Gdańsk: piątek, 18 października 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia - Wisła, środa 20.30

strona 2/2

29 maja 2014, 12:28 / czwartek
Ok,blad popelnil Dawidowicz,ale co chwile pozniej zrobil wasz ulubieniec,to sie kurwa noz w kieszeni otwiera.

Z reka na sercu sie przyznaje,od dawna nie wierzylem w Janickiego.
Dzis musze powiedziec,ze zaczyna grac,jak professor-szacunek.
29 maja 2014, 13:55 / czwartek
Fakt, Dawidowicz poleciał a Stilić był w lepszej od niego pozycji i zrobił to co powinien ale to Deleu nie trzymał linii i przez niego akcja się rozwinęła.
29 maja 2014, 14:16 / czwartek
Ok, Dawidowicz dał się "zrobić" jak junior (którym chyba dalej jest), Deleu nie trzymał linii, a do tego Bąk przyklejony do linii bramkowe (to co robił Stilic w polu karnym było w zwolnionym tempie). Nie zmienia to jednak faktu, że wczoraj tak słabej Wiśle (żal, że w takim klubie grają takie cieniasy) powinniśmy strzelić co najmniej 3 - 4 bramki. Wkurza mnie już, że nie możemy wygrać u siebie z naszymi zgodami, a szczególnie z Wisła. Marzy mi się spuszczenie im łomotu 5 - 0 :). W przyszłym sezonie MISTRZ !!
29 maja 2014, 15:06 / czwartek
29 maja 2014, 19:54 / czwartek
Nie nabijamy stanowskiemu kasiory - więc kopiuje.

zymon Marciniak: Gdybym nie gwizdnął, powiedzieliby, że pozwalam na piłkę siatkową

29 maja 2014 - 18:52

Po meczu oglądałem te sytuacje i jestem przekonany, że podjąłem dobre decyzje. Szef do mnie zadzwonił i powiedział to samo, że wszystko jest correct. Nawet trener Moniz nie miał pretensji o tego karnego. Podszedł tylko i zagadał o to, że na Legii mieli rękę, a nikt nie gwizdnął. Tylko tam sędzia po prostu nie był pewny czy piłka uderzyła w rękę. My na ostatnim zgrupowaniu w Spale długo uzgadnialiśmy, jakie karne gwiżdżemy. Wszystko w ramach Przepisów Gry i wykładni UEFA. Dlatego dalej obstaję przy swoim. Dwa karne i dwie prawidłowe decyzje - mówi sędzia Szymon Marciniak, którego wczorajsze wyczyny w meczu Lechii z Wisłą nazwaliśmy prezentami.

Napisaliśmy wczoraj: trzy karne w Gdańsku, dwa wymyślił Marciniak. Cały Internet pyta, czy zna pan przepis o zagraniu ręką.
Tak samo ja mogę odbić to pytanie. Też mogę spytać, czy ludzie znają przepis, a wydaje mi się, że w tych sprawach mam trochę więcej do powiedzenia. Wiem, że ręka zawsze budzi kontrowersje, ale ostatnio przewodniczący kolegium zamieszczał dokładne zapisy z Przepisów Gry w Piłkę Nożną. Poza ruchem ręki do piłki chodzi również o to, czy zagranie jest zaskakujące dla zawodnika którego ręka ma kontakt z piłką czy też jest oczekiwane. W angielskiej czyli bazowej wersji Przepisów Gry mówi się o unexpected ball. Nie wiem, czy na Weszło też tego nie zamieszczaliście.

Czyli zaraz usłyszmy, że karne w Gdańsku podyktowane zostały prawidłowo?
W pierwszym karnym po odbiciu rykoszetem od Wiśniewskiego piłka jest rzeczywiście unexpected. Janicki miał prawo się nie spodziewać, że po odbiciu się będzie zmierzać w jego kierunku. Ale spójrzmy na jego ręce. Prawa ręka, która ma kontakt z piłką jest w momencie odbicia się w nienaturalnym położeniu a piłka dodatkowo spada mu na lewą rękę, którą sobie ją podtrzymuje. I to jest karny. W drugim przypadku piłka jest expected. Czekaj przegrał walkę o pozycję, obraca się i znajdując się pomiędzy przeciwnikiem i bramką nie może twierdzić, że nie spodziewał się, że przeciwnik może skierować piłkę w kierunku bramki. Rękę ma poza obrysem ciała a w mojej ocenie mógł ją spokojnie przesunąć w jego obrys. O ile przy pierwszej sytuacji mogłem się jeszcze wahać, to tutaj nie miałem w ogóle wątpliwości.

Ale to przecież karanie ludzi za to, że mają ręce. "Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłki ręką" - tak brzmi przepis.
Pan cytuje teraz preambułę z Przepisów Gry a przecież potem są bardziej szczegółowe wytyczne. Również wytyczne UEFA są bardzo przejrzyste ale tylko razem z decyzjami podanymi dla poszczególnych klipów. Jeżeli wyciągnie się sam cytat bez klipu to nic to nam nie mówi. Zawsze wraca argument, że karzemy ludzi za to, że mają ręce, ale to zwykle mówią, ci którzy nie mają fachowych argumentów. Proszę wyobrazić sobie, co by było, gdybym nie gwizdnął w tych sytuacjach. Zapewniam, ze znaleźliby się tacy, którzy powiedzieli by: sędzia nie gwiżdże! Pozwala na piłkę siatkową! My nie żądamy aby zawodnicy walcząc o piłkę układali ręce tak aby nie doszło do ich kontaktu z piłką a nie daj Boże aby trzymali ręce przy ciele. Oni muszą operować rękami w taki sposób aby jak najefektywniej walczyć o piłkę. Ale te dwie sytuacje nie miały nic wspólnego z walką o piłkę a do takich przykładamy inne, zgodne z Przepisami, miary.
29 maja 2014, 19:57 / czwartek
Ale tutaj nie było żadnej piłki siatkowej. Nawet pan Sławek w kontrowersjach powiedział, że "to był kosmos…”.
Nawet pan Sławek… Nie chcę się teraz słownie przepychać. Każdy ma swoje zdanie, ale najłatwiej operować ogólnikami. Proszę o argumenty merytoryczne i wreszcie chciałbym usłyszeć dlaczego nasze zasady nie są zgodne z UEFA. Mamy proste merytoryczne wytyczne i w ich ramach działamy. Po meczu oglądałem te sytuacje i jestem przekonany, że podjąłem dobre decyzje. Szef do mnie zadzwonił i powiedział to samo, że wszystko jest correct. Nawet trener Moniz nie miał pretensji o tego karnego. Podszedł tylko i powiedział, że z Legią mieli rękę, a nikt nie gwizdnął. Tylko tam sędzia po prostu nie był pewny, czy piłka uderzyła w rękę. Gdyby był pewny to by gwizdnął. My na ostatnim zgrupowaniu w Spale długo uzgadnialiśmy, jakie karne gwiżdżemy i wszystko w ramach Przepisów Gry i wykładni UEFA. Dlatego dalej obstaję przy swoim. Dwa karne i dwie prawidłowe decyzje.

Mówi pan "prawidłowe", a wszyscy dookoła krzyczą "kompromitacja". To o co tu chodzi? Kibice nie znają przepisów? Może trzeba jakieś filmy instruktażowe wypuścić w telewizji, żeby to wszystko ujednolicić?
Bardzo lubię takie stwierdzenia: "wszyscy dookoła krzyczą". Od nowego sezonu na naszym portalu sędziowskim będą wszystkie rozwiązania z dołączonymi klatkami z naszej ligi. Na pewno pojawi się ten filmik na szkoleniu w lipcu i wszystkie kluby takie coś dostaną. Dzisiaj zmierza to w takim kierunku, że większość rąk będzie odgwizdywana. UEFA nie chce promować nieudolności piłkarzy. Dla nas ręka to nie jest łatwa rzecz. Mamy ułamek sekundy, a sytuacji nie wybieramy. Jeszcze raz powtórzę: działamy w ramach przepisów.

Wczoraj w Lidze+ Extra padło stwierdzenie "Mr Penalty". Nie za dużo tych karnych u pana?
No tak, taki styl sędziowania preferuję. Lubię dać pograć zawodnikom. Oni się wtedy bardziej angażują, jest więcej wślizgów. W Europie sędziowałem dziesięć spotkań i w każdym był albo karny albo czerwona kartka. W Dnipro - Fiorentina nawet dwa karne. Ale czy to znaczy, że w tym sędziowaniu jest coś nie tak? Wystarczy spojrzeć w noty. Nie chcę się chwalić, ale miałem bardzo dobre oceny. To, że dostałem się do 1/16 i 1/8 Ligi Europy nie wzięło się z niczego.

Marco Paixao by się teraz uśmiechnął.
Nie chcę tego komentować. Mówił, że coś do niego miałem, a przecież przy dzisiejszym natężeniu kamer nikt by sobie na to nie pozwolił. Może była taka sytuacja, gdzie chciał wymusić karnego, a ja powiedziałem "wstawaj", może, bo nic innego nie pamiętam. Może pan zapyta zawodników w lidze, co sądzą o Paixao? Albo najlepiej zostawmy Marco Paixao, bo to naprawdę ciekawy i dobry piłkarz.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.028