy zdobyć minimum 4pkt w dwóch meczach.
31 lipca 2013, 07:26 / środa
Panowie,
orientujecie sie skad mozna sciagnac ten mecz? albo chociaz bramki?
Dzieki
31 lipca 2013, 08:25 / środa
skrót

odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.309