Gdańsk: piątek, 13 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


ŚLĄSK-LECHIA (18.04.2014 godz.15:30)

strona 4/5

18 kwietnia 2015, 17:27 / sobota
Dajcie spokój Pietrowskiemu robi to co do niego należy , ambitnie iz sercem daje bramki dla rywali trzeba dac mu kontrakt do 2020 r minimum !!!!!!
A na poważnie jak długo padake i zawalone gole będziemy oglądać ?
Lechia pomaga kolejnemu zespołowi się przełamać norma :(((
A miało być 4 miejsce :)))
18 kwietnia 2015, 17:27 / sobota
Gralismy dzis mega rezerwowym skladem. Jakby gral Wawrzyniak i Wojtkowiak to Slask by sie zesral. Do czasu podykowania karnego Slask praktycznie nie stworzyl żadnej sytuacji a Lechia prowadzila gre. Brak Wisniewskiego tez widoczny. A Lechia zawsze ma w rundzie taki mecz ktory wysoko przegra. Moim zdaniem sędzia bardzo pomogl Slaskowi a oslabil Lechie. Tak jak pisalem wczesniej, walka o ósemke rozegra sie w Kielcach a Korona jest w bardzo dobrej formie w tej rundzie. Ale trzeba miec nadzieje ze Wawrzyniak i Wojtkowiak beda juz grali bo bez nich Lechia nic nie gra.
18 kwietnia 2015, 17:29 / sobota
Nie wygrywa się meczów obroną. Dobra obrona daje tylko spokój ale mecze wygrywa się strzelając bramki. A Lechia? Gdy straciła dwóch bardzo ważnych bocznych obrońców nie mając kompletnie pomocy o ataku nawet nie wspominam została sprowadzona na ziemię. Przyznaję sam uwierzyłem, że możemy grać o coś. A tak naprawdę to tylko optymizm i pobożne życzenia kibiców. Bo Lechia nie gra wcale lepiej w ataku jak grała za Machado, Untona czy jeszcze wcześniej. Obrona z Wawrzyniakiem i Wojtkowiakiem dawała pewność i coś tam wpadało.Duże nadzieje wiązane z Milą chyba wszystkim ukazały, że Mila to już historia. Trzeba zacząć myśleć o grze z Zawiszą i spółka od 9 miejsca o utrzymanie bo z taką grą nie mają żadnych szans na utrzymanie miejsca w ósemce. Brzęczek powinien wrócić do trenowania drużyn na poziomie II lub III ligi bo to jego półka jeśli chodzi o wiedzę trenerską. Wstyd tradycyjnie ktoś się odbudował na Lechii!!!!
18 kwietnia 2015, 17:30 / sobota
Jak już Śląsk przełamał swoją niemoc na Lechii to chociaż rozpędem niech namiesza w samym czubie tabeli.
18 kwietnia 2015, 17:31 / sobota
@ucho122 "Pseudo piłkarze hanbicie nasza LECHIE"

Ty hańbisz nasz język ojczysty - poprawę zacznij więc od siebie.
18 kwietnia 2015, 17:34 / sobota
Trzeba pompować baloniki dalej :)
18 kwietnia 2015, 17:36 / sobota
1. Jechali pociagiem jak na craxe.
2. Wymuszone zmiany w obronie.
3. Tragiczne zmiany wuefisty.
4. Trzy bramki w plecy jak z zydami.
5. Brzeczek osiaga dobre wyniki tylko z Wojtkowiakiem, Wawrzynem Janickim i Gersonem w obronie. Bez nich jest kiepsko.
18 kwietnia 2015, 17:38 / sobota
Z taka padlina przegrac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wstyd
18 kwietnia 2015, 17:38 / sobota
Jesli ktos twierdzi ze boczni obrońcy nie przyczyniają się do strzelenia bramek to radze sobie przypomnieć asystę Wojtkowiaka do Mili w meczu z Pogonią. Ci zawodnicy zapewniają ze nie ma luki między linia pomocy a obrony. A dzis nawet Bougaidis nie dogral całego meczu, Gerson chory więc został jeden Janicki. Z jednym obrońcą meczu się nie wygra.
18 kwietnia 2015, 17:41 / sobota
Nie nazwę trenera Brzęczka wuefistą, bo to obraźliwe i nie zasługuje na takie określenie, ale dzisiaj nie miał najlepszych decyzji. Najpierw Pietrowski w wyjściowej 11-tce, potem zdjęcie Borysiuka, a na koniec wprowadzenie Łukasika.
O meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć.
Ja to widzę tak: Śląsk tym zwycięstwem raczej zapewnił sobie górną 8-kę, a my zrobimy to w ostatnich dwóch meczach (3+1).
My wierzymy tylko w BKS!!!
18 kwietnia 2015, 17:45 / sobota
Trzeba sie raczej modlić żeby pogoń nie ograła sraksy.
18 kwietnia 2015, 17:46 / sobota
Ponoć ma być nowa akcja na 4Fun szukamy nowego klubu dla magistra nawet z opcja dopłaty
18 kwietnia 2015, 17:47 / sobota
Melepeta show!

Dwa z trzech straconych goli na konto marnego aktorzyny, któremu najlepiej w życiu wychodzi odgrywanie roli piłkarza.

Jakim cudem my kurwa toto trzymamy w klubie, to przekracza całkowicie moje zrozumienie?!
Czekam na DziadzięzGdanska aby znowu nam objawił jak to Pan Marcin-Magister-Kurwa-Jego-Mać-Pietrowski-Rodowity -Gdańszczanin zasługuje na szacunek bo studia zrobił! Jakby ten paralityk miał Lechię w sercu, to już dawno zrobiłby Jej wielką przysługę i nie męczył nas koniecznością oglądania jego wyczynów na boisku (wliczając ten niesamowity bieg na 10-15 metrów z przeprostem pleców).

Szkoda też że Brzęczek dalej nie widzi, że Cycu ma już siedemdziesiąt pięć lat (boiskową miarą) i w trzydziestej minucie oddycha rękawami nie dochodząc do zwykłych podań. Zdecydowanie to lepiej wygląda jak Walduś wchodzi na podmęczonych rywali i może w pełni wykorzystać swoje siły na 30-35 minut gry. Wtedy nawet Vranjes gra lepiej (zanim wejdzie Cycu).

Zawsze podkreślam, że nie jestem piłkarskim fachowcem, ale wydaje mi się że Colakowi brakuje pewnej drobnostki... za każdym razem jak zabiera się z piłką to oddaje strzał "na raz" (a obrońcy zazwyczaj idą do końca i blokują). Gdyby Colak od czasu do czasu próbował "nawinąć" obrońcę to miałby więcej miejsca i czasu na strzał. Tak przynajmniej mnie się wydaje...

Generalnie - jak już wielu zauważyło - brak Wojtkowiaka i Wawrzyniaka odbija się strasznie na drużynie. Tyle, że nie ma co płakać, tylko kiełby w ręcę, coco jumbo i do przodu. Są dwa mecze do końca, jest sześć punktów do wyjęcia!
18 kwietnia 2015, 17:47 / sobota
Cóż, dzisiaj absolutnie nikt nie zagrał nawet cienia dobrego meczu, niestety. Smutne, że wygrywamy z Legią, Górnikiem, a z największymi ogórami nie potrafimy się skoncentrować i wychodzą takie mecze jak z żydami czy dzisiaj. Przynajmniej widać jakie transfery będą robione latem. Po pierwsze 2 bocznych obrońców, realna konkurencja dla dwóch panów W. Szkoda, że Grzelczak spierdolił sam na sam albo Colak swoje sytuacje, bo ten mecz był do odwrócenia.
Nienawidzę meczów ze Śląskiem, to od jakiegoś czasu jest taka chujowizna nie do oglądania, że szkoda gadać. W dodatku przegrywamy.
No ale nie ma co płakać, za tydzień 3 punkty.

A i przepraszam moderatora, może mi wybaczy. ynks: pierdol się cepie
18 kwietnia 2015, 17:52 / sobota
Spotkanie można przegrać..ale Panowie- nie w takim stylu. Zero z przodu a w tyle katastrofa. Szkoda straconych punktów.
18 kwietnia 2015, 17:56 / sobota
Mam wrażenie, ze trener Brzęczek traci glowe w trudnych sytuacjach. To nie przypadek, ze Lechia gdy pierwsza traci bramkę z reguły przegrywa. Podobnie jak w Krakowie nie zrobił absolutnie nic by pomoc drużynie. Szkoda bo pozytywne wrażenie z ostatniego meczu poszło się... Zostały dwa bardzo trudne mecze ,trzeba wierzyc
18 kwietnia 2015, 17:56 / sobota
To zadziwiające, że Brzęczek - który sam był kreatywnym rozgrywającym - tak marnie nastawia zespół na ofensywę. We wszystkich tegorocznych meczach Lechia męczy w ataku! Jeden Colak i wszystkie piłki na niego. Przypomina mi to sytuację jak w reprezentacji wszystko szło na Lewandowskiego. Jedno tempo, zero przyśpieszenia - tęsknię za Monizem bo u niego zespół wchodził co jakiś czas na 5 biegu. Od wiosny gry Lechii nie da się oglądać - mam dość tych wymęczonych 1:0. I to było widać ze Śląskiem - brak kreatywności, przyśpieszenia w ofensywie, jedno tempo..... Oby się zmieniło.
18 kwietnia 2015, 17:57 / sobota
takie jest życie, nie idzie nam coś z tym Śląskiem
tym bardziej trzeba być na meczu z Łęczną
tylko Lechia!
18 kwietnia 2015, 18:00 / sobota
Druga bramka niestety na konto Bąka dostał bramkę głową z 4-metra -takie piłki się łapie.
18 kwietnia 2015, 18:10 / sobota
Strasznie wkurwiający mecz. Z wielu powodów. Po pierwsze, błędy w przyjęciu i dystrybucji piłek. Pierdylion strat. Brak pomysłu. A jak już się co trafił, to napastnicy jebali stuprocentówki. Po drugie, gdybyśmy dziś ograli Śląsk, awansowalibyśmy na 4 miejsce i ósemka byłaby zaklepana, a i o puchary byłoby łatwiej. Ze Śląskiem graliśmy dziś o sześć punktów (a właściwie o 3) i bardzo niedobrze, że się nie udało.

Machaj mógł sobie darować tę radość po golu, ale cóż... Jego wybór.

Bąk - zagrał przyzwoicie. Zwykle dobre ustawienia, dobre wyjścia (to dla ślepców, którzy twierdzą, że jest przyspawany do bramki) no i ten szczupak... Był bardzo blisko wyjęcia karnego. I jeszcze jedno. Kolego COOER: co Ty pierdolisz za farmazony? Bramka z trzeciego metra, a Ty się dziwisz, że Bąk na linii. A gdzie miał kurwa być? Na piątym metrze? Czy na szóstym? Weź już odpuść.

Gerson - dziś słabiej, ale i tak bardzo walecznie. Już fakt, że samodzielnie dojechał do Wrocławia, żeby zagrać i pomóc drużynie, zasługuje na ogromny szacunek. Imponuje mi walką, A swoją drogą, gdzie teraz jest kolega BART32, który jebał Gersona przez całe okienko transferowe?

Janicki - dobrze. Tyle można powiedzieć. Nic nie zawalił, wszystko wygrywał. Ale jeden pewny obrońca wiele nie zdziała.

Pietrowski - katastrofa. Zawalił dwa gole, choć karny naciągany. Prócz tego permanentnie spóźniony. Ale trudno mieć do niego pretensje. On jeszcze w tej rundzie nie grał. I szczerze mówiąc, grać nie powinien. Nie wiem, co zrobił Brzęczkowi Możdżeń, że nie wyszedł dziś na boisko.

Bougaidis - 45 minut z kontuzją mięśniową. Grał przyzwoicie. Walczył, jak lew. A jego ostatnią akcję w tym meczu zapamiętam, jako przykład bezkompromisowego heroizmu. Nie mógł nawet chodzić, ale zacisną zęby, dogonił napastnika i wybił mu piłkę. Szacunek.

Borysiuk - słabo. Jego kiepska dyspozycja spowodowała dziś, że defensywa Lechii była dziurawa, jak sito. Brakowało jego zwykłej pewności. zarówno w odbiorze, jak i rozegraniu. Dużo strat. Najsłabszy mecz od dawna.

Vranjes - jeden z dwóch pomocników, którzy dziś coś walczyli. To nie był dobry mecz. Podobnie, jak Borysiuk, dużo strat i ogólnie brak pomysłu na przekroczenie Rubikonu. Ale przynajmniej się starał i zapuszczał do przodu.

Mila - beznadziejny. Trzy dobre podania w końcówce. Jedna spierdolona setka. Trudno było dziś powiedzieć, dla której drużyny gra.

Grzelczak - ok. On nie jest wirtuozem. Wszyscy to wiemy. Robił dokładnie to, co zawsze. Walczył i strzelał. Jeden z nielicznych, do którego nie ma sensu się dziś przypierdalać.

Makuszewski - najgorszy i najbardziej wkurwiający zawodnik meczu. Zepsuł każdą akcję, w jakiej uczestniczył. Jeśli dostał dobrą piłkę, to albo ją stracił albo zwolnił akcję popierdalając w poprzek boiska. Jeśli sam jakąś piłkę zdobył, natychmiast pierdolił podanie. Dziś chyba stało się jasne, że po sezonie Makuszewskiego trzeba się pozbyć. To dobry piłkarz, ale nie aż tak dobry, jak potrzebujemy.

Colak - ze dwa razy miał piłkę przy nodze. W obu przypadkach zjebał. W drugiej połowie, to nie wiem, czy choć raz go widziałem. Ale nie ma się czemu dziwić, skoro dostał w całym meczu ze trzy podania.

Rudinilson - drżałem, gdy wchodził. Ale niepotrzebnie. Jak na debiut i to na nie swojej pozycji, było dobrze. Kilka drobnych błędów. Gdyby miał nieco dłuższe kudły, to może nie byłoby bramki na 0:2. No i mógł mięć piękną bramkę w debiucie. Z przodu dużo aktywniejszy, niż Pietrowski i Bougaidis. Chłopak ma 20 lat. Jeszcze mogą być z niego ludzie. No ale zaraz pewnie znowu się dowiem, że jestem "obrońcą Murzynów".

Nazario - dobre wejście. Potem się dopasował do chujowizny.

Łukasik - nic się nie da powiedzieć o jego grze, bo miał piłkę dwa razy.

Po tym wszystkim i tak jestem dobrej myśli.

p.s ynks - wypierdalaj na śledziownię. Albo cię ktoś wyprowadzi.
18 kwietnia 2015, 18:10 / sobota
Lechia stracił 12 bramek bo strzałach głową z bliskiej odległości. To oczywiste ze takie pilki wylapuje bramkarz ale nie Bąk. Ściągną bramkarza na pewno latem.
18 kwietnia 2015, 18:14 / sobota
@Wierny ty tak poważnie? Bączek wcale źle nie grał ale skoro mówisz, że jego drugi gol to na dokładkę Gerson trochę zawinił a przy trzecim też Gerson się przyłożył zgubił krycie i Pajszą mu odjechał. Co ciekawe Janicki i Gerson i Borysiuk zagrali przyzwoicie na tle pomocy i ataku.
18 kwietnia 2015, 18:20 / sobota
Co Wy gadacie za bzdury. Bramkarz wychodzi do piłki, która leci na tyle długo, żeby można było określić tor jej lotu i zrobić te dwa czy trzy kroki. Zazwyczaj są to piłki na 5 czy 6 metrze, które są bite z boku i spadają z góry. W przypadku bliższych piłek bramkarz musi "grać ustawieniem". Przecież tam o piłkę walczyło czterech piłkarzy. Bąk nawet by się przez to nie przebił.
18 kwietnia 2015, 18:26 / sobota
Duch Ty tak poważnie z tym Rudinilsonem? Przecież on taktycznie jest w lesie. W góle nie wie jak się poruszać w obronie. Kilka razy go tak zrobili, że strach. Surowy. Do przodu pare razy się przebiegł i już widać potencjał? to co powiesz na Magistra? Ten to ma wydolność ale dalej robi głupie blędy. Co do Gersona to nieżle gra ale to boczni obrońcy robią różnicę. Brak Wojtkowiaka i Wawrzyniaka i chłopak nie nadąża. Janicki znacznie bardziej mi się dzisiaj podobał.
18 kwietnia 2015, 18:29 / sobota
Sam pierdolisz bzdury, piłka nie leciała może wieki jak z Cracovią ale dośrodkowanie było zza pola karnego na 3 metr i bramkarz musi wypiąstkować tę piłkę. Obejrzyj sobie jeszcze raz tę sytuację, strzelec bramki wpada praktycznie na Bąka jak ten stoi na linii.
18 kwietnia 2015, 18:33 / sobota
bart32

Ale Ty się dziwisz? Może nie wiesz, ale stoper i oczny obrońca mają zupełnie inne zadania taktyczne. A Rudinilson nie dość, że grał dziś na boku zamiast w środku, to jeszcze na lewej, a to zawodnik prawonożny. Jeśli ten chłopak był przygotowywany na lewą stronę, to najwyżej przez dwa ostatnie dni. Musiał zalepić dziurę i niczego nie spierdolił. Czepianie się go za to, że popełnił kilka mało znaczących błędów (z jego strony nie Lechii nie zagrażało) odbieram jako lekkie przypierdalanie się.

Zgadzam się, że boczni robią różnicę, ale nie zgadzam się z umniejszaniem roli Gersona w budowaniu monolitu obrony.
18 kwietnia 2015, 18:48 / sobota
Duch obejrzyj jeśli będziesz mógł drugą połowę jeszcze raz. Rudinilson jako stoper to już rezerwa rezerwy w Lechii. On nic nie ogarnia. Dzisiaj pokazał jak daje podania w poprzek jak idzie na raz i gubuł krycie i nie asekurował Gersona. Mniejsza z tym. Podałem wam statystycznie w wątku jak wygląda sytuacja przed meczem. Myślę, że może zabraknąć tego punktu straconego dzisiaj aby być w ósemce. Obym się mylił. Śląsk miał się przełamać dzisiaj i wykonał plan. Szkoda.
18 kwietnia 2015, 18:52 / sobota
Stara Szkoła podpisuje się w pełni pod tym co napisałeś,a przeprost pleców magistra pozamiatał.Dodam tylko,że ani nie jesteśmy tak dobrzy żeby walczyć o mistrza ani aż tak słabi jak to pokazał dzisiejszy mecz.Zastanawia mnie też jedno jakim chujem graliśmy dziś kontuzjowanym Bugattim,a potem tym chłopem z irokezem,jeśli dziś Leković cały mecz w Lechii II zagrał,dodam tylko,że tłumaczenie,że świeżo po kontuzji do mnie kompletnie nie przemówi
18 kwietnia 2015, 18:59 / sobota
Dodam jeszcze,że' celebryta nie chwyta ' nic dalej.To się nie zmienia akurat.Ale nic to.Standardowo mecz przyjaźni w plecy.Dalej aby być pewnym '8' trzeba ugrać min. 4pkt
18 kwietnia 2015, 19:00 / sobota
Nie pamiętam meczu za kadencji Brzęczka gdzie swoimi decyzjami personalnymi pomagał zespołowi. Z craxa nas sabotował, dzisiaj nas sabotował, z zawiszą i z ruchem na obronę wyniku, z legią ściąga lewego obrońce i najbardziej kreatywnego w tym momencie na boisku (Vranjesa) przesuwa na lewą obronę gdzie środek pola leży. Wystawianie Makuszewskiego uparcie na lewym skrzydle, czekanie ze zmianami. Wprowadzanie Dźwigały kiedy przegrywamy i tak dalej i tak dalej. Trochę się tego już nazbierało. Facet próbuje na oślep i myśli, że coś się uda i będą mu pieśni śpiewali a na razie to sabotuje zespół. Mamy taki bilans bo mamy doskonałą 4 obrońców i dlatego nie tracilismy bramek. Środek, skrzydła i atak mamy wg mnie dużo lepszy niż wskazują wyniki. I za brak kreatywności i pomysłu na rozegranie winię trenera. Dla mnie niestety Wuefiste.
18 kwietnia 2015, 19:12 / sobota
- Gratuluję Śląskowi wygranej, jeszcze przed meczem mówiłem, że to dobra drużyna – podkreślał na konferencji prasowej Brzęczek. – Z kolei moim zawodnikom zabrakło agresji i zdecydowania w kluczowych momentach meczu. Po stracie pierwszej bramki mieliśmy swoje szanse na wyrównanie jeszcze przed przerwą i tuż po niej. Niestety nie udało się, a gospodarze zdobyli drugą bramkę. Potem już dobrze przesuwali się na własnej połowie i trudno było cokolwiek zrobić.
Oczywiście mieliśmy kłopoty zdrowotne, ale nie możemy tłumaczyć niedostatecznej agresji całej drużyny brakiem jednego czy dwóch graczy. Uczulałem moich zawodników, że gorsza ostatnio passa Śląska nie ma żadnego znaczenia. Dziś gospodarze wygrali zasłużenie.
18 kwietnia 2015, 19:13 / sobota
Rudnilson na tle kolegi z prawej strony to profesor w tym meczu,nie zapominajmy ,ze to debiut i nie ,ze po jakiejs dluzszej przerwie w pierwszym zespole.Ale generalnie nie o tym.Mam dola gdy patrze na proste straty i to nie te wynikajace z walki.Przyjecie pilki i celne podanie na kilkanascie metrow nie bedac przez nikogo atakowanym nie powino pozostawiac pola do dyskusji.Jesli brak tych elementow szkoda gadac o taktyce bo to mija sie z celem.
18 kwietnia 2015, 19:31 / sobota
dalej sie trenujecie? ludze ten mecz to juz historia, trzeba isc dalej
18 kwietnia 2015, 19:38 / sobota
Czy tylko ja miałem wrażenie, że przez większość meczu Nasze gwiazdy grały na odpierdol, bez wielkiego zaangażowania? Jedynie poświęcenie można było dostrzec u Greka.
18 kwietnia 2015, 19:42 / sobota
Brzęczek to żaden trener. Nie może skarżyć się ani na nikogo zganiać bo to on przepracował z Lechią cały okres przygotowawczy. Co do taktyki to 2 z ! co do gry ofensywnej 2! jedynie co jest bardzo poprawne to gra obrony (jeżeli gra w składzie z duetem W-W). To jednak nie jego zasługa a raczej na pewno doświadczenie duetu W-W. Gdy tego duetu zabrakło to posypała się gra obronna i stąd -3 w bramkach ze Śląskiem. Mimo puszczenia 3 goli Baczek chyba najlepszy w Lechii. Jego trzy wyjścia zapobiegły kolejnym golom. Najsłabszy:Brzęczek, Pietrowski, Makuszewski, Mila.
18 kwietnia 2015, 20:16 / sobota
Niestety tę porażkę widziałem wcześniej a wynikała ona z mojej oceny gry obrony Lechii. Jej wysoka jakość wynika z dobrze funkcjonującego kwartetu, w którym najsilniejszymi ogniwami są Wawrzyniak i Wojtkowiak. To dzięki nim obrona a w dalszej konsekwencji reszta drużyny gra lepiej. Ma więcej piłek jest wspomagana ze strony bocznych obrońców i gra może się kleić. Ta gra nie jest jednak dobra. Widać, że strzelanie bramek przychodzi trudno ale przy takiej obronie nawet 1 gol daje zdobycz punktową. Jasme, że za Moniza graliśmy dużo lepiej ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie przyrówna Brzęczyszczykiewicza do tego trenera. W ataku nie mamy zbyt wiele do zaoferowania i w prosty sposób nie można mieć o to pretensji do trenera. Po prostu nie udało mu się tego piłkarzoom przyswoić. Ma Milę, który powinien kreować grę ale nie wywiązał się z tego zadania należycie. Jest ponoć po kontuzji, więc na pewno miał nikłe szanse, aby zrobić to tak dobrze, jakby chciał. Reszta piłkarzy chciała ale nasza siła nie jest az tak wysoka. Magister przypomnial o sobie w najgorszy sposób, jaki mógł. Maku nie zrobi różnicy , nie szarpnie sam gry. Może pomóc ale nie pociągnie innych, podobnie Nazario. Sytuacja jest teraz na ostrzu noża. Możemy złapać obsuwkę do dolnej połówki i dopóki nie wrócą do pełnej sprawności boczni obrońcy i Gerson może być dalsza obsuwka i walka o utrzymanie. Brr,
18 kwietnia 2015, 20:17 / sobota
"Brzęczek to żaden trener. Nie może skarżyć się ani na nikogo zganiać bo to on przepracował z Lechią cały okres przygotowawczy."

Zaiste:
odnośnik
18 kwietnia 2015, 20:33 / sobota
fajnie tylko na razie obowiązuje tabela od początku sezonu ;)
cóź teraz dwa mecze super ważne , awans do czołowej 8-mki to absolutne minimum tego sezonu,

nie chcę myśleć co będzie w przeciwnym wypadku~

MY~WIERZYMY
18 kwietnia 2015, 20:33 / sobota
Buziek, bilans Brzęczka z duetem W-W na bokach obrony 4-2-0 bramki 5-1
bilans Brzęczka z jednym panem W 1-0-0 bramki 1-0
bilans Brzęczka bez obydwu panów W (z Craxą też tu liczę bo Wojtkowiak grał na nietypowej pozycji) 1-1-4 bramki 6-10

Chyba nie ma więcej pytań czyją zasługą są nasze zwycięstwa na wiosnę i że wynikały one tylko z dobrej gry obronnej a nie z taktyki Brzęczka.
18 kwietnia 2015, 20:40 / sobota
Brak obrony to jednoczesnie 'sraczka' z przodu i to bylo widac dzis i w Krakowie.Nie mamy lawki.
Mila z Vranjesem razem to nieporozumienie choc ten ostatni sie staral.Dowodca moze byc tylko jeden i tu wielki blad trenera.Nasza sila jest poki co obrona (w pelnym skladzie)i tylko gdybac gdyby gral Wojtkowiak.Brak zaangazowania jest niezrozumialy dla mnie(oczywiscie nie dotyczy wszystkich) i nigdy nie bedzie ,no chyba ze taka taktyka:-)
18 kwietnia 2015, 20:45 / sobota
Sraczka z przodu jest od początku kadencji Brzęczka, to kto gra w obronie nie ma na to wpływu. W 6 meczach z duetem W-W strzeliliśmy o jedną bramkę mniej niż w 6 meczach gdy oni nie grali.
Po prostu Brzęczek okazuje się kolejnym wuefistą który nie ma pojęcia o ustawieniu drużyny i jak wypadają mu doświadczeni zawodnicy którzy sami na boisku potrafią to zrobić to gra obronna się sypie a z przodu to wygląda dramatycznie jak w każdym meczu za kadencji Brzęczka. Za jego kadencji mamy średnią niecałą bramkę na mecz!!!
18 kwietnia 2015, 21:01 / sobota
Faktem jest ,ze Moniz 'ukrecil bata z niczego' ,a co by ukrecil teraz to juz sie nie przekonamy,a sadze ze wiele .Plusem jest ,ze nie gral Mozdzen ,bo to chyba ewidentny dywersjant sadzac po wypowiedziach,Radosc z jego twarzy w przerwie meczu az kolila oczy,bez komentarza!!!
18 kwietnia 2015, 21:31 / sobota
Napisaliście już wszystko o meczu, mnie zastanawia forma Możdżenia, rozumiem, że jest słabsza niż forma Pietrowskiego? W meczu z Legią nie było go nawet w 18 meczowej.
Jeśli chodzi o wystawienie Pietrowskiego i Rudinilsona chyba chciał ich zobaczyć w akcji i wyrobić sobie zdanie na przyszłość. Mam nadzieję, że gorszego meczu już nie będzie..

pz,
Okon
18 kwietnia 2015, 21:45 / sobota
Nie ogladalem meczu tylko skróty i bramki.Żadna z bramek nie obciąża konta Baczka,za to obrona dramat.Niestety przegralismy bo trener jest obsrany przed kazdym meczem.Poki funkcjonowala obrona z W-W punktowalismy i był progres w tabeli.Ci piłkarze maja umiejętności jak na nasza lige bardzo dobre ale juz Rzymianie mawiali"lepszy lew dowodzacy stadem zajecy niż zając prowadzacy zastep lwów>"
Te brednie powtarzane o sile Ślaska sa tego dowodem.Buziek to nie zadna maniera jak pisales w innym wątku ale zwykłe szukanie alibi w razie porażki.Gościu jest mentalnie jeszcze w Częstochowie, gdzie faktycznie kazdy rywal dla Rakowa był silny.
Piłkarze to doskonale wyczuwaja, bo wielu z nich gralo juz z lepszymi trenerami i maja porównanie co do taktyki, ustawienia na boisku i.t.p.a tu Jerzy wyglada blado.
I słowo o Mili - stówka na miesiac za robienie atmosfery to chyba przesada.Za taka gażę powinien robic konkretną różnicę a jak jest każdy widzi.

ps.Mozdżeń głupi chuj!
18 kwietnia 2015, 21:48 / sobota
Chciałem Magistra w składzie to miałem.... Jednak nie przesadzałbym z jego winą. Widać było ze karny był naciągniety jak baranie jaja, druga bramka to kolejny babol Bąka. Można pieprzyc różne teorie ale jak piłka spada na 3 metr w krótki róg to bramkarz musi ją łapać i nie ważne ilu piłkarzy jest tam, oni nie moga łapać rękami, a Bąk jak najbardziej. w Obronie to tyle, trochę niefartu trochę stałych bolaczek zwiazanych z bramkarzem. W ataku mizeria totalna, zgadzam sie z krytyką Starej Szkoły w stronę Colaka. Mimo ze to sympatyczny piłkarz, to jednak drewniany,,byc moze rozwojowy, jednak to nie półka Kuświka, Robaka czy nawet Piątkowskiego. Reszta tez dzis bez błysku, zresztą cała wiosnę nie zachwycają, szczególnie skutecznością.
Na chwilę obecną, jesteśmy praktycznie na 9 miejscu (obecnie Pogoń ogrywa zydów, a Górnik ma u siebie beznadziejny Bełchatów) i skupmy sie na realnym podstawowym celem, czyli pierwszą 8

TYLKO LECHIA!
18 kwietnia 2015, 22:07 / sobota
Nie oglądałem całego meczu to fakt (niestety nie dałem rady), ale wylewanie pomyj przez niektórych na Pietrowskego czy Bąka to dla mnie skandal. No może na Bąka wylewa się mniej, ale z tego co czytam to głównym winowajcą jest Magister...
Zapewne niektórzy muszą mieć "dyżurnego" kozła ofiarnego - gdyby nagle trener kazał Marcinowi stanąć na bramce i ten wpuścił by kilka szmat to też byłby tym najgorszym.
Innymi słowy słowy, czy wyobraża ktoś sobie odpowiedzieć szefowi/trenerowi: "ja nie zagram na tej pozycji bo nie dam sobie rady".
To właśnie ten szef jest odpowiedzialny za wyznaczenie zadań i dobór wykonawców.

A wracając do samego meczu. Oglądałem powtórki i o przegraną można mieć głównie pretensje do zawodników ofensywnych, bo to oni nie wykorzystali swoich sytuacji. Gdyby nie to, to nie byłoby takiego larum.
18 kwietnia 2015, 22:16 / sobota
Calkiem możliwe ze spadniemy na 9 miejsce bo wątpię by Górnik nie poradził sobie z Bełchatowem.
18 kwietnia 2015, 22:18 / sobota
Jerzy Brzęczek na pewno tego nie czytasz ale twoje zmiany to dramat ile jejszcze tego można oglądać za wysokie progi dla ciebie bougaidis rudnilson pietrowski co to ma być ressztę oszczędzasz na co ?
18 kwietnia 2015, 22:24 / sobota
na 9 miejsce ew. spadniemy na własne życzenie
o czołową 8-mkę będziemy musieli naprawdę walczyć a nie pozorować grę i uprawiać błazenadę w obronie
kluczowe pytanie czy z Łęczną zagrają Wojtkowiak i Wawrzyniak>
18 kwietnia 2015, 23:01 / sobota
@Tomas
Chwilowo to żadna tabela się nie liczy, liczyć się będzie 29-04-2015 o godzinie 22:00. Zaś moja grafika polemizowała z tekstem MaciejazGdańska

@coorer
Jeśli chcesz mi udowodnić że ciężko jest wygrać bez graczy na poziomie to nie musisz się silić: Ja o tym wiem. Gdy Brzęczek ma do dyspozycji najmocniejszy, zebrany przez siebie skład punktuje, gdy musi rotować bywa różnie. Jeśli zaś uważasz że obrona w składzie W-G/B-J-W wygląda tak dobrze bo zawodnicy są tak dobrzy to że się tak wypowiem "gówno wiesz o piłce" Zaś twoje bilanse mają się nijak do rzeczywistości bowiem ciężko trenera rozliczać z meczów jesiennych - nie miał żadnego wpływu na drużynę i zastał ją w fatalnej formie zarówno motorycznej jak i mentalnej

@d.g.
Pogadaj z zawodnikami, a dowiesz się co sądzą o trenerze. Ja na tą chwilę nie spotkałem się z negatywną opinią co do warsztatu.
Zaś jeśli chodzi o szukanie alibi to już zupełne oderwanie od realiów - możesz mi wierzyć lub nie ale on nie szuka alibi i w kontaktach tak z szefostwem jak i drużyną bierze odpowiedzialność za swoje błędy

@Cygnus x-1
Karny ewidentny, podobnie jak ewidentny błąd Pietrowskiego.

@TECHLG
O wiele meczów i decyzji można by się przypieprzyć(jak chociażby z dzisiejszego meczu) ale pisanie o zmianach z poprzedniego jako o sabotażu to daleko idące nieporozumienie.

Moją wstępna opinia o Brzęczku jest umiarkowanie pozytywna, niczym jeszcze nie podpadł na tyle by go jebać. Z zespołu wyciąga nieporównywalnie więcej niż poprzednicy(21 pkt w 13, przy 17 pkt w 15), a kontakt z nim jest najłatwiejszy spośród wszystkich trenerów Lechii(nie tylko w tym sezonie). Do tego w miarę rozsądnie, przy poparciu Mandziary, poukładał zależności personalne w klubie.
Ale jak napisałem jest to opinia wstępna, opinię o nim wyrażę po 37 kolejce, niezależnie od tego czy będziemy w dolnej czy górnej ósemce(choć ja nie wyobrażam sobie byśmy byli w dolnej)

No i co do samego meczu:
Przegrana przez zupełny brak agresji w przednich formacjach, przez bezmyślny błąd Pietrowskiego(doprawdy nie wiem co chciał osiągnąć tym "wejściem") i przez złe zmiany w trakcie meczu: Aż się prosiło o przejście na system 3-5-2 po zmianie stron, niestety trener wybrał opcję zachowawczą

Pozdrawiam Buziek
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.239