Gdańsk: czwartek, 24 września 2020
FORUM
Podstrony:


Wkłady muszą odejsć

strona 1/2

20 października 2013, 12:16 / niedziela
Dość!!!
Wkłady won!!!!!!!
Jak sie nie chce wam zapierdalać to nie musicie być piłkarzykami!!!!!!
Niech będziemy rewolucja i wypierdolić całą 11!!!!!!!
Wszystko zesrało ssie po tym słynnym nocnym treningu.
I odechciało sie im Trenera
Sory za chaos ale po wczorajszym jestem tak wkurwiony , że muszę sie na kimś wyżyć
20 października 2013, 16:31 / niedziela
Gacie w dół, kiełbasa w dłoń i się wyżyj.
21 października 2013, 15:44 / poniedziałek
Trochę mi juz kurwica przeszła.
Ale nadal uważam ,że klub powinien zdecydowanie poprzeć Trenera.
I pokazać jedność z Panem Probierzem.Chociaż by poprzez kary i relegacje do rezerw
21 października 2013, 16:00 / poniedziałek
a co kretynie od nich oczekujesz, cudow jakis? nie umieja grac i sa slabi to jest sklad na II lige tam o top3 bysmy mogli grac

lepiej niech Kuchar odsprzeda akcje Lotosowi chociaz i wypierdalaj stad raz na zawsze
21 października 2013, 16:06 / poniedziałek
Co znaczy, że popsuło się przez nocny trening? Nocny trening był po drugim z rzędu frajersko niewygranym meczu.
21 października 2013, 16:10 / poniedziałek
Z tym się akurat muszę zgodzić. Jeżeli te całe plotki o graniu przeciwko trenerowi to prawda to klub powinien mieć jaja i stanąć murem za Probierzem żeby pokazać grajkom, że nie są nie do zastąpienia. Do bólu przeciętni piłkarze o których starały by się kluby z I ligi z kilkoma wyjątkami jak Madera, Deleu i Matsui.
21 października 2013, 16:22 / poniedziałek
Po rozmowie z jednym z naszych wkładów myślałem ze to plotki ale fakt jest coś na lini Probierz - piłkarze . Wziął bym całą jednestka juniorów starszych i puścił bym ich na mecz z piastem ;) a całą pierwszą 11 wyjebał do rezerw i po 2 tys kary ;)
21 października 2013, 16:59 / poniedziałek
2 tysie kurwa???
20 to może by ich zabolało ale 2 to część z nich by chętnie oddała żeby nie musieć grać i zgarnąć resztę wypłaty.
21 października 2013, 17:38 / poniedziałek
Coś na rzeczy raczej musi być, bo aż trudno uwierzyć w taką metamorfozę zespołu bez pomocy sił nieczystych. W takim konflikcie jednak racje zwykle rozkładają się na obie strony. Nie chciałbym oceniać czegoś, o czym naweyt nie wiem, czy miało miejsce ale w moim odczuciu nocny trening, gdy np. umówiłeś się na dymanko, to jest wkurwiająca rzecz . Poza tym trener takim zagraniem starał sie ponizyć zawodników, czego NIGDY nie wolno robić. Nazywanie piłkarzy naszej drużyny grajkami, piłkarzykami czy wkładami też w moim odczuciu nie świadczy o sympatii takiego kibica. Dla kogo piłkarze mają wypruwać żyły ? Dla takich, co obrażaj takimi inwektywami? Więc trener chciał ich poniżyć a nie pomóc w przywróceniu dobrego funkcjonowania gry drużyny. I to miałoby pogłębić te więzi łączące zawodników i ich szefa na drodze osiągania dobrych wyników ? Ilu było takich trenerów, co chciało zamęczyć zawodników ? Zgnoić ich ? Wielu . To nie jest sztuka. Sztuką jest, aby zawodnicu zaufali trenerowi, że chce ich dobra i że potrafi im pomóc w osiągnąciu stawianych celów ( muszą być realne) . Jeżeli zawodnicy staną okoniem, włączą włoski strajk, to trudno jest to wyłapać ale wiadomo, że są sposoby, aby wydowiedzieć się takich rzeczy. Co wtedy robić? Mówicie wypierdolić wszystkich do rezerw, grać juniorami. O.k. ale to oznacza zrujnowanie wszystkiego, spadek do pierwszej ligi, odwrócenie sie na długie lata sponsorów, kibiców, pogorszenie marki . Zarządy klubów wybierają iopcję prostszą : wypierdalają trenera. Czy da się pójśc na kompromis ? Pewnie tak i według mnie trzeba to jak najszybciej zrobić. Czy ucierpi na tym prestiz trenera ? Niestety tak, bo teraz nic juz nie będzie takie same. Zaufania zawodników nie odzyska a ci umocnią się w przekonaniu, że wiele mogą. Każde rozwiązanie ma swe plusy. Gdyby trener wyszedł z tej konfrontacji zwycięski, to byłby plus pod warunkiem, że w kocu zrozumie, że popełnił błąd i powinien na przyszłość umiejętniej motywować piłkarzy - materię często niepokorna i leniwą - jak większość ludzi, żyjąca we względdnym dobrobycie :)
Uff - doczytał ktoś do tego miejsca? Reasumując : jeśli tak jest, jak myślę, to kiepsko widzę dalsze współdziałanie piłkarzy i trenera a zarządowi współczuję przy rozwiązaniu tego problemu , w co powinien chyba się włączyć, bo bez pośrednika może to długo trwać a punkty oddajemy jak leci. Kurwa co za głupota !!!
21 października 2013, 18:01 / poniedziałek
Dobra.Jeżeli kogoś obraziłem słowem wkłady, to przepraszam, i proszę admina o zmianę nazwy wątku , na "Piłkarze muszą odejść".
Ale to nie zmienia problemu.Sytuacja jest napięta, juz podczas meczu z koroną było to widać i zarząd musi udowodnić ze ma jaja
Po drugie ja rozumiem ,że klubem mogą rządzić starzy ligowcy,ale do jasnej ciężkiej przestańmy sie ośmieszać.Żeby takie podlotki jak Zyska ,czy Frankowski robili sobie
z nas jaja!?!?!?!?!?!?
21 października 2013, 18:38 / poniedziałek
By mówiono o wkładach z szacunkiem to trzeba na niego długo pracować, a nie strzelać fochy pod byle jakim powodem. W Lechii piłkarzy to można policzyć na palcach jednej ręki. W tym kraju przepłaca się grajków tylko za to że potrafi kilka razy w meczu prosto kopnąć piłkę do partnera, ale nie dalej niż na kilkanaście metrów, bo dłuższe to już science fiction. Co to w ogóle ma znaczyć że wkłady mają focha na trenera ? Mają zapierdalać na każdym treningu i w każdym meczu bo to jest ich zasrany obowiązek zapisany w kontrakcie ( chyba że w tym kraju kontrakty tego nie obejmują, ale to chyba nie realne ), a jak nie to trzeba pojechać im po premii jak w każdej normalnej firmie za nieróbstwo i odpierdalanie pańszczyzny. To nie komuna żeby hasło "czy się stoi czy się leży 10-ego się należy" było aktualne. Niech wkłady wezmą sobie do serca słowa Raymana : "-Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki. "
Jak długo wkłady tego nie wezmą sobie do serca i nie wdrożą w życie tak długo będą nazywani jak do tej pory. Proste jak budowa cepa, niestety chyba nie wykonalne.
21 października 2013, 18:43 / poniedziałek
Lille ....wkłady , wkłady i jeszcze raz wkłady. ja nie mam szacunku doi kogoś , kto strzela focha jak stara baba, bo mu szef karze zapieprzać w pracy. Jak im się nie chce to na poczcie szukają listonoszy, wówczas bez fochów mogą powiedziec: zwalniam się bo mi sie nie chce. Ale te panienki wolą ściemniać, bo kasa jest i narobić się nie trzeba. Z ich podejściem to spadniemy i tyle, dlatego grac rezerwami może małolaci pokażą serce i coś pokarzą obecnym wkładom.
21 października 2013, 18:45 / poniedziałek
Wkłady to wkłady - pojęcie takie samo jak czerwona latarnia na ostatni zespół w tabeli. Będą walczyć - będą chwaleni, ale póki co są wkładami. Nie po to ludziska przychodzą na mecz żeby oglądać fochy jednego czy drugiego. Tu się powinno zapierdalać XkoniecXkropkaX
Lille1 - wiesz... tylko zdrowe ryby stoją pod prąd.
21 października 2013, 18:49 / poniedziałek
Gdyby ktoś z zewnątrz , z innego kraju , znalazłby się na PGE, zobaczył stadion, zobaczył kibiców usłyszał doping, a na koniec popatrzył na poziom piłkarzy to by parsknął śmiechem ,że to jakiś psikus. Okreslenie wkłady to przy ich grze komplement. Na dziś bardziej pasuje słowo przebierańcy
21 października 2013, 19:11 / poniedziałek
Kopacze usłyszeli po meczu że "nic sie nie stało" i ze "dziekujemy" za wpierdol 1:4 u siebie wiec chyba nic sobie nie robia z Waszych wpisów na forum....
21 października 2013, 19:18 / poniedziałek
Panowie Edwin dobrze radzi , popieram go po całej szerokości , pełne poparcie Probierza , dogramy do końca zobaczymy jak to wygląda, pogoni się rozkapryszonych , a walczaków za takie wkłady znajdzie się na pewno. bo nie oszukujmy się wielu może zastąpić Wiśnię , Bazałę , Bieniuka, itd. My sobie poradzimy bez nich oni bez nas na pewno nie!!!
21 października 2013, 19:33 / poniedziałek
Oni strzelają focha na Trenera? Śmiechu warte, Probierz jest chyba jednym z niewielu co każe tym pseudo gwiazdkom TRENOWAĆ i GRAĆ W PIŁKĘ. A nie bujać się po Sopocie, dymać małolaty i dawać wolną rękę. Niech zarząd ma jaja i stanie murem za trenerem, bo to jest nienormalne żeby wkłady wybierały sobie trenera z którym będzie bardziej "lajtowo".
22 października 2013, 00:27 / wtorek
wiecie jak ja jestem na nich wkurwiony ? Wiem jednak, że sprawa nie rozbija się o określenie wkłady czy piłkarze Lechii Gdańsk a być może o złamanie pewnych zasad przez trenera. Każdy z Was zgodzi się z tym, że są pewne granice, których i trener względem zawodników nie może przekroczyć. Gdy Fergusson przypierdolił butem w Beckhama przy innych zawodnikach wiadome było, że dalej nie będą ze sobą pracować. Oczywiste jest, że trener nie może sobie pozwolić, aby piłkarze wskoczyli mu na głowę ale też nie może nimi pomiatać i to dla zasady, bo nie był zadowolony z postawy na boisku, bo głupio stracili punkty. Jasne, że po seryjnym frajerskim oddawaniu końcówek meczy powinni dostać w dupę i pewnie na to byli gotowi, bo zawalili, zawiedli oczekiwania ale czy trzeba deptać czyjąś godność ? Ci ludzie mają żony, dzieci i nie można traktować jak trampkarzy na obozie karnym. Co oni mają w domu powiedzieć ?
Dla tych, co byli w wojsku: trep może bluzgnąć i dać zjebkę nawet "centymetrowi" , dodać ZOMZ na 2 tygodnie ale nie może kazać mu robić przy kotach pompek, bo wtedy jeżeli stary żołnierz jest zrównoważony, to go po prostu oleje osmieszając przy innych żołnierzach albo gdy nie jest takim, da mu w mordę i rzeczywiście zrobi się afera i to zupełnie niepotrzebnie.
Ale ja wnioskuję, że dajecie pełne poparcie trenerowi, niech trzyma dyscyplinę i utrzymuje rygor, bo tylko wtedy można coś osiągnąć pracując w zespole. No dobra, generalnie jestem za wsparciem trenera ( z tym zastrzeżeniem co napisałem) oby to nam wyszło na dobre w dłuższej perspektywie
22 października 2013, 01:45 / wtorek
Co nas to kurwa obchodzi co pan piłkarz powie w domu ? Może niech nas zacznie obchodzić co pan piłkarz powie kibicom ? Jeżeli żonie i dzieciom a co gorsza panu piłkarzowi nie podoba się zawód to niech zmienia odrazu. Gdyby mieli "godność" to by się zebrali i powiedzieli, że nie mają dalej zamiaru pracować z tym trenerem ale grali by nadal na 110 % natomiast grając pod zwolnienie trenera są kompletnymi ciotami. Dlatego mam nadzieję, że tak grają bo brakuje umiejętności a nie kopią dołki pod Probierzem. Powiadasz też o pewnych granicach, to powiedz kto pierwszy opuścił Manchester pan pilkarz czy trener ? i nikt po pilkarzu nie płakał bo na jego miejsce przychodzili następni, którzy nie mieli zamiaru bratać się z trenerem tylko coś osiągnąć lub zarabiać pieniądze. I to jest ta cała największa różnica między zachodem a naszą zakichaną ekstraklasą. Tam trener to jest "boss" i nikt nawet nie ma zamiaru podskakiwać bo dobrze wie, że jego kariera może się skończyć równie szybko jak się zaczęła. U nas to wygląda tak, że nie ma wyników to zmieniamy trenera i jeżeli ten nie zaskarbi sobie sympatii piłkarzy to już może się pakować. Jak spojrzymy w przeszłość to Kafarski też był nie dobry bo konfliktowy a teraz idzie po awans z Olimpią Grudziądz, więc kompletnym leszczem nie był. Ja bym zadał jedno zasadnicze pytanie, skoro to jest taka ogromna różnica z jakim trenerem oni współpracują to czemu ciągle zajmują tak "chujowe" miejsce w tabeli?
22 października 2013, 02:34 / wtorek
Hime ma rację. To piłkarze powinni się wstydzić i bić w pierś nie trener Trener Powinien być nietykalny dopóki nie działa na szkodę drużyny. A w moim odczuciu to on chce coś zrobić z tej drużyny! Tylko Panom się nie spodobało, że ktoś ich opierdolił zamiast poklepać po plecach i powiedzieć "nic się nie stało" Jak by wkłady wiedziały, że nie są nietykalni tak jak przez wszystkie ubiegłe lata to by walczyli na 110% byle na nich trener dobrze patrzył! I tak jest w prawdziwym futbolu.
22 października 2013, 06:41 / wtorek
Znam ludzi, którzy na "nocne treningi" muszą chodzić za 3 tys miesięcznie i nie narzekają więc nikt mi nie wmówi że ktoś ma prawo narzekać jeżeli zarabia 20-30 tys. Kto najbardziej obnizył loty od tego czasu? Bieniuk, Buzała i Wiśniewski to też wiele mówi.
22 października 2013, 07:38 / wtorek
Oczywiście, że oni nie mają prawa narzekać. Szkoda, tylko, że temat zaangażowania jest wałkowany tutaj już od kilku lat... Nic się nie zmieniło. Probierz powinien zostać, nie wierzę w przetrenowanie i "zajeżdżenie" to mity w kółko powtarzane w związku z osobą M. P. Jest tak jak ktoś wcześniej napisał: kibice mogą /jeszcze/ zaśpiewać, że nic się nie stało, a trener ma się wkurzać i ma ich opierdalać! Komu się to nie podoba zawsze może zmienić klub. Zobaczmy czy dzisiaj chłopaki pokażą, że jeszcze im zależy. Smuda w szpitalu to i Wisła inaczej zagra ;-)
22 października 2013, 08:49 / wtorek
Ów słynny nocny trening został zarządzony na prośbę samych piłkarzy, którzy woleli po powrocie, późną porą zaliczyć dodatkowe 60 minut zajęć i mieć kolejny ranek wolny, niż zrywać się na trening o 10 rano. Zamiast pisać takie kocopoły, wystarczy zapytać zainteresowanych. Nie ma konfliktu na linii piłkarze - sztab szkoleniowy, piłkarze w prywatnych rozmowach zachwalają pracę z Probierzem.
Gramy na poziomie na jaki nas aktualnie stać. W tej konfiguracji personalnej miejsce w pierwszej 8 będzie ponad stan.
22 października 2013, 10:18 / wtorek
Rafi jeśli powiedziałeś a to powiedz b, z kim rozmawiałeś?
22 października 2013, 10:34 / wtorek
Mam nadzieję, że nie z Chrisem i/lub Deleu na fejsie ;)
22 października 2013, 11:07 / wtorek
Moim zdaniem należałoby pokazać piłkarzykom na meczach,że trener Probierz ma Nasze pełne poparcie.Jakąś flagę oraz skandowanie imienia i nazwiska w czasie meczu szczególnie na początku i po przerwie od razu.Probierz jest profesjonalistą i doskonale wie ,że tylko praca,praca i jeszcze raz praca może Lechii pomóc zaistnieć w tej lidze.Nie ma kasy więc trzeba grać tym co mamy.Nikt z gówna bata nie ukręci.Również trochę winy jest kibiców.Dostajemy z pyrami a gniazdowi h.j z wynikiem pokażmy jak się dopinguje,no ręce opadają.Zamiast Lechia grać k...a mać ,czy grać na całego oni coś takiego odwalają.Albo po meczu czy wygrywasz czy nie i nic się nie stało no jak tak można jawnie dawać przyzwolenie na takie granie?Musimy to poprawić i gniazdowi to przemyślą.Jeszcze raz taka wtopa to jak u Nas piłkarze podejdą dziękować za doping to bez słowa wszyscy powinni wyjść.Może zrozumieją coś.
22 października 2013, 15:18 / wtorek
Niestety ale nai wychowankowie czy młodzi zachowują sie jakby coś w życiu osiągnęli grająć w ekstraklasie.Daidowicz w meczu z pyrami podał niedokłaną piłę do Grzerelczaka i ten mu powiedział kilka słów a on strzelił foch odwracająć głowę.Jeśli jest prawda,że drużyna ma coś na pieńku z trenerem i młodzi się w to angażują grając piach to nie wróży nic dobrego.To,że w wieku nastu lat zagrałeś w ekstraklasie i grasz w młodzieżówkach nic nie znaczy...Nie wiem co robi Frankowski w 11 sce on totalnie nic nie gra.Dawidowicz,Kostrzewa też pospuszczali z tonu.Trzeba mieć jaja i pokazać ,że się im chce.Była Lechia-Olimpia i młodzi jak Król,Dawidowski pięknie się wprowadzali i zawsze oddawali serce na boisku bo Lechia dla Nich była wszystkim.A teraz co oni wyrabiają,że im się nie chce.Tylko jak mówi Probierz ciężką pracą są coś w stanie osiągnąć.
22 października 2013, 17:35 / wtorek
Trochę sprzeczne informacje tutaj napływają. Zdecydujcie się Panowie którzy rzekomo znacie i rozmawiacie z naszymi "wkładami" bo jeden Kolega napisał, że wie od jednego piłkarza, że jest konflikt z Probierzem a drugi napisał, że też rozmawiał z innym piłkarzem i nie ma mowy o konflikcie a piłkarze są zadowoleni z pracy z Probierzem. I bądź tutaj mądry.
22 października 2013, 18:56 / wtorek
I niech dodadzą, który kopacz jaką wersję podaje :) Obstawiam, że ten który mówi, że konfliktu nie ma kłamie.
22 października 2013, 19:01 / wtorek
Zabawne.Połowa składu na ławce i nagle naszych da sie oglądać.
Dziwne
22 października 2013, 23:57 / wtorek
Zwrot pożyczki czy też nie, ale Wisła nie dociskała zbyt mocno więc i nie trzeszczało. Niepokój jednak zostaje . Może jednak perspektywa odniesienia sukcesu jak i to, żę piłkarze, którzy chyba się zbytnio przemęczyli teraz odpoczną na ławie sprawią, że przepychanki, o ile rzeczywiście miały miejsce, rozejdą się po kościach i duch i wola zwycięstw powrócą wkrótce do drużyny. Oby stało się tak jak najszybciej.
23 października 2013, 14:48 / środa
Na razie, przynajmniej do soboty, mogą nie odchodzić :]
23 października 2013, 15:56 / środa
Głodni sukcesu, spragnieni wygranych. Nie ma co narzekać, trzeba się przyzwyczaić do wegetarianizmu. A co można zrobić z surowych ogórków. Mizerię i nic więcej. Można jeszcze dosolić, dopieprzyć i ... za okno wypieprzyć. Cóż na takiej diecie jak deszczki się porobiły trybuny. I nie dziwota.
23 października 2013, 16:15 / środa
Lile,a gdzie Probierz ich poniżył??Nocny trening za karę i koniec-w wielu sportach tak sie robiło i robi nadal(nawet na młodzieżowych zgrupowaniach kadry).
Tym bardziej,ze cały dzień mieli wolny.Mogli spokojnie sobie pospać czy robić co chcą...
Nawałka po porażce Górnika o 6;00 robi tzw rozruch,a czasami cieżkie treningi i jakoś tam zawodnicy walczą o trenera...Nie ważne czy wracają o 22 czy 3 w nocy o 6:00 na płycie boiska...

Ewidentnie widać,że grają aby go wyrzucić bo nagle jest im ciężko.Większość z Nas za 2-3tyś zasuwa gorzej i jakoś żyjemy...Powinni dostać premie za wygrany mecz i wtedy może by im zależało...niższe pensje,większe premie i będą wlaczyć:)
23 października 2013, 16:26 / środa
Uwaga słuszna ,tylko mało który kopacz zgodzi się na wersje niższe pensje - wyższe premie. Zamykało by to też drogę do kontraktowania w miarę dobrych nowych piłkarzy, bo to nie sport indywidualny , a przy takich kolegach z drużyny tych wyższych premi wiele by mogło nie być
26 października 2013, 20:29 / sobota
Sytuacja robi sie śmieszna.Nasz najlepszy snajper grzeje lawę a gra paralityk Tuszyński, Wiśniewski odwala parodie,a reszta sobie truchta.Boże
im na prawdę nie chce sie grać!!!!!!!!
Oprócz Bączka!!!!!
27 października 2013, 00:57 / niedziela
nasz najlepszy snajper :) jeden wart drugiego ;)

to ty chciales trenera wywalac? :) powiedz, kto na jego miejsce? :P
27 października 2013, 08:51 / niedziela
Wisnia rezerwa jeszcze z 20 tam posłac
27 października 2013, 08:53 / niedziela
Ciekawe kim bedzie grał ten pseudotrener bo kadre mamy niezwykle szeroką i trzeba aż posyłac zawodników do rezerw
27 października 2013, 09:04 / niedziela
Może niech grają Ci którym się chce po prostu grać a nie Ci którzy są obrażeni na Probierza że za krótko ich trzyma. Moge powiedzieć, że do mnie też dotarły głosy z szatni pierwszego zespołu że nasze gwiazdeczki mają dość Probierza bo za bardzo ich ciśnie. Wiśniewski jest jednym z nich. Dziwne że na początku sezonu nasi zapieprzali aż miło, nawet jak im nie wszystko wychodziło. Teraz nie mają za grosz tej ambicji i charakteru z początku sezonu. Ewidentnie grają przeciwko Probierzowi. I teraz trzeba sobie zadać pytanie. Czy wywalić Probierza żeby gwiazdeczki miały znowu luz jak za Boba czy dać im jasno do zrozumienie, że wakacje się skończyły i albo graja na 100 procent swoich możliwości albo niech spadają. Ja jestem za tym żeby jasno dać im do zrozumienia że Probierz zostanie a jak się Wiśni czy innym nie podoba to droga wolna. I tu jest też zadanie dla nasz kibiców. Żeby dać kopaczom do zrozumienia że jesteśmy za Probierzem i za ich zaangażowaniem. Myślę, że gdyby na meczu ze Śląskiem na początku krzyknąć parę razy słowa poparcia dla naszego trenera to by gwiazdeczkom kopary opadły i by zrozumieli że nie są świętymi krowami.
27 października 2013, 09:19 / niedziela
Wisnia oficjalnie do rezerw.
Początek czystki?
27 października 2013, 09:33 / niedziela
- Piotrek zostaje przesunięty do rezerw za brak zaangażowania i nierealizowanie założeń taktycznych - podkreślił szkoleniowiec biało-zielonych. - Nikt mu nie zamyka drogi do pierwszego zespołu, ale musi pewne rzeczy przemyśleć - dodał.
27 października 2013, 09:47 / niedziela
I bardzo dobrze od dłuższego czasu tylko wkurwia swoją grą i człapaniem po boisku. Może wreszcie coś przemyśli i dotrze do niego że bycie prawie wychowankiem zobowiązuje do tego by za swój klub oddać serce i wypluć płuca a nie fochy stroić.
27 października 2013, 10:53 / niedziela
trax czy nocny trening po podróży z meczu przez cała Polskę to
- jest krótkie trzymanie żeby piłkarze wiedzieli ze trener moze wszystko, i jak mu sie zachce to będzie tak robił, ordynował nocne treningi po kazdym nie wygranym wyjeździe bezpośrednio po wysiadce z autokaru ?
- cięzki trening który miał za zadanie natychmiastowe przećwiczenie pewnych rozwiazań taktycznych ?

mylisz cipę z okiem,
ciężki trening i dyscyplinę zarówno na boisku jak i poza nim,
z jakimiś z dupy wyjętymi patentami które do niczego innego doprowadzić nie mogą jak do konfliktowania drużyny,
takie "budowanie" przez rozpierdalanie,

miarą trenera nie jest to że w sposób nie dajacy się w ŻADEN SPOSÓB OBRONIĆ doprowadza do konfliktu,
miarą trenera powinno być to jak używając swoich predyspozycji osobowościowych między innymi trener potrafi spowodować to że pomimo ciężkiej pracy i twardej dyscypliny wszelkie animozje, różne charaktery obracane sa na korzyść drużyny,

probierz tego nie umie ewudentnie
ma konflikt, zniknęły jak za odjeciem ręki wyniki

to nie jest tak że pajac robi co mu sie podoba bez ładu i składu a inni mają sie temu podporządkować,

trener nie ma byc pajacem, ma tak ułożyć drużyne by ta ciężko pracując chciała za niego umierać i zapierdalała aż miło na boisku,

pajac tego nie potrafi ewidentnie,
27 października 2013, 11:02 / niedziela
Ciekawe że Nawałka po takich numerach ma i wyniki i drużynę która za niego umrze ...
" ... Czym Nawałka wynagrodził piłkarzy Górnika po wysokim wyjazdowym zwycięstwie?
Pobudką o świecie i treningiem o 6:30. Po październikowej wygranej 4:1 z Pogonią nikt nie patrzył na to, że wielki sukces, że długa podróż… Rozkaz to rozkaz. Piłkarze około szóstej rano sznurowali buty, ubierali dresy i jazda na siłownię. Najpierw obowiązki, a dopiero później wolne. Dziwne pory treningów to zresztą u Nawałki żadna nowość. Gdy w poprzednim sezonie Górnik przegrał z Bełchatowem, zajęcia – tym razem za karę, a nie w ramach „nagrody” – odbyły się o 6:00. Znana jest też historia z czasów Wisły, kiedy jej piłkarze przylecieli na obóz do Turcji grubo po północy, by pięć godzin później zbierać się na pierwsze zajęcia. Baszczyński, który ośmielił się wychylić i zadać całkiem zasadne, ale jak się okazało niepotrzebne pytanie: "o której?”, dostał solidną reprymendę."
Może jednak chodzi o mentalność wkładów i awersji do ciężkiej pracy dłużej niż miesiąc ?
27 października 2013, 11:10 / niedziela
Nie wiem oczywiście, jak każe im grać Probierz i jak ich ustawia, ale możemy zaryzykować twierdzenie, że każe im rozgrywać piłkę krótkimi podaniami i szybko odbierać. Nie sądzę, żeby zalecał im grać dzidami i wykopkami, które tylko prokurują kolejną akcję przeciwnika.

Na boisku wygląda to tak, jakby co jakiś czas przypominali sobie, jak mają grać.

Wczoraj z Piastem przez pierwsze 20 minut dobra gra. Krótkie wymiany, dominowanie przeciwnika.

Po czym zapomnieli, co mają robić, przestali odbierać w środku pola, zaczęli grać długimi piłkami, w obronie wykopy.

Po czym znowu parę minut lepszej gry, i znowu przestój...

Wnioski są takie, że piłkarzy trzeba nauczyć dyscypliny, grania tego samego przez cały mecz i jest to zadanie Probierza.

My mieliśmy kiedyś taki styl 3 lata temu i porzuciliśmy go tylko dlatego, że przegraliśmy 2:5 z Wisłą i Kafarski przestraszył się własnych pomysłów. Trzeba do tego wrócić, inaczej przepadniemy.
27 października 2013, 11:12 / niedziela
nie, charaktery są w drużynach różnych zawsze najrozmaitsze,
to od tego w jaki sposób trener wprowadza swoje porządki zależy to czy drużyna pójdzie za nim w ogień czy też będzie konflikt i rozpierducha,

to trener za to odpowiada,
za to bierze duże pieniądze by w umiejętny sposób zaordynować cieżki trening i surową dyscyplinę, by pozbierać różne charaktery i tak nimi pokierować by posłużyło to dobru Lechii

jesli tego zwyczajnie nie potrafi,
jeśli robi to w sposób nie umiejętny,
taki w którym dorośli ludzie nie dostrzegają nici porozumienia to . . . jest to jego wina,

generał musi wymagać od swojej armii ale też o nią dbać,
jeśli zadbać nie potrafi, a nie potrafi w sensie znalezienia wpólnego języka z dużyną to . . . jest jak jest
27 października 2013, 11:39 / niedziela
O czy my dywagujemy jak taki Tuszyński jest przekonany że obecnie znajduje się w życiowej formie i wali focha że mecz z pyrami zaczyna na ławie. Ta drużyna nie ma jaj i tu jest problem. Im się nie chce zapierdalać ( poza kilkoma wyjątkami ) i skutki są jakie są. Pierwsze mecze zagrali na fali pokazania się trenerowi z jak najlepszej strony, a jak ten dalej karze im zapierdalać na treningach walą focha i mają w dupie wyniki, zwłaszcza że słyszą po meczu - nic się nie stało. Ot taka polska mentalność - czy się stoi czy się leży ... Tu jest problem że poza trenerem nikt od nich nie wymaga by zapierdalali za kasę którą pobierają co miesiąc.
W tym kraju trener który wymaga po pewnym czasie jest be bo wkłady muszą ciężej popracować, a przecież Messi przy nich to mały pikuś. Mają tak wysokie mniemanie o swoich umiejętnościach że nie dociera do ich głów że z techniką którą posiadają są głęboko w czarnej dupie. A jak nie ma techniki czysto piłkarskiej to i nie ma taktyki, bo wymiana 2-3 podań na jeden dwa kontakty ich już przerasta.
27 października 2013, 11:46 / niedziela
czym innym jest wymaganie ciężkiej pracy tak by obróciło sie to na korzyść Lechii,
a czym innym pajacowanie z treningami w środku nocy bezpośrednio po podróży przez cała Polskę,
beznadziejnie mylicie, to dwie zupełnie różne kwestie

jak szef nie szanuje pracowników to nie będzie miał ani zespołu ani wyników,

to nie problem charakterów piłkarzy,
to problem tego który dużą kasę bierze za to by te najróżniejsze charaktery poukładać dla dobra Lechii
a niestety tego nie potrafi co widać i słychać
27 października 2013, 12:09 / niedziela
Jaką całą Polskę ? Szczecin - Gdańsk 350 km z przerwą na kolację max 6 godz jazdy.
Gdyby wkłady musiały jechać na mecz jak kibice po 24 godz w dwie strony to by tydzień musieli odpoczywać bo tak by byli zjebani. A tak mieli rozruch po przyjeździe do Gdańska i ze świeżymi głowami mogli udać się na odpoczynek.
Problem z tym nocnym treningiem polegał na tym, że oni dalej nie rozumieją że za spierdoloną pracę należy się kara. W każdej normalnej firmie tak jest, a klub piłkarski też jest firmą.
Verde sam masz firmę i wymagasz od swoich pracowników by należycie wykonywali swoją pracę, a jak nie to wyciągasz konsekwencje finansowe na przykład. Ale nie trener jest be bo od nas czegoś wymaga, a jak tego nie wypełniamy to jeszcze spotyka nas za to kara. W dupach im się przewraca bo za dobrze mają.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.361