Gdańsk: środa, 23 września 2020
FORUM
Podstrony:


Lechia Gdańsk - Podbeskidzie BB, 13 lutego, 18:00

strona 2/2

14 lutego 2016, 08:11 / niedziela
Cieszą 3 pkt. Gra chyba nie tylko mnie mniej. Pierwszy strzał na bramkę w 31 min. to nie najlepiej świadczy o drużynie. Podbeskidzie nigdy nie leżało Lechii i tak było tym razem.Olbrzymia przewaga w posiadaniu piłki nic nie dawała. Nie stwarzano sytuacji do strzelania gola.Jedynie Fqlvio miał tzw.100% sytuację ale podobnie jak drugi super strzelec Kulawik ją zmarnował. W 2 połowie to rzeź niewiniątek i tak musiało się to skończyć. Jednak takie sytuacje jak mieli Paszkowski i Kuświk muszą kończyć się bramkami. Nakazuje to zwykła piłkarska przyzwoitość. Cieszą pkt. gra trochę mniej. Zobaczymy za tydzień z Korona i potem Piastem co się zmieniło.
14 lutego 2016, 08:58 / niedziela
Powtórka meczu na nc+
14 lutego 2016, 09:47 / niedziela
Drużyny faularzy którzy nie są zainteresowani gra w piłkę powinno sie wykartkowywac. W tej lidze jest kilka drużyn tego typu prymitywnych drużyn. Bardzo dobrze zagrał Haraslin który uciekał zawodnikom Podbeskidzia i musieli go faulować. Jeśli chodzi o grę w polu to Lechia za dużo kombinuje z podaniami. Zamiast strzelać szybciej oni rozgrywają na polu karnym. Gra obrońców do tylu powoduje palpitacje serca. Czemu nikt im nie powiedział ze jak są naciskani to mogą wywalać na aut, zawsze mniejsze zagrożenie niz ryzyko błędu bramkarza. Zreszta raz Maric podał prosto pod nogi przeciwnika. To musza wyeliminować bo tak można przegrać na własne życzenie. Krasic niezłe w środku. Słabo Wawrzyniak, Peszko i mało zwrotny Janicki od którego w ostatniej minucie odbija sie piłka a wsród 6 Lechistow jeden zawodnik Podbeskidzia odzyskuje piłkę. W meczu z Koroną spodziewam sie podobnej gry rzeźników.
14 lutego 2016, 09:59 / niedziela
Najlepsi dziś byli Flavio i Haraslin który umiejętnie wykartkowali przeciwnika. No może jeszcze Łukasik coś zagrał. Maloca i Janicki po jednym duzym babolu, przy czym babol Malocy przy 0-0 dużo bardziej istotny. Krasic lepiej niż jesienią ale i tak mam wrażenie ze to jeszcze nie to. Flavio coś w sobie ma ale widac ze nie ma ogrania i czucia gry. Kuświk przez pierwsze 45 minut praktycznie bez kontaktu z piłką. Mila mnie kompletnie nie przekonuje tak jak jesienią. Peszko przeciętnie.
Trochę dziwnie narzekać po 5-0 ale nie oszukujmy się że wynik był efektem naszej dobrej gry. Poki co liczą się punkty a wartość drużyny poznamy w najbliższych meczach. Po wczorajszym ja przynajmniej bardzo liczę że jak Flavio się ogra to będzie dużym wzmocnieniem.
14 lutego 2016, 10:40 / niedziela
Pierdolicie. Jeszcze niedawno ten mecz i tak skończyl by sie 0:0. Pomimo tych dwoch czerwieni.
14 lutego 2016, 13:53 / niedziela
Raginis zakładaj następny watek na korone :)
14 lutego 2016, 16:09 / niedziela
*-Dostrzegam trzy znaczące plusy tego meczu:
1) wygrana i to na początek sezonu z konkurentem tuż zza pleców a zatem w meczu z kategorii tych „za 6 pkt”
2) dążenie do strzelenia więcej niż 1 bramki a nie tylko chęć dowiezienia zwycięstwa do końca ( tym razem opłaciło się )
3) zwycięstwo z nowym trenerem, w takich rozmiarach wlewa wiarę w serca zawodników, że z tym gościem możemy coś osiągnąć, może uwierzą , że warto się zaangażować i spróbować tak zagrać na maxa - że może z tego jednak coś wyjdzie
Poza tym małe „przełamania” Krasicza czy Peszki pewnie na chwilę odbudują trochę ich ego.
Wszystko to nie powinno jednak przesłaniać faktu, że mieliśmy szczęście, że Stefaniak zluzował dwóch przeciwników , co otworzyło te wrota do bramki.
Teraz po wykartkowaniu Janickiego i Wawrzyna może się okazać, że w Kielcach nie da się wystawić nawet tych 3 obrońców, co paradoksalnie może mieć też i plusy: cała druzyna będzie musiała się cofać a po odebraniu piłki jak sprężyna gwałtownie rozprężyć taką szybką kontrą . A że to im się teraz spodobało…Zatem kto wie, kto wie ?
14 lutego 2016, 17:34 / niedziela
Z jednej strony można mówić że dopiero przewaga 11 na 9 otworzyła nam drogę do bramki, z drugiej strony widziałem już sporo meczów w których mimo naszej przewagi kończyło się zaledwie remisem. Więc trzeba oddać chłopakom że się postarali i szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio wygraliśmy 5:0 z jakąkolwiek drużyną z Ekstraklasy. Może ktoś odświeży mi pamięć ?
Na plus na pewno przełamanie indolencji strzeleckiej u niektórych zawodników, na minus kilka niepotrzebnych strat mogących zakończyć się utratą bramki. Ogólnie dobry mecz w naszym wykonaniu i solidne wejście w rundę rewanżową, jednak czy to było szczęście czy jednak coś drgnęło to okażę się w Kielcach.
14 lutego 2016, 17:36 / niedziela
5-0 chyba z Górnikiem na T29, a potem było jeszcze jeśli mnie pamięć nie myli 1-6 z Cracovią w Sosnowcu
14 lutego 2016, 17:41 / niedziela
Jezeli mnie nie myli to Górnikiem 5:1 z Cracovia w Sosnowcu 6:2
14 lutego 2016, 17:43 / niedziela
Pewnie masz rację, było to już całkiem dawno(znów mogę się mylić) - mniej więcej 10 trenerów temu - jeszcze za Kafarskiego
14 lutego 2016, 17:53 / niedziela
Tak za Kafarskiego, z Górnikiem debiutował Sazankov i nawet bramkę strzelił :)
14 lutego 2016, 18:05 / niedziela
A swoją drogą sięgając w głąb pamięci to Lechia Kafarskiego grała najbardziej efektowną piłkę w historii lechijnej e-klasy, w mojej opinii rzecz jasna. I powyższe tyczy się czasu gdy Kafarski przeszedł na 4-3-3
14 lutego 2016, 19:15 / niedziela
Ostatni raz różnicą pięciu bramek wygraliśmy z Unią Tczew w ...2005
14 lutego 2016, 19:53 / niedziela
Ciężko obiektywnie ocenić grę przeciwko 9 ale cieszy, że Lechia nie zadowoliła się 2-3 bramkową przewagą. Mam jednak nieodparte wrażenie, że można było jeszcze bardziej pokuć przeciwnika.
Teraz trochę prywaty - 5 0 myślę, że to świetny prezent urodzinowy dla pewnych bliźniaków którzy niedawno świętowali swoją 50-kę. Jeszcze raz najlepszego, D. wracaj do zdrówka !
@peuek - hehe, miałem szczęśliwą rękę do popełnienia tego wątku, więc popełnię kolejny, oby równie szczęśliwy...
14 lutego 2016, 20:08 / niedziela
te 5:1 z Górnikiem było chyba w PP, a wspomniany Sazankou strzelił bardzo ładną piątą bramkę, jak mnie pamięć nie myli było to uderzenie z woleja lub półwoleja z paru metrów pod poprzeczkę, szkoda, że więcej już tak nie strzelał

a 6:2 z Cracovią było po przynajmniej dwóch 'cabajach', ale radość po tym wyniku była i tak ogromna :D
14 lutego 2016, 20:39 / niedziela
Najwyższe wygrane Lechii w ekstraklasie:
odnośnik
14 lutego 2016, 20:49 / niedziela
Zastanawia mnie tylko wybór. Dlaczego Maloca a nie Gerson? Przecież Gerson jest idealny do tej roli. A Maloca do tej pory pozwolił się zapamiętać jako ten nie pewny i nie dokładny a rola szalenie odpowiedzialna.
14 lutego 2016, 21:12 / niedziela
Nie Capone, 5:1 z Górnikiem to liga, Twoja pomyłka stąd, że graliśmy z nimi wtedy 2 mecze pod rząd, liga i puchar, a mecz pucharowy wygraliśmy w Zabrzu 2:0.
14 lutego 2016, 21:14 / niedziela
w sparingach maloca w 3 obroncow wygladal lepiej niz gerson, zreszta teraz tez wypadl dobrze o bramcenie wspominajac. Gerson jest dobry w ustawieniu na 4 obroncow i cos czuje ze w kielcach tak wlasnie zagramy: stolarski/wojtkowiak, maloca, gerson i tfu markovic
14 lutego 2016, 21:17 / niedziela
Capone - z Górnikiem 5:1 było w lidze 7 kolejka 2010/2011 jakos we wrzesniu.
Lechia: Kapsa - Deleu, Bąk, Kożans,Wołąkiewicz - Nowak, Surma, Bajić - Traore, Buzała, Lukjanovs.
Z tego co pamietam dobry mecz Bajica, Razacka i Buziego.

Hehe jeszcze mam na komórce zdjecie zegaru na T29 z tym wynikiem.

TYLKO LECHIA!
14 lutego 2016, 21:42 / niedziela
Gerson na formacje 3-5-2 jest zbyt mało zwrotny. Nie uważam, ze Maloca to mocarz i bije go na głowę ale jednak różnica jest. Dużo pracy przed piłkarzami. Wojna (jak co roku) o pierwsza ósemkę zaczyna się w Kielcach. Wyniki jak dla nas układają się perfekcyjnie.
14 lutego 2016, 22:24 / niedziela
Jeszcze w tamtej rundzie uważałem,i chyba nie tylko ja-taka była ogólna opinia na tym forum że to Gerson jest szybszym,zwrotniejszym i lepszym stoperem.
Coś się zmieniło przez przerwę świąteczną?
Przesadził z jedzeniem?
14 lutego 2016, 22:53 / niedziela
Maloca w 11 kolejki ligi+extra
14 lutego 2016, 22:54 / niedziela
To teraz na bardzo spokojnie.
Wynik wysoki, ale nie mogło być inaczej przy przewadze 2 zawodników przez połowę meczu. SS miał rację gdy pisał : "...O żesz kurwa jego mać... Stefański....", ale tym razem się trochę pomylił bo pewnie intencje tego wpisu były inne niż efekt sędziowania.
Trzeba być ślepym żeby nie widzieć że w sobotę gwizdał on pod naszą Lechię. Obym się mylił, ale wygląda mi to na wałek. Żeby to się nie skoczyło tak jak z panienkami z za Sopotu...
14 lutego 2016, 23:09 / niedziela
Konkretnie które gwizdki miałby być naciągnięte? Konkretnie - znaczy się minuta zdarzenia
14 lutego 2016, 23:14 / niedziela
no bez jaj ...jaki wałek ???? ewentualnie problematyczna jedna żółta ale nawet wielki ekspert pan Sławek wcale nie był pewny czy by sam nie dał ....teraz to dałeś do pieca wałek ...to ile takich wałku na naszej Lechii było hohohoho...a może i więcej..sam stefański chyba ze dwa razy nas przekręcil nie nadarmo SS wołał sędzia stefański c..j albański ..tym razem sędziował w miarę obiektywnie...
14 lutego 2016, 23:28 / niedziela
"To teraz na bardzo spokojnie" - niezły skecz :)
14 lutego 2016, 23:57 / niedziela
Wszystkie kartki absolutnie zasłużone. Podbeskidzie w ogóle nie było zainteresowane gra w piłkę co bardzo dobitnie pokazali. Ich interesowały zapasy z Lechistami. Za co zostali skarceni. Myśle ze na Haraslinie i Flavio może być więcej takich fauli bo drużynom topornym i grającym na pale do przodu może być trudno ich zatrzymać. Korona będzie robić to samo co Podbeskidzie bo inaczej nie potrafią grać.
15 lutego 2016, 00:03 / poniedziałek
Mitko rozrysuj proszę koledze MSZE te sytuacje, ktore jego zdaniem były naciagane.
Nie wierzę czasami w to co czytam na tym forum.
15 lutego 2016, 17:12 / poniedziałek
Nie było wałka: ręka wprawdzie zza ciała ale była i to pewnie specjalnie, bo Peszek czaił się z tyłu na dobrej pozycji, kartki za faule taktyczne. Bez brutalności ale ewidentnie nakierowane na to, aby Haraslin czy Paixou nie doszli do piłki i nie stworzyli groźnych pozycji bramkowych. Sprytne zagrania i sądzę, że wielu sędziów uległoby czarowi lekkiego odepchnięcia i puściło grę. Ale w sobotę to nie przeszło. i słusznie. Wielu zawodników po czerwieni sądzi też, że kara została wydana i teraz będzie można jeszcze na to konto paru zwalić. A i tu sie przeliczyli.
15 lutego 2016, 18:20 / poniedziałek
Dokładnie -wielu sędziów bało by się pokazać drugą żółtą kartkę.
Stefański nie kalkulował tylko karał tak jak jest to ujęte w przepisach gry w piłkę.
Przecież to nie jego wina że Podbeskidzie nie było zainteresowane grą w piłkę bo w tym elemencie wyraźnie ustępują Lechii.
Nie wiem jak wam ale mi się przyjemniej ogląda Lechię bez Makuszewskiego.
15 lutego 2016, 19:25 / poniedziałek
obejrzałem powtórkę żeby napisać na trzeźwo swoją ocenę i uważam, że kartki to nic szczególnego

pierwsza dla Kato za zagranie niebezpieczne, druga faul taktyczny, swoją droga ten Kato to nieporozumienie, kto pamięta mecz w Bielsku w poprzedniej rundzie to wie, że wtedy też powinien wylecieć za czerwo i tylko sędzia swoim niezdecydowaniem (lub wałkiem według co niektórych) go uchronił

Sokołowski pierwsza to chyba bardziej za pyskówkę była, bo widać było, że w pierwszym momencie Stefański się wahał czy dać, ale Sokołowski tylko go w tym utwierdził, druga za faul taktyczny, taka na wpół - można było oszczędzić, a można było dać i też bez pretensji, wolny Sokołowski poprostu dał pretekst

natomiast błąd, a raczej wielbłąd sędziego był wcześniej w naszym polu karnym, po wślizgu Łukasika niestety moim zdaniem powinien być odgwizdany faul, a w konsekwencji rzut karny dla Podbeskidzia.. Łukasik jak junior zagrał nierozważnie, nie robi się wślizgów w polu karnym, których nie jesteś na 100% pewien

nie był to wałek tylko po prostu Stefański jest sędzią słabym i dziś oddał co zabrał wcześniej tak na to patrzę
15 lutego 2016, 20:47 / poniedziałek
Ja to widziałem tak, że Łukasik na wślizgu najpierw wybił piłkę, a dopiero potem rozpędem wpadł w Chmiela czy kto to tam był.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.302