Gdańsk: niedziela, 5 kwietnia 2020
FORUM
Podstrony:


Sprostowanie do Głosu Spikera : Traugutta 1945

strona 1/2

26 marca 2020, 12:36 / czwartek
Zapoznałem się z ostatnim Głosem Spikera : Traugutta 1945 .
Niestety ale Marcin mijasz się z prawdą .
Piszesz " Nadano mu imię Jahna Kampfbahna niemieckiego odpowiednika znanego u nas propagatora kultury fizycznej Henryka Jordana " . Wszystko pięknie tyle że Kampfbahn to nie nazwisko a Jahn nie imię .
Stadion naszej Lechii , a właściwie jej poprzednika został nazwany na cześć Friedricha Ludwiga Jahna ( 1778-1852 ) uznawanego za ojca gimnastyki sportowej na świecie .
Zaś kampfbahn to po prostu arena , miejsce walki .
Tyle ode mnie gwoli ścislości pozdrawiam !!!
26 marca 2020, 16:13 / czwartek
Dziękuję Andrzej za informacje. Pozdrowienia.
27 marca 2020, 09:11 / piątek
Panowie, tęsknię za czasami, kiedy częściej udzielaliście się na tym forum. Obu Was cechuje ponadprzeciętna wiedza, kultura, umiejętność dyskusji i wypowiedzi. Godnych następców wśród forumowiczów, chyba jeszcze nie udało się znaleźć...

Pozdrawiam!
27 marca 2020, 19:03 / piątek
Było jeszcze pare innych osób... Olo, Eljot, Matad, Tangens, Czarny, zzbyszek, Gruby Mario, Luzak i inni, o których nie wspomniałem, a którzy dzięki temu forum (a właściwie jego poprzedniej wersji) oraz przyświecającemu ich działaniom dobru Lechii doprowadzili do jej odrodzenia.

Panowie, a w większości starsi koledzy- szacunek i pozdrowienia!

Nie sposób nie wspomnieć tez o śp. Dufie. Niech spoczywa w pokoju!
27 marca 2020, 22:35 / piątek
corney !
Nie można w tym momencie zapomnieć o śp.verde czy o braciach na emigracji którzy niegdyś częściej się udzielali : Lechista HH , Marek Toronto czy Vito .
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie !
28 marca 2020, 12:36 / sobota
ŚP. Verde Wojtuś

" Jazda jazda jazda Wojtusiowa Mazda"
Heh.Kto miał przyjemność podróżować z nim wie o czym piszę.
Ale ten czas leci.
28 marca 2020, 12:59 / sobota
Ha ha...działo się
Nie zapomnę jakiegoś wyjazdu do W-wy na Puchar Polski
Mecz w tygodniu Specjal o 10 Stoimy z J. pod Mc.Donaldem
Podjezdza s.p.Wojtuś swoja Mazdą
Wsiadajcie Do pociągu 45 min...podjedziecie ze mną szybko na przegląd auta , pobajerzymy chwilę
Nieswiadomi wsiedliśmy
Wysiedliśmy za parę godzin przy Łazienkowskiej
Wojtuś jechał tam na mecz , ale zostawał potem w pracy
Miał tam jakąś budowę , i chciał pogadać w drodze..
Przez te parę godzin wisiał cały czas na telefonie , a ja po tej podróży mogłem spokojnie napisać pracę magisterską na temat wylewek itp...
Oj fajnie że zapodaliście ten temat
28 marca 2020, 13:36 / sobota
Cały Wojtuś:-)
Brakuje Go wśród nas, oj brakuje...
28 marca 2020, 14:31 / sobota
Miałem niewątpliwą przyjemność powrotu z Wojtusiem z kilku spotkań Lechii
( m.in. Poznań ). Zadziwiła mnie jego postawa wobec naszej do niedawna zgody.
Otóż w przeciwieństwie do Śląska nie lubił Wisełki . Być może podejrzewał że tak się ta zgoda zakończy ?
28 marca 2020, 18:15 / sobota
Sie wie :-) Oryginał pierwszej wody, ale nadzwyczajnej szczerości i dobroci człowiek.
Kto poznał Tomka trochę lepiej, potwierdzi.
28 marca 2020, 19:56 / sobota
Tak, verde....

I jego charakterystyczny sposób formułowania i przelewania na ten forumowy ekran swoich myśli....

W pewien sposób kojarzył mi się ze stylem felietonów też już nieżyjącego Alberta Gochniewskiego.

Cześć ich pamięci!
29 marca 2020, 21:22 / niedziela
"swoją szosą"

Tak, Wojtek miał ten dar.
29 marca 2020, 23:40 / niedziela
Marcin
Jeszcze jedno...bo skoro wspominamy
Pamiętacie jak Wojtusia pokręciło z tym wyrostkiem robaczkowym?
Miał z nami jechać jakąś zimą na halowy turniej FC do Milicza
Wiadomo..Jego ukochane Wrocławskie klimaty
Przed wyjazdem wylądował w AM na ten nieszczęsny wyrostek
Pojechaliśmy bez Niego
Wracając , poniedziałek rano po ostrym turnieju , pociagiem z Wrc
Ok 8...pierwsze kroki , do AM do Wojtusia...
Cudem udało nam się dostać na oddział i salę gdzie leżał po zabiegu
Poniedziałek..rano..na wszystkich oddziałach obchody z ordynatorami
Wpada więc tam takowy , z grupą ok 10 studentów
My , rozwieszamy akurat szalik Sląska nad jego łóżkiem....Przestraszonym studentom zaczynamy rozdawać plakaty Sląska
Oddechy nasze delikatnie mało swieże
Z plecaków wystaje słynna ajsówka...Miał to mieć Wojtuś na śniadanie zamiast kawy
Na to wszystko , gdy ordynator oddziału zaczyna coś pierdolić..
Wojtuś się wyrywa , i zaczyna robić swój wykład na temat wyrostka robaczkowego i ewentualnymi powikłaniami
To , że nas stamtad wtedy nie wyjebali do góry , do psychiatryka..razem z Wojtusiem i jego łóżkiem...jakiś cud
Przepraszam za osobistą refleksję
30 marca 2020, 13:42 / poniedziałek
Wojtusia kiedyś nie chcieli wpuścić do klatki w Bielsku, nikt więcej wtedy nie pojechał na meczyk. Nie chciał, żeby było oficjalne zero wyjazdowe, to rozpędził się i przeskoczył przez płot i był sam na sektorze gości przez cały mecz. Gdzieś krążyło zdjęcie "Lechia w Bielsku", zrobione z drugiego końca stadionu, pusty sektor gości, tylko na środku 1 gość - Wojtuś. Dobry chłop był.. Pamiętał jak na swoim ślubie powiedział mi, nie wiem jak długo będę jeszcze żył, ale to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Na ślubie race, flagi, śpiewy, a on już chorował wtedy, ehh.
30 marca 2020, 19:36 / poniedziałek
Aż się łezka w oku zakręciła, gdzie tamte czasy, gdzie Ci Panowie Olo, Eljot, Matad, Tangens, Czarny, zzbyszek, Lechista HH, Vito i wielu wielu innych?!!!
A Wojtuś, to Pan WOJTUŚ, nie kończąca się opowieść!!!
RIP dla niego, Dufa, Wolfa, Gluta, Grabarza, Kaczora, Kamila, Chmury, Pani Dzidzi i wielu wielu innych...
Traugutta to Nasz wspólny dom!
30 marca 2020, 19:52 / poniedziałek
Panowie jesteście chodzącą skarbnicą wspomnień. Nie lepiej założyć nowy temat, w którym każdy coś od siebie skrobnie na temat meczów z przeszłości? Okres do czytania idealny, a młodzi może zrozumieją czym jest magia Traugutta oraz czym dla nas wszystkich jest Lechia.
30 marca 2020, 20:39 / poniedziałek
Nie starczy internetu:-)
31 marca 2020, 02:17 / wtorek
moze jednak dopisze.Tyle wspomnien,nagle mi sie we łbie pojawiło.Z Traugutta.Uciekalem z ostatnich lekcji w 50 tce na Grobli,zeby tramwajem na trening seniorow Lechii zdazyc.Pilki podawac za bramka.To bylo przezycie,ja prdl.Gronowski,Adamczyk,Nowicki,,Apolewicz...Potem proba do trampkarzy,do SP.Romana Korynta(jako dzieciak,pamietam Lechia -Gornik,0:0,gazety palilismy ze szczescia po meczu).Nie zalapalem.Po kilku latach,juz w sredniej,zalapalem sie do juniorow..SP.Roman Rogocz trener.Zdzichu,Glownia,Gladysz,juz w seniorach.Wyjazdy za Lechia,Gwardia Warszawa,Polonia Warszawa,Olimpia Poznan,Lech(przegrana 0:1na Bulgarskiej),smutek,brak awansu do II giej ligi.Pamietam Puchar Polski z Legia,2:0(Bobo tak pokrył Deyne,ze nie istniał).Glownie byla liga miedzywojewodzka i II ga.Traugutta to bylo Swiete miejsce.Mecze rezerw przed meczem glownym.Zdzicha,Makiego ,Lufke(Glownie)mozna bylo czsami w knajpce spotkac,zapomnialem nazwy,koniec Swietojanskiej,nad Motława.Pod Kaprem????.Mieszkam wiekszosc zycia za Oceanem.Lechia w sercu.
31 marca 2020, 02:57 / wtorek
pomylilem,pod Kaprem to na Heweliusza,a ja o tym barze,na koncu Swietojanskiej,przed brama.Jeszcze w latach 90 tych istnial
31 marca 2020, 09:43 / wtorek
Tramp
31 marca 2020, 09:44 / wtorek
Nie jestem pewny
Ale sądzę że może Tobie chodzić o taką małą knajpkę
Nazywała się chyba Tramp
W czasach gdy napicie się piwa na miescie było nie lada wyzwaniem , to między innymi tam można się było napić złotego trunku
31 marca 2020, 12:10 / wtorek
Woolf pozdrawiam !
Jeżeli chodziłeś na ligę międzywojewódzką to musiałeś
tez zahaczyć o halę w budynku klubowym na Traugutta .
W sezonie 1971/72 rozgrywano tam mecze I Ligi piłki ręcznej . Wśród 8 klubów uczestników tej rywalizacji była tez Lechia !
PS. Lokal po byłym Trampie przejęła knajpka " Jacobsen " .Prowadzi go , nie chwaląc się siostra mojej małżonki !
31 marca 2020, 12:16 / wtorek
Sorry za wpis pod wpisem !
Jeżeli ktoś jest zainteresowany losami Lechii w piłce ręcznej mogę słuźyć .
Dysponuje kompletem wyników biało - zielonych
Ps. Również służę danymi dotyczącymi kolarstwa i hokeja na lodzie w Lechii !
31 marca 2020, 12:44 / wtorek
Hydro, już od kilku lat poszukuję informacji i zdjęć z lodowiska Stoczniowca przy Stoczni Północnej na tyłach Marynarki Polskiej, było takie z drewnianą trybunką na 200, 300 osób,
zanim sekcja Stoczniowca przeniosła się na Olivię. W 1970 na taflę odkrytą i w 1972 na halę. Pisałem już do Stoczniowca, Stoczni Północnej, rodziny Bagińskich, bo Tata Sylwka był gospodarzem obiektu, zarówno stadionu jak i lodowiska. Nikt nic nie ma.
Po likwidacji tego lodowiska Stocznia Północna zrobiła w tym miejscu składowisko styropianu.
Jak ktoś, coś to proszę o kontakt.
Jakby kto pytał to żużel do 1964 roku był też na stadionie Stoczniowca.
31 marca 2020, 13:19 / wtorek
Jurek !
Pozdrawiam !
Muszę się pochwalić że byłem na wszystkich meczach Stoczni Północnej rozegranych na starym lodowisku przy ul. Marynarki Polskiej . Nie dysponuję żadnymi zdjęciami , natomiast ciekaw jestem jakie informacje Cie interesują ?
Ps. Trybunka była naprawdę klimatyczna !
31 marca 2020, 13:49 / wtorek
pewnie,ze Tramp,co mnie z tym Kaprem?.Lechie w I lidze recznej pamietam,bylem na meczu,nie pamietam z kim.Chodzilo sie tez na Spojnie,jak grala z Wybrzrzem.Pniocinski,bracia Zielinscy.Zuzel w latach 60 tych,to jeszcze Polonia sie nazywala.Marian i Stasiu Kaizer.Na gape sie przez plot przeskakiwalo.Lodowisko otwarte tez pamietsm,Stocznia pln.
31 marca 2020, 14:19 / wtorek
Chyba nie Polonia, a LPŻ Legia Gdańsk, jednak nie upieram się że mam rację, ot tak z pamięci piszę
31 marca 2020, 14:55 / wtorek
stadion Polonii,o tym myslalem.
31 marca 2020, 22:50 / wtorek
Pamięta ktoś boks na stadionie Wybrzeża?
Pies milicyjny wywąchał nas z bratem w krzakach.
Lodowisko na Stoczni pamiętam.
Mam zdjęcia z Traugutta z lat pięćdziesiątych,bo moja mama biegała w Lechii.

Woolf,pamiętam jak pojechaliśmy na mecz z Gwardią Warszawa.
Wychodziliśmy z dworcowego tunelu,a z pociągu dalej wychodzili kibice-tylu nas było!
Grałem w trampkarzach Lechii i na meczach podawałem piłki.
Nie było innej opcji,żeby nie stać na prostej,koło młyna.
31 marca 2020, 23:17 / wtorek
Czarny 68 też byłem wtedy na tym meczu z Gwardią !
A pamiętacie wyjazd do Warszawy na rozpoczęcie rundy wiosennej ? .
Mecz z Polonią rozegrany przy padającym śniegu gościnnie na boisku Marymontu
Pozdrówki !
31 marca 2020, 23:25 / wtorek
JAK ZA STARYCH DOBRYCH CZASÓW.

POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

Ps.Acha LUBIEmmmmm DRUKOWANYMI
1 kwietnia 2020, 00:19 / środa
Jeżeli mówicie o Gwardii z 1978 to pamiętny, bo mój pierwszy, w dużej sile i powybijanymi szybami w pociągu.
1 kwietnia 2020, 03:25 / środa
no jak juz,to wspomne tez kosz,Wybrzeze w hali Startu na 3 maja.Jurkiewicz...Boks na Przerobce a w hali Stoczni wiele razy.Gerlecki.Na wyjezdzie z Polonia ,starsi kibice wypytywali,co to za pilkarz,ten Puszkarz,taki talent.Delege pamietacie?Orczykowskiego?.Ja przed meczem to mialem trzesiawke z nerwow.Napisalem kiedys do "Sportu" katowickiego,na temat Zdzicha(chyba 74 rok),zeby go powolali do reprezentacji.I powolali,polowke z NRD zagral.Oj ,k.rwa,to byly czsy...no i mlodosc.
1 kwietnia 2020, 03:47 / środa
pamietam mecz w hali Stoczni.Kosz,Wybrzeze-Panathinaicos,1974 https://en.m.wikipedia.org/wiki/1973%E2%80%9374_FI BA_European_Champions_Cup
1 kwietnia 2020, 07:29 / środa
GLG - JAK ZA STARYCH DOBRYCH CZASÓW. Nie tylko ty tak masz.
1 kwietnia 2020, 09:17 / środa
Wiekiem daleko mi do wyżej wymienionych bom 78 rocznik, ale nieskromnie przyznam, że pamiętam początki na forum w 2005 i Wasze dyskusje. Szacun i fajnie, że się teraz znowu odzywacie.
@ LechistaHH co do starych zdjęć warto zapytać na stronie Forum Dawnego Gdańska, może jakimś cudem ktoś coś odkopie?
Pozdrawiam.
1 kwietnia 2020, 11:11 / środa
Woolf wspominasz Delegę , Orczykowskiego gdy ja zaczynałem chodzić na Lechię byli inni piłkarze Roman Korynt , Sionek , Hartman , Maksymiuk ,Panek itd..
Wspominasz boks na Przeróbce , chodziłem na Gedanie . Arena walk była niesamowita - wielka hala napraw wagonów . Stały z obu stron ringu , a poza tym betonowa posadzka na której z pozostałych dwóch stron stało kilkaset drewnianych krzesełek .I ci stali przeciwnicy III ligowi Wisła Tczew , Czarni Słupsk , Grudziądz , Arka Gdynia .
Ps. W tej chwili wydaje się to niemożliwe ale chodziło się wówczas na wiele dyscyplin . Każdy mecz Lechii w piłce nożnej i piłce ręcznej , każdy mecz hokeja i każdy pojedynek Gedanii w boksie. Na inne dyscypliny kosz czy żużel już brakowało czasu . Oprócz tego zresztą sam uprawiałem sport w Lechii ( lekkoatletyka )
Pozdrawiam !
1 kwietnia 2020, 12:19 / środa
Mam tak samo, jak @Matti.
Dla mnie to była bardzo ważna część tego forum i wspaniałe świadectwo tych starszych kibiców. Najbardziej robiły na mnie wrażenie wpisy Szanownych Tangensa i Hydro52. Nawet gdzieś to sobie pokopiowałem.
Prawdziwa, żywa historia. Do tego jeszcze jak napisana. I to jest "sól" tego forum a nie jakieś dziecinne naskakiwanie na siebie.
Z wyrazami szacunku dla Wszystkich Starszych Kibiców.
Dziękuję Wam.
Tylko Lechia!
1 kwietnia 2020, 12:26 / środa
Nawet na kolarstwo przełajowe się na Lechii chodziło.
1 kwietnia 2020, 12:44 / środa
Jurek dzięki za przypomnienie !
Przecież stadion na Traugutta był miejscem wielu imprez kolarskich .
Tam kończył się jeden z etapów Wyścigu Pokoju ( Olsztyn - Gdańsk )
T 29 było metą Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym - triumf Hanusika .
Na terenach naszego stadionu rozegrano Mistrzostwa Polski w przełajach kolarskich .
Starsi kibice na pewno pamiętają wyścigi australijskie rozgrywane w przerwach spotkań piłkarskich .
Także działo się , oj działo...
1 kwietnia 2020, 12:56 / środa
Pamiętam i Delegę i Orczykowskiego. Tego drugiego niestety też ze złej strony. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się , że owy mecz odbywał się na Saharze ( zachodzę w głowę, jak to możliwe), która wtedy była usytuowana równolegle do głównego stadionu. Starzy z Orczykowskim włącznie sprzedali go. Goście strzelili bramkę i wszystko poszłoby na karb pecha, gdyby nie to, że trener wpuścił pod koniec jakiegoś młodziana, który nie był w temacie. Strzelił ów nieszczęśnik z prawej strony obok bramkarza i piłka ku przerażeniu przedawczyków nieuchronnie zmierzała do bramki ale "honor" w ostatniej chwili uratował Orczykowski, który przytomnie dopadł do piłki i w ekwilibrystycznym stylu wybił ją niemal z samej bramki tj. ... strzelił obok słupka. Nigdy przedtem ani nigdy potem nie widziałem takiego wałka. Po meczu trener wyrzucił ze składu kilku takich ananasów ze wspomnianym Orczykowskim na czele.
1 kwietnia 2020, 13:55 / środa
Vito wciaz zywy :)
pozdrawiam wszystkich
1 kwietnia 2020, 15:32 / środa
mam nadzieje,ze nie przynudzamy.Mlodzi kiedys tez beda starsi,i beda wspominac.Dla mnie Traugutta to bylo miejsce niezwykle...Ilekroc odwiedzam Gdansk,ide na cmentarz Rodzicow(Sw.Ignacego,na Oruni),na piwo,do dawnego"Pod Holendrem",no i oczywiscie na "stary" stadion Lechii.Mieszkalem na Mariackiej.Dwoch moich kumpli z podworka,jezdzilo na zuzlu .Gągolewicz i Siudek.Krzysiu Siudek mial wypadek na torze w Szwecjii(chyba Goeteborg).Niestety,dlugo wracal do zdrowia,niebezpieczny sport.
1 kwietnia 2020, 16:40 / środa
Nie tylko nie przynudzacie co wręcz fajnie to się czyta, pozdrawiam
1 kwietnia 2020, 16:54 / środa
Nie przynudzacie, piszcie więcej!;) Fajna lektura na te smutne dni, a przy okazji młodsze pokolenie (do którego i ja się zaliczam) może się dowiedzieć "jak to kurła kiedyś było", a podejrzewam, że było o wiele barwniej niż teraz:) , jednak każde pokolenie ma własny czas. Pozdrawiam!
1 kwietnia 2020, 17:03 / środa
@Hydro52 dzięki za założenie tematu":-)
Co do Mańka Maksymiuka to pamiętam , ze świetnie bił rzuty rożne a także jego charakterystyczne kółeczka. Fajnie znowu widzieć stare dobre nicki na forum!
1 kwietnia 2020, 17:58 / środa
Wspomnienia to jest to co najlepiej się czyta/słucha. Dzisiaj Wy, jutro my.
1 kwietnia 2020, 19:49 / środa
Pozdrawiam Stara Gwardie
Ja nigdy nie zapomne wyjazdu na Stomil do Olsztyna i jak pare stacji
przed glownym maszynista z pocigu towarowego ktory stal obok krzyczal
"chlopaki wypierdalac na zachodnim bo glowny obstawiony"
Zgarneli mnie z klatki schodowej na 3 pietrze na jakims osiedlu i przesiedzialem niezapomniane 48 godzin w osmio osobowym towarzystwie,zabrali piekna osiedlowa flage
szachownice nie mowiac o super lomocie ktorym nas potraktowano
Z kolegow pamietam Bajora,Mareczka i kolesia ktory mial krzywke cukiernik z Przerobki
Po dwoch tygodniach z duma wystapilem na apelu calej szkoly PSB we Wrzeszczu
[psy napisaly ze zatrzymano huligana w stanie upojenia alkocholowego] aby otrzymac
nagane ktora kosztowala mnie dalsza nauke w technikum.To byly naprawde piekne czasy.Czekalo sie na Niedziele i juz o 8 rano bieglo sie na Traugutta, pozniej zuzel lub hokej
Zycze zdrowia i udanej kwarantanny dla wszyskich
1 kwietnia 2020, 19:50 / środa
Wiem, wiem , nie ten wątek, może tu nikt nie będzie hejtował. Taka ciekawostka do tematu zapełniamy wirtualnie stadion.
Lokomotiv Lipsk, klub bez stadionu, ich nie spełnia wymagań 3 ligi. W tydzień
67.000 wykupionych wirtualnych miejsc po 29 ojro.
1 kwietnia 2020, 20:46 / środa
LECHISTA HH, wierz mi, że gdybyśmy mieli możliwość wirtualnego zapełnienia stadionu będąc w 3 lidze, zajmując 3 miejsce, mając ambicje (jako kibice),mając osiągnięcia w kraju, będąc w półfinale PP, oprócz tego mało innych rozrywek w mieście i świadomość upadku klubu.... to zapewne zapełnilibyśmy stadion w dwa dni... ot, taka mentalność :) Pozdrawiam
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010