Gdańsk: czwartek, 12 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Lechia Gdańsk - Korona Kielce, piątek 31.08.2018 godz.20.30

strona 2/2

2 września 2018, 17:43 / niedziela
Nie narzekajcie tak na Jagodę. Poziom komentowania naszej ligi jest jaki jest, ale on jako jedyny nie ukrywa sympatii do Lechii. Zawsze możecie się przerzucić na turbo-żółto-niebiskiego-debila Ignacika.
P.S. Literówek brak.😁
2 września 2018, 22:09 / niedziela
"Nie ukrywa sympatii do Lechii"?

Gdzie byłeś miszczu jak Lechijce nie szło za bardzo za kadencji "Łyzarda z Czykago" i legijny Wojtuś nie zostawiał na nas suchej nitki?

Pamięć motyla i mózg do sprzedania na allegro (nieużywane sprzęty idą dużo drożej).

Wrzut o Iganciku (przy braku argumentów) tylko potwierdza gruby biznes na allegro.
3 września 2018, 09:23 / poniedziałek
S.S.
Nie mam zbytnio ochoty wchodzić w polemikę z Tobą bo najbardziej złotousty i wszystkowiedzący jesteś Ty. Także nie mam szans. Odpisuję dlatego, że nie lubię być obrażany. W czasach o których piszesz byłem na meczach. Czy to u siebie, czy na wyjeździe. A Ty pierdzisz w stołek na emigracji i dopierdalasz się do kazdego jak tylko nadaży Ci się okazja. Mam w dupie komentatorów z c+. Od 1983r. liczy się dla mnie tylko LECHIA, więc odbij ode mnie. Poszukaj sobie miszczu, motylu na forum wątku kto miał prowadzić prezentację Lechii przed sezonem, i jaka była reakcja środowiska.
To tak apropos Ignacika.
Mimo wszystko pozdrawiam.
3 września 2018, 14:37 / poniedziałek
cool:

Jak widać najlepszą obrona jest atak... więc prześledźmy tylko ten wątek:

- piszę, że mnie Jagoda wkurwia bo pierdoli głupoty (ktoś się zgadza, ktoś nie - ich prawo... kwestia gustu);
- z gustami się nie dyskutuje i tyle... chyba, że ktoś daje jakiś argument;
- Twoim jedynym argumentem za Jagodą było to, że "nie ukrywa sympatii do Lechii";
- Jagoda jechał po Lechii jak po łysej kobyle kiedy było 'nie halo'. Jak "chuja ma w gębie" grało zajebiście za Stokowca, to z kolan nie wstawał... więc jak mam się odnieść do TAKIEGO argumentu? Pamięć krótka, czy wybiórcza?
- Do tego (zupełnie nie związanego z Jagodą pierdolącym głupoty) wrzucasz rybiogłowego Ignacika... jak się odnieść do tego? Nie wiem... ja jak przed/w trakcie/po meczach na Dailymotion puszczają turbośledziucha, to zazwyczaj wyciszam TV żeby mi w domu rybą nie jechało.

Teraz dorzucasz jeszcze prywatne wycieczki pt. "pierdzenie w stołek na emigracji"... po pierwsze nikomu nie życzę przymusowego rozbratu z krajem, po drugie - nie będę Ci prywatnie wyjeżdżał z liczbą wyjazdów, czy meczów u siebie, bo nie taki był temat dyskusji.

Potrafisz odnieść się rzeczowo do tematu (Jagoda pierdoli głupoty lub nie?), bo "sympatii do Lechii" to on ma akurat dokładnie proporcjonalnie do miejsca w tabeli i stylu gry Lechijki.

Mimo wszystko również pozdrawiam.

PS: Jagoda PIERDOLI GŁUPOTY i jest bardziej wkurwiający niż Kazek W.!
3 września 2018, 14:42 / poniedziałek
@piekarz79: sorry, wpis był ostatni na stronie i mi umknął... przez krótki czas Dailymotion dawało tzw. "pierwotny"(?) feed online (zanim dojdzie do komentatorów) i to był raj! Tylko trybuny było słychać. Niestety nie trwało długo i trzeba się męczyć. Mnie najbardziej wkurwia, że ta zjebana Jagódka jest "przypisana" do meczów Lechii i trzeba się katować w każdej kolejce... niestety.

Pozdrówki... dla brackiego również! A OWC to już chyba nawet na forum nie zagląda, co?
3 września 2018, 14:59 / poniedziałek
Trzeci z rzędu (jako, że temat "sympatycznego Wojtka z (L) chyba wyczerpaliśmy)... w końcu o meczu:

- moim zdaniem takie mecze jak ten decydują później o... (nie zapeszamy)... właśnie takie mecze za kadencji poprzedników Stokowca byłyby tymi "przełamaniami"... a tu nagle się okazuje, że można takich "drwali" z Kielc złamać jeszcze twardszą grą;
- tak, miały scyzoryki szansę, ale u nas Flavio na początku, potem Arak... też było blisko... tak jak bodajże Cygnus napisał - ja też mogę nie kochać takiego stylu, ale dopóki jest efektywny - mordę mam w kubeł;
- Sopoćko to kolejny obiecujący wątek po...
- Karol Fila: ten chłopak zasługuje już chyba na swój osobny wątek. Mnie się szczególnie widzi to, jak on potrafi wskoczyć przed przyjmującego podanie przeciwnika, zastawić się nogą wykroczną, fizycznie wygrać taki pojedynek(!) i odebrać piłkę... miód.
- Trener ma swój wątek i niedługo trzeba będzie skrobnąć i tam... Pan Trener znaczy się!
- Nie wiem... może to brak obiektywizmu (bo Lechia gra), ale zastanawia mnie, czy czasami nie ma "mody na kartkowanie Lechii" ostatnio... sporo 'żółtych' fauli ze strony Lechii nie jest 'żółtych' u przeciwników, lub w identycznych sytuacjach w innych meczach. W centrali nigdy nas zbytnio nie kochali.
- Dusan kocur!!! Tylko te kartki... chłop mógłby się już zorientować, że (patrz wyżej) i "dostroić" odpowiednio... w takiej formie żal go tracić przez głupie kartki.
- Nikt w tej lidze, żadne Korony, Górniki czy inne Legie nie przyjeżdża już do Gdańska na "spokojny mecz i ewentualne przełamanie"... skończyło się! Teraz mogą przyjechać tylko na łamanie... głównie psychiczne. ;-)
3 września 2018, 16:06 / poniedziałek
Przecież na tym forum w każdym możliwym wątku meczowym już przed meczem jest pisane, że wszystko jest przeciwko nam. Obojętnie jaki sędzia by nie był przydzielony do naszego meczu to on będzie gwizdał przeciwko nam bo się uwziął :D to forum pesymistów i poszukiwaczy spisków
3 września 2018, 20:35 / poniedziałek
S.S.
Rzeczowo to Jagoda pierdoli głupoty.
Sorki, że się trochę "zagotowałem".
Zapraszam na piwko do ..... tu sobie wpisz nazwę lokalu. Jak tylko będziesz w Kraju.
Pozdrawiam.
3 września 2018, 22:23 / poniedziałek
Tak Krystek, jesteśmy bandą pesymistów szukających spisków przeciwko Lechii.
To nic, ze juz dostalismy juz prawie 30 żółtych kartek, 3 miesiące kary dla Peszki, który został pokazowym kozłem ofiarnym, aby takie lemingowate debile poczuli satysfakcje, ze mozna dokopać Lechii przy byle okazji, mozna bez konsekwencji drwic z piłkarza Lechii bo przecież pismaki z warszawskich kanap to półbogowie, którzy posiedli tajemną wiedze zrozumienia dzisiejszego świata piłki kopanej i za objawienie tych prawd należą im sie pokłony. A my dalej swoje....knujemy spiski i nic nam nie pasuje!

TYLKO LECHIA!
3 września 2018, 22:36 / poniedziałek
O kurwa! Dostaliśmy 30 żółtych kartek? Chuj, że dobre 29 z tych 30 kartek były w pełni zasłużone. To nieistotne! Spisek! Spisek! Spisek!
Peszko dostał 3 miesiące kary? Spisek! Chuj, że chłop do grania w piłkę się nie nadaje, a jego liczby w Lechii są żałosne! Tak naprawdę komisja ligi zrobiła Lechii przysługę, ale tu węszy się spisek!

Gdyby nie spiski, Lechia byłaby już mistrzem świata......
3 września 2018, 23:03 / poniedziałek
Spisku przeciwko Lechii nie ma być może. Ale jest spisek w celu wsparcia legiuni ...
4 września 2018, 08:53 / wtorek
Myślę że z 10-15 % kartek było z głupoty (Kuciak Łukasik Mladenović Lipski ) kilka niesprawiedliwych . Kilka razy też( Maka Nalepe )sędziowie oszczędzili.
Wszytko to przez niepotrzebne wypowiedzi piłkarzy -że trener każe im ostro grać.
Takimi wypowiedziami dają sędzią sygnał że gramy ostro z zasady-więc dostają kartki za byle co i to jest przyczyna tylu kartek.Takie założenia że gramy ostro to powinny zostać w/g mnie w szatni.
Co do legły to zawsze im pomagali i tak na prawdę przez to zaszkodzili bo jak pomaganie skończyło się z europie to mieliśmy ostatnio przykład z Dudelanie.
4 września 2018, 10:43 / wtorek
Tak zupełnie poważnie, to nie chodzi o jakikolwiek spisek przeciwko Lechii, ale o to ze nasz Klub nie nalezy do ulubionych klubów panów z gwizdkiem i pseudoekspertów medialnych. Tego chyba nikt nie zaneguje. Prawie 100% wiecej kartek w stosunku do nastepnej druzyny (w klasyfikacji kartek) to nie jest przypadek. Czy faktycznie Lechia gra tak bardzo brutalnie? Według mnie, nie. Dawanie kartek piłkarzom Lechii przy byle okazji to norma, a Peszko (pomimo głupiego faulu) stał sie medialnym kozłem ofiarnym. Bezmyślna publika czytająca nagłówki medialnych wodzirejów tylko przyklaskuje i sie cieszy ze można dowalić mu przy byle okazji. To że Peszko nie umie wyciągnąć wniosków z tego to jedno, drugie jest to ze robi sie z niego przysłowiowego głupka i winowajce porażki reprezentacji na MŚ, nie zastanawiając sie na faktach. Widziałem przez te 7 kolejek conajmniej kilka fauli które zasługuja (stosując jako odnośnik karę dla Sławka) na 5-7 meczów kary, a ile ich de facto wymierzono?

TYLKO LECHIA!
4 września 2018, 11:31 / wtorek
I co z tego, że jest 30 kartek? Dopóki nie ma czerwonych to wszystko jest ok. Zawodnicy co kilka tygodni będą mieć przymusową przerwę co prowadzi rotację pozytywną (taka o którą odstawiony zawodnik nie może mieć pretensji).
To że zawodnicy publicznie mówią o nastawieniu na ostrą grę skutkuje nie tylko podejściem sędziów, którzy faktycznie chętniej dają kartki, ale też wjeżdża na psychikę rywali, którzy już przed meczem mają zakodowane w pustych łbach, że lechiści się w tańcu nie pierdolą. I to oczywiście wpływa korzystnie na wyniki końcowe i punkty w tabeli. Oby tak dalej. :)
4 września 2018, 12:03 / wtorek
W kolumnach poniżej: ilość fauli, ilość kartek, sezon.

528 73 2014
479 80 2015
525 103 2016
593 80 2017

Najwięcej kartek dostaliśmy w sezonie kiedy walczyliśmy o mistrzostwo Polski do ostatniej kolejki... Z kolei w zeszłym sezonie popełniliśmy najwięcej fauli ale kartek było o 23 mniej. Ciekawe co nie ?

Dla porównania te same dane ale o ległej

462 74 2014
464 69 2015
488 70 2016
473 72 2017

źródło: ekstrastats.pl
4 września 2018, 14:32 / wtorek
@cool: nie ma problemu absolutnie... ja też jestem jaki jestem i zazwyczaj najpierw jadę ostro i z ironią (życie mnie nauczyło) zamiast spokojniej i rzeczowo wyklarować. Najważniejsze że się zrozumieliśmy.
Z zaproszenia chętnie skorzystam jak (daj Boże) będzie okazja. Gdyby jeszcze miało być przed meczem, to (w imię starej tradycji) spiłbym piankę "Pod Kasztanami"... o ile jeszcze miejscówka istnieje.
4 września 2018, 14:34 / wtorek
Oglądałem mecz sracovii z Piastem i powiem tak: jeśli Sławek Peszko dostał 3 miesiące kary + 30 koła grzywny to Budziński za faul na Dziczku powinien dostać 100 koła i rok zawieszenia bo to był kryminał , coś jak pamiętne wejście Vitsela w Wasyla. Specjalnie obejrzałem też legie+ekstra aby posłuchać jak skomentuje to wydarzenie znany "miłośnik "Lechii Stempniewski Sławomir i nie zawiodłem się jego komentarz: słuszna czerwona kartka i tyle , standardowe dwa mecze kary.Kto nie widział niech obejrzy i oceni .Lechii się boją i Lechii nie lubią i to nie nowina wystarczy przypomnieć sobie co odpierdalał Marciniak w Poznaniu czy popisy Gila lub Albańskiego.
4 września 2018, 17:42 / wtorek
zgadzam się z "mafogda" jota w jotę kolego .
Kartkami się nie przejmować,nawet jak przegrają jakiś mecz z tego tytułu to nic to jak mawiał Wołodyjowski.Byle nie odstawiać nogi i walczyc bo dobrze się patrzy .
Swoją drogą jakoś mi się przypomniał taki mecz z lechem ,coś koło 85 roku,u nas Woźniak bronił,Okoński grał ,Araszkiewicz u tych tam a u nas Oblewski.Pekala no i jak wtedy Lechia grała,jak kopała ach ze 25 tysi ludzia było ,ależ bym chciał ,żeby w tym sezonie rozpirzyli trałków i tych tam .
A kartkami się nie przejmować,dostają bo walczą na całego i szacun .
5 września 2018, 16:39 / środa
S.S.
Zycie układa się brutalnie i wygoniło mnie w gorszą stronę Trójmiasta. I tym bardziej jest przejebane
"Pod Kasztaniami" miejscówka już chyba nie istnieje.
Ale "Max" i "Pod rurami" jak najbardziej.
5 września 2018, 16:50 / środa
1966
"Świeca" Kupcewicza wtedy wpadła? Dobrze kojarzę? Pierwszą strzelił Puszkarz. To ten mecz? Czy pomroczność jasna?
5 września 2018, 17:06 / środa
Mi już pamięc siada z racji wieku :) ale na pewno a przynajmniej silnie przekonany jestem,że wygraliśmy 2-0 ,chyba strzelił Kruchy jedną a jedną Miro Pekala,o to był brylant oj to był grajcar.
Pamiętam jedną konkretną sytuację,podanie szło dla tych tam z Poznania z prawej pod zegar,piła leciała przy prawym słupie a nasz Woźniak rzucił się do.... lewego słupa,trybuny zamarły ,no gola dostajemy ale nieeeeeee :) jakimś cudem piłka odbija się od kogoś i spada lezącemu już Woźnemu wprost w łapy.Ale był śmiech i salwa braw :)
Widzę to do dzisiaj :)Ech jak tam wiara ryknęła to hipopotamy w ZOO srały ze strachu.
Puszkarz nie grał wtedy ,w 85-tym to był mój ostatni mecz bo szedłem do armii i to bym pamiętał a w 87 jak wróciłem to wtedy pan Dzidek grał w Lechijce na bank.No albo coś mylę.
O Panie daj w tym roku aby Lechia skopała Pyrki ,z góry dziękuję :)
5 września 2018, 17:29 / środa
Mi też, w takim razie pamęć siada.
Za dużo tego wszystkiego było.
Kojarzę mecz z pyrami , gdzie Pan Dzidek sterzelił na 1-0, a potem Kupcewicz jebnął taką świecę w górę i piłka spadała, spadała, spadała i wpadła do bramki. większą radość na T-29 widziałem tylko po pamiętnym 4-4 ze Stilonem.
Oj sorry.
Mój Ś.P. Tata opowiadał mi, że jak były pierwsze derby po latach to siedział po robocie w Stoczni na piwie "Pod Rurami". I jak spiker zapodał tekst "Kto dzisiaj wygra" to stadion chuknął tak, że myślał, że mu rury na łeb spadają :)
P.S.
Marcin - pozdrawiam.
5 września 2018, 18:29 / środa
Lechia-Lech 2:0 (14.04.1985 bramki Pękala i Kruszczyński) , na portalu lechia.net jest archiwum prasowe i można troszkę rzeczy odkurzyć w pamięci .
5 września 2018, 21:28 / środa
Stara wiara podsumowując twierdzi że klucz do sukcesu to nie tylko udane wykopki w pyrlandii i i tu się zgadzam.
Aczkolwiek jak nie będzie przelewu to nie będzie gry. W Warszawie, Poznaniu, Białymstoku nie płacą i tak się toczy ta lyga. Piłkarki ległej twierdzą że ich słaba dyspozycja jest wynikiem klątfy Ditlonsz ;)
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.229