Gdańsk: piątek, 30 października 2020
FORUM
Podstrony:


Franz Josef Wernze musi odejść

strona 2/2

24 października 2014, 21:24 / piątek
Ale nasz Pan Prezydent jest wspaniały, heroiczna postawa godna naśladowania! Odwołał wszystkie spotkania, ale wstał niczym hetman do walki aby bronić ideałów naszej Lechii, jaki on jest dzielny i jak kocha Lechię !!! --->16 listopada ... i tyle w temacie
24 października 2014, 21:40 / piątek
hehe hydros swoim zwróciłes moją uwagę na to ze mam juz znieczulicę na pijarowską papke, czytajac to pomijam ten "ozdobniki".
Swoją drogą, Adamowicz chyba także zaglada na to forum, sypie tekstami rodem z naszych wątków :)

TYLKO LECHIA!
24 października 2014, 21:56 / piątek
Każdy czyta to forum ;)

Ciekawe co Józef Franciszek zmieni w zarządzaniu po dzisiejszych spotkaniach... Oby ku lepszemu!
24 października 2014, 22:45 / piątek
Nic się nie zmieni. Będzie to wyglądało dokładnie tak jak teraz.
24 października 2014, 23:02 / piątek
to zależy jakie plany ma niemiec - tylko idiota liczy że zrobi biznes jeśli wycofa się poparcie miasta, poparcie głównego sponsora i wywoła bunt wśród kibiców. na krótką metę mogą coś takie zaryzykować ale jeśli chcą z tego biznesu czerpać przez dłuższą chwilę to muszą coś zmienić ... jeśli oleją lokalne środowisko to zostaną sami bez sponsora, z pustym stadionem itp. piłeczka po ich stronie ...
25 października 2014, 08:12 / sobota
Dokładnie jak pisał ACAB nic się nie zmieni. Zwróćcie na uwagę że cała rozpierducha wzięła się z ich braku profesjonalizmu przy zmianie trenera. Gdyby nie to to żadnego tematu by nie było i nic by się nie działo, może nawet Jusko by się ostal.
25 października 2014, 12:35 / sobota
Myślę, że dopóki nowy właściciel w pełni nie przejmie władzy, zawsze będą ludzie robić szum. Trzeba się pogodzić z tym, że zostaliśmy wykupieni przez ludzi którzy mają środki i potrafią połączyć sport z biznesem. Narzekać można zacząć, nie wcześniej niż w 2016 roku. Dajmy im czasu. Chociaż mam świadomość, że niektórym się nigdy nie dogodzi.
25 października 2014, 13:12 / sobota
No to musicie sie zdecydować. Czy to brak profesjonalizmu skoro nie umieja z klasą wymienic trenera, czy "ludzie umiejący połaczyć biznes ze sportem". Dziwny ten profesjonalizm który niepokoi głównego sponsora, władze miejskie.
Ja myslę ze niektórzy przejmując 57% akcji mysleli ze kupili sobie stado niewolników na 100% własność wraz z pięknym zamkiem (stadionem) i teraz moga napierdalać batem każdego kto im sie nawinie.
Zapomnieli ze kupili tylko (aż)57% akcji a nie 100% i nie wykupili do tego stadionu za 800 mln, ani nie zostali akcjonariuszem własnościowym LOTOSu.
Dlatego muszą wziać pod uwagę zdanie reszty, jesli chcą aby cały "projekt" był owocny. Pan Mandziara też musi to zrozumieć.

TYLKO LECHIA!
25 października 2014, 13:50 / sobota
TECHLG dałes sie wykupić?Nie uzywaj liczby mnogiej i pisz za siebie.Jasne dac Mandziarze pełnie władzy to skonczymy jak kluby, w ktorych poprzednio działał.
Niektórzy używaja stwierdzenia,ze zarządzaja Lechią ludzie, ktorzy umiejetnie łączą biznes ze sportem.No żesz kurwa juz na starcie dali popis nieudacznictwa zatrudniając Machado.Prosze niech ktos mnie oswieci i przypomni ich dokonania w budowaniu marki sportowej?TECHLG tak wzdychasz i przebierasz nogami do swoich włascicieli, wiec podaj ich poprzednie dokonania.Prosze o konkrety.
25 października 2014, 14:51 / sobota
Z tego co mi wiadomo to Juskowiak odpowiadał za Machado. I już go w klubie nie ma. O Mandziarze, wiem tylko to co padło na forum o jego wcześniejszych niechlubnych dokonaniach. Ale to nie on jest właścicielem i nie wierzę w to, że będzie podejmował decyzje i pociągał za sznurki, zbyt wiele nowych osób zaangażowało się w projekt Lechia, włożyli pieniądze i jestem przekonany, że tylko i wyłącznie sukces zespołu może przynieść im zysk, więc de facto chcemy tego samego. Przestań mnie tu atakować jakimiś zwrotami "do swoich właścicieli" i tak dalej. Jestem przekonany, że w końcu zrobimy krok na przód tylko potrzeba czasu.
25 października 2014, 15:00 / sobota
spoko. no a jak się nie uda, to najwyżej narobią długów i spierdolą... luz
25 października 2014, 16:22 / sobota
A jakie mamy inne opcje? przejmie nas miasto i piłkarze będą grać charytatywnie? Myślę, że warto zaryzykować
26 października 2014, 06:48 / niedziela
"Jasne dac Mandziarze pełnie władzy to skonczymy jak kluby, w ktorych poprzednio działał."

W jakich klubach działał Mandziara?
26 października 2014, 16:53 / niedziela
Buziek nie wierzę,ze taki kumaty gość tego nie wie:-) ale proszę:KSZO Ostrowiec,RKS Radomsko,ŁKS i Motor Lublin.Cos tam chyba jeszcze w Wisle mieszał ale sie pokłócili z Cupialem.
26 października 2014, 18:09 / niedziela
Tylko, że Radomsko akurat bekło za korupcje. ŁKS od dawna leżał i kwiczał finansowo (nawet nie ratowało ich zdobycie w 98 roku MP), Motor... tak czy siak szału i bez Madziary tam nie było. Co do KSZO nie wiem, nie wypowiadam się.

Po prostu trzeba Mandziarze patrzeć na ręce i obserwować każdy jego ruch. Inaczej mówiąc - trzymać rękę na pulsie.
27 października 2014, 11:59 / poniedziałek
Najbardziej z tego układu rzeczywiście najbardziej o działania Mandziary należy się obawiać.Jego poprzednie działania nie napawają optymizmem,a obecne są co najmniej nie jasne. Transparentność w dużych przedsięwzięciach jest obowiązkowa,więc zobaczymy co w ciągu miesiąca nam Josef ze swoją gwardią pomagierów
3 listopada 2014, 20:42 / poniedziałek
9 listopada 2014, 11:25 / niedziela
Pozostaje tylko wiara aby Lechia w lipcu jeszcze istniała.
10 listopada 2014, 08:36 / poniedziałek
Jak macie chwilę przeczytajcie to ...
__________________________________________________

Miał przywrócić wielką piłkę w Gdańsku, dając jej upragniony przez wiernych kibiców awans do europejskich pucharów.
- Przyjeżdżając do Gdańska przedstawił się jako zbawiciel Lechii. Poprzedzała go jednak wielka niewiadoma i brak jakichkolwiek szerszych informacji o tym,co do tej pory robił - wspomina po latach jeden z kiboli Lechii.
- Co mogę o nim powiedzieć? Przyjeżdżał na mecze, czasami pojawiał się na jakichś imprezach i tyle go widzieliśmy. Człowiek bliżej u nas nieznany, budził podejrzenia.

2014 rok był dla kibiców gdańskiej Lechii czasem nadziei.
Wernze zapragnął przenieść do Gdańska część swojego kapitału.Na liście transferowej pojawiło się ponad 20 zawodników, zmiany również objęły posadę trenera. Tłumy na trybunach, pierwsze ligowe zwycięstwa,po trzech kolejkach siedem punktów i...
Wielka klapa na zakończenie sezonu. Wpierw stanęła mentalnie i fizycznie drużyna. Głową zapłacił za to trener.Potem przyszedł czas na ścięcie- a raczej rezygnację prezesa. Z tłumów w pierwszych kolejkach,pozostała garstka najwierniejszych kibiców na trybunie zielonej. Efekt- spadek do pierwszej ligi i koniec marzeń o wielkiej piłce w Gdańsku na kilka lat.
- To moja osobista porażka - mówił po zakończeniu sezonu 2014/15 Wernze.

Dzisiaj Franz-Josef może mieć jednak poważniejsze problemy, niż nieudane inwestycje sportowe. Według Interpolu działacz i biznesmen przez wiele lat utrzymywał bliskie kontakty z mafią. Miał rzekomo inwestować w handel narkotykami i inne trefne interesy. Zapewne niedługo zostanie w tej sprawie przesłuchany przez prokuraturę w Niemczech. Zanim jednak obok nazwiska Wernze zaczęły pojawiać się kartele narkotykowe z Kolumbii czy ludzie z Sycylii, był on znany jako rzutki działacz sportowy. Jego znajomymi byli również znani biznesmeni i politycy.
- Niestety, dzięki nieprzychylności kilku ludzi, z ówczesnymi władzami Gdańska na czele, nie udało mu się wskrzesić wielkiej piłki nad Motławą. Mimo że od lipca 2014 do marca 2015 wpakował w drużynę około 5 milionów euro. Wernze nie zdradzał przed nami swoich biznesowych tajemnic. Czy miał coś za uszami? Nie wiem. Na pewno jednak nigdy nie podejrzewałbym go o powiązania z handlem narkotykami.- zdradza anonimowo jeden z działaczy.
- Na pierwszy rzut oka wzbudzał zaufanie. To był przedstawiciel fali nowego biznesu, wydawało się, że ma zdrowe podejście do życia i interesów - wspomina cieć z parkingu na PGE. - Z czasem jednak metody przez niego stosowane zaczęły niektórych bulwersować. Był człowiekiem bezkompromisowym, racja zawsze musiała leżeć po jego stronie. Był pewny siebie, nawet zbyt pewny. Z czasem "zauroczenie" jego osobą minęło.

Gdańskim działaczom bardzo podobała się zażyłość Wernze z Piekarskim, menedżerem działającym na rynku transferowym w Polsce i Europie.
- Przyznaję, w 2014 roku byliśmy w ten duet zapatrzeni - mówi ówczesny działacz.
- Szybko się okazało, że pan Wernze inaczej niż my pojmował słowa "biznes" i "piłka nożna" - dodaje inny członek Lechii. - My zawsze żądaliśmy dokumentu, pokwitowania, protokołu, dowodu wpłaty. On się nam dziwił. No cóż, traktował nas jak frajerów...
Franz-Josef Wernze, zwany też "Królem" lubił być na świeczniku. Prowadził bujne życie towarzyskie. Jego współpracownicy i znajomi z lat Lechii mówią jednak, że w Gdańsku nie miał na to czasu.
- Nie miał tu przyjaciół. Znani ludzie, których widywano wówczas na naszych meczach, przychodzili z własnej woli. Chcieli się po prostu pokazać w towarzystwie. Wernze nie wystosowywał do nikogo specjalnych zaproszeń.
- Nie przyjął się w towarzystwie - mówi gdański polityk, bywalec salonów. - Takie osoby określam jako "mętne". Miał dziwne pomysły.

Również polskie służby specjalne nie interesowały się zbytnio Franzem-Josefem Wernze.
- Kiedy prowadził Lechię nie było żadnych operacyjnych informacji o jego mafijnych powiązaniach. To, o czym dzisiaj piszą gazety zaczęło się dopiero po krachu gdańskiej Lechii. Ten facet pakował w piłkę ogromne pieniądze, a kiedy mu ich zabrakło podobno zaczął "kręcić" z gangsterami - opowiada wysoko postawiony oficer z abw,poza pracą maniak komputerów Apple.

Franz-Josef Wernze odpiera zarzuty, twierdząc, że jest wrabiany w kontakty z mafią. W futbolu praktycznie już nie działa. Wszystko jednak wskazuje na to, że urodzony zwycięzca, niedoszły "zbawiciel" gdańskiej piłki, zaczyna przegrywać. Czas pokaże, jaki będzie ostateczny wynik tego meczu.

_________________________________________________

Brzmi znajomo co?
Tak,bo szkielet tego wpisu to nic innego jak to co działo się u Nas 20 lat temu. Wystarczyło TROCHĘ pozmieniać.Trochę...
10 listopada 2014, 09:10 / poniedziałek
Bolo Krzyżostoniak - ten to był dopiero brzydal...

Pomimo pewnych podobieństw, jest też wiele różnic pomiędzy tymi dwoma panami. Nie ten kaliber, Heh3...
10 listopada 2014, 11:48 / poniedziałek
AHAHAHAHAH!!!!!! Wyobraźnia ludzka nie zna granic.... tak właśnie pisze się artykuły do gazet... tu pozmieniam i tam pozmieniam... ale w sumie to podobne więc nic złego się nie dzieje.... i OT wychodzi "piękny zlepek słów".

pozdrawiam trzeźwo myślących.
10 listopada 2014, 12:55 / poniedziałek
Tylko czekać aż jakiś pismak podłapie i na onecie czy innej wp pojawoli sie naglowek "Udzialowiec klubu T-ME baronem narkotykowym? Mowa o..." :)
10 listopada 2014, 13:57 / poniedziałek
Po ostatnim spotkaniu z Koroną udało mi się na spokojnie porozmawiać z jednym z naszych piłkarzy którego staż trwa już klka ładnych lat. Martwią mnie informację które uzyskałem, podobno w szatni atmosfera jest tak hujowa że większosć wkładów nawet ze sobą nie gada, wygląda to tak : cytuje " każdy przychodzi odpierdolić swoje i do domu "
10 listopada 2014, 16:58 / poniedziałek
Nie dziwię się temu. Jest totalna rozpierducha.

Zamienił stryjek siekierkę na kijek.
10 listopada 2014, 17:42 / poniedziałek
A jaka ma byc atmosfera w szatni??

Jak na poczatku rundy pisalem ze beda podzialy na nowych starych to zosttalem zrugany ze nie nazywam pilkarzy: Lotwinami itd. Teraz niestety potwierdzaja sie moje slowa.

Ale to ze atmosfera jest chujowa widac conajmniej od dluzszego czasu. Jakies gesty westchnienia i inne takie po nie udanych zagraniach widoczne w sobote ale i we wczesniejszych meczach.

Mnie najbardziej wkurwilo ze ta banda pizd a nie druzyna olewa kibicow. Znamienne nawolywanie zeby wszyscy zebrali sie i podeszli w strone pustego sektora zielonego. Stalem specjalnie do samego konca i pizdeczkom nie rychlo bylo sie zebrac ja nalicczylem 8 osob. Wiec o czym my tutaj mowilmy.

To ze gra wyglada jak wyglada to jest wlasnie wina tych zajebistych "wzocnien". Wymiana 3/4 skladu na "zachodni" szrot.
10 listopada 2014, 20:53 / poniedziałek
Zarzadlg no to szacunek za to ze wytrwales po gwizdku, mi zabrakło np cierpliwości, spokoju itd...generalnie wkurw na wkłady i nie wiedziałem po co im dziękować
11 listopada 2014, 11:04 / wtorek
Jestem tu nowy , więc najpierw się przedstawię. Kibicem Lechii jestem od kilku lat, na mecze zacząłem chodzić (z synem) od momentu przeniesienia na PGE arenę. Mam ogromny szacunek dla zagorzałych kibiców Lechii (kilku znam osobiście , bo ich leczyłem). Tyle wstępu. Teraz do rzeczy. To w czym wszyscy bierzemy udział to rodzaj eksperymentu. O ile wiem , po raz pierwszy w polski klub zainwestował ktoś z zagranicy. Powierzył projekt polskim współpracownikom, a Ci zrobili wszystko "na hura" (transfery). Drużyny nie zbuduje się przez kilka tygodni , a wymiana zawodników trwała do sierpnia. Okazało się też , że współwłaściciele mają inna wizję naprawy problemów (sprawa Hajty). Doszło do impasu. Właściciel zachował się tak , jak powinien - oddał inicjatywę co do trenera, spotkał się ze sponsorami/miastem, wymienił swoich członków zarządu i - czeka. Ma doświadczenie w sprawach piłki nożnej , choć w FC Koeln mu nie wyszło (nie był lubiany przez kibiców - czyżby powtórka z rozrywki?). Co dalej? Jeśli pan Wernze się zniechęci, to Lechia stoczy się na dno (z braku pieniędzy), jeśli obie strony właścicielskie się dogadają - jest szansa na rozwój w przyszłym sezonie - ten (jak zresztą planował właściciel) trzeba poświęcić na budowanie drużyny. Popatrzcie na BVB - gdzie są w tabeli, mając świetnych piłkarzy i dobrego trenera.
11 listopada 2014, 13:49 / wtorek
"(kilku znam osobiście , bo ich leczyłem)"
jesteś psychiatrą?

Może w końcu przestańmy wierzyć w te brednie o braku zgrania?
Może powiedzmy sobie szczerze-mamy szrot.
Na żadnej pozycji nie mamy lepszych zawodników niż większość naszych przeciwników-argument jest na to koronny -miejsce w tabeli...
Nie będzie profesjonalistów nie bedzie pucharów-będziemy grać jakimiś pawłowskimi czy innymi bublami-walczymy co roku o utrzymanie-proste
11 listopada 2014, 14:58 / wtorek
Wernze vs Hajto
odnośnik
Mowi, ze z Tomeczkiem sie jednak nie dogadali, czyli calkiem insczej niz to sprzedawal TH w mediach... O co tu chodzi?
11 listopada 2014, 15:09 / wtorek
To jest proste ,Józek obiecal panu Tomkowi prace w Lechii ale jak zobaczyl reakcje środowiska gdanskiego to się teraz wycofuje raczkiem.Przestraszyl się, slaby jest herbatnik
11 listopada 2014, 16:04 / wtorek
Do gregory: uważnie przeczytaj nick. Nie dodałem jeszcze jednego - braku zaangażowania graczy. Gdyby grali tak jak np. zespół w 2008 w derbach (jesienią) wyniki byłyby inne.
11 listopada 2014, 18:16 / wtorek
Jozin

Zostalem tylko po zobaczyc co uczynia po meczu pizdeczki czy beda mieli odwage podejsc pod zielona czy nie???

A sam zoltej ich cisnalem :)
14 listopada 2014, 16:52 / piątek
Polecam na sport.pl wywiad z członkiem Zarządu Lechii Dirkiem Willersem. Potwierdzają się moje przypuszczenia - nowy właściciel widzi przede wszystkim Lechię jako przedsiębiorstwo. Dochodowe. Co wcale nie jest złą wiadomością. Wynik sportowy przekłada się na najważniejsze dochody klubu - transfery dobrze grających piłkarzy. To znaczy , że cele właściciela i kibiców są zbieżne. Co dodatkowo budzi nadzieję , to coraz lepiej działający stadion - podobno na meczach jest np. duży ruch w strefie prestige. Wygląda na to , że dobra gra drużyny jest ostatnim elementem , którego brakuje do "rozkręcenia" klubu i i stadionu. Warunki są.
Nb. jestem ciekaw , czy przypadkiem zgoda właściciela na p.Untona nie była zagraniem pt. "no to pokażcie kogo macie zamiast mojego kandydata" , żeby przejąć inicjatywę w zimie.
14 listopada 2014, 16:56 / piątek
"Wygląda na to , że dobra gra drużyny jest ostatnim elementem , którego brakuje do "rozkręcenia" klubu i i stadionu."

Raczej nie ostatnim a najważniejszym elementem, bez tego i strefa Prestige szybko opustoszeje...
Chleb bez soli niesmakuje.

TYLKO LECHIA!
14 listopada 2014, 17:04 / piątek
"Wygląda na to , że dobra gra drużyny jest ostatnim elementem , którego brakuje do "rozkręcenia" klubu i i stadionu."

Raczej nie ostatnim a najważniejszym elementem, bez tego i strefa Prestige szybko opustoszeje...
Chleb bez soli nie smakuje.

TYLKO LECHIA!
14 listopada 2014, 18:56 / piątek
Racja - dla nas pierwszym , ale w tej chwili - tylko tego brakuje.
14 listopada 2014, 19:06 / piątek
"Polecam na sport.pl wywiad z członkiem..."
Nie wchodź w gości w brudnych butach...
20 lipca 2015, 20:52 / poniedziałek
Panowie trochę w tym co napiszę jest teorii spiskowej i może sensacji, jednak chyba warto zastanowić się czy może gdzieś jest trochę prawdy w tym co napiszę.
Panowie czy ktoś jest mocny w sferze podatków i obrotu. Mam wrażenie, że z naszymi obecnymi włodarzami to nie zagramy w pucharach przez najbliższe 5 lat. Będziemy średniakami, aż do momentu kiedy zarobią a w najlepszym wyjściu aż do momentu zwrotu kosztów zakupu... a skąd ta teoria??
Jeśli nasz większościowy współwłaściciel to potentat w doradztwie podatkowym legitymujący się majątkiem prawdopodobnie na poziomie 900 mln euro to chłop ma pojęcie o zarabianiu pieniędzy.
A może jemu i jego koleżkom Lechia jest tylko potrzeba do pewnych operacji finansowych ( przepływ gotówki między koleżkami, przerzucanie kosztów, wrzucanie kosztów, odliczenia podatku).
Np. Kolega współwłaściciela ma piłkarza w NRF-ie a nie ma co z nim zrobić, bo chłop nie łapie się nawet do rezerw. A koszty utrzymania w NRF-ie duże nie tak duże jak w Polsce no to co wypożyczamy go do klubu w Polsce zmniejszając koszty, robiąc obrót i może jeszcze jakieś inne akcje.
DLATEGO JEŚLI KTOŚ JEST DOBRY W PODATKACH TO NIECH NAPISZĘ CZY NIE POTRZEBNIE WĘSZĘ SENSACJĘ !!!
Jakby ktoś pytał się po co ten wpis to po to, że nie kumam już polityki Lechii a nie pod względem strategii zarządzania ani polityki transferowej.(siedmiu skrzydłowych a Brzęczek wpuszcza obrońcę)

pozdr
20 lipca 2015, 22:14 / poniedziałek
Nie ma w tym żadnej teorii spiskowej ani sensacji
Ja akurat nie jestem księgowym...moja profesja nawet nie jest zbliżona do finansów
Natomiast też ostatnio usłyszałem wiele ciekawych i niestety mało optymistycznych wiadomości na temat tego co dzieje się w klubie
I też padło stwierdzenie że chodzi tylko o przegsięgowywanie pewnych kwot pieniężnych itd kosztem Lechii
Osoba która mi o tym powiedziała to nie jakiś ogórek , tylko były zawodnik który kiedyś w latach 80-tych dał nam wiele radości , zwłaszcza w Piotrkowie Trybunalskim
I z tego co usłyszałem to wygląda to na kolejne dojenie naszego klubu
Zaznaczam że Ta osoba a także ja pragniemy się mylić i kiedyś to odszczekać
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.013