Zagłębie Lubin-Lechia Gdańsk, pon 17.02.25, g.19.00
strona 2/2
18 lutego 2025, 12:01 / wtorek
Panowie wy tak na poważnie, czy po prostu zamykacie oczy bo zaczęli grac?
18 lutego 2025, 12:51 / wtorek
Do obrońców Urfera, powiedzmy sobie szczerze, gość kupił sobie zabawkę na którą ewidentnie go nie stać. Czyja to wina nas kibiców, klubu czy Urfera? To trochę tak jakby ktoś z nas postanowił że kupi sobie nowego mercedesa choć stać go co najwyżej na kilku letniego golfa. Ale ch.j tam nie będę płacił za prąd, czynszu podatku, dzieciaki zjedzą raz dziennie cienką zupkę, ale będzie git, będę śmigał nowym mietkiem, ale tylko w niedzielę bo kuźwa nie przewidziałem, że na wachę też mi nie styknie. Nikt mu nie odbiera zasług za awans, zakontraktowanie dobrych grajków i trenera, ale też nie będziemy pudrować, że gość jest ok, skoro nie jest, a my jesteśmy w coraz większej dupie. Tu już nie wypadają trupy z szafy, tu jest noc żywych trupów
18 lutego 2025, 13:05 / wtorek
Sam go nazywałem per cwaniak czy gołodupiec to jest jedna strona prawdy.
Druga prawda jest taka, że jaki klub w Polsce przez dwa lata bez sponsorów nie popadłby w kłopoty finansowe? Wszystkie co do jednego włącznie z Lechem Klimczaka czy Legią Mioduskiego.
Dlatego pytaniem nie jest skąd są problemy finansowe?, tylko dlaczego nie ma sponsorów i co zrobić by się pojawili.?
Szczerze mówiąc w obecnych realiach bez żadnego wsparcia zewnętrznego dla klubu, to sądzę że bardzo niewiele osób potrafiło by zrobić wynik jaki zrobił Szwajcar. Oczywiście można postawić kontr tezę że nie ma sponsorów bo jest Szwajcar, tylko czy rzeczywiście to jedyna przyczyna?
18 lutego 2025, 13:09 / wtorek
Dobrze,dobrze,ale jest pewien fundamentalny błąd w tym myśleniu. To nie był Mercedes, o którego by się zabijali chętni kupcy. Ale gruchot, z popsutym silnikiem, rozkradzionym wyposażeniem, bez kół, pordzewiały, z dziurami w karoserii jak szwajcarski ser. Facet odpucował, odpicował grata w stopniu, na jaki go stać. I popitala dla przyjemności po kraju. I może kiedyś się znajdzie chętny na klasyka do dopracowania i dopicowania. Gdyby nie to pojazd stał by dotąd pod drzewem i rdzewiał dalej. Urfer to inwestor przejściowy, nie docelowy. To było jasne., jest jasne.
18 lutego 2025, 13:16 / wtorek
Za Mandziary oczy zamknięte były prawie do samego końca. Kiedy się otworzyły było już za późno. Nadal uważam, że Urfer mimo wszystko to jest pikuś przy mendzie...ale pamięć ludzka szybko się zaciera. Nikt tu kurwa nie wybiela Urfera tylko zachowuje odpowiednie proporcje przy ferowaniu wyroków i oceny sytuacji. Nie lubię śpiewać w chórze...
18 lutego 2025, 13:17 / wtorek
@castrop, dobrze to podsumowałeś, naszego właściciela nie tylko nie stać na kilkuletniego golfa, jego na nic nie stać. O Boże miej nas w opiece...
18 lutego 2025, 13:23 / wtorek
@d.g. tu nie można mówić o chórze , po prostu są dwie grupy, które w obliczu mega problemów mają różne przemyślenia, ale wiesz co kolego, jestem pewien, że pomimo tych różnic każdy z nas będzie chętny do pomocy w ratowaniu miłości swojego życia. Ja nie wiem jak to zrobić, przyznaję się, ale finansowo chętnie wesprę na miarę swoich możliwości, myślę że inni uczestnicy tego forum pomimo różnych opinii też to zrobią.
18 lutego 2025, 14:20 / wtorek
Na dzień dzisiejszy jedno jest pewne, łatwiej będzie sprzedać klub/znaleźć sponsora kiedy utrzymanie w lidze będzie bardziej prawdopodobne, tutaj piłkarze robią świetną robotę i za to im chwała. My jako kibice, możemy wspierać ich z trybun, przyprowadzić na mecz parę nowych osób, zróbmy dobrą frekwencję w niedzielę. To chyba najprostsze co teraz możemy zrobić.
18 lutego 2025, 14:31 / wtorek
Darek podbij do mnie na meczu to parę zdań powiem o tej szwajcarskiej kurwie. Mandziara przy nim to był mały pikuś. Popytaj ludzi w klubie ktorzy byli i za jednego i za drugiego.
18 lutego 2025, 14:51 / wtorek
@edwinsopot, masz rację, że bez sponsorów każdy klub miałby problemy, jeden większe, drugi mniejsze, w zależności od grubości portfela i hojności właściciela. Ale co do drugiej kwestii to tak, uważam że to że nie ma sponsorów to w 99% wina szemranej opinii Urfera i jego chamskich bezprecedensowych działań
18 lutego 2025, 15:30 / wtorek
Ok ...bardzo ciekawy jestem. A nr tel masz cały czas ten sam?
Pozdrówka!
18 lutego 2025, 15:32 / wtorek
Główna różnica jest taka, że Mandziara miał za sobą inwestora, który przez pewien czas chciał pompować pieniądze w ten biznes, były okna transferowe gdzie przychodziło do nas 8+ zawodników i nie słychać było żeby klub za nich latami nie płacił rat. Jak skończyły się pieniądze a zaczął excel Żelema, to wiadomo jak się skończyło.
Za Urferem albo nic nie stoi, albo jest bardzo oszczędny, ale to co robi, to oszustwo. Tak, jeden artykuł Jadczaka bardzo dużo zmienił, ale myślę, że nawet gdyby nie Jadczak, to spółkom skarbu państwa też zapaliłoby się czerwone światło w podjęciu sponsoringu. Przy takiej "prasie" jak teraz, z całym czarnym PRem, brakiem profesjonalizmu, arogancją, brakiem zaufania, nie wierzę, że Urfer znajdzie sponsorów w kraju. Może jakimś cudem w firmach zagranicznych. Czas się powoli kończy, zostały max. 3-4 miesiące.
18 lutego 2025, 18:40 / wtorek
Co do śpiewania w chórze cofnijmy się do grudnia i komentarzy - poza castorpem nikt nie pisał pozytywnego słowa o szanownym panu prezesie. Po trzech meczach nagle zaczęliście dostrzegać 'ogrom jego pracy włożony w klub'. Chuj, że nasz klub jest pośmiewiskiem, chuj, że z każdej możliwej umowy się nie wywiązujemy. Mendziara wszyscy wiemy jaki był i do czego doprowadził... Ale też za jego kadencji jakieś wyniki zrobiliśmy... A teraz porównujemy gołodupca, którego było stać na rok prowadzenia klubu w pierwszej lidze do mendziary... Zachowajmy proporcje... I nie piszcie, że trupy z szafy bo to by oznaczało że nie tylko gołodupiec ale idiota, którego nie było stać na zrobienie audytu przed zakupem...
18 lutego 2025, 19:13 / wtorek
Ws,ystkie nasze rozmowy są dlatego że każdy z nas myśli o klubie jak o kochanej córeczce a wlasciciele to tylko zysk.Ja nigdy nie twierdziłem że Urfer to uczciwy człowiek o krystalicznie czystej karcie ale jest jedno ale wiekszosc bogatych menadżerów czy milionerów to kanciarze nie wahający utopić innych byle osiągnąć swój cel .Uważam że gość chcę mimo problemów wyciągnąć klub przynajmniej na 2 tyle ile zainwestował i wtedy ewentualnie sprzedać klub co uważam byloby już dla nas lepszą opcją niż klub bez lgraczy na poziomie nie wiadomo jakim.a i jeszcze kolega podaje że Urfer to mega swinia przy Mandziarze tylko że co Urfer zwalnia osobiście gdy widzi że brak kasy a Mandziara uśmiechał się ludziom w twarz i spierdalał na Majorkę czy gdzie indziej dla mnie Mandziaracto to typowy naciagacz i hosztapler ktory zawsze zerował na innych i od innych czerpał finansowanie zawsze na koncu doprowadzajac swe projekty do ruiny .Niestety trzeba wszystko robić by klub wyszedł na prostą nawet kosztem zarobku Urfera bo mam taką nadzieję że gość chcę poprzez rozwój i zwiększenie wartości Lechii zwyczajnie zarobić
18 lutego 2025, 20:01 / wtorek
Żebym zrozumiał - na czym budujesz swoją wiarę, że Szanowny Pan Preze1s chce dla klubu dobrze ? Bo w poprzednim sezonie zrobił wynik ponad możliwości ? W pierwszym sezonie w ekstraklasie marzy tylko o wpływach z canal + / ekstraklasy by utrzymać licencję na grę ? Gdyby nie te wpływy to nie przystąpili byśmy do rundy wiosennej. Mendziara był szują i jednym wielkim przekrętem, ale Urfer nie jest lepszy... Na razie to wygląda na metodę działania "Nikt Ci tyle nie da co Urfer Ci obieca" - po wszystkich jego niedotrzymanych terminach nie jest wiarygodnym partnerem biznesowym. Ciężko będzie w obecnym stanie przyciągnąć jakiś sponsorów. Druga rzecz ten hurraoptymizm po trzech kolejkach pamiętajmy, że nie mamy ławki - miejmy tylko nadzieję, że nie będzie kontuzji i chłopakom starczy sił, żeby jeszcze parę kolejek na takiej intensywności pograć, bo chyba nikt nie wierzy, że bez rotacji da się tak grać przez całą rundę.
18 lutego 2025, 20:12 / wtorek
Dla mnie to jest błędne koło. Wiadomo, że karygodnym jest by odchodzili z klubu ludzie którzy są tam po x lat bo im nie płacono i nie mieli z czego wyżywić rodziny, tak skandaliczne i oburzające.
I wiadomo co powiedzą o takim szefie, każdy z nas by powiedział to samo i miał racje.
Ale też wydaje mi się mocno naciągane, że Urfer gorszy od Mandziary. Dla pracowników tak to na pewno, ale dla Lechii?, Mandziara przepalał kasę, jakby ją wrzucał do kominka zamiast drewna, Szwajcar kasy nie ma, ale ma jednak jakiś pomysł i jakiś zmysł. Pewnie bardziej się by nadawał na dyrektora sportowego niż właściciela, ale to już inny temat.
Co się od grudnia zmieniło?potrafię się przyznać do błędnej oceny i uważałem go za idiotę, że zwalnia Grabowskiego, że nie wziął przynajmniej do gry z tyłu dwóch doświadczonych Nalepów Michałów takich. Ten Carver też mi się zdawał śmieszny. W praniu wyszło totalnie na jego.
Bardzo naiwne wydaje mi się też myślenie, że spuszczanie ze smyczy Jadczaka i podstawianie haków spowoduje że on sprzeda klub. Tak w końcu się go zajedzie i sprzeda byle komu, ale tak jak Mandziara nie tym którzy na to liczą i potem będzie kolejny i kolejna gadka Urfer nie był taki zły. Błędne koło. Chciałbym pierwszy raz od czasów odbudowy dożyć czasów że wszyscy i właściciel i biznes i kibice grają do jednej bramki dla Lechii oczywiście. Dla mnie czy Lechia jest w danej chwili Kuchara, Mandziary czy Urfera zawsze będzie najpierw Lechią. A dziś ta Lechia nas potrzebuje by się utrzymać i by w ogóle dograć sezon. Pozdrawiam wszystkich, bo wszyscy tak samo skaczemy z radości po
odnośnik
18 lutego 2025, 21:05 / wtorek
Jakim pośmiewiskiem jest Lechia, u kogo i dla kogo. Też jest czym się przejmować, że jakieś gamonie warszawskie, pseudo dziennikarze z YouTube wylewają żale, że Urfer robi w konia system. Co najwyżej to on ośmiesza cały ten PZPN i Ekstraklasę. Gdyby Urfer znalazł dla Lechii sponsora, na co zasadnie liczył, nie byłoby dziś takich problemów. Kilka milionów brakuje do zapięcia budżetu. Tych milionów, które pozbawiły Lechię paszkwile dziennikarzyn. Urfer reanimował Lechię, utrzymuje ją przy życiu, ale oczywiście nie ma dość środków na długotrwałą kurację, drogie leki, by zrobić z niej w pełni zdrową, młodą i piękną damę, czarującą swoim powabem na salonach. Ale lepszy jest już nawet kopciuszek, który na mrozie wieczornym sprzedaje zapałki, by zarobić na chleb powszedni, na małą kromkę, by zdołać przeżyć kolejny dzień czekając na odmianę losu i na kawalera z wyższych sfer, którego wzruszy i zachwyci widok sierotki niż los zmarłej z głodu i zimna niebogi, wyrzuconej jak śmieć z domu pana, którą chowają w podartej koszulinie , w prostej sosnowej skrzyni, na koszt gminy, dawaj spici grabarze i której nawet ksiądz w ostatniej drodze nie towarzyszy. Cieszmy się, że Lechia istnieje, gra i czeka na lepszą przyszłość, a nie leży w ciemnym, anonimowym i zapomnianym grobie, bez przyszłości i nadziei, chyba że na zmartwychwstanie, które jeszcze długo nie nadeszłoby. Gramy, jesteśmy widoczni, potrafimy zachwycić,. Tak łatwiej znaleźć księcia z bajki,, bo nikt przecież nie odwiedza cmentarza w poszukiwaniu miłości, chyba że utraconej.
18 lutego 2025, 21:25 / wtorek
18 lutego 2025, 21:33 / wtorek
Nikt się nie łudzi, że Urfer przyszedł tu po to, aby dobrze zrobić Lechii, jest mu raczej obojętna, postrzega ją wyłącznie w kategoriach możliwości zarobienia, a gdyby zaczęła zarabiać to pewnie by ją doił, ale to byłaby premia za zaangażowane środki (raczej niezbyt wielkie) i ryzyko, ale przez jakiś przynajmniej czas z korzyścią dla wszystkich.
Wpływy z:
+ ligi / praw telewizyjnych
+ sponsorów
+ dnia meczowego
+ transferów wychodzących
muszą być większe od kosztów:
- wynagrodzeń
- wynajmu stadionu i organizacji meczów
- transferów przychodzących, wypożyczeń i prowizji
- kosztów ogólnych funkcjonowania klubu i pierwszej drużyny.
Wiemy głównie o potężnej dziurze w kategorii: brak sponsorów. Moim zdaniem brakuje tu 15+ mln na sezon, sponsor musi być więcej niż jeden bo docelowo odejście jednego nie może położyć funkcjonowania klubu. Zakładając nawet że kogoś znajdą (chociaż w tym sezonie pozostało już b. mało czasu), to dopiero po jakimś rozpoczęciu stabilizacji sytuacji finansowej będziemy widzieli czy "mniej ważni" wierzyciele są splacani, czy bezczelnie omijani na zasadzie: nigdy nie zobaczą kasy. Wtedy będzie wiadomo czy to zwykłe oszustwo, czy jednak projekt który ma szansę funkcjonować jakiś czas.
Oczywiście po sezonie można sprzedać dwóch najdroższych piłkarzy, ale trzeba mieć kim i za co ich zastąpić. A póki co bardzo perspektywicznym Chlaniowi i Pile kończą się kontrakty.
Valmierę położył podobno dług rzędu 200 tys. EUR, nie mają licencji mimo, że wywalczyli prawo gry w pucharach (nie zagrają). Nie wiem czy ktoś ją wydoil i porzucił, czy po prostu nie stać go na pokrycie takiego rzędu kosztu i poległ.
19 lutego 2025, 05:36 / środa
Castorp,
Zdjęcie Pana prezesa już wisi nad łóżkiem ? Oszukał system ? No jpdl - niespłacanie zobowiązań jest dla Ciebie oszukaniem systemu - szczerze gratuluję. Jestem ciekaw czy kiedykolwiek prowadziłeś działalność gospodarczą i też praktykowałeś uszukiewanie systemu poprzez niepłacenie pracownikom j kontrahentom ? reanimował trupa czy jeszcze kopie tego trupa niszcząc markę? Tak jak pisałem w poprzednim sezonie Lechia zrobiła wynik ponad stan i nie stać Urfera na drugi sezon. Może chęci miał i wyobrażenia, że po awansie kolejka sponsorów się pojawi, ale jak widzimy grubo się przeliczył i nie piszcie mi, że cały świat się przestraszył kurwy jadczakowej i tylko przez niego Lechia nie ma sponsorów
19 lutego 2025, 11:45 / środa
19 lutego 2025, 11:51 / środa
Należąc do zażartych, ale merytorycznych krytyków prezesa nie wieszam jego portretu (również by muchy nań nie srały), kapliczek wotywnych mu nie stawiam, ofiar na ołtarzu ku czci jego żadnych nie składam, modłów zań nie wznoszę, pieśni i hymnów pochwalnych dlań nie pieję. Ale też nie lepię jego figurek ni to chleba zagnieciongo z pajęczyną, ni z gównianych pomówień, ani z bredni wyssanych z palca, wśród ludu prostego popularnych i wielce nośnych. Nie wbijam weń szpil, bo nie wierzę w magiczne myślenie ani tym bardziej działanie, lecz w realia twarde aczkolwiek zazwyczaj bolesne, które określone ramy tworzą dla każdego, których się nie przeskoczy, nie obejdzie bokiem, chyba że poza prawem. Nie pomogą więc tu złorzeczenia, marudzenia i bezproduktywna krytyka, za którą nie stoi realna alternatywa, pomysł genialny i wykonalny, gotowe rozwiązanie, recepta na panaceum czy zwyczajnie możliwości w danym czasie i przestrzeni. Prezes nie płaci, choćby nawet chciał, a pewnie chce, bo „piniędzy ni ma, więc i nie ma z czego płacić”. Nie ma on mennicy, gdzieby monety swoje bić mógł dowolnie, kamienia filozoficznego nie odkrył jeszcze, nie zna drogi do sezamu wypełnionego skarbami starożytnymi. Żadnemu bankierowi noża do gardła nie przyłoży, ani ust swych do szejkowego ucha nie ma możliwości dostawić, by słodkim głosem do hojności bezinteresownej go nakłonić. Nie spadła mu manna z nieba. Nie ma on kopalni złota w Afryce ani metali zim rzadkich. Nie urodził się Midasem, ruskim oligarchą, średniowiecznym alchemikiem, szejkiem arabskim, Rockefellerem.
19 lutego 2025, 11:53 / środa
Płakał z powodu długów nieopłaconych w terminie przez prezesa nie będę, bo mnie one wiszą jako jego niewierzycielowi. Ważne to tylko jest, że jest licencja, piłkarze mają w miarę płacone choć z małym poślizgiem, grają lepiej i jest generalnie sportowa poprawa, rośnie szansa na utrzymanie, wartość piłkarzy podnosi się z każdym meczem. A czy to stoi na piasku, z dykty jest zrobione i na drut skręcone, nie moja w tym rola i rzecz, by to rozkminiać, przejmować się na zapas, skoro wpływu na to żądnego nie mam. Działa, ma dziać, będzie działało i tyle w temacie, to najważniejsze. Czy kiedyś w końcu spadnie złoty deszczy i wszystko rozwiąże jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, czy trzeba to będzie co rusz za uszy z bagna wyciągać, nie wiem jak będzie, wróżką nie jestem. A wierzycielom można rzecz tyle, że jest coś takiego jak kontrola biznesowa kontrahenta i nie wchodzi się w umowy z nierzetelnym czy nawet podejrzanym o nierzetelność partnerem. I jest coś takiego jak ryzyko działalności, gdzie brak płynności kontrahenta, opóźnienia w otrzymywaniu należności zawsze winny być wkalkulowane w interes. Kiedyś pewien szlachcic śmiał się z wyroków sądowych w twarz swoim adwersarzom i kpił, że sobie owymi wyrokami delię podbija. Prezes taki nie jest (nieco wyższy poziom zacności prezentuje), swoich weksli wierzycielom wyklejać gdziekolwiek nie poleca. Deklaruje, że płacić chce i będzie, ale teraz nie może, jak będzie miał, to zapłaci, być może, a nawet raczej tak. Na razie posiał plon na urodzajny grunt, zboże już wzeszło, dojrzewa pomału i bujać poczyna smagane wiatrem, a kiedyś przecież nadejdzie czas i żniw i dożynek. Sprzeda się wtedy 2 wagony zboża dorodnego, złotokłosego, spłaci długi, wierzycieli zaspokoi. Tak więc wierzyciele czekać więc muszą cierpliwie, kibicować, żeby był urodzaj, dobra pogoda, by grad nie spadł i plonu nie poniszczył, na pewno nie powinni złorzeczyć czy przeklinać, bo nic to im nie pomoże. A tylko krew psują i atmosferę wokół klubu złą robią, prasę nieżyczliwą przyciągają, która zwęszywszy jak rekiny krew w wodzie sensacji niezdrowej szuka i kąsa. Długi lubią ciszę, spokojną wodę, nie ferment zbędny, bezużyteczny czy bicie piany. Prezes to nie Bóg, wegetacji nie przyspieszy, praw przyrody nie zmieni, a głupi nie jest by kosić niedojrzałe zboże i sprzedawać za pół ceny na paszę dla świń zagranicznych. Zatroskanym obrońcom loga, marki i barw Lechii radziłby wziąć raczej na wstrzymanie i nie przesadzać z tą hipokryzją. Prezes na swoje konto to robi, co może i musi, do czego zmuszają go okoliczności przyrody, uwarunkowania biznesu i splot niekorzystnych zdarzeń, z których część ma swoje korzenie w mrokach przeszłości niedawnej. Marka Lechii przez to nie ulegnie uszczerbkowi i zniszczeniu, bo długi w piłce były powszechne, są i będą. Wielkie kluby przeżywały kłopoty finansowe i jakoś nikt ich od czci i wiary dziś nie odsądza, z wyjątkiem właśnie ichniejszych prezesów, Tapiego, Berlusconiego itp. A dziennikarskie ku..szony potrafią zniechęcić, przestraszyć i odstraszyć, zwłaszcza sponsorów ze spółek państwowych, bo oni jadą na reputacji ważnej w oczach opinii publicznej i na wizerunku politycznym swoich mocodawców, a tu nikt nie chce podjąć ryzyka w obawie o stołek.
19 lutego 2025, 14:26 / środa
@castrop, Teksty Twe są piękne i obszerne, emanuje wręcz z nich Twe staranne wykształcenie i szkół zacnych ukończenie, ale pozwól, że ja tak starannie nie wykształcony zacytuję stare powiedzenia: ,,Jak się nie ma miedzi to na dupie (przepraszam, że tak prostacko) się siedzi". Pozdrawiam Cię serdecznie.
19 lutego 2025, 19:00 / środa
Skończyłem czytać wypociny Castropa po tym jak można wyczytać że to przykładowo taki taurus ma sprawdzić czy ma ochraniać mecze Lechii. Sorry laczek karny bo zasłaniasz swoją interpretacja to co jest ludzkie czyli uczciwość
19 lutego 2025, 19:28 / środa
@jozin, bardzo fajnie i trafnie to ująłeś ,,...to co jest ludzkie czyli uczciwość". Piszę to na 100% poważnie bez cienia szydery. Obecnie mało kto zwraca na to uwagę, a to co zdawałoby się oczywiste zanika albo wręcz umiera. Trzymaj się kolego i się nie zmieniaj.
19 lutego 2025, 20:04 / środa
castorp... kwieciście to opisał; czy się myli, czy nie, to się okaże.
Wy np. cały czas mylicie się i... przekręcacie permanentnie jego nick.
Castorp a nie castrop.
Trochę szacunku dla kolegi ;)
19 lutego 2025, 20:24 / środa
Bardzo pięknie to ująłeś, pewnie się spodoba. Tylko trochę nie w temacie. Gdzie niby napisałem, żeby nie płacił. Niechaj płaci. Jak ma, niech płaci. Kto mu zabrania? Osobiście trzymam kciuki, żeby tak zrobił. Fajnie byłoby żyć w idealnym świecie, gdzie ludzie rzadko umieraliby w czystych szpitalach, polityka była moralna, biznes zawsze uczciwy, Lechia wygrywała by zawsze, sponsorzy byliby hojni, a nawet rozrzutni, prezesi klubów płaciliby na czas zobowiązania.
19 lutego 2025, 20:30 / środa
A tak na marginesie, przeceniasz zbytnio ludzkość.
19 lutego 2025, 20:31 / środa
I jeszcze żeby w tym idealnym świecie nikomu nie przychodziło do głowy sprzedawać laczka staremu P.
19 lutego 2025, 20:36 / środa
@balshoy, dzięki. @castorp wybacz kolego, mea culpa, mea maxima culpa.
19 lutego 2025, 22:11 / środa
Za zmianę nicku sorki. Tel zmienia. Dla mnie uczciwości to klucz i nikt kto prowadzi firmę nie powinien martwić się czy komentarz ma kasę. Zwykle złodziejstwo i tyle. Każdy kto myśli inaczej - karny laczek
19 lutego 2025, 22:14 / środa
Kurwa co za tel … znowu zmienił :) w sensie nie czy komentarz ma kasę a czy klient ma kasę.