Gdańsk: środa, 20 czerwca 2018
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


Piotr Stokowiec musi zostac.

strona 3/4

26 marca 2018, 14:07 / poniedziałek
Ty cooer jakis dziwny jesteś...przypierdalasz sie do Stkokowca, ze druzyna w rozsypce...że wyjebał pierdolonego dywersanta.Mam w dupie jego gole - zresztą pracowali na nie wszyscy.Z sytuacji, ktore miał to zadna łaska.Nie rozumiesz, ze to jest pierwszy trener od lat, ktory mowi jasno, ze w Lechii nie bedzie opierdalania i ze potrzebuje ludzie gotowych "umierać za Lechię."Takiego trenera chyba oczekiwalismy?
26 marca 2018, 15:20 / poniedziałek
Stokowcowi - podobnie jak każdemu przed nim - daje czas na ogarnięcie się w Lechii, czyli wg. mnie począwszy od rundy poprawkowej mamy wszystko wygrać + derby oczywiście.

Jeśli zaś chodzi o pajszona M, to ta jego bramkostrzelność na pstrym koniu jeździ.. Czy mam przypominać mecze, gdy na trzy setki trafiał raz i to dupą/kolanem/udem przez przypadek?? Na tą ilość podań, co on dostawał powinno być dwa razy goli więcej! Jeśli nowy trener postanowił to co postanowił, to na 100% nikt tej decyzji nie odmieni, bo postawił by świeżego szefa w sytuacji łajzy, co na pewno nie wzmocniło by jego pozycji w szatni. Marco przeproś i zapierdalaj na treningach!
26 marca 2018, 15:21 / poniedziałek
Zwykły parodysta i tyle. Stokowiec to drugi Von Hessen, który też wszystkich najlepiej wypierdoliłby do rezerw, a winą za złe wyniki obarczał innych tylko nie siebie. Serio takiego trenera oczekiwaliśmy?
Przyszedł i gramy jeszcze większą chujnie niż graliśmy.
Co z tego że pozbył się Paixao? Komu w ten sposób zaszkodził? Paixao, który teraz ma wyjebane na wszystko, a kasa co miesiąc i tak będzie mu się zgadzała? Czy może klubowi, który jak tlenu potrzebuje punktów, a zatem goli, które Paixao jednak gwarantował? Kto teraz ma strzelać? Kutaświk? Kto to kurwa w ogóle jest? A może rasowy snajper z młyna niejaki Peszko?
Odsuwanie od zespołu obrażonych piłkarzy to chuj, a nie metoda.... I szybko się o tym wszyscy przekonacie.
26 marca 2018, 15:53 / poniedziałek
W trzech ostatnich meczach derbowych Marco strzelił 2 bramki, a Flavio 1...
26 marca 2018, 16:01 / poniedziałek
Czas na kolejnych leserów-emerytów: Wojtkowiak, Wawrzyniak, Krasić, Flavio i przede wszystkim tego, który robi taką wspaniałą atmosferę, wielkiego Lechistę. Następni w kolejności powinni być nieudacznicy, jak np. Nalepa.
26 marca 2018, 16:13 / poniedziałek
D.g. problem jest taki że pozostali w klubie zawodnicy przez całą karierę nie strzelą tyle bramek co Pajszało przez jedną rundę. Kolega kilka postów wyżej ma rację. Pajszało dostanie kasę i w dupie ma resztę. Stokowiec powinien dać mu maksymalną karę pieniężną a nie pozbawiać się w zasadzie dwóch zawodników na kluczowe mecze.
26 marca 2018, 17:04 / poniedziałek
Mnie zastanawia co miał na myśli Jacek Grębocki czytając wywiad z nim,że boi się co to będzie na jesień bo dopiero wtedy wyjdą efekty metod treningowych Owena.
Ktoś coś w temacie ?
Trochę się martwię o siostrzeńca,który jest aktualnie pod "opieka" Jacka:)
26 marca 2018, 19:09 / poniedziałek
Więc nie ma nadziei chyba ze Stokowiec szybko przeprosi Marco i wysle po niego samolot zeby wracał.Faktycznie sie zagalopowalem BioShock masz rację.Bez braci Pajszo nie ma Lechii i w ogole rudy za ostro pojechał.Powinien im dac do czwartku wolne i potem ewentualny rozruch przed meczem w Kielcach.Kto widzial robic takim gwiazdom jakies testy i dodatkowe treningi?Toz to tytani pracy i sami wiedza co maja robic...ja tam jestem zdania, ze oni nie potrzebuja zadnego trenera.Kurwa kto to jest Stokowiec przy takim Marco?Jeszcze sie nam wszyscy poobrazają i wtedy bedzie tragedia dopiero.Moze jakies premie motywacyjne?
26 marca 2018, 19:59 / poniedziałek
Dla naszej gwiazdy Marco, to ja bym zdecydowanie treningi i mecze rozgrywał w Portugalii w pobliżu domu rodzinnego, mamy w końcu cztery duże telebimy na stadionie, jakoś to ogarniemy.
26 marca 2018, 20:28 / poniedziałek
jeszcze raz chociaz juz nie chciałem w tym temacie...z zeszlo .com..czasami cos napiszą cytuje:
Przede wszystkim – trudno z tym zesłaniem do rezerw dyskutować. Piotr Stokowiec wypieprzył Portugalczyka z drużyny dlatego, że ten zamiast realizowania zaleceń klubu w kwestii leczenia urazu, poleciał sobie do Portugalii. Można oczywiście zakładać, że gwiazdom ligi wolno więcej, ale forma Paixao w tym roku, pomimo 16 goli na koncie, odbiega od tego, co Marco prezentował choćby w ubiegłym sezonie. Młodszy już nie będzie, ambitniejszy tym bardziej, w dodatku jak wieść gminna niesie – w charakterze ulubieńca Adama Owena napastnik poczuł się tak komfortowo, że treningi zaczęły dla niego stanowić przykry obowiązek.(!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!)

Kropla, która przelała czarę goryczy też jest warta osobnego wyróżnienia. To fragment komunikatu Lechii:

Po meczu 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy z Lechem Poznań zespół Lechii rozgrywał w sobotę sparing z Kotwicą Kołobrzeg. Do udziału w tym spotkaniu wyznaczony był również Marco Paixao, który zgłosił kontuzję.

W związku z tym, w niedzielę oraz poniedziałek, miał stawić się na zaleconych przez sztab medyczny zajęciach rehabilitacyjnych. Zawodnik nie pojawił się na nich, nie przedstawiając również żadnego usprawiedliwienia swojej nieobecności.

Przypomnijmy, mecz z Kotwicą zakończył się zwycięstwem drużyny z Kołobrzegu, mimo że Lechia grała zawodnikami, którzy do niedawna stanowili jej trzon. Da się tutaj wyczytać między wersami, że doszło do klasycznej wręcz sytuacji „chcieliście wydymać Freda, Fred wydymał was”. Sęk w tym, że Marco kompletnie zapomniał o tym, jakie narzędzia posiada klub i nadział się na wzorcową kontrę. Co jeszcze o Lechii mówi nam cały incydent? Cóż, skoro Stokowiec decyduje się na taki ruch, mając świadomość, że Marco ma w zespole wsparcie w postaci brata-bliźniaka, widzimy jak mocne musi być parcie lechistów na odświeżenie atmosfery i przewietrzenie całej szatni. Ruch w dół w wykonaniu Paixao to przecież tylko jedna z kilku zmian w składzie – bo w odwrotnym kierunku, w stronę pierwszego składu, powędrowali chociażby Kuświk i Lipski, których Stokowiec chwali w swoich wypowiedziach.

Wygląda na to, że w mieście pojawił się nowy szeryf, który dość ostro rozbija stary (także pod względem wieku jego członków) układ sił. Czy to na dłuższą metę się opłaci? Można się zastanawiać, czy ewentualne pozbycie się z jedenastki obu braci Paixao to dobry pomysł dla zespołu walczącego o utrzymanie. Jest jednak pewna rzecz, która zmienia optykę – to dorobek Lechii Gdańsk z braćmi Paixao w składzie, który w ostatnich dziesięciu meczach wygląda tak:

Remis-porażka-remis-remis-porażka-porażka-remis-re mis-porażka-porażka.(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

Wiele gorzej się nie da, a może będzie chociaż odrobinę zdrowiej. I tym razem nie chodzi o przeziębienia i mikrourazy.
dodatki od mnie...
26 marca 2018, 20:42 / poniedziałek
@misiu67
tylko podobno z tą Portugalią to był blef, a Marco rzekomo poleciał z dupą do Wenecji.
26 marca 2018, 23:04 / poniedziałek
Znaczy $$$tokowiec dupochron odpalil testy wydolosciowe ..ujowe, szatnie wietrze az milo tylko po co tyle halasu zmiany ciszy wymagaja. Oby wiekszego burdelu nie zrobil, a dziandziara co ty juz wiesz co w........ tu potrzeba zmiany
27 marca 2018, 00:55 / wtorek
O czym tu sę w ogóle rozmawia? Marco w tej rundzie strzelił dwa gole, z czego jednego z karnego. W dodatku jest stary i po sezonie kończy mu się umowa. A tu pałowanie, jaby był przynajmniej Caritosem.

Stokowiec dostał drużynę w stanie agonalnym i musi sprawdzić co się z nią dzieje. A jak organizuje testy wydolnościowe, to jeden geniusz nazywa to dupochronem, a drugi asekuranctwem. Srsly?
27 marca 2018, 09:03 / wtorek
Tak żeby nikomu nie umknęło, pragnę zadać parę pytań:

- Kto zatrudnił Owena ?
- Kto zatrudnił Milę ?
- Kto wywalił Maloce i Kazka ?
- Kto rozwiązał drużynę rezerw ?
- Kto zatrudnił Matrasa, Nalepę, Augustyna, Lewandowskiego, Balde, Gamakowa ?
- Dlaczego mamy w kadrze 9 pomocników i tylko 1 napastnika ?
- itd......

Można się znęcać nad piłkarzykami, ale do kurwy nędzy sami się nie zatrudnili. Operacja odwrócenia uwagi się powiodła. Lipman już się nie pojawia. Kozłem ofiarnym zostali Mila, Pajszao i reszta "wkładów", a nie ten kto ich wszystkich zatrudnił...
27 marca 2018, 09:37 / wtorek
Butthead dobrze prawisz. Mnie tam jakie czary mary $$$tokowiec z pilkarzykami wyprawia nie zabardzo obchodzi, czy im testy wydolnosciowe robi, na grochu za kare maja kleczec, powoluje, odstawia, przesuwa efekt ma byc a jak to zrobi to jego sprawa za to bierze kase. Tylko na kiego taki szum medialny robi.
28 marca 2018, 17:04 / środa
Piter ogólnie ma robić wietrzenie. Wietrzenie najlepsze z możliwych, czyli znaczne obniżenie średniej wieku drużyny. Co istotne, ma mieć wpływ na to, kto trafi w przerwie letniej do drużyny. Pojawia się tylko jedno ale...czy to zostało ustalone kilka tygodni temu, będzie jeszcze obowiązywało po sezonie. Bo jak wiadomo, niektóre osoby z klubu, w poniedziałek mówi jedno, we wtorek coś zupełnie innego
29 marca 2018, 08:57 / czwartek
A nowy dyrektor sportowy jakie ma mieć obowiązki?
29 marca 2018, 19:32 / czwartek
No jak to jakie. Dalej ma wklejać bicki na facebooku i twitterze...
7 kwietnia 2018, 22:40 / sobota
Pomijając patroszenie i filetowanie śledzi ... co by było gdyby Stokowiec przyszedł po Nowaku? Może nic, a może gralibyśmy o coś więcej niż utrzymanie. Już z Koroną było widać poprawę, a dzisiaj??? Gdzie moglibyśmy być dzisiaj po pogromie śledzi, gdyby nie stracona runda z masażysta???

Nowak ... kurwo! Po ległej w zeszłym sezonie mogłeś być naszym ulubieńcem i bohaterem. Nigdy ci tego spierdolonego (mimo wszytko) sezonu ci nie wybaczę; napluje w twarz i wyjebię w kły, jak staniesz kiedyś w życiu na mojej drodze!
7 kwietnia 2018, 22:49 / sobota
Gratulacje trenerze , wnioski wyciągnięte mega. Gratulacje piłkarze . To 45minut to było coś , a drugie bez znaczenia. Prośba o powtórkę za tydzien
7 kwietnia 2018, 23:42 / sobota
Tak graty dla Pana Trenera ...Gratulacje Panie Piotrze i powodzenia ....
8 kwietnia 2018, 08:08 / niedziela
Brawo Rudy, teraz wygraj za tydzień utrzymaj nas i dla mnie jesteś gość. Możesz nawet przegrać z Sandecją a złego słowa nie powiem. Latem zrób porządek w tym klubie tak jak trzeba. Przede wszystkim nie pozwól żeby Mandziara, Mila lub ktokolwiek inny wchodził Tobie na głowę!!!!
8 kwietnia 2018, 09:19 / niedziela
Nie widzę innej opcji, jak uciąć rybom łby na ich własnym terenie ! Teraz już tylko do przodu ;)
8 kwietnia 2018, 09:25 / niedziela
Coer - ty to jednak jesteś do niego uprzedzony.
9 kwietnia 2018, 08:56 / poniedziałek
Tradycja i Wiara a gdzie ja coś złego napisałem o Stokowcu w ostatnim wpisie? Wygrał derby i chwała mu za to. Teraz ma dwa kolejne równie ważne cele. Jeżeli jednak chodzi Tobie o to, że jestem uprzedzony do Mandziary i Mili to mnie masz.
9 kwietnia 2018, 14:34 / poniedziałek
Coś drgnęło w Lechii. Widać, że wywalenie Marco trochę oczyściło nieco sytuację. Dziwię się niektórym, że tak boją się zmian. Mamy tak mocny skład, że wystarczy uzupełnić braki ambitnymi juniorami a i tak będziemy w stanie grać o mistrza. Owszem tak słaba jest ekstraklasa. Wystarczyło, że Górnik zupełnie bez gwiazd wszedł w rozgrywki z entuzjazmem a ma szansę ciągle na puchary. A gdzie jest Gónik ze swoimi nazwiskami a gdzie Lechia.
9 kwietnia 2018, 18:40 / poniedziałek
cooer,

Chodzilo o 'Brawo Rudy'. Rzekome uprzedzenia, o ktorych zartobliwie zostalo napisane, dotyczyc mialy koloru wlosow nowego trenera. To wszystko. :)
10 kwietnia 2018, 17:55 / wtorek
Mam nadzieję, że uda się szybko utrzymać (optymalnie już po 4 kolejkach) i ostatnie trzy mecze będą okazją do przeglądu kadry i wpuszczenia juniorów z myślą o przyszłym sezonie.
13 kwietnia 2018, 23:16 / piątek
Piotr Stokowiec musi zostać; 100% jak w temacie ... po 2krotnych derbach chyba niewielu ma wątpliwości.
Zobaczymy jak Trener zestawi na to towarzystwo (chyba w końcu znowu wszyscy grają) bo jeszcze nie drużynę. Wypadła praktycznie cała obrona.
Widać "światełko w tunelu" po dwóch kurewskich poniżeniach jedziemy do góry. Pisałem już .. pierwszy sukces Pana Piotra ... utrzymanie. A na oceny pracy samego trenera będzie czas po pierwszych 3 - 5 kolejkach nowego sezonu.
14 kwietnia 2018, 01:34 / sobota
Brawo Rudy Trener! Pamiętam jak z Polonią chyba pocisnąłęś nas w meczach przedsezonowych kiedyś. Wreszcie Trener na włościach! Utrzymanie, a potem puchary! Słuchaj trenera Mandziarski, bo jessteś pizdą! Na pohybel skurwysynom i Mikołajom! No i jasna sprawa arka gdynia kurwa świnia
16 kwietnia 2018, 12:55 / poniedziałek
Brawo Rudy!! Pierwszy trener który wygrał dwa razy derby w 6 dni!! Nie piszcie że jestem do niego uprzedzony, on po prostu ma rude włosy.
16 kwietnia 2018, 20:47 / poniedziałek
apropo trenerów - to Brzęczek, który z Gdańska został wywalony, z dużo gorszym składem włącza się do walki o puchary w Płocku. To tak dla pomyślunku, jeżeli piłkarze nie dogadują się z trenerem, powinno się wywalić kopaczy - wydaje mi się, że Rudy właśnie tym zyskał, że wywalił Marco i pokazał, że nie ma świętych krów.
16 kwietnia 2018, 20:56 / poniedziałek
Bardziej to kopacze przestraszyli się że po spadku ich bajońskie kontrakty przepadną plus spięli się wiedząc że po wygranych dwukrotnie derbach wszystkie ich tragiczne występy zostaną wybaczone.
16 kwietnia 2018, 21:54 / poniedziałek
Dawno już nie było u nas inteligentnego trenera z doświadczeniem. Stokowiec to jest absolutna ekstraklasowa czołówka. Zabrał się do pracy dokładnie tak jak należy: sprawdził wydolnościowo kto trenował a kto się obijał, wyrzucił cwaniaczka z drużyny - brawo! Mam nadzieję, że to początek przebudowania składu i zobaczymy za chwilę młodych chłopaków z Gdańska na boisku. Ci kolesie, którym przytrafiło się być w Lechii już pokazali, że nadają się tylko do walki o utrzymanie, pomimo kosmicznych, na polskie warunki, pensji. Czas żebyśmy w Lechii znowu mieli ludzi, dla których ten klub coś znaczy.
17 kwietnia 2018, 08:14 / wtorek
Trener trenerem ale jeszcze jeszcze niejaki Adam Mendziara. Oby było tak jak piszesz leniwiec, bardzo bym tego chciał, zreszta jak cała nasza kibicowska brać !
Faktem jest to, ze obecność Stokowca jako trenera bardzo mnie uspokaja i jestem dobrej myśli. Bardzo inteligenty gość z niego. Trzeba go wspierać jak się da żeby mendziara zobaczył, ze ma nasze wsparcie.
17 kwietnia 2018, 08:38 / wtorek
Dotychczas zrobiono pierwszy krok do realizacji celu jakim jest utrzymanie w ekstraklasie, jeszcze za wcześnie na peany ku chwale , zaczekajmy do połowy maja. Owszem na razie wyglada to obiecująco. Zdyscyplinował obronę, zaryzkował wywaleniem Paixao (nie byłem zwolennikiem tego ruchu) i nagle odblokował sie drugi Paixao (na którym "wieszano psy"). Moze coś w tym jest, ze jak jeden dołuje to drugi wyskakuje z formą, tak było w Śląsku i tak było u nas za wczesnego Nowaka.
Na razie, jest kolejny mecz i potrzebujemy 3 pkt, aby zagrożenie spadkiem przeszło w rzeczywistości do teorii. Jest jeszcze 6 kolejek i 18 pkt do zdobycia, dla każdego.

TYLKO LECHIA!
22 kwietnia 2018, 22:11 / niedziela
Piotr Stokowiec o początkach w Lechii: Wprowadziliśmy rygorystyczne zasady, piłkarze zaczynają wierzyć w to, co robimy

- Przychodząc do Lechii, założyłem sobie, że każdy zawodnik będzie co najmniej o 5-10 procent lepszy i nad tym pracujemy. Piłkarze zaczynają wierzyć w to, co robimy, widzę, że odzyskują radość z grania. Są głodni tego, żeby w końcu pokazywać swoje prawdziwe umiejętności, co do tej pory było jakoś zblokowane - mówi trener Lechii Piotr Stokowiec.

Były szkoleniowiec Zagłębia Lubin przejął zespół na początku marca i początkowo był przerażony tym, co zastał. Drużyna była w rozsypce niemal pod każdym względem, szczególnie jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Stokowiec nie ukrywał, że sytuacja jest trudna, ale od razu wziął się do naprawiania zespołu, po krótkich, ale destrukcyjnych rządach Adama Owena.

Obejmując Lechię, podjął dobrą decyzję
Pierwsze trzy ligowe mecze przegrał (z Legią Warszawa, Lechem Poznań i Koroną Kielce), ale to było wliczone w koszta. Namacalne efekty pracy widzieliśmy dopiero w derbowych starciach z Arką Gdynia, wygranych 4:2 i 2:1. Po tym drugim spotkaniu trener Lechii mógł choć trochę odetchnąć, choć walka o utrzymanie cały czas trwa. Jeśli jednak biało-zieloni w poniedziałek pokonają na własnym stadionie Cracovię (godz. 18), widmo spadku przynajmniej na moment zostanie odsunięte.

Sam Stokowiec, który podczas pierwszych spotkań z dziennikarzami był mocno przygaszony, wydaje się odzyskiwać wigor i pozytywne nastawienie.
– Jestem tylko człowiekiem, a trzeba sobie zdać sprawę, że dobry wynik jest składową wielu rzeczy, czasami niezależnych od trenera. Na pewno dwoma zwycięstwami z Arką położyliśmy solidny fundament pod budowę kolejnych pięter. To było nam potrzebne.

Myślę, że drużyna jest przeze mnie coraz lepiej kontrolowana, coraz lepiej się też rozumiemy. Przestrzegam jednak przed wielką euforią, bo przed nami dużo ważnych meczów, a na niektóre rzeczy potrzeba więcej czasu niż kilka tygodni. Nie wszystko da się szybko zmienić czy odbudować. Z tą świadomością, ale i z dużo lepszym morale idziemy dalej. Jednak zdajemy sobie sprawę, że przez tydzień dużo może się zmienić. Weźmy przykład Arki i trenera Ojrzyńskiego, który był już skazywany na pożarcie, a tymczasem jeden mecz i jedna akcja odmieniły wszystko.

Dlatego cały czas trzeba się mieć na baczności, nie tracimy czujności, choć na pewno pracuje nam się teraz lepiej – podkreśla Stokowiec, który po derbowej wygranej w Gdyni mógł na własnej skórze przekonać się, jak wielkie oczekiwania towarzyszą grze Lechii i jak wieki entuzjazm wywołują jej zwycięstwa. Po powrocie do Gdańska kibice sprawili drużynie wręcz królewskie przywitanie.

– Powiem szczerze, że czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem, wywarło to na mnie ogromne wrażenie. Zrozumiałem, jak wiele jeszcze pracy musimy włożyć w to, żeby sprostać oczekiwaniom kibiców. Te oczekiwania są adekwatne do moich ambicji i cieszę się, że jestem w Gdańsku. To przyjęcie po derbach tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że obejmując Lechię, podjąłem dobrą decyzję. Będziemy robić wszystko, żeby spełniać oczekiwania kibiców, bo widzę, jaki jest tu entuzjazm, jakie zapotrzebowanie na sukces. I o to chodzi! Lechia jest klubem, który ma wielkie możliwości i musimy to udowodnić – zaznacza Stokowiec.
22 kwietnia 2018, 22:13 / niedziela
cd

Chcą pokazać swoje prawdziwe umiejętności
W jego wypowiedziach cały czas przewija się słowo „praca”. Również zawodnicy podkreślają, jak ważny to termin w piłkarskim słowniku Stokowca. I dodają jeszcze jeden: dyscyplina.
– Wprowadziliśmy w drużynie bardzo rygorystyczne zasady, dyscyplina jest na pierwszym miejscu. Na tym się skupiamy. Zawodnicy też lubią, jak jest porządek i my jako sztab szkoleniowy staramy się ten porządek trzymać.
Tę pracę dopiero zaczynamy i niczego nie możemy być pewni, ale z podniesioną głową i pozytywnym nastawieniem chcemy wychodzić na kolejne mecze.

Widzę, że zawodnikom z każdym kolejnym spotkaniem gra zaczyna sprawiać coraz więcej przyjemności. Myślę, że oni są głodni tego, żeby wreszcie pokazywać swoje prawdziwe umiejętności, co do tej pory było jakoś zblokowane. Pewnych rzeczy po prostu nie mogli robić, niektórych jeszcze dalej nie mogą, bo nie wszystko da się szybko od razu odwrócić. Przychodząc do Lechii, założyłem sobie, że każdy piłkarz będzie co najmniej 5-10 procent lepszy i nad tym pracujemy. Moi zawodnicy lubią pracować, wierzą w pracę, którą wykonujemy i odzyskują radość z grania – nie ma wątpliwości Stokowiec.

Mentalnie idą w górę

Przed jego przyjściem zespół wyglądał na kompletnie rozbity mentalnie. Jednak mecze z Arką – szczególnie ten drugi, kiedy Lechia potrafiła wygrać, mimo że pierwsza straciła bramkę – pokazały, że i pod tym względem również nastąpiła zmiana.
– To głównie zasługa zawodników, to oni mają w sobie odpowiednie pokłady reakcji, to oni odpowiedzieli świetnie na straconego gola, ze spokojem i opanowaniem. Z mojego punktu widzenia taka prawdziwa praca, jeśli chodzi o przygotowanie mentalne, dopiero przed nami. Najważniejsze, że już teraz zawodnicy pokazali, że potrafią działać w stresie, zmierzyć się z przeciwnościami losu. Ja tylko tym wszystkim nawiguję i steruję – tłumaczy szkoleniowiec Lechii.

I nie obawia się, że zawodnicy mogą nie wytrzymać napięcia związanego z walką o utrzymanie w ekstraklasie.
– To, co się dzieje w trakcie meczów, jest wypadkową tego, co zrobimy na treningach. Chcemy przekierunkować myślenie zawodników na konkretne zadania meczowe, a nie na myślenie, czy jesteśmy zagrożeni spadkiem czy nie. Najlepszą receptą na stres jest zaangażowanie. Przy zaangażowaniu w walkę nie myśli się o wyniku, tylko chce się jak najlepiej wykonać postawione zadania. I tak do tego podchodzimy – podsumowuje trener Stokowiec.

gw
22 kwietnia 2018, 23:31 / niedziela
Obym się mylił ,był złym prorokiem itd ale niestety wydaje mi się że nasz trener ma ,,Święty Spokój" ,realizuje,wdraża swoją koncepcję budowy drużyny i jest jak się wydaje samodzielny .... jak na razie .Wszystko to pięknie i normalnie wygląda ale jak dla mnie do czasu ,do czasu jak naszemu prezesowi pali się pod dupą grunt.Po prostu skumał że przesadził(że możemy spaść) z machlojkami ,dojeniem naszej Lechii i na chwilę przycichł (Chociażby samo pozostanie w ekstraklasie (sama kasa z TV) odpływ sponsorów) .Jak sytuacja w miarę się unormuje to albo trener pozwoli sobie zamontować sznureczki albo sam odejdzie niegodząc się na rolę pacynki w rękach prezesa.
23 kwietnia 2018, 09:30 / poniedziałek
Nie sądzisz,że lepiej dać trenerowi wsparcie niz krakać jak u wuja na imieninach gdzie każdy zna się na wszystkim?Czarnowidztwo nic nie da .
Na razie Stokowiec nie popełnił żadnego błędu strategicznego .Wywalenie Pajszona M. było wręcz konieczne acz nawet na forum spotkało się z procentową dezaprobatą.
Wszedł do środowiska zepsutego ale nie jest idiotą .W tym co mówi i robi widać pewien charakter,zasady i etykę pracy .
Uważam,za doskonały krok danie Stokowcowi solidnych wyrazów wsparcia,nie po sezonie a dokładnie teraz,kiedy nieznane są ostateczne wyniki.
Takie od kibiców wsparcie,po to aby mógł nie dać sobie owych sznurków dać czy pozwolić zawiesić.
Problemem Lechii jest prezes ,kulisy finansowe,brak stawiania na wychowanków(akurat Stokowiec chce to czynić) i brak morale /etyki pracy piłkarzy .
Facet nie jest cudotwórcą ale bez wsparcia zginie,moim więc skromnym zdaniem wspierać Stokowca,wspierać i jeszcze raz wspierać. Czy pójdzie na układ z Mandziarą,nie wiem ale nie nazywa się Nowak i jest trenerem a nie malowaną pisanką .
23 kwietnia 2018, 11:25 / poniedziałek
- Popracowaliśmy trochę i niektórzy piłkarze nie wytrzymali. Ich organizmy kontuzjami zareagowały na ciężką pracę.
Wśród tych, którzy odnieśli podczas treningów kontuzje (m.in. ścięgna Achillesa, naderwane mięśnie) są Błażej Augustyn, Mato Milos, Grzegorz Wojtkowiak i Sebastian Mila.
- Sebastian Mila nadaje się na mecz charytatywny dla Pawła Kryszałowicza - podsumowuje formę pomocnika Lechii Stokowiec.

Brawo Rudy. Widać jak zapuszczeni są pseudopiłkarze, skoro odnoszą kontuzje od samego trenowania. Swoją droga naiwny nie jestem i w kontuzję Mili nie wierzę. Po prostu ma kilka miesięcy do końca kontraktu i nie chce się leniowi trenować. Lepiej dostać 25 tyś euro za leczenie "kontuzji".
24 kwietnia 2018, 16:27 / wtorek
Kiedyś szanowałem Mile, ale teraz...teraz to jest po prostu dno, nawet już mu się nie chce piłki kopnąć na treningu ? Wstyd, a jeszcze te opowieści, jak to Lechia jest dla niego ważna...
24 kwietnia 2018, 17:39 / wtorek
Mila to był dobry pare lat temu co wchodząc z ławki rezerwowych strzelał bramki dla Lechi Gdańsk oraz dla reprezantacji polski - pamiętny mecz co pokonaliśmy Niemcy na narodowym - teraz to już piłkarski dziadek jest co kończy karierę ale i tak dużo zdziałał dla naszej ukochanej drożyny ;)
24 kwietnia 2018, 18:31 / wtorek
Co takiego Mila zdziałał dla naszej Ukochanej?
24 kwietnia 2018, 19:19 / wtorek
Kolega chciał chyba napisać "drożyzny". Tu Mila ma swój niekwestionowany wkład.
5 maja 2018, 07:04 / sobota
Rudy nie zawiedź nas!!
5 maja 2018, 10:54 / sobota
Co rudy może zrobić jak z pustego nawet i Zidane nie wygra. Nie ma kim grać. Zrobili interes życia pozbywajac się Malocy, Janickiego itd... Wczoraj było widać jak im się chce biegać..
7 maja 2018, 23:29 / poniedziałek
Oczywiście Rudy nie jest źródłem zła ale kolejny raz irytuje mnie tymi swoimi gadkami na alibi "wiem ale nie powiem". O co mu kurwa chodzi że po zwycięstwach z Arką spodziewał się że będziemy walczyć o utrzymanie do ostatniej kolejki, zakładał z góry że przegramy kolejne mecze? Nie kumam też o co mu chodzi że jesteśmy w stanie wygrać jeden-dwa z ostatnich trzech meczy. Co nam dadzą trzy punkty w tych meczach? Czy trzy punkty w trzech meczach to dla Rudego będzie sukces?
12 maja 2018, 17:43 / sobota
W tym momencie mogę pogratulowac Stokowcowi realizacji pierwszego punktu z programu. Jest utrzymanie.
Teraz czas na to aby przebudować druzyne i wtedy zgodnie z zapowiedziami zobaczymy Lechie Stokowca. Oby to była ta, naszych marzeń!

TYLKO LECHIA!
12 maja 2018, 18:02 / sobota
Z mandziarom ja sie pytam
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011