Gdańsk: piątek, 23 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


LE: Lechia Gdańsk - Brondby IF 25.07.2019 (czwartek) g.19.

strona 2/2

25 lipca 2019, 22:51 / czwartek
Panowie, za ten pierwszy mecz wielkie Dziękuję. To była wielka przyjemność oglądać Lechię grającą taką piłkę. Najlepszy mecz Lechii jaki mialem przyjemność oglądać. Szacunek dla Pana trenera i piłkarzy którzy zagrali, walczyli i wygrali. Brawo!
25 lipca 2019, 22:56 / czwartek
Po takim wyniku powiedzieć że wynik gorszy niż gra, to tak naprawdę koplement. Mecz jakiego nie pamiętam. Gdyby było nawet 5:1 nie możnaby było powiedzieć że za wysoko.
Fila to Pan piłkarz po dzisiejszym meczu
25 lipca 2019, 22:58 / czwartek
Jak my ich nie ograliśmy przynajmniej "trójką", to ja nigdy tego nie zrozumiem. Przecież to były "ogóry" większe niż Fujarka z Gdyni! Oni próbowali budować każdą akcje piłką od tyłu, mając do takiej gry gorszych wykonawców niż nasz Błażej :)))
Mimo zwycięstwa czuje duży niedosyt i nerwy w Danii.
25 lipca 2019, 23:03 / czwartek
Szkoda straconej bramki i kilku niewykorzystanych sytuacji, ale z żółto-niebieskimi to my nie przegrywamy, także czuję awans.
Ciekawi mnie jak po takim meczu nam pójdzie w niedzielę.
Gratulacje i do boju!
25 lipca 2019, 23:30 / czwartek
Co tu gadać? Od sprzątaczki po Filę. LECHIA DUMA!
25 lipca 2019, 23:43 / czwartek
Jeśli zagramy w rewanzu tak samo jak dzis to awans bedzie formalnoscią. Jednak boje się ze bedzie to Lechia z meczu w Łodzi.
Najwazniejsze jednak teraz wyf\grac w niedzielę, a potem myślec o mieście Gangu Olsena.

Za dziś wielkie dzięki! Mecz suuper, wynik nie oddaje wrażeń.

TYLKO LECHIA!
25 lipca 2019, 23:43 / czwartek
To było to!
Wreszcie doping wszedł na taki level, że czuć było drgania pod stopami.
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że im więcej dajemy z siebie w młynie, tym lepiej idzie na boisku?
2. połowa finału Pucharu, dziś, czy dla kontrastu 1:3 z ległą, kiedy w drugiej połowie siedliśmy kompletnie z dopingiem.

Jeśli chcemy awansować, to na sektorze w CPH musi być jebany amok.
I będzie!
26 lipca 2019, 00:35 / piątek
Pochwały napisane więc tylko dodam,że super zmiany.
Mamy póki co "ławkę " Peszko świetnie, choć jest niedosyt.
Sobiech prawie zrobił swoje no i Makowski to będzie "Pan pilkarz"
Karol Fila osobny temat ,dziś pokazał jak się rozwija.
A tak ogólnie to mamy w tej chwili najlepsze skrzydła i trochę jednak brak środka mimo wszystko.
Rafale wracaj szybko Patryk nie będzie zły tym bardziej ,że dobrze się czuje jako egzekutor:)
26 lipca 2019, 01:39 / piątek
Chodzę blisko 15 lat na mecze. Ponad połowę swojego życia. Uważam, że to był najlepszy mecz Lechii jaki było mi oglądać. W zasadzie można pisać i samych superlatywach. Co mnie najbardziej uderzyło to to jak w przerwie wszyscy zawodnicy broendby poszli do szatni i dopiero pod koniec wyszli kopać piłkę. Mimo wygranego meczu i przewagi widać jaka jest różnica między Polską liga a innymi. Do tego pressing dunczykow był naprawdę mocny, a jeszcze lepsze było to, że nasi sobie z tym radzili. Czapki z głów.
26 lipca 2019, 08:17 / piątek
Wiele lat czekałem na mecz pucharowy i w końcu zobaczyłem piękny mecz Lechii. Zwycięstwo powinno być tak naprawdę o 2 bramki wyższe ale nie ma co wybrzydzać. Dziękuję Lechio!
26 lipca 2019, 10:13 / piątek
Mamy pierwsze punkty UEFA i skromną zaliczkę na rewanż. To cieszy jak i dobre wrażenie, jakie gra Lechii wywarła na kibicach i komentatorach. A to przekłada się na markę klubu, którą buduje dobra gra, sukcesy międzynarodowe, reprezentanci kraju no i wybitni zawodnicy. W odczuciu wszystkich chyba wygraliśmy dużo za nisko, jak na to co pokazali piłkarze. O tak, powinno z tego wyjść ze 6 bramek, ale to nie przypadek, jakiś sędzia „albański”, czy zły fart o tym zadecydował. Nie chcę psuć dobrego nastroju: cieszmy się, bo jest z czego, ale też trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że mamy pewne ograniczenia i one będą dawały się odczuć w przyszłości.
Stoki chciał zwiększyć siły ofensywne i grać na 2 napastników. Ok. widać zmianę, gramy częściej do przodu, nierzadko na 1 kontakt, ale my nie możemy grać na 2 napastników, bo … mamy tylko ½ napastnika. Przez ostatnie 9 miesięcy Flavio zatracił się zupełnie. Mówiliśmy nie strzela, ma dodatkowe zadania, gra bardziej cofnięty, ale biega wywiera pressing etc. Jak to wygląda obecnie? Jedyny strzał, co mu wczoraj wyszedł, poza karnym, to gdy był już na spalonym. Gdy ma kogokolwiek przejść traci piłkę, nawet na większej prędkości, gdy ma dużo miejsca na obiegnięcie, nie podejmie tej próby, woli strzelić z dalszej odległości, ale za często chybia, nawet gdy bramka jest pusta.
Przyczyna druga: lewoskrzydłowi nie mają prawej nogi a prawoskrzydłowi lewej. Tuż przed karnym Udo miał piłkę na prawej nodze i miejsce do oddania strzału. I co, przełożył na lewą oddał do Mlado, bo nie potrafił tego wykończyć . A Mlado wypchniety za daleko na zewnątrz nie chciał strzelać, więc kiwnął obrońcę. Całe szczęście ten nie zabrał nogi, bo byłby potem ten sam problem. Na prawym skrzydle Haraslin i Fila mniej podają ale strzelają po długim rogu. Ale odchodzące piłki kierowane w róg bramki wychodzą w aut. Haraslin bez problemu dochodzi do pozycji strzałowej ale moim zdaniem powinien strzelać albo silnie nad głową bramkarza, albo bliżej podejść i po ziemi na krótki słupek, albo lżej, za to za kołnierz no i w skrajnym przypadku zewnętrzną częścią stopy na długi słupek. Najlepiej gdyby poprawił strzał lewą nogą. Bez tego w ekstraklasie będzie mu na tym skrzydle ciężko a o znalezieniu roboty na zachodzie może zapomnieć.
A na koniec szczypta nadziei: Barcelona grała bez napastników i to całkiem skutecznie.
Okienko nie zostało zamknięte. Może jakiś Colak spełni swe marzenie o zdobyciu Złotych Butów i w tym celu trafi do Gdańska.
26 lipca 2019, 10:35 / piątek
Dodałbym Lile jeszcze, że dopingowo też było OK i w tym zakresie też się dobrze pokazaliśmy jeżeli chodzi o markę. W TV tak tego nie czuć ale jak ktoś pierwszy raz był na meczu Lechii wczoraj to mógł się lekko zaskoczyć jak parę razy poszło konkretnie pierdolnięcie. Chwilami czułem się tak, jakby obok odrzutowiec przekraczał barierę dźwięku :D I o to chodzi. Do chłopaków na boisku też to chyba docierało. Oprawy piękne a a skromne :)
26 lipca 2019, 11:56 / piątek
Chodze na Lechie od 24 lat i to był jeden z najlepszych meczow odkad pamietam. Jechali z nimi niemilosiernie. Kazdy wiedzial co ma robic. Gra bez pilki to byl majstersztyk. Kazdy wychodzil na pozycje, pokazywal sie, nie bal sie brac ciezaru na swoje bary. Cala druzyna razem ze sztabem zasluzyla na pochwaly. Szkoda strasznie tego wyniku bo moglo byc juz po dwumeczu. Flavio jak to Flavio, ma mega zajebiste wyjscie do sytuacji, potrafi doskonale urwac sie obroncy ale wykonczenie to juz nie to co kiedys. Brondby jest jak najbardziej do przejscia. Czuje, ze w Kopenhadze wcisniemy im cos z kontry bo totalnie nie potrafia szybko wracac do obrony. W obronie maja jeden wielki chaos. Naprzod Lechio !
26 lipca 2019, 12:28 / piątek
Najlepszym meczem w "nowożytnej" historii Lechii w ekstraklasie dotychczas w moim rankingu było spotkanie z amicą za kadencji Moniza wygrane 2:1, ale ten wczorajszy przebił tamten o parę długości. Żywię tylko głęboką nadzieję że ten mecz a zwłaszcza ten sezon będą kamieniem węgielnym pod czymś co nazywam "Lechia gra co roku w pucharach". A Trener Stokowiec będzie takim naszym Mourinio który zbudował potęgę FC Porto, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje.
26 lipca 2019, 16:00 / piątek
Chętnie by człowiek jeszcze raz obejrzał. Szukałem ale tylko skróty są. Może ktoś bardziej oblatany w necie znajdzie cały mecz?
26 lipca 2019, 16:08 / piątek
Mówisz, masz:
odnośnik
26 lipca 2019, 16:49 / piątek
Dzięki serdeczne Krzycho!
Pozdrawiam!
26 lipca 2019, 19:39 / piątek
Po za naszym oczywistym występem marzeń chciałam dodać, ze sedziowanie szkota stało na wysokim poziomie. Pozwalał grać w piłkę i nie zabijał widowiska! Niech sie uczą nasi czarni.
26 lipca 2019, 23:19 / piątek
Jeśli chodzi o sedziowanie to widac bylo old school (czyli epoka przed VAR w dobrym stylu)
Nie było naciskania słuchawki w uchu, zdecydowane werdykty.
Byc moze kazdy moze powiedzieć, ze nie było reki dunów przy dosrodkowaniu, ale te z nie było klatka po klayce ogladania innych sytuacji.
Byc moze przy VAR wygralibysmy 3:1 a może 3:2, a moze 2:1. Chuj wie i to jest bolaczka piłki noznej. Za duzo teatru.

TYLKO LECHIA!
27 lipca 2019, 14:06 / sobota
"old school"?

Nie przeszło przez gardło, co? ;-P
27 lipca 2019, 15:12 / sobota
Nie chciałem zdradzac czy byłeś na stadionie czy nie ;)

TYLKO LECHIA!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011