Gdańsk: czwartek, 4 marca 2021
FORUM
Podstrony:


Lechia - Górnik, piątek 30.08, 18.00

strona 3/3

30 sierpnia 2013, 22:15 / piątek
Po meczu mam prośbę do trenera Michała Probierza o ile czyta Pan to forum :) o dokładne przeanalizowanie gry Adama Pazio w tym meczu. Praktycznie każde wyprowadzenie piłki niecelne. Notorycznie źle ustawiony i ogrywany przez Nakulmę i innych piłkarzy Górnika, przez jego słabą grę Madera musiał grać praktycznie za dwóch i naprawiac jego fatalne ustawienie. Przez to oczywiście gra Madery też nie wyglądała najlepiej. W drugiej połowie niemal każda akcja Górnika wynikała z błędu Pazia.
30 sierpnia 2013, 22:17 / piątek
Menda ....ksywy Twojego ojca nie przyjme.
Problemy zostaw w rodzinie i tam rostrzasaj.
30 sierpnia 2013, 22:19 / piątek
Mecz był generalnie ciężki. Górnik dawał mało miejsca i konstruowanie akcji było bardzo trudne. Ogólnie jedni i drudzy bardzo zagęszczali strefę gdzie znajdowała się piłka i dlatego było dużo prostych strat obu drużyn. Z przebiegu meczu ten punkt jest "dodatni" a nie są to stracone 2. Trzeba się cieszyć, kolejny mecz bez porażki i teraz należy złapać oddech i za 2 tygodnie zdobyć Szczecin. Przerwa na reprezentację w dobrym momencie.
30 sierpnia 2013, 22:21 / piątek
Nie ma co krytykować. Za nami 6 kolejka a my nadal bez porażki, przed sezonem bralibyśmy takie wyniki w ciemno. Jedyna rzecz, której żałuję to to, że przy tak licznej publiczności obydwa zespoły nie stworzyły widowiska, które przyciągnęło by jeszcze więcej ludzi.
30 sierpnia 2013, 22:26 / piątek
Pressing był a i owszem ale nie taki silny i rzadko wysoki. Owszem lkilka razy udało sie naszym odebrać piłke na połowie przeciwnika. Fenomenalny w tym aspekcie jest Matsui i właśnie z takich piłek powstawało zagrożenie bramki. Było w środku pola trochę tiki taki ale te klepki nie prowadziły do rozprowadzenia szybkich ataków. Wydaje mi się, że podania na wychodzących zawodników są nieźle kierowane ale ci zawodnicy nie potrafią się przepchnąć i ustawić do strzału . To jest problem nie tylko Frankowskiego. Podobały mi się dogrania Dawidowicza ( na ekranie Dawid Dawidowicz ? ). Pod koniec w środku komasacja 5 zawodników a na ( naszym ) lewym skrzydle nikogo. Uff, że wtedy nic nie wpadło. Te sytuacje , które opisuje duch ja postrzegam inaczej: to były strzały, niecelne strzały a dobitki były nierealne, bo odległość zawodnika była zbyt duża ( gdyby była mniejszaa, byłby spalony) a zatem te nasze szanse były a i owszem ale tylko w naszych emocjach. Ja odetchnąłem po ostatnim gwizdku z ulgą. Sędzia chciał chyba ożywić spetakl piłkarski i nie zniechęcać "wynikowców" do dalszych wizyt na PGE Arenie :)
30 sierpnia 2013, 22:46 / piątek
Macie statystykę samego Dawidowicza z dzisiejszego meczu:
Strzały: 0
Strzały zablokowane: 0
Podania do przodu (celne/niecelne): 17/8
Podania do tyłu (celne/niecelne): 9/1
Podania krótkie: 30
Podania długie: 5
Pojedynki główkowe (wygrane/przegrane): 15/3
Dryblingi (udane/nieudane): 3/0
Dośrodkowania: 0
Odbiory: 15
Straty: 9
Faulował: 2
Faulowany: 3
Spalone: 0

Zwróćcie uwagę na pozycję "odbiory" i dopiero wtedy dyskutujcie, czy były przechwyty, czy nie.

Sam mecz - jak na dwie dobrze zorganizowane drużyny - łatwy do przewidzenia... gra w środku. Zabrakło "błysku" aby coś więcej ugrać.
30 sierpnia 2013, 22:50 / piątek
A tutaj odnośnik macie cały artykulik.
30 sierpnia 2013, 22:52 / piątek
Wynik nie jest zły, w dwóch meczach z czołówką zdobywamy 4 pkt BRAWO, jeżeli chcemy liczyć się o czołowe lokaty w lidze przede wszystkim nie możemy tracić pkt z dołem. Tak więc przed nami dwa mecze w których powinniśmy ugrać 4-6 pkt.

Myślę że w końcu możemy mówić o przełamaniu klątwy PGE Areny, od 4 meczy jesteśmy niezwyciężeni i nasz stadion zaczyna być naszym atutem.

A propos meczu wg mnie najgorsze zagranie którego następstwem był gol dla Górnika było wybicie Pazio do środka, później oczywiście się nie spisał również Madera, ale obrońca jak Pazio powinien mieć w głowie że do środka się nie wybija.

z biało-zielonymi pozdrowieniami.
30 sierpnia 2013, 23:04 / piątek
Co się dzieje z Dudą? Dlaczego on nie gra końcówek, które tak skutecznie i efektywnie potrafił wykorzystywać w zeszłym sezonie..? Tuszyński? Ile razy już dostawal szansę w końcówkach? Skuteczność średnia...
30 sierpnia 2013, 23:20 / piątek
Tak już ostatnio bywa w polskiej piłce, że kiedy stadion się wypełnia, a kibice walą tłumnie na mecze, to nie ma czego oglądać. Wczoraj przekonaliśmy się o tym we Wrocławiu, gdzie Śląsk wypiął się Sevilli, a dzisiaj w Gdańsku, gdzie mecz jako taki trwał przez jakieś 20-30 minut. Przez pierwszą godzinę piłkarze zakpili sobie z fanów, tocząc – jak to ujęli komentatorzy Canal+ - pojedynek dla wyjątkowych koneserów. – Tu nawet nie ma co oceniać. Musieliście mocno szukać, żeby coś wykopać – stwierdził Mariusz Pudzianowski Sławomir Wojciechowski, analizując pierwszą połowę.

Nuda osiągnęła już taki poziom, że kiedy Mączyński lekko uderzał prosto w bramkarza, to Rafał Dębiński nazwał to dobrym strzałem, a wrzutkę Olkowskiego oddaloną o kilka metrów od najbliższego piłkarza Górnika – dobrym dośrodkowaniem.

A za podsumowanie tego nędznego meczu liderów Ekstraklasy niech posłuży akcja Adama Pazio z pierwszej połowy. Przejął piłkę na boku obrony, popędził, wyhamował najbardziej, jak się dało, po czym podał centralnie do bramkarza rywali. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zdecydował się na wrzutkę nie ze stojącej piłki.

...

Ale to przeciez ja jestem pojebany, a to byl wspanialy mecz, super mecz, mecz walki, po prostu walka, walka, walka, 25 strzalow z kazdej stron, w tym 17 celnych. Co najmniej 10 setek i jazda na dupach przez 95 minut. Idzcie spac spece.
30 sierpnia 2013, 23:32 / piątek
Twój Koszmar,

Nie widzisz różnicy między Lechią Boba, a Probierza??
Nie widzisz różnicy w podejściu w zaangażowaniu??
Nie widzisz że nawet ManU, czy Chelsea nie zawsze grają porywające widowiska??

Właśnie ostatni mecz ManU z Chelsea pokazuje, że mecze dwóch równorzędnych drużyn z czuba tabeli czasami są nudne do bólu, bo nikt nie chce przegrać!

Kurwa, wkurwia mnie pierdolenie i wytykanie błędów nie wczas, mamy zajebisty start sezonu, trzeba się z tego cieszyć a nie biadolić.

Z biało-zielonymi pozdrowieniami.
30 sierpnia 2013, 23:39 / piątek
Ja to wszystko widze. Tylko przyznaj mi racje, ze mecz byl nudny do bolu i strzelimy po piwku. I ze Lechia grala inaczej.

Tylko nie kaz mi prosze spuszczac sie nad tym meczem.
30 sierpnia 2013, 23:43 / piątek
Tak to już jest jak spotykają się dwie wyrównane ekipy. Obejrzyjcie sobie mecze Legia-Lech, Legia-Wisła (te 2-3 lata temu). One wyglądają podobnie. Mało miejsca na boisku, wyczekiwanie na to co zrobi przeciwnik. Do tego presja. Niestety, ale to nie był zwykły mecz. Grały ze sobą dwie najlepsze obecnie ekipy w kraju, paru chłopakom mogła ranga tego meczu spętać nogi. Ja jestem zadowolony. Nie będziemy codziennie wygrywać. Teraz czekać co się wydarzy w sprawie transferów i z optymizmem LECIM NA SZCZECIN!
30 sierpnia 2013, 23:46 / piątek
Twoj, przestan marudzić. Spójrz na to tak, że to był mecz drużyn które mają po 11 pkt, 9 strzelonych bramek i 4 stracone. Krótko mówiąc kia ceed ścigała się z kia ceed.
30 sierpnia 2013, 23:50 / piątek
Niektórych pojebało. Lechia dała radę i dzwignela presje. Mecz na remis bo i od Górnika na dziś lepsi nie jesteśmy. Jak ktoś ocenia jak baba z okresem to niech to robi w zaciszu domu. Brawo Lechia!
31 sierpnia 2013, 00:00 / sobota
Jeżeli ktoś twierdzi, ze jak nie było 17 czy 25 strzałów na bramkę, tzn., że nie było walki to ja się pytam...jaki chuj?
31 sierpnia 2013, 00:03 / sobota
Remus ze wskazaniem niech każdy sobie dopowie czyim. Prawda jest tak , iż Nawałka buduje drużynę od 3-4 lat , u Nas Probierz od 2-3 miesięcy. Plus za transparent
Lechia zawsze wyznaczała drogę. Tak jak dzisiaj jeden z nas stwierdził - nie po walczyliśmy z komuną aby teraz praca była reglamentowana. Nic dodać nic ująć .
31 sierpnia 2013, 00:20 / sobota
Ja wiem,że to tylko nasza swojska liga,była walka i serce oddane,to było widać.Ale ile zdrowia straconego po złym przyjęciu piłki to tylko "zainteresowani"wiedzą(i nasze nerwy)Presing przeciwnika nie usprawiedliwia tylko Barcelony to wiemy!Wkurwiam się bo mimo wieku sam kleję podania na kilka , kilkanaście czy kilkadziesiąt metrów.A dla piłkarza(zawodowego) to powinna być umiejętność podstawowa od której przecież wszystko zleży.To taka tylko refleksja.

Tylko Lechia!!!
31 sierpnia 2013, 00:40 / sobota
dreczyciel i twój koszmar je#nijcie się porządnie w cymbał i to najlepiej młotkiem, przed sezonem plakaliscie ze Lechia spadnie teraz gdy jest a czołówce placzecie ze ZREMISOWALA tak powtarzam ZREMISOWALA mecz z wspolliderem, kur#a mam wrażenie ze nawet gdyby Lechia awansowała do LM to byście płakali ze przegraliśmy w półfinale z Barcelona czy Realem, zrozumcie jeden z drugim ze każdy czasami ma słabszy dzień ! Jestescie bardziej wkur#iajacy niż ta łysa pala która biegała dzis po boisku. Amen
31 sierpnia 2013, 00:42 / sobota
Grzelczak nawet fajną zmianę dał. Ja natomiast kompletnie nie rozumiem jak Wisła mogła zrezygnować z kogoś takiego jak Sobolewski. Według mnie jeden z najlepszych zawodników wczorajszego spotkania.
31 sierpnia 2013, 02:10 / sobota
Jest tu jeszcze ktoś, kto uważa, że dręczyciel jest normalnym człowiekiem?

PS: Czekam na te tańce dziewczynko
31 sierpnia 2013, 07:33 / sobota
Każdy duży chłopiec, nawet średnio rozgarnięty, ogladający mecze Lechii i całej polskiej ligi, mógł przewidzieć scenariusz tego meczu. Oczywiscie są zdarzenia nieoczekiwane, szybko strzelony gol, czerwona kartka itd, ale jesli pominiemy te aspekty to można było powiedzieć ze bedzie to jak ktos tu napisał wyścig Kia Ceed vs Kia Ceed. I tak było, o sukcesie mogły decydować detale i tak było, jedno udane dosrodkowanie Kosznika (sic!) i ręka obrońcy.
Zabrakło mi akcji skrzydłami (to robota Nawałki), Matsui dostawał za mało piłek w decydującej fazie ataku, w srodku pola był ciągle obstawiany podwójnie, przez co tracił dużo piłek. W zasadzie cały zespół należy ocenić na 4- bądz jak to woli 3+. Nie było fajerwerków, moze poza akcją Matsui i Wisni (szkoda ze ze Piotrek tak zakręcił piłkę, bo Buzi był bardzo blisko...)

ps. Czemu akurat Magister miał strzelać karnego? Mało zawału nie dostałem....

TYLKO LECHIA!
31 sierpnia 2013, 10:39 / sobota
Właśnie Cygnus: nie wiem skąd, ale byłem pewien, że strzeli Matsui, czyżby jednak nie miał takiej odporności psychicznej do udźwignięcia ciężaru karnego? Z drugiej strony my musieliśmy mieć za to odporność, po strzale czas zanim piłka przekroczyła linię naprawdę wydawał się wiecznością ;-)
31 sierpnia 2013, 10:50 / sobota
Kibice sukcesu wymagaja aby kazdy mecz konczyl sie wysokim wynikiem w ktorym LEchia masakruje rywala dlatego ludzie odpuscie sobie przepychanki z tymi przebierancami.
Typowy mecz walki. Ostatnio byl mecz Manchester United - Chelsea. Niech niektorzy sobie go wlacza i zobacza co tam sie dzialo...mozna bylo zasnac. W takich meczach kazda z druzyn boi sie przegrac dlatego gra sie ostroznie i jest to madre. Gornik to najlepiej grajaca druzyna pressingiem w naszej lidze. My rowniez slyniemy obecnie z tego, ze lubimy szybko odbirac pilke i gnac z nia w strone bramki rywala. Jezeli spotykaja sie tak dwie podobne druzyny to musi to tak wygladac. MEcz na remis chociaz przy odrobinie szczescie mogla wygrac jedna jak i druga druzyna.
Inna sprawa, ze dla Lechii powinny byc 2 karne. Pierwszy na Pietrowskim gdzie Gancarczyk sciagnal go chamsko do ziemi gdy ten oddawal strzal.
Lechia po 6 kolejkach jest nadal liderem. W tym sezonie jeszcze nie przegralismy. Nie ma co pompowac balona bo predzej czy pozniej przegramy. Mamy krotka lawke i obecna jedenastka dlugo sama nie pociagnie. Wczoraj bardzo dobra zmiane dal Grzelczak i nie zdziwie sie jak Frankowski usiadzie na lawke bo jakos nie daje sobie rady. Z ta szybkoscia co posiada powinien wozic na taczce Kosznika na skrzydle. Brawo dla Pietrowskiego, ze wytrzymal presje przy strzelaniu karnego bo trybuny byly tak napompowane po tej rece, ze widac bylo, ze chlop jest troche przestraszony. Bardzo dobry mecz MAtsuiego, ktory jako jeden z niewielu nie bal sie wejsc w drybling. Od razu jak dostawal pilke doskakiwalo do niego 2-3 zawodnikow Gornika. Nakjlepszy jak dla mnie Dawidowicz. Rewelacja. Ogolnie glowa do gory bo nic sie nie stalo. Cenny remis, gramy dalej i nie ma co narzekac. Fajna atmosfera na trybunach i oby tak dalej.

Co do Lisowskiego to dobrze by bylo gdyby przyszedl do Lechii bo Pazio nie ma konkurencji na swojej stronie i wczoraj troche slabiej.

P.S wielka szkoda, ze Nawalka nie postawil w tym meczu na Witkowskiego :) jestem przekonany, ze by nie wyjal strzalu Grzela i kilku groznych dosrodkowan :)
31 sierpnia 2013, 11:55 / sobota
w sumie już wszystko napisane, było ciężko, Górnik trochę lepszy, ale jest cenny remis i kolejny mecz bez przegranej, też wpuscilbym Grzelczaka od poczatku w Szczecinie
31 sierpnia 2013, 12:01 / sobota
Ja zawsze mówię jak nie można meczu wygrać to trzeba go zremisować. Wczoraj był mecz walki , dużego zaangażowania i podobała mi się gra Lechii. Górnik postawił nam wysoko poprzeczkę i remis jest dobrym wynikiem. Można go porównać do remisu z Pogonią 1:1 gdzie straciliśmy bramkę w 90 minucie??? NIE!!! Mamy LIDERA , zero porażek , jest pomysł na grę. Oby tak dalej.
31 sierpnia 2013, 13:04 / sobota
43 minuta Buzała wychodzi sam na sam, sędzia pokazuje spalony.
Powtórka pokazuje że Buzała nie był nawet na równi z obrońcą Górnika.
Zupełnie inaczej mógł się potoczyć ten mecz.
odnośnik
31 sierpnia 2013, 13:16 / sobota
Jestem bardzo zadowolony z remisu!! bo przy wczorajszej silnej dyspozycji Górnika to jest naprawdę dobry wynik. Górnik zdominował środek pola i grał sobie piłką. Gorsza powiem wręcz zła dyspozycja Pietrowskiego w tym meczu i mamy w środku problem. Krótka ławka nikt go nawet nie może zastąpić. Podobał mi się wczoraj Wiśniewski który nareszcie wracał do defensywy i wspomagał Pazio który miał nie lada problemów. Żal mam trochę do piłkarzy, że jak już idziemy z jakąś akcja jest komu podać na spokojnie rozegrać to próbują kiwać, robić zwody i w efekcie tego jest strata. Tak czy inaczej powiem to jeszcze raz, przy takiej grze Górnika remis jest naprawdę świetnym rezultatem i na pewno nie można zarzucić naszym piłkarzom, że nie walczyli! bo chcieli i próbowali ale Górnik był po prostu lepiej poukładany. A jeszcze jedno! to był chyba najlepszy mecz Dawidowicza w Lechii do tej pory, chłopak czyścił, jeździł wślizgiem w polu karnym, po prostu rewelacja! Tak trzymaj chłopie!

Pozdrawiam
31 sierpnia 2013, 13:19 / sobota
Ktoś, kto pisze, że nie widział wczoraj walki i zaangażowania jest absolutnym idiotą! Przykro mi, że tacy są wśród nas, ale ich też też trzeba na swój sposób kochać.

Po obejrzeniu jeszcze raz meczu, stwierdzam, że wcale nie był taki najgorszy. Niektóre akcje na prawdę fajnie się zapowiadały i niewiele brakowało aby były z nich korzyści w postaci dogodnych sytuacji i bramek. Za dużo było jednak niedokładności, niepotrzebnych zagrań i złych wyborów. Ktoś z szybko wyszedł na pozycję, ktoś inny zamiast górą podał dołem, jeszcze inny nie zdołał zamknąć akcji, a sędzia nie słusznie odgwizdał spalonego. Tak to w skrócie wyglądało. Nie zmienia to jednak faktu, że w porównaniu z poprzednim sezonem progres jest olbrzymi. Martwi trochę krótka ławka, ale to już zupełnie inna bajka.

ZAWSZE LECHIA
31 sierpnia 2013, 13:22 / sobota
W meczu negatywnym bohaterem był osobnik, nazwany przez pewną część kibiców "łysym ch..em" :-) Karny należał się nam po faulu na Pietrowskim albo po interwencji łokciem obrońcy przy strzale Matsui. Karny jaki został podyktowany to chyba najmniej się należał ale kto wie gdzie poleciałaby piłka gdyby nie przedramię obrońcy bo wyraźnie zmieniła kierunek. O dwóch niesłusznych spalonych nie wspominając - jeden Buzały a drugi w samej końcówce meczu - w pierwszym przypadku nie dali skończyć akcji Buzale a w drugim nawet jeżeli nie nasz trafił w bramkę to powinien być róg.

Po obejrzeniu meczu na PGE i potem z odtworzenia apeluję do kolegów oglądających mecz tylko w TV o nie wyrażanie radykalnych opinii. W TV nie widać całego boiska, ustawienia formacji, pojedynczych piłkarzy etc. stąd czasami prawda ekranu mija się z prawdą obiektywną.

Doping - tuż przed rogiem po którym był karny zaczęło się robić na trybunach "elektrycznie" . Czuć było jak poszła energia na płytę i tak było do końca. Proste przyśpiewki i paręnaście tysięcy dawało ognia. Szkoda, że jak na niektórych meczach Bundesligi nie było mierników natężenia dźwięku na rogach. No ale są aplikacje na smartfony, następnym razem dokonam pomiaru :-) W TV tak tego nie było słychać. Osobiście uważam, że nagłośnienie młyna jest OK, jak oglądam transmisję z innych stadionów to czasami prowadzący doping jest za głośny i wkurzający - na transmisji od nas jest OK. Widać u nas podział ról - zielona ciągnie doping, prosta się włącza z tym, że prosta wyłącza się w przypadku sytuacji boiskowych i reaguje na nie odpowiednio. Wczoraj młyn też się włączał do reakcji na grę przynajmniej w przypadku wykonywania stałych fragmentów typu rzuty rożne dla Górnika zwłaszcza w pierwszej połowie.

Z ciekawostek - na trybunach była szkółka Panathinaikosu, ładnych kilkanaście osób - zielone dresiki z białymi koniczynkami :-)

Pilsner i łapa Sławka - jak staniesz tak jak on z bickiem przy korpusie i czymś w ręku to też Ci się trochę rozepchnie - w realu taki megawielki nie jest :-). Poza tym Sławek ciężko zap..la na silni ale przy okazji można z nim było pogadać jak z człowiekiem bo nie gwiazdorzy.
31 sierpnia 2013, 14:19 / sobota
ja widziałem jakiegoś Włocha z dziećmi ( chyba promocja po meczu z Barcą działa )
ale wracając do samego meczu:
1)jasne, że powody do radości są, bo nie odstawaliśmy od drugiego współlidera, mieliśmy swoje szanse , próbowaliśmy swojej gry ( pressing oraz tiki takę) co zaowocowało kilkoma okazjami do strzelenia gola , ale też Górnik wiele mankamentów w naszej grze obnażył i głupotą jest ich niedostrzeganie
2) nie twierdzę, że nie było walki ale były takie sytuacje, żę nikomu nie chciało się dupy ruszyć ( powtórki nie oglądałem)
3) co do "łysego ch..." Też mi się wydawało, że Buzi na spalonym nie był , że Magister został sprowadzony do parteru nieczysto ale za spalony odpowiada boczny a licho wie, czy łysy tej ręki nie zinterpretował później jako "zadośćuczynienie" .
4) po pierwszej euforii po wskazaniu na wapno uzmysłowiłem sobie, że nie ma ARTa, Wiśnia już zszedł i ... słabo mi się zrobiło, jak zobaczylem Magistra podchodzącego do piłki. Marcin daj spokój , oszczędź nam tych nerwów ; (
31 sierpnia 2013, 14:38 / sobota
James - karny po faulu na Magistrze się nie należał, bo faul był przed polem karnym. Pietrowski dociągnął do pola karnego i tam się już wypierdolił sam, bo obrońca zdążył go puścić.

Powinien być rzut wolny o metr od linii pola karnego.
31 sierpnia 2013, 21:13 / sobota
Witam. Post trochę późno ale w Gdańsku nie miałem dostępu do kompa u ciotki więc piszę teraz na spokojnie po podróży. Mecz nie powalał na kolana, punkt według mnie cenny z perspektywy gry ale spokojnie te kilka innych sytuacji powinno być zamienione na bramki. Młyn na mega plus! Na meczu pierwszy raz był mój tata (W końcu udało mi się go namówić na wyjazd) i on był pod wrażeniem stadionu, meczu itp. ale co mnie zdziwiło powiedział, że kupuje szalik, koszulkę i na następny raz na Zawisze sam zaproponował idę z nim do młyna. Kończąc wątek meczu, mogło być lepiej ale cieszmy się z tego co jest.

PS. Duch szkoda, nie udało się wygrać. ;/
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.456