Gdańsk: niedziela, 15 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia-Zagłębie, SO, 30.09, 15:30

strona 2/2

30 września 2017, 20:39 / sobota
Mecz z gatunku tych do zapomnienia.Jedni i drudzy zastosowali się do przeciętnej Ekstraklapowej kopaniny,ale my mamy lepszego bramkarza i to właściwie tyle. Najważniejsze 3 pkt , i lecimy dalej.Tylko Lechia!
30 września 2017, 21:46 / sobota
Gdyby Duch nie założył wątku, to nawet czary Owena by nie pomogły. Nadal nie wiem, czy naprawdę zeszło z nich powietrze, czy czekają na trenera i chcą po prostu przetrzymać figuranta. Ta cała roszada na stanowisku trenera, to dość zręczny manewr Mandziary. Próbuje zejść z linii obstrzału, odwrócił uwagę od bierności i zaniedbań zarządu, bo ten w końcu reaguje na to, co się dzieje, szuka nowych rozwiązań, nowych impulsów dla piłkarzy, no i zyska potwierdzenie tezy, że to nie trenerzy, bo ich zmiana nie przynosi poprawy, tylko piłkarze nie spełniają oczekiwań. Oczywiście po nowym słupie nie spodziewałem się niczego ciekawego poza jednym: miałem nadzieję, że jeżeli to Sebek podpadł w starciu z Nowakiem , to Owen wpuści go teraz na boisko. Stało się jednak jest inaczej. Zastanawiam się, czemu Mila nie może wejść na 15 minut na boisko ? Pokazać nam, że jest za cienki. Macki Nowaka? Czy Roger pod jakimś bardzo zakamuflowanym loginem „biało-zielona frotka” mógłby wyjawić, co jest przyczyną, że znikł nam z pola widzenia i że to nieprawda, że bierze 100 k hajsu, bo tylko 98 ale za to bardzo by chciał grać tylko nie może, bo mu cegła spadła na głowę i orientacje stracił. A było ostatnio tych zagadek sporo: zapadnięcie się w czarną dziurę Chrapka, przedtem tkwienie w niebycie Maloczy, Sławczewa, Kowacewicza , Haraslina, którego gry domagali się niemal wszyscy kibice, no i hańba, za którą Nowak powinien dostać dożywotni zakaz stadionowy, Piotrek Wiśniewski.
30 września 2017, 22:05 / sobota
Dodalbym bana na wstep do Gdanska za ostatni mecz poprzedniego sezonu!
30 września 2017, 22:16 / sobota
Co do przebiegu gry:
Na plus-oczywiście wygrana, Kuciak, przełamanie Flavio.
Na minus-tradycyjny minimalizm,brak jakiejkolwiek płynności gry oraz fakt,że nie wykorzystano potencjału Mato Milosa na prawej flance.Gość znakomicie przemieszczał się po swojej stronie ciagle unosił rękę sygnalizując pozycje.Niestety nasze playmakery rzadko go dostrzegały.
Tyle o spektaklu na murawie.
Chciałbym się odnieść także do sytuacji, której wolałbym nigdy nie uświadczyć na naszych trybunach.
Ja naprawdę nie sądziłem ,że dożyję chwili, gdzie część kibiców, sympatyków, publiki-jak zwał tak zwał-będzie miała wywalone na Hymn Narodowy. Jestem zbulwersowany faktem, że część ludzi na trybunie żółtej oraz na honorowej nie raczyła wstać i przyjąć godnej postawy w czasie Hymnu.Siedzieli tymczasem z łbami w komórkach albo udzielali się towarzysko.Ludzie! Gdzie Wasza świadomość i Duma Narodowa!Co gorsza siedzący poniżej typ zrugany przeze mnie z początku nie mógł zrozumieć o co do niego się czepiam...Godna postawa podczas odśpiewania Hymnu powinna być przywarą nie tylko każdego kibica Lechii ale także każdego obywatela tego pięknego kraju.
Jeszcze jedno-ktoś wyżej napisał ,że w takie dni jak ten przy niskiej frekwencji na trybuny przychodzą najwierniejsi.Bzdura.Ogromna część z nich to bezrozumna masa-to nie kibice Lechii-to klienci punktów gastronomicznych , operatora stadionu czy wreszcie to ameby umysłowe potrzebujące stewarda bo nie potrafią znaleźć miejsca na które zakupili bilet ,albo w myśl zasady"płacę i wymagam"nie zadają sobie tego trudu.W złą stronę to wszystko zmierza.
Przyjemnego wieczoru.
1 października 2017, 01:20 / niedziela
Chyba wreszcie można Wawrzyniaka pochwalić za kreowanie sytuacji. Co się tyczy zagadnienia "trener", to zmiana trenera powinna być szybko i skutecznie załatwiona w przerwie letniej, a nie kombinacje, zwodzenie, oszukiwanie przez pół rundy. A nie wiem, czy Owen jest trenerem docelowym. Oby się sprawdził.
1 października 2017, 01:46 / niedziela
Niessamowite emocje w 88 minucie spotkania,,,,aż do końca.
Pozdro dla kolegów co obiecałem że napisze hehe.
1 października 2017, 04:58 / niedziela
Do Edwina:
Bardzo szanuje Twoje wpisy i opinie, merytoryczne jak malo kto tu udziela ale...
Wydaje mi sie, ze znasz sie na pilce i chyba nawet Twoje bystre oczy zauwazylu jedna zasadnicza rzecz:
szkola angielska, nie bedzie juz atrakcyjnego grania tylko parcie na defa. I powiem Ci tak, jak dla mnie sklad wybral doskonale, ustawil mecz pod przeciwnika. Ogladasz ekstraklase pewnie to i widzisz co w ataku potrafi robic Zaglebie. Dzisiaj do 88 minuty to Kuciak ktorego tak wychwalacie nie mial nic do roboty. Sorry, ale jak dla mnie ten mecz moze i nie piekny dla oka wygrak trener madrzejszy. Nikt mi nie powie ze zaglebie mialo przewage w tym meczu albo kilka stuprocentowych sytuacji. Dal zmiane ktora po kilkudziesieciu sekundach dala gola i okay, mozna to zakwalifikowac do fartu ale... Kogo to obchodzi? Powie wiecej. gosc wpuszca Nalepe i sadza Wolskiego na lawce to znaczy ze ma wyjebane na nazwiska. Co do Nalepy to pewnie musial zagrac z uwagi na absencje Augustyna ale zagral dzis jak prof. Lukasik jak tak dalej bedzie gral to powiem tylko tyle, ze bedzie dobrze. Jedyne czego nie rozumiem i pojac nie potrafie to Krasic ktory flow na granie ma na moze 20 minut. Potem straty, straty, straty... Wawrzyniak na mega plus, Slawczew zagral madrze. Mysle ze i tu napisze ststy niestety bedziemy grac angielksi, ale skuteczny futbol. Edwin, ide z Toba o zaklad ze wygramy 1:0 w warszawie...
1 października 2017, 07:23 / niedziela
Przed meczem pisałem ROZUM i serce. Okazało się.,że tym razem wygrał Kuciak i serce. Nie znam się na trenerce ale Owen nie jest żadnym trenerem a nie przywitanie się że Stokowcem jest poniżej jaj. Co do meczu to trudno to coś nazwać grą. Przypominało raczej kopaninę na podwórku. Całe szczęście, że w 14 czy15 minucie Marco nie strzelił gola bo Zagłębie obudziło by się wcześniej i Kuciak byłby pod ostrzalem nie od 85 minuty a od 30. Co wówczas zrobiliby pseudo piłkarze w koszulkach Lechii... nie wiem. W sumie cieszą 3 pkt i nic poza tym. Pisanie o stylu angielskim ma się tak do gry Lechii jak mój taniec do baletu klasycznego. Myślę, że Ci co piszą o znanym i popularnym piłkarze Mili nie zauważyli,że był obecny na meczu na .....telebimach i może niech na nich pozostanie oraz kopie piłkę w Warszawie w drużynie Jurka Owsiaka. Za 2 i 3 tygodnie mecze prawdy. Co można zmienić ? Trenera zmieniono, może czas na Mandzierę .
1 października 2017, 08:06 / niedziela
A Ty Macieju ile razy w ciągu kwadransa witasz sie z drugą osobą? To ze Owen nie przywitał sie przed kamerami, może np. oznaczać ze przywitał sie ze Stokowcem kilka minut wczesniej i nie ma parcia na show przed kamerą.
Jednak na internetowa gównoburze już to wystarczy.

TYLKO LECHIA!
1 października 2017, 09:31 / niedziela
K..w gruba afera z tym witaniem się. Następnym razem kwiaty i specjalny proporczyk okolicznościowy :D

A prawda taka:

twitter.com/beceen1/status/914204116481712129
1 października 2017, 16:40 / niedziela
@pirlo

1)Jak dla mnie nie ma czegoś takiego jak "angielski futbol" od dobrych 15stu lat.
Faktycznie długa laga i jakoś to będzie to był styl Angoli w latach 90-tych. Efekt był taki ,że mimo posiadania dobrych piłkarzy to poza pojedyńczymi potwierdzającymi regułę przypadkami (LM MU- Bayern 2:1- z pamięci piszę) to Angole zarówno klubowo i jak i reprezentacyjnie dostawali regularny oklep dzięki temu swojemu stylowi. Dziś ich gra i styl niczym się nie różni od reszty świata.

2)Co do Lechii, czyli meritum. Teoretycznie nie można wiele powiedzieć po jednym meczu, jednak trochę inaczej to wygląda gdy drużynę przejmuje człowiek ,który jest przy niej kilka miesięcy jak w przypadku Pana Owena.
Ja nie dostrzegłem tuż żadnego taktycznego geniuszu i rozpracowania rywala. Mecz był na remis , sytuacji nieznacznie więcej miało Zagłębie.
Na 10-siec w takim stylu granych spotkań , z dwoma sytuacjami w ofensywie przez 90 minut to może udałoby się wygrać dwa.
Moim skromnym zdaniem Lechia powinna starać się w naszej lidzę wygrać każdy jeden mecz na własnym boisku, a wczoraj podstawowym założeniem było nie przegrać.
Chwała ze 3pkt, ale zastanów się jaki byłby odbiór tego widowiska wczorajszego gdyby rywal wykorzystał jedną z trzech sytuacji w końcówce, nie mówiąc o dwóch.
Ocenianie samego wyniku nieważne czy zwycięstwa czy porażki bywa zgubne.
Z pozytywów to faktycznie na duży plus Nalepa , a i do zaangażowania zawodników nie można mieć zastrzeżeń wczoraj.Tylko to powinna być norma!
O wynik w Wawie się nie zakładam, bo zawsze wierzę w zwycięstwo Lechii, nawet gdyby grali w Madrycie z Realem , bym takiego zakładu nie przyjął. Pozdrawiam
2 października 2017, 08:36 / poniedziałek
Faktycznie, na uznanie zasługuje Nalepa, bardziej mnie przekonuje niż klockowaty Augustyn, który przewala się o własne nogi.
2 października 2017, 18:13 / poniedziałek
Edwin,
dzien dobry ;)
Typowa angielska szkola dalej ma miejsce w Anglii. Uwierz mi. Wybierz sie na trening trampkarzy to zobaczysz te wspomniane przez Ciebie dlugie lagi i granie na afere. W Premier League czy navet Div 1 oczywiscie, nie ma to miejsca, ale to chyba nic dziwnego skoro w skladach druzyn gra moze trzechg czterech angoli a reszta to zagranica, Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi czy teraz Niemcy. Angole dostawali i dostaja oklep na wiekszych imprezach bo ich kultura grania i wychowanie pilkarskie to wlasnie dlugie lagi i wrzutki w pole karne. To ze ktos zmienil ich swiatopoglad pilkarski nie oznacza jeszcze tego ze taka repra Anglii zacznie nagle grac tiki take Guardioli.
A teraz przenoszac to na Owena. Ten gosc wlasnie tak zostal uksztalotowany i pomimo tego, ze masz racje piszac iz od 15 lat nie ma czegos takiego jak angielska szkola, to tyczy sie to tylko jak wspomnialem Premier League i ligi nizej. Polecam pooogladac nizsze ligi angielskie, tam wlasnie ujrzysz owy styl zwany graniem na afere. I taki Owen jak dla mnie pomimo tego iz zapewne posmakowal innej niz dluga laga pilki to wlasnie prezentuje taki angielski styl. Moze nie stricte afere, ale zwroc uwage np. ze od momentu kiedy Owen pojawil sie w klubie Lechia strzela wiecej goli po rzutach roznych czy innych stalych fragmentach gry. O ile sie nie myle to Augustyn ostatnia bramke strzelil po roznym, wczesniej Marco, a przypominam tez bramke we Wrocku na 2:2, rowniez glowa i po stalym fragmencie. To jak dla mnie nie byla zasluga Nowaka tylko pewne nowum ktore wprowadzil Owen. Ja go nie wychwalam, prawda co piszesz ze moglismy zremisowac ten mecz, tyle ze moglismy rowniez prowadzic w pierwszej polowie 1:0 gdyby Marco strzelil inaczej. Moglismy takze zremisowac z bruk betem gdyby nie karny z kosmosu.
Duzo rzeczy, ktore piszesz Edwinie to prawda, ja tylko propbuje zwrocic uwage na pewna zmiane w sposobie gry. I tu tez sie z Toba zgodze i boli mnie ze gramy u siebie z nastawianiem by bramki glownie nie stracic niemniej wydaje mi sie ze to bylo podyktowane tylko dwoma czynnikami: po pierwsze debiut po drugie chcial juz nasz nowy trener skonczyc z graniem na dwa z przodu i trzy z tylu.
Reasumujac:
Pomimo slabego meczu, uwazam ze zagralismy madrze. Jezeli rownie rozwaznie zagramy z cwelka o wynik jestem spokojny. Mysle ze ustawi Nas na gre z kontry i cos uklujemy. Co nie zmienia faktu ze podobnie jak Ty chcialbym widziec Lechie grajaca ofensywnie i o zwyciestwo w kazdym meczu. Wydaje mi sie jednak, ze z tym co mamy na obecna chwile w obronie, po prostu musem jest gra bardziej asekuracyjna i zachowawcza a tym samym mniej atrakcyjna
2 października 2017, 20:19 / poniedziałek
pirlo - a ja uważam , ze najwiekszy potencjał Lechia pokazuje jak gra wysokim presingiem. Wtedy potrafi pocisnąc kazdą druzynę. Wiem, ze nie da sie zagrac tak przez 90 minut, ale musi częsciej ryzykowac taką taktykę, bo mamy potencjał do tego.

Najwiekszą bolączką jest cofniecie sie po strzelonym golu. Nie mogłem patrzeć w sobotę, jak marnują sie broniąc wyniku od 60 minuty. Zbyt defensywna gra nie jest w naturze tych piłkarzy, to sie nie uda u nas. W sobotę sie udało, ale potem moze 3 razy z rzedu nie udać się i co wtedy?

TYLKO LECHIA!
2 października 2017, 21:20 / poniedziałek
W tym meczu Cygnus wyszlismy dwojka DMC, plus Lewandowski i Mato Milos plus trzech obroncow, czyli de facto na dzien dobry wjechalismy 7mioma defensywnymi graczami. Ja tez tego nie pochwalam, lekkiie przegiecie jak dla mnie ale chce to raz jeszcze podkreslic, taki mial pomysl nasz "Michael" Owen i poki to dziala to biore zwyciestwa 1:0 nawet po takiej grze. Pisalem juz ze tez chce ogladac atrakcyjniejszy futbol, wiec moze po prostu poczekajmy co czas przyniesie i nastepne mecze. Masz racje ze majac takich zawodnikow jak Peszko, Wolski, Haraslin, Oliweira, Paixao, ta Druzyna powinna brnac do przodu tyle ze wydaje mi sie, iz nowy trener bedzie gral asekuracyjnie. Wiec poczekajmy co zaprezentuja w nastepnych meczach, byc moze Adas nie jest az tak defensywny jak ja mysle. A tak jeszcze zapytam na koniec szanownego Kolege: Wolisz np. remisy i porazki po porywajacych widowiskach i np 5te miejsce na koniec sezonu czy wzialbys w ciemno szczesliwe i wyrachowane czasami 1:0 i Mistrza Polski?
2 października 2017, 21:33 / poniedziałek
Liczy sie sukces końcowy, a mecze to kolejne przeszkody. Jeśli ktoś mi zagwarantuje MP po siermieżnej grze to......jestem gotowy to przetrzymać,ale wiadomo ze własnie styl daje szanse sukces, choć z drugiej strony pamietam Grecję zdobywajaca ME po męczeniu buły na 1:0.

TYLKO LECHIA!
3 października 2017, 01:33 / wtorek
Przysiegam, ze ten wlasnie przyklad mialem przywolac... Otto Rehhagel.
Inna sprawa ze gdy po kontuzji wroca do formy Haraslin i Peszko to przeciez nie poadzi Ich na lawce i nie bedzie gral piatka obroncow. Chociaz po ruchu z Wolskim w ostatnim meczu wszystko jest mozliwe... A MY SWOJE!!!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.039