Gdańsk: czwartek, 23 maja 2019
FORUM
Podstrony:


Piłkarski poker 2

strona 1/1

 
1
 
28 kwietnia 2019, 13:15 / niedziela
Wątek ten chciałem założyć już parę tygodni temu. Miał być umieszczony w forum "gadki". Wczorajsze wydarzenia zainspirowały mnie do umieszczenia go tutaj.

Proponuję coś w rodzaju zabawy. Układamy scenariusz filmu "Piłkarski poker 2".
Oczywiście "wszystkie postaci i wydarzenia, które pojawiają się w tym scenariuszu, są tylko wytworem naszej wyobraźni, a ich ewentualne podobieństwo do osób lub wydarzeń rzeczywistych jest czysto przypadkowe".

Mamy zatem końcówkę rozgrywek ligowych. O mistrzostwo walczą trzy kluby: Powiśle Warszawa, klub z Gdańska (nazwijmy go roboczo Neptun) i klub z Gliwic (niech ma nazwę Król).

Główny motyw: wokół Powiśla kręci się sporo różnej maści działaczy, życzliwych redaktorów, sponsorów, czy partnerów biznesowych. Sukcesy i sukcesiki Powiśla to dla nich od lat okazje do wspólnego świętowania (hotele, bankiety, wyjazdy na puchary europejskie), załatwiania kontraktów, a często "być albo nie być" w biznesie. A zatem Powiśle po prostu musi być mistrzem, żeby wszystko było po staremu.

W pierwszej scenie filmu były prezes Powiśla, niejaki Leśnogórski, mówi "Neptun Gdańsk traktuję w kategoriach żartu, Powiśle Warszawa nie ma z kim przegrać".
Jednym z bohaterów jest powiązany z Warszawą sędzia, niejaki Danielski.
...

Myślałem, że tworzenie tego wątku będzie mnie bawiło. Ale nie, wcale nie jest mi do śmiechu. Dla mnie to nie jest komedia. Jeśli chcecie, piszcie ciąg dalszy. Wasze pomysły na wybrane sceny, albo propozycje, którzy aktorzy mogliby zagrać wybrane postacie. A jeśli nie, to niech moderator wywali ten wątek do "gadek" albo w ogóle go wytnie.

"Czy wygrywasz, czy nie..."
28 kwietnia 2019, 13:29 / niedziela
Menadżer piłkarski Ciastkarski-opalony gay, była 5 kolumna Neptuna, cwaniak, hosztapler na usługach CSKA powisle
28 kwietnia 2019, 13:31 / niedziela
Sędzia albanski-umoczony niczym Oceania gdynia
28 kwietnia 2019, 14:10 / niedziela
Ciąg dalszy Piłkarskiego pokera 2:

.....W momencie wypowiedzenia słów przez Prezesa Powiśla:"Nie mamy z kim przegrać"-nagle Neptun Gdańsk wygrywa szalony mecz w Szczecinie....sytuacja zaczyna wymykać się z pod kontroli Prezesa Powiśla i organizuje człowieka do zadań specjalnych-niejakiego Danielskiego.Danielski-jest znany jako specjalista od spraw wydających się nie do załatwienia-jednak on nie jednokrotnie -niczym Bond 007-podejmuje się tego zadania...
Podczas gdy w rozgrywkach wprowadzono najnowsze systemy VAR do wyeliminowania jakichkolwiek pomyłek-człowiek od zadań specjalnych-bardzo łatwo wpada na pomysł,aby brutalnie ominąć wszelkie systemy VAT i perfidnie lży sobie z nich-nie stosując ich podczas swojej misji-jaką mu powierzono......
Bez precedensowo wykorzystuje swój polityczny amunitet-który go chroni-nawet w sytuacjach bardzo niebezpiecznych dla jego zdrowia i życia.....kradnie zatem na oczach milionów widzów TV i tysiącach ludzi zebranych na stadionie-wynik i tym samym realizuje misję-jaką mu powierzono w starciu Powiśla z Neptunem.Misja zostaje wykonan perfekcyjnie....za co Prezez Powiśla telefonicznie postanawia podziękować Panu 007 za wykonanie zadania,delikatnie podpowiadając,będzie go jeszcze potrzebował prawdopodobnie podczas starcia z Królem Gliwice......Pan Bond 007 oczywiśczie zapewnia że jest gotowy na każde wyzwanie postawione mu,ponieważ jest specjalistą do tego stworzonym......Akcja filmu zostaje przerwana na czas przerwy rozgrywek-podczas której osoby wpływowe,biznesmeni i szejkowie przekrętów na skalę międzynarodową w Polsce-drużyny Powiśla,maja czas na świętowanie udanej misji człowieka od zadań specjalnych,jednocześnie przygotowują się do kolejnego zadania w starciu z Królem Gliwice........cdn.
28 kwietnia 2019, 16:59 / niedziela
Cały ten mecz niepokoi jednak BOSA ZIBIEGO, który widzi ten mecz na własne oczy i pali się ze wstydu. Wie jednak, że z wielkim układem nie wygra nawet ON. Dlatego też odreagowuje po meczu uciekając ze stadionu i pędząc 200 km/h z Gdańska do Warszawy. Następnego dnia gdy już trochę ochłonął mówi tak: sędzia kalosz ale co ja mogę, błędy się przecież zdarzają (a wiedząc jaki jest układ) dodaje też i będą się zdarzały. Dodaje też, że Powiśle ma 4 razy większy budżet niż Neptun. Tu chwila ciszy aby telewidz sam doszedł do odpowiedniego wniosku: przecież jest kapitalizm jak ma wygrać ktoś kto ma mniej kasy. Danielak słysząc te słowa śpi już spokojniej, od wczoraj wie, że trochę przegiął (gdyby nie ten cholerny VAR, kiedyś jednak było łatwiej musli sobie). Przez moment myślał jak z tego wybrnąć przecież widziała to cała piłkarska polska. Z warszawy poszedł już przekaz do miejscowych dziennikarzy co mówić i jak to interpretować ale czy to by wystarczyło. Teraz jednak po słowach Bosa Zibiego jest już spokojniejszy. Boss jest znany z silnego charakteru ale wygląda na to, że tym razem się jeszcze uda. Oby do następnej kolejki myśli sobie Danielak.
28 kwietnia 2019, 17:03 / niedziela
Cały ten mecz niepokoi jednak BOSA ZIBIEGO, który widzi ten mecz na własne oczy i pali się ze wstydu. Wie jednak, że z wielkim układem nie wygra nawet ON. Dlatego też odreagowuje po meczu, uciekając ze stadionu i pędząc 200 km/h z Gdańska do Warszawy. Następnego dnia gdy już trochę ochłonął mówi tak: sędzia kalosz ale co ja mogę, błędy się przecież zdarzają (a wiedząc jaki jest układ) dodaje też i będą się zdarzały. Dodaje też, że Powiśle ma 4 razy większy budżet niż Neptun. Tu chwila ciszy aby telewidz sam doszedł do odpowiedniego wniosku: przecież jest kapitalizm jak ma wygrać ktoś kto ma mniej kasy. Danielak słysząc te słowa śpi już spokojniej, od wczoraj wie, że trochę przegiął (gdyby nie ten cholerny VAR, kiedyś jednak było łatwiej myśli sobie). Przez moment myślał jak z tego wybrnąć przecież widziała to cała piłkarska polska. Z warszawy poszedł już przekaz do miejscowych dziennikarzy co mówić i jak to interpretować ale czy to by wystarczyło. Teraz jednak po słowach Bosa Zibiego jest już spokojniejszy. Boss jest znany z silnego charakteru ale wygląda na to, że tym razem się jeszcze uda. Oby do następnej kolejki myśli sobie Danielak.
28 kwietnia 2019, 17:10 / niedziela
Albańska kurwo, jesteś trupem! Przyrzekam ci to. Pożegnaj się z bliskimi!!! Dosyć wałów na Polakach.
28 kwietnia 2019, 17:19 / niedziela
Po południu Danielak otrzymuje telefon od swojego bezpośredniego przełożonego, niejakiego Przesmytczaka. Ten mówi mu, że troszkę przesadził, bo sprawa się zrobiła zbyt głośna. Ludzie zaczęli gadać, burzyć się. Generalnie słabo, bo mecz leciał w publicznej telewizji z wielką promocją, więc pół narodu widziało co się wydarzyło. Danielak przy telefonie pobladł straszliwie. Po chwili jednak Przesmytczak zapewnia go, że najważniejszy jest rezultat, a resztę się jakoś załatwi. Mówi mu, że jakoś to wyciszymy. "W następnej kolejce posiedzisz trochę na VARze, ludzie się uspokoją. Potem jakiś wyjaździk do Arabii Saudyjskiej. Będzie dobrze Stefan."-zakończył. Danielak uspokoił się i wyruszył w drogę do rodzinnej Bydgoszczy, żeby trochę odpocząć.
28 kwietnia 2019, 17:25 / niedziela
Bydgoszcz leży za bliska miasta Neptuna pomyślał Danielak spoconymi łapami przeliczając kasę od Powiśla. Może uciec do Albani w której rozpoczynał karierę gejowskiej prostytutki ? Na myśl o tym uśmiechnął się sam do siebie i pod nosem wykrztusił kurwa kanarkiem nie zdechnie , ważne ,że siano się zgadza.
28 kwietnia 2019, 18:28 / niedziela
Tymczasem w gabinecie Prezesa Neptuna dzwoni telefon: odbiera sekretarka, która słyszy znany jej głos inwestora DOMINUSA. Tak go nazwano w klubie, w końcu podobno jest właścicielem, kiedyś na początku nazywano go YETI (wszyscy o nim słyszeli ale nikt go nigdy nie widział), ale od momentu gdy się go DOMINUS, choć i ta nazwa nie jest pewna, gdyż tak naprawdę nie wiadomo czy On to On. Spięta sekretarka słyszy w słuchawce:
- z Prezesem Neptuna DZIAMDZIARĄ proszę,
- już łączę,
- Hallo tu DZIAMDZIARA,
- Dzień dobry, grzecznie zaczyna DOMINUS, po czym przechodzi do rzeczy: co tam się wczoraj wydarzyło?
- DZIAMDZIARA: e takie tam polskie gierki, w sumie wszystko w normie jak to w Polsce. Po chwili wpada jednak na chytry plan. No wiesz mówi kadra wąska, zmiany nie wiele dały w meczu. A już ich mieliśmy gdyby tylko kadra była większa. Wiesz nawet trener przed rundą mówił, że przydałoby się kilku nowych grajków. No ale sam wiesz ten cholerny budżet trzeba było zbilansować.
- DOMINUS: wyraźnie się zamyślił ale po chwili zapowiedział dalsze inwestycje w klub,
DZIAMDZIARA poczuł wyraźną ulgę, nie śmiał jednak zapytać czy dostanie trochę sianka, czy też ma zakontraktować trochę nowych kopaczy w lato i obiecać im co zechcą (zobaczymy jak to będzie pomyślał). Przecież wyraźnie widać, że polityka zbilansowanego budżetu się w tej rundzie nie sprawdza. Mamy już 3 pkt straty do lidera i gramy w finale Pucharu Polski.
- DZIAMDZIARA: w takim razie DOMINUSIE nie zwlekam i zabieram się do pracy, natychmiast dzwonię do PIEKARZA on na pewno ma już dla Nas przygotowanego wybitnie utalentowanego piłkarza którego inni jeszcze nie odkryli.
28 kwietnia 2019, 18:30 / niedziela
Z ostatniej chwili. Pod domem Danielaka pojawili się fani Powiśla i wraz z łysięjącym Krzysiem z Zeszło głośno spięwają.
"Danielak to jest potęga Danielak najlepszy jest
Danielaka trzeba szanować on wygra nam każdy mecz"

ps.Już za półtorej godziny poznamy "interpretację" grubego prezesa Legioniaka Radom.
28 kwietnia 2019, 18:58 / niedziela
Zapomniałeś dodać że prezes Legioniaka Radom wystąpi w znanym satyrycznym programie Legia+
28 kwietnia 2019, 19:09 / niedziela
Legia + Ekstrakt---program dla fanów nauki jazdy...
28 kwietnia 2019, 19:20 / niedziela
Własnie dzwonił do Danielaka prezes Legioniaka - "Gruby" Pawcio Pawkowski.

Pawcio: Sorry stary ,ale no wiesz trochę przegiąłeś muszę cię trochę w Legii plus zjebać. Ale wiesz , powiemy ,że błąd ludzka rzecz , a w ogóle to powiemy że powiśle było lepsze i wyniku nie wypaczyłeś. A tak między nami to pewnie niezle przytuliłeś za taki numer ,ba niejeden przecież?

Danielak: Ha, ha no na waciki wystarczy.

Pawcio: Ty skurczybyku , brawo ty!

Danielak: Dobra Pawcio ty tam się zajmij żeby w telewizji dobrze wyszło ,a ja już zadbam byś stratny nie był. No wiesz coś tam popierdol o jakiś tam wytycznych no tak ja umiesz , no tak żeby już nikt nic kumał. Sam wiesz gruby bydlaku co robić

Pawcio: Spokojna twoja rozczochrana , rudy trochę zaszkodził , ponoć się obsrał bo w Gdańsku chcieli go linczować . Gdyby nie on to bym znalazł jakiś kruczek. Ale swoją drogą to żeś naprawdę odwalił numer . Bez kitu stary nie ma drukarza beszczelniejszego od chuja albańskiego

Danielak: Nie farmazoniarza większego od Pawcia Pawkowskiego

Pawcia: Ha, ha co racja to racja . Siema stary ,trzym się i Gdańsk omijaj.

Danielak: A z tą kasą to na chuj mi jakiś Gdańsk. Narka
28 kwietnia 2019, 19:21 / niedziela
Przesmytczak dotrzymuje słowa danego Danielakowi. Publicznie oświadcza, ze sędzia Danielak jest bardzo dobrze wyszkolony i podjął słuszna decyzję. Szkolenie odbył w osrodku treningowym Powiśla co stawia go w eLicie sędziowskiej.
28 kwietnia 2019, 21:14 / niedziela
W Wydziale II Departamentu Bezpieczeństwa Powiśla odbyła się narada. Pion propagandowy w tym komórki Zeszło, Legia+ oraz Soszjal Media Hools zostali zobligowani do działań operacyjnych. Zostanie utworzona osłona dymna i ropoczęte działania dywersyjne na innym obszarze, aby wierny agent Danielak mógł uciec do lasu i przeczekać. Po 19 maja wszystko wrói do normy. Publika dostanie inne ofiary na pożarcie i problem się rozwiaże.
28 kwietnia 2019, 21:45 / niedziela
Stefan Danielak wciąż nie może zrozumieć o co ten cały gewałt? Przecież sędziował zgodnie z Kodeksem Usprawnionego Totalnie Albańskiego Sędziowania!!!

Na szczęście obawy są tylko emocjonalne... od kiedy zamknął konto w Tirana Bank i przeniósł wszystko do ICB wie, że all ALL śpią bezpiecznie w Ćwajcarii.
28 kwietnia 2019, 22:16 / niedziela
Danielak spierdolił do lasu...
Z początku , typowa ucieczka Na przeczekanie
Jednak czas mija Kurwa Co się dzieje? Dzwoni zaniepokojony Zbyszek Boniecki...
Ja robiłem wszystko by Neptun Gdansk do końca czuł że wszystko rozgrywa sie fair...
A propos...Co z fajami od Tomiego Hykty?
Ok...Spoko Damy radę
Na tą chwilę
Odszukać , pomóc Danielakowi W tym lesie zginie z głodu
Zjedzą go hieny i nietoperze Mają jakiś żal do niego...pojebało ich?
Przecież jak na dłoni , ręce , widać że są przeczuleni...targają nimi zbyt duże emocje
W sumie Rozumiem Od ponad 35 lat , jest susza w lesie
Ale nieważne To są cienkie leszcze
Nawet drobny deszcz , będzie dla nich huraganem
Załatwione?
O kucebelka....nie do końca
Co się dzieje? Tak nagle?
Cały las się ponoć spłoszył Wszystkie zwierzęta postawiły uszy na ostro....
Oj ...Bunt na pokładzie?....Gromkimi nieśmiałymi a potem bardziej głośnymi ujadaniami Każdy jak umie ...To my Biedne zwierzątka...już nie szukamy Danielaka
Zrozumieliśmy że jego zaginięcie nie było przypadkiem
Od wielu lat wykorzystywał nas , małe niewinne zwierzątka
Na te ostatnie , 4 mgnienia wiosny , razem ze Sztyrlicem i Hansem Klosem ,
pójdziemy wspólnie w bój
A co z tego wyniknie...cdn
29 kwietnia 2019, 01:12 / poniedziałek
Tymczasem w swym gabinecie, na trzysetnym piętrze wieżowca TakiHooy Tower, właściciel Powiśla Mariusz Dżemowski przykleił nos do zalanej deszczem szyby i wpatrując się w krajobraz gasnącej z kwietniowym słońcem stolicy snuł myśli. A myśli miał tego wieczora ponure.

W końcu chwycił słuchawkę telefonu i wdusił przycisk wybierania numeru.

- Pani Jadziu, połączy mnie pani z Bizim - rzucił, gdy w słuchawce rozległ się znudzony głos sekretarki.
- Łączę.
"Nieee poodddawaj sięęę, uuuukochaaanaaa maaa" zajęczało w słuchawce "granie na czekanie".
- No siemanko - wykrzykaczł po dłuższej chwili Bizi, prezes Pedalskiego Związku Połykania Nasienia. - Co tam słychać?
- Bizi, co ty odpierdalasz? Nie tak się umawialiśmy. Napisałem ci w tytule przelewu, co masz powiedzieć w telewizji.
- No coś ty, Dżemik. Przecież wyszło zajebiście.
- Co zajebiście? Co zajebiście? Powiedziałeś, że Danielski dał dupy.
- No bo przecież dał... A nie, czekaj. Ty o tym. Spokojna twoja. Takie jest zadanie prezesa. Tu coś ściemnić, tam coś rozjaśnić. No wiesz, żeby ludzie nie gadali. Przecież za kilka tygodni nikt już nie będzie pamietał o jakiejś ręce czy dwóch. A będzie, że jesteśmy w zgodzie z duchem gry, bla bla bla, ple ple ple. Nie dygaj.
- Ale w takim razie Danielski jest spalony. I kto nam teraz posędziuje? Szczególnie, że teraz gramy z Królem?
- Jakim Królem?
- Kurwa Kołodziejem.
- A tak, tak.
- A tam trenerem jest ten, no, jak mu tam?
- Chuj wie.
- No przecież zrobiłeś go kiedyś selekcjonerem.
- To nie ja, tylko ten gruby pedał Wiosna.
- Nieważne, ale to on pierwszy powiedział, że Danielski jest z Bydgoszczy, ale tej pod Pruszkowem.
- Dżemik, Dżemik. Jak ty nie wierzysz w ludzi. Myślisz, że nie mam planu rezerwowego? Jest jeszcze przecież Marcin Szymoniak.
- A on nie jest z Płocka? To nie ten sam związek co...
- Co ty, kurwa, myślisz, że ludzie wiedzą gdzie leży jakiś jebany Płock?
- No może nie.
- A jak nie Szymoniak, to jest jeszcze Franek Bartkowski. Z Torunia.
- Też jest nasz?
- Nie, ale jest tak chujowy, że jak mu posiadzimy Szymoniaka na Varze to wszystko łyknie. On bardzo pięknie łyka.
- No dobra. Załatw to. Cwelkaes!
- Cwelkaes.

Odłożył słuchawkę. Przytknął nos do szyby i wpatrując się w krajobraz gasnącej z kwietniowym słońcem stolicy snuł myśli. A myśli miał tego wieczora ponure.

- Kurwa, ile się człowiek musi natrudzić, by uczciwie zajebać tytuł.
29 kwietnia 2019, 23:09 / poniedziałek
W Powiślu zapanował strach , cała Polska zaczęła mówić ,że ich mistrzostwa są nic niewarte i kolejny raz okradli rywala. Zastanawiają się nerwowo jak kontratakować , jak zakłamać rzeczywistość. Wiedzą jednak ,że Neptun Gdańsk to nie Zboczona Białystok czy Kuchenka Poznań , których przekręcanie wyszło im bez konsekwencji. Co tu zrobić i jak uratować Danielaka?
30 kwietnia 2019, 00:37 / wtorek
Prezes Powiśla idzie do swojego gabinetu-podenerwowany wiadomiością że cała Polska nie łyknęła wałka Danielskiego....myśli sobie że to że Danielski jest już spalony-to pewne,kibole Neptuna mu żyć niedadza-żeby tylko nie wpadło mu do głowy na urlop jechać do Gdańska.....Co rrrobić?...Co rrrobić? nieby mamy wszystko pod kontrolą,ale w kraju sprawa sie gotuje,bo nawet stare gwiazdy piłkarkie nie łyknęły naszego numeru ....
myślę że chyba meczyu nie powtórzą....bo to by było dla nas ryzyko.........
Poszedł do barku w swoim gabinecie...nalał sobie wiskacza do szklany..usiadł ..i myśli....
Kurcze...chyba w tym roku trochę przegięliśmy z tyn numerem na żywca...muszę poświęcić Danielskiego dla sprawy...trudno....jutro wykonam parę telefonów...przecież musi być jakieś wyjście z tej sytuacji......zwłaszcza że zbliża sie potyczka z Królem Gliwice........a może gdyby Neptunowi podsunąć naszego człowieka do zadań specjalnych Cieniaka Marcina?Może by wałek w drugą stronę przekręcić-niech sie nachapią Pucharem,to może sprawa się uciszy...?Cdn.
30 kwietnia 2019, 00:45 / wtorek
czy poświęcić Danielaka ? Ale przecież On może się jeszcze przydać. A co jeśli teraz wszyscy zaczną analizować pracę sędziów w Naszych meczach. Przecież są jeszcze cztery kolejki. A za chwilę kolejny ważny mecz. Przecież bez sędziego możemy sobie nie poradzić ? Co robić ? Mógł uznać tego karnego a potem po każdym celnym strzale, nakazywać powtórzenie jego wykonania, może wtedy było by lepiej. Co robić ? Napięcie w gabinecie Prezesa Powiśla było coraz większe. Jego radość z wyniku przeplatała się z poczuciem złego wizerunku wokół jego klubu. Ja i moje Powiśle musimy być najlepsi, sport i zasadny nie mają tu żadnego znaczenia to tylko interes pomyślał.
30 kwietnia 2019, 02:49 / wtorek
Ale przytloczony myslami i tak zajety wizerunkiem zwoni do Gornolesnego ...
Ten odbiera i mówi...
- No hej co tam ?
- a nic kurwa ,osiwialem bardziej niż byłem gnoju i zazdroszczę Ci teraz łysej pały ...
- ale o co Ci chodzi kontrachencie ulubiony?...
- kurwa o co ???
Że zapłaciłem tyle kasy tobie za takie gowno .
- ale szopen zluzuj majty, idź do Fryca, przefarbuj kobiety tak robią i czują się lepiej.
- Nie w kurwiaj mnie bo wiesz o co chodzi...
- Aa ten mecz.Daj na luz .Sorki ,zapomniałem Ci powiedzieć.Ale myślałem, że aż taki głupi nie jesteś.
- Ty szopen ja to ustawiłem nic się nie martw.Kocham ten klub mimo ,że teraz idiota nim kieruje.
- Nie obrażaj mnie gnoju gruby
- Kurwa cała Polska widziała nawet na TVP było co za wstyd...
- Ty jak dziecko, a niby taki biznesmen hahaha
- Ty kurwa gnoju teraz mój klub wyzywają od kurew i takich tam .Tobie z tym dobrze skoro kochasz ta padline zlodziejska bez honoru?
- szopen daj na luz ,martwię się o Ciebie choć o takie brzydactwo i tepote się Nie powinno.
- kurwa spójrz na siebie malpo jebana
- przyznaje piękny nie jestem ,ale szopen do kurwy nędzy mamy jeden cel .Ja mam kontakty ,a Ty nie .
Także mendo zbastuj trochę jeśli Ci zależy i słuchaj co Pan powie...
- Spierdalaj gnoju tylko powiedz jakie whyski pijesz...
30 kwietnia 2019, 03:07 / wtorek
-A przy stole powiem ci jeszcze na trzeźwo co myślę o takim mistrzostwie szmato.Przypomne Ci Poznan ,Białystok gnoju tych gilow, stefanskich,marciniakow.Nie masz honoru za grosz .
- A zresztą.. oboje nie mamy,to po co się kłócić.
- to do wstrzemiennego Bohdan i obyśmy się nie porzygali i nie wypowiadaj słowa Gdańsk proszę...
30 kwietnia 2019, 03:26 / wtorek
- ci kibice Neptuna to jakieś zjeby , żyć nam nie dają chcą zrobić z naszego Powiśla jakąś przekupną CweLke i do do tego Danielak spalony
- przecież jesteśmy przekupni baranie , a bardziej kupni,bo to my kupujemy tłuku
- e tam chuj z tym nasza CweLka miszczem a karawana jedzie dalej !
30 kwietnia 2019, 19:11 / wtorek
Tymczasem w siedzibie Króla rozpoczęły się przygotowania do meczu z antyliderem. Trener Króla zwany KINGIEM zwołał zebranie zawodników. Gdy już wszyscy przybyli do szatni wszedł KING. Spojrzał na uśmiechniętych zawodników (w ostatnim czasie dobrze nam idzie pomyślał, więc są zadowoleni). KING: Panowie przed nami ważny mecz. Przeanalizowałem końcówki poprzednich sezonów, tego meczu nie damy rady wygrać. W szatni zapanowała konsternacja. Niby wszyscy zawodnicy wiedzą, że tytuł mistrza do 2025 roku jest zarezerwowany dla antylidera, ale myśleli, że ostatnie wydarzenia nagłośnione przez media dadzą im szansę na równą rywalizację. Ich miny wyraźnie posmutniały. KING jednak dobrze zna realia Polskiej kopanej. KING dobrze przemyślał sprawę przez ostanie dni i uznał, że entuzjazm w jego zespole trzeba opanować aby po meczu nie przyszło nadmierne rozczarowanie.
1 maja 2019, 01:29 / środa
Do swojego gabinetu wchodzi właściciel Powiśla-Pan Chopin-wizerunek Loczka nie nawidzący zakładów fryzjerskich.Zadumany w sobie myśli.....kurza pała....wszyscy w karaju już wiedza że narobiliśmy kupę gnoju w tym sezonie-przede wszystkim z Neptunem,nie tak miało to sie rozgłośnić....może na mecz z Królem Gliwice odpuścimy sobie nasze numery i spróbujemy zagrać bez wsparcia naszych agentów?A nóż się uda,zwłaszcza że Król napewno jest już przestarszony po tym co widział jak uszkodziliśmy teren w Grodzie Neptuna...?Poczekam jeszcze do Czwartku,może sprawa trochę ucichnie,przyćmić ją może przecież potyczka Neptuna z Pszczołami Łukaszenki...
Tak,czy owak,musimy troszkę uspokoić ludzi w kraju,bo widze że sprawa nie cichnie,a co rusz sa programy i studia konferencyjne i wielu ważnych postaci wypowiada sie o nas bardzo nie ładnie...
Po chwili namysłu,przychodzi mu pomysł uderzyć o pomoc starego znajomego -niegdy ś również Prezesa PZPN z rejonu Podkarpacia-Pana Gregora Letniego,podnosi wię słuchawkę tel.w gabinecie i prosi sekretarkę:....Pani Jadziu,prosze mnie połączyć z Prezesem związki Podkarpackiego i zaznaczyć że sprawa pilna! Pani Jadzia jeszcze przed wykonaniem połączenia zaznaczyła:"Panie Prezesie,ale Prezes Gregor Letni na Majówce już,wyjechał parę dni wcześnie,a wiem to bo zamawiał u nas napoje regenerujące razem Paniami do towarzystwa z naszego terenu-ponoć bardzo sobie chwali nasze usługi"-co?Pogieło czubka?Teraz jak mamy jeszcze kilka zakrętów,to on już baluje i to bez nas?-oburzył sie Chopin,popijajac znowu swoje ulubione wisky.
1 maja 2019, 05:49 / środa
Tymczasem służby specjalne już zamontowały podsłuchy. W warszawskiej restauracji "U Sikorki" nagrywają rozmowę pomiędzy Danielakiem K. Albańską a jego szefem Zbigniewem.
Zbigniew: Danielaku mój kochany, jadą po tobie na forach jak po burej suce. Ja wszystko rozumiem, ale dlaczego u licha wyzywają cię od agentów 007?
Danielak K. Albańska: Ech Zbyszku, wracają mi przed oczy stare czasy, gdy centralnie wydymałem Gwiazdę Bukareszt. Tam było 3:0 dla Gwiazdy, ale trzeba było zrobić przynajmniej remis...
Zbigniew: No nie mów mi, że się dało?
Danielak K. Albańska: No ba! Najpierw doliczyłem do meczu 4 minuty, ale potem musiałem przedłużyć to wszystko do minut 7. Ulżyło mi, gdy w 97 minucie włosi z Na Poli strzelili na 3:3. Nawet czerwona kartka dla gracza Gwiazdy niewiele wcześniej pomogła... Stąd te 007. Ale suma sumarum udało się i remisem wywaliłem Gwiazdę z europejskich pucharów. Ze stadionu musiałem wychodzić w towarzystwie Sekuritate, bo te kilkadziesiąt tysięcy fanów Gwiazdy chciało mi coś urwać, ale nie do końca wiem co, bo rumuński jednak różni się od albańskiego...
Zbigniew: Nie przejmuj się. Podszedłeś do sprawy uczciwie. Miało być 3:3? Było. Więc niech Rumuni dalej walą te metody na wnuczka i skanują karty w bankomatach. To zwykłe leszcze przy nas. Danielaczku - to my trzymamy władzę...
1 maja 2019, 10:03 / środa
Ale ten kawałek trzeba zaśpiewać na finale pucharu polski :

"Danielak to jest potęga Danielak najlepszy jest
Danielaka trzeba szanować on wygra nam każdy mecz"
1 maja 2019, 12:59 / środa
Proponuję małą zmianę:
"Danielak to jest potęga,
Danielak najlepszy jest,
Danielaka trzeba szanować,
on wygra Legii każdy mecz".
A tak na poważnie proponuję na finale skupić się na dopingu dla Lechii. Jeśli mecz by się źle ułożył to w dalszym ciągu doping dla Lechii w takim przypadku nie ma co przypominać zawodnikom o meczu z Legią, Oni mają być skupieni na meczu który grają obecnie, zwłaszcza gdyby się coś nie układało po Naszej myśli.
1 maja 2019, 13:09 / środa
3 maja 2019, 18:34 / piątek
Po kilkudniowej przerwie kolejny odcinek serialu:
Kibice Neptuna ostro wyrazili się w potyczce z Pszczołami Łukaszenki,co sądzą o Danielskim.W zwiazku z tym prezel Chopin wykonał bardzo ważne ruchy,po rozmowach z decyzyjnymi-kategorycznie kazał odsunąć Danielskiego od najbliższej koleji z sędziowanie,do czasu aż sprawa ucichnie,a inni agenci zupełnie z innego rękawa podreperują zaufanie do całości organizacji rozgrywek.Tak więc,wszelkie działania odnoście rostrzygnięć przy biurku wstrzymuje,do czasu zakończenia meczu Powiśla z Królem Gliwice.Cdn.
4 maja 2019, 22:33 / sobota
Powiśle: " Co się kurwa dzieje sami mówimy o sobie ,że z nas dziwki i złodzieje"
Neptun: "w koncu w sedno , jak nie kupujecie toz was zwykle smiecie"
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011