BKS Lechia Gdańsk- Górnik Zabrze, wt 2.12 godz 17:30
strona 2/3
2 grudnia 2025, 20:25 / wtorek
wyjebać trenera..
2 grudnia 2025, 20:26 / wtorek
Można się wściekać że takim składem wyszliśmy ale to liga jest najważniejsza w tym momencie.. drużyna zdobyła na półmetku sezonu 22 pkt. Przypominam że równo rok temu było ich 11… więc nie wieszałbym psów na trenerze bo bynajmniej nie dokonaliśmy jakiś transferów które by mogły świadczyć że trener to patałach który marnuje potencjał wybitnych graczy… chciałoby się więcej ale jest jakieś.. puchar to miły dodatek.. przynajmniej nie polegliśmy z puszczą czy inna drużyna z 3 ligi.. a nie tak dawno się to zdarzało…
2 grudnia 2025, 20:26 / wtorek
Do dziś byłem jego fanem i obrońcą - JEST DO WYPIERDOLENIA
2 grudnia 2025, 20:27 / wtorek
No to treneiro zabrał nam kolejny, moim zdaniem bardzo ważny mecz. Ta obrona co tam dzisiaj wystąpiła to nieporozumienie. Gra Kałachura to kryminał. Olanie pucharu gdy do mety tak blisko, to przestępstwo. Czemu nie było Meny? Dzisiaj było widać jak na dłoni, że bez Meny nie istniejemy. To co tu się zadziało to nawet słów brak. Niektórym liga ważniejsza. Ale z utrzymania pucharów nie będzie. A tu było kilka kroków do finału. Szkoda, gramy dalej. TLG
2 grudnia 2025, 20:31 / wtorek
Ostatnio jak zagraliśmy w pucharach to spadliśmy z ligi… bo organizacyjnie byliśmy w totalnej rozsypce.. więc może dziś skupmy się na utrzymaniu. Krok po kroku, niech się klub i drużyna rozwija.. na dłuższą metę to ważniejsze .. niż chwilowa radość… oby w każdym sezonie był progres na poziomie punktowym jak w tym momencie to radość z sukcesów przyjdzie szybko
2 grudnia 2025, 20:31 / wtorek
Jak oni nie mają siły grać co trzy dni to niech grają w oldboyach a nie w ekstraklasie, kurwa.
2 grudnia 2025, 20:32 / wtorek
Obrona jak zwykle "w formie" i gra systemem raz zwycięstwo - raz porażka, żadnej stabilizacji, jedyny plus że w piątek z tym samym rywalem wynik może być całkowicie odwrotny, ale z taką grą to tylko walka o utrzymanie i nic ponadto, Puchar? jak widać mało kogo tam interesuje, niestety
2 grudnia 2025, 20:34 / wtorek
chuj niech w ogóle nie grają....albo niech grają bez trenera....
2 grudnia 2025, 20:37 / wtorek
edwinsopot,
Jest takie piękne staropolskie przysłowie: piłeś, nie pisz. Jutro też jest dzień.
Carver rok temu uratował nam dupę. W tym sezonie też czyni małe cuda. Niektórym nigdy nie dogodzisz.
2 grudnia 2025, 20:38 / wtorek
pamiętacie ten półfinał PP chyba z jagą to było? zwyczajnie oddany mecz, rzygać się chciało, i dziś mam to samo uczucie, chociaż nie względem piłkarzy jak wtedy a trenera
2 grudnia 2025, 20:43 / wtorek
@mafogda
Dla mnie czy jesteś porobiony czy nie to nie ma różnicy, bo obudzisz mnie w środku nocy i zdanie będę miał takie same. Dziś to był sabotaż
2 grudnia 2025, 20:55 / wtorek
Tak na spokojnie Panowie i Panie. Puchar ok niby najprostsza droga fo pucharów / promowania itd. Ale z kim? Z jednym skaldem ? Tym co grają w lidze to taki Kalahur może buty lizać. Sorry ale tak jest: chuj że wychowanek ale w żadnym klubie taki wychowanek by nie wyszedł nigdy na boisko. Sezon? Co wyszły mu może 4 mecze i zasługuje na bieganie na boisku? Nojgi tak samo. Ok trener wystawił chujowy skład skazując nas na porażkę. Ale gdzieś tam pisałem już że utrzymanie wcale nie będzie takie łatwe tym skaldem. Brak zmienników i jak ktoś wypadnie to leżymy. Zobaczycie w piątek brak Żelizki w składzie …. Dlatego dalej twierdzę że całym złem jest Urfer a trenera to nie mieliśmy lepszego od czasu Moniza. Żyje się dalej. Wkurw minie a Kalahur dalej będzie kalahurem. Była herbata za pół ? Bo nie zakupiłem.
2 grudnia 2025, 21:05 / wtorek
@jozin
Nie wiem czy to można nazwać herbatą ale ta ciepła woda w kubku była za 1zł.
2 grudnia 2025, 21:08 / wtorek
Czyli w piątek przemycisz herbatę plus sete i jest szansa że się nie zamarznie. Dzięki
2 grudnia 2025, 21:11 / wtorek
@mafogda właśnie Widzew trafił Pogoń, mam gdzieś kto wygra. Boli że my będąc trzy mecze od finału oddajemy walkowera. Nie dogadam się nigdy z nikim kto ma spojrzenie na świat jak Ty. Bo w piątek wygramy... pfff Po prostu nie trawię minimalizmu , ale i tak pozdrawiam
2 grudnia 2025, 21:17 / wtorek
Ten kto broni carvera pierdoli głupoty, finał pucharu Polski i kto tam był do dziś to pamięta awy maruda,mafo czy misiu myślę że tamnie byliście bo to jest coś pięknego co się wspomina latamii
2 grudnia 2025, 21:18 / wtorek
Widzę niektórych poniosło a przecież było wiadome, że będą zmiany w składzie. Polowa forum płacze zawsze, ze trener nie robił zmian albo czekał za długo i dlatego przegrywaliśmy mecze.
No to dzisiaj kurwa wiadomo czemu tak niechętnie robi zmiany. Wyszli zmiennicy i zagrali jak paralitycy. No może poza Sezonem i Cirkoviciem. Ci goście nie grają na co dzień tylko trenują i to było widać na boisku. Szkoda pucharu ale w piątek jest o wiele ważniejszy mecz. Takie moje zdanie i przypierdalanie się do Carvera i zwalnianie go to dziecinada. W piątek jebniemy ich na pełnej kurwie.
2 grudnia 2025, 21:19 / wtorek
jozin...napisał wszystko w temacie....i nie ma tu nic związanego z minimalizmem. Takie są realia...
2 grudnia 2025, 21:21 / wtorek
@d.g raz na sto się nie zgadzam, ważniejszy mecz był dziś
2 grudnia 2025, 21:22 / wtorek
jozin...napisał wszystko w temacie....i nie ma tu nic związanego z minimalizmem. Takie są realia...
2 grudnia 2025, 21:25 / wtorek
Inaczej może dla Urfera i kasy ważny tylko piątek, dla Lechii i jej historii ważne było dziś
2 grudnia 2025, 21:27 / wtorek
d.g 100/100
2 grudnia 2025, 21:30 / wtorek
Jozin masz rację. Gramy tym co mamy. A mamy wielkie gówno i trener wyciąga z nich tyle ile może. Reszta nie nadaje się nawet do tego lizania butów. Trzeba się ponownie utrzymać i liczyć na cud. Bo tak naprawdę, to co zrobiono z naszej Lechii? Ano nic nie zrobiono. Gramy teraz od sezonu do sezonu. Zawsze o utrzymanie. Kupujemy chłam 20 do 23 lata zawodników nie kwalifikujących się nawet nazywać piłkarzami. I najgorsze, że Urfer nawet na taki chłam nie ma pieniędzy, żeby ich opłacić i dostaje -5 punktów kary. Nawet porządnych sponsorów nie możemy złapać, bo nikt normalny nie chce marnować pieniędzy w taki poroniony projekt. Ja w dalszym ciągu, niezmiennie twierdzę, że to co teraz jest powinno pierdolnąć i zacząć po raz kolejny od początku, tylko mądrzejsi o doświadczenia. Bo ten marazm, który jest to jest gówno. Tam pytali niektórzy gdzie są ci co na derby przychodzą. Ano w domach siedzą. Bo ci co Lechię mają w sercu zawsze będą na meczu. Natomiast tak zwane pikniki to tylko gdy są większe mecze. I to jest normalne, bo tylko fanatyk przyjdzie na badziewie, a takie badziewie mamy już od dwóch sezonów. I tak dziw bo po tych wszystkich zawirowaniach mamy ciągle 6 miejsce w ekstraklasie pod względem publiczności. Ja już nie liczę, że doczekam mistrzostwa Polski, a bardzo bym chciał. Więc się cieszę gdy uda nam się tym składem wygrać jakiś mecz. I się cieszę, że kurwa możemy się utrzymać w lidze mimo -5 punktów. To taka ma być nasza radość kibiców Lechii? To już tak upadliśmy nisko, że cieszy nas 5:1 z jakąś wiochą co ma 700 mieszkańców i nosili byśmy tych patałachów na rękach bo wygrali pierwszy raz od 2016 roku wynikiem 5:1? Trzeba trochę godności. Jak coś nie działa to bojkot. Urfer co? wypierdalaj, A nie cieszyć się że może znów się utrzymamy, dostaniemy za Bobczka może z 5 milionów i za rok od nowa te same ryje bez siły biegające p[o boisku, tylko trochę inne nazwiska. Moim zdaniem już najwyższy czas powiedzieć zarządcom stop. Powiedzieć koniec. A jak nie to wypierdalać z naszego miasta. Tu jest Gdańsk, a nie jakaś pipidówa jak Grodziski czy inne za przeproszenie Gliwice. Sorki trochę mnie poniosło, ale kurwa już sł brakuje. TLG
2 grudnia 2025, 21:33 / wtorek
Serio! Wam pasuje że oddali Puchar Polski?kurwa tu już nie są kibice którzy chodzili na Traugutta 29 tylko jakieś popierdółki i wynalazki
2 grudnia 2025, 21:37 / wtorek
borysek.76 ...sam jesteś wynalazek....jak ja chodziłem na Lechie na Traugutta to ty z jajka na jajko skakałeś u taty...wiec zbastuj..
2 grudnia 2025, 21:38 / wtorek
W punkt Rynio bo jak czytam że mamy się dziś cieszyć z porażki bo ważny piątek to krew zalewa. Zero ambicji, zero wiary, częśc naszych kibiców.,,, a niech sami opowiadają o swoich oczekiwaniach… Żałosnie to wygląda
2 grudnia 2025, 21:41 / wtorek
@borysek w punkt!
2 grudnia 2025, 21:46 / wtorek
Rozumiem frustrację bo też jestem wkurw.. że przegraliśmy, ale jeszcze bardziej mnie wnerwia że nie mamy żadnych zmienników poważnych.. więc jest jak jest.. i też bym chciał ponownie się ucieszyć ze zdobycia pucharu , znów doświadczyć tych emocji na stadionie i przejęcia burgerkinga w Ostródzie na powrocie i totalnej radości i imprezy… Ale trzeba mierzyć siły na zamiary.. nawet wygrywając PP jak mielibyśmy otrzymać licencję od UEFA na grę w pucharach jak my sezon w tej śmiesznej lidze zaczynamy z minus 5 bo wciąż jest bajzel… na dziś mamy ważniejsze wyzwanie trzeba się utrzymać w lidze bo jak w ekstraklasie ledwo co na trytytki spinamy budżet to w 1 lidze będzie upadek i zaczynanie znów od zera.. bo nie myślicie chyba że nasz właściciel nagle wyłoży kasę na szybki powrót.. dlatego na dziś niestety puchar to tylko dodatek.. są ważniejsze cele. Zawodnicy nie przeszli obok meczu.. Ci co grali więcej nie potrafią poprostu..
2 grudnia 2025, 21:53 / wtorek
No faktycznie jesteś ode mnie od huja lat starszy haha
2 grudnia 2025, 21:59 / wtorek
Jako że każdy się z kimś zgadza w tym wątku to ja zgodzę się z maruda. Dajcie już na luz. Mamy tylko jeden skład ( nie perfekcyjny ). A dziś wyszli ci co nazywają się piłkarzami ale czy oni niki są ? Ja też dużo latam samolotami ale pilotem nie jestem :)
2 grudnia 2025, 22:02 / wtorek
Panowie temat zamykamy po co sy wkurwiaç misiu dawaj do pubu w piątek to pogadamy przy piwie
2 grudnia 2025, 22:04 / wtorek
Jeden aspekt, w Waszych postach z którym się nie zgadzam. Mogliśmy to dziś na luzie wygrać, Mena, Rodin, Bobcek - a poszedł niemal walkower. Ale ok ważna liga -żal mi Was którzy tak myślą, nigdy nic nie osiągniecie
2 grudnia 2025, 22:07 / wtorek
Edwin 👍
2 grudnia 2025, 22:10 / wtorek
Ja Was niektórych czytam to wychodzi na to, że tylko te dwa ostatnie sezony jest taka chujnia. Poza tym bylo zajebiście i co roku walczyliśmy o mistrza. I zawsze ambitnie i bez odpuszczania.A ja pamietam np baraże z Olimpia Poznań w sezonie 87/88 i to była prawdziwa tragedia. Dajcie na luz Panowie.
Czekacie aż jebnie i wyciągniemy wnioski? Wy kurwa zamrożeni byliście przez ostatnie kilkadziesiąt lat? A kiedy tu były wyciągane jakieś wnioski po upadkach? Organizacyjnie i sportowo totalna chujnia od zawsze - awanse i spadki, dwa Puchary i dwa 3 miejsca przez 80 lat. Sukcesy jak chuj!
A teraz płacz nad przegranym meczem w 1/8 PP jakby to był koniec świata. Nie to nie jest koniec świata tylko kolejny przegrany przez Lechię mecz. Przegrywaliśmy z Limanovią to dlaczego nie mogliśmy przegrać z Górnikiem? Nie róbcie z tego tragedii bo nie ma nic ważniejszego od utrzymania i przetrwania. A jak już Rynio wspomniałeś o chłamie, który ściągnął Urfer to czterech z tego chłamu zostało wybranych do jedenastki kolejki...takie cieniasy są.
2 grudnia 2025, 22:12 / wtorek
Porażające jest to jak łatwo potraficie wylewać swoja frustrację na Trenera i siebie nawzajem. Trochę kultury bo wszyscy oragniemy tego samego. Carver nie wystawił w tym meczu juniorów tylko zawodników którzy zagrali wiele gier dla Lechii! To oni dzisiaj powinni pokazać, że im zależy, że to oni powinni grać! A tym czasem Kałahur położył mecz, Kłudka który miał fajne wejście do drużyny i wydawał się bezpiecznym następca Piły zagrał jak junior. Vijunyk ktorego bronie bo lubię takich charakterynych walczaków również zawalił. Jako napastnik po prostu musi sie zachować lepiej. Po mimo tylu roszad dogrywka z pierwszym skladem górnika byla w zasięgu. Zawalił miłoszek i kropka. Czy powinien w ogóle grać? No przecież tylu z was go broniło a on dalej swoje! Mam pretensje do Carvera za zmiane Sezonienki. Moim zdaniem najlepszy z naszych, brak Meny na ławce. Jezeli w piatek Górnika nie rozjedziemy to bedzie skaza na wizerunku trenera. Bez dwóch zdań. Nie szkoda mi też braku Zelizki bo uwazam, ze od paru spotkań rowniez przechodzi obok meczu, choć wali pieknie z dystansu. Jestem zdania, ze jako Lechia zawsze gramy o zwyciestwo i dzisiaj też tak było choć zmiennicy Kałahur-Awad szczegolnie pokazali, ze zasługują na ten zespół. Strasznie chaotyczny wpis mi wyszedl ale jestem zbulwersowany tą eksplozja frustracji... jakbyście tylko w telegazecie skład zobaczyli a nie mecz.
2 grudnia 2025, 22:14 / wtorek
Uch, w sobotę euforia, a dziś chłodny prysznic.
Wiunnyk dziś jakiś koszmarny mecz miał, chyba został w Warszawie bo jego wejście z Termalicą też było słabe. Kurminowski nie ma siły biegać po trzech sprintach. Kłudka i Kałahur kręceni jak kurczak na rożnie. Olsson i Pllana przypomnieli radosną jesień 2024.
Z ławki nie lepiej, wyjaśniło się czemu Carenko nie dostawał szans od trenera. Kompletnie się nie rozumie z kolegami, gdyby zagrał mocniej do Kapicia mogłoby być 2:2, a z tego niecelnego podania poszła kontra na 1:3. Parę razy zwyczajnie wbiegł pod nogi Żelizce czy Cirkoviciowi. Słabo, dziś brakowało mu nawet jego największego atutu - szybkości.
Awad Allah musi zrobić out, skrócić wypożyczenie natychmiast. To nie ma sensu, jeździec bez głowy, bez podania i bez strzału. Cienias.
A jeżeli chodzi o graczy, do których za dziś nie mogę mieć większych zastrzeżeń:
Powrót Paulsena na plus. Miał kilka dobrych interwencji, gole które wpadły raczej były winą obrony bez szans na interwencję z jego strony.
Środek pola solidny, ale Kapić już nie miał tak dobrego meczu jak w sobotę. Dziwi mnie, że trener znowu nie dał mu odpocząć, nawet przez 15 minut. Oby dał sobie radę w piątek, bo przecież z tego co kojarzę to ciągle gra na zastrzykach?
Żelizko rozprowadza fajnie, będzie go brakować. Ale tak sobie myślę, że to chyba dobry mecz do odhaczenia zawieszenia, ważne że nie wypadł jednocześnie z Kapiciem.
Cirković chyba polubił Puchar Polski, dziś mecz nawet okej w jego wykonaniu. Nie jakiś wybitny, dalej jego miejsce jest na ławce rezerwowych, ale nie czułem zawodu z jego gry.
No i chyba dziś nasz najlepszy gracz, Kacper Sezonienko. Takie są fakty, dziś Kacper rozegrał dobry mecz, robił wiatr, i w sumie wraz z jego zejściem skończyły się konkrety w naszej grze, a zaczęło bicie głową w mur. Życzę mu bramki w piątek, dziś na moje oko zapracował na tego gola.
Z ławki jeszcze można ocenić Bobcka, ale ten był kompletnie odcięty od podań. Najlepsza okazja strzelecka była chyba w 90 minucie, już przy 1:3.
Nasza gra chyba jednak lepiej wyglądała przy dwóch napastnikach, ale równie dobrze może to wynikać z nastawienia Górnika, który po wejściu Bobcka dał sobie spokój z jakimkolwiek graniem do przodu, oprócz pojedynczych kontr.
Dziś ten Górnik był do ogrania, i myślę że tak samo będzie w piątek. Nie jestem pewien, ale tak jak przeanalizowałem sobie skład Górnika, to w ich składzie było minimum 5-6 podstawowych graczy (Liseth, Chłań, Sow, Hellebrand, Janicki, Janża), plus z ławki Szcześniak, a u nas tylko trzech (w tym Żelizko, który i tak nie zagra, a oprócz niego Kapić i Sezonienko), i z ławki Bobcek, kilka minut Wójtowicz i Vojtko. Do tego będą siedzieli trzy dni w hotelu (chyba bez sensu jest wracać do Zabrza?), więc może będą bardziej zmęczeni.
W piątek tylko zwycięstwo, trzeba wziąć na nich srogi rewanż.
2 grudnia 2025, 22:17 / wtorek
*Nie zasługują na ten zespół! Rzecz jasna. Dopisze jeszcze cos o Kałahurze bo może go ekstraklasa przerastać ale ten chlopak nigdy nie zablokował strzału czy dosrodkowania, łamie linie spalonego, goni rywali bo jest zle ustawiony. Moim zdaniem to są fundamenty nad którymi zawodowy pilkarz musi pracować... chwile juz w klubie jest, ja tej pracy nie widze...za to w kawiarniach na garnizonie widuje go aż nadto. Musimy go pożegnać. W pakiecie z arabem.
2 grudnia 2025, 22:37 / wtorek
Są dwa aspekty tego meczu:
Pierwszy - oddanie pola Górnikowi za … nie wiem co, ale wygląda na to, że za nic poza skoncentrowaniem na przyszłość sił na utrzymaniu się w lidze.
Drugi - to walka tymi siłami, które trener chciał wystawić o jak najlepszy wynik tego wieczoru. Generalnie widać było, że liga otrzymała wyższy priorytet, tyle że tamtego meczu jeszcze nie wygraliśmy, a dzisiejszy przegraliśmy. Szkoda, bo mecz był wyrównany, mieliśmy kilka bardzo ładnych sytuacji bramkowych i to po rozegraniu naprawdę świetnych akcji. Odnoszę też wrażenie, że Górnik też wyżej ceni 3 pkt w lidze niż granie na puchar, ale póki co zdobywca pucharu ma w LK wyższy standing niż 2,3,4 drużyna.
Dzisiejszy mecz to poza naszymi 2 aferalnymi obrońcami, gdzie odstajemy od lidera, pokazał że jesteśmy na niezłym poziomie. Nawet gdyby tylko naszego Aliego wymienić na ich opalonego, to wynik byłby z pewnością inny. Ale to szczegół, bo przede wszystkim z zazdrością patrzę na starania Podolskiego o pomoc dla swego klubu z dzieciństwa, o przywiązanie do tradycji, etc. Chce stworzyć podstawy finansowania działalności klubu a równolegle poprawić organizację jego działania. Popatrzcie, jakie mają sukcesy na tym polu. A przecież lokomotywa napędowa Wielkiego Górnika dawno temu już się zasapała. Pensje sztygarów, zwolnienia od powołania do wojska i ściąganie talentów ze śląskich klubów, czyli niemal połowy ekstraklasy, to odległa przeszłość. A jednak są na najlepszej drodze do powrotu na szczyt. Mimo dużego szacunku, uważam, że my nie musimy im w tym pomagać.
No właśnie, patrząc na dzisiejszy mecz sporo żalu we mnie tkwi, że taki Max czy Kazek nie biegają w biało-zielonych trykotach, ale aby to wszystko szło w dobrym kierunku, to trzeba utrzymać ekstraklasę, wyciszyć negatywne historie ciągnące się za Lechią i zrobić wszystko, aby tacy wartościowi piłkarze, żadne tam pędziwiatry, strusie-obieżyświaty nie przechodzili do klubów o porównywalnych budżetach. I wcale mnie nie dziwi, że kierownictwo klubu wybrało takie priorytety. Nawet, jeżeli uwzględnić, że to w tym sezonie rzut na taśmę i że po dzisiejszym meczu w najsilniejszym składzie, przy maksymalnym zaangażowaniu, mieliśmy dość dużą szansę na awans do ćwierćfinału. Na przyszłość, to LK stanowi dla nas szansę na przeskoczenie pewnego progu.
2 grudnia 2025, 22:41 / wtorek
Faktycznie są 2 aspekty: albo za dużo chcę, chcemy albo Carvera popierdoliło
2 grudnia 2025, 22:52 / wtorek
Lille-1, głos rozsądku o meczu.
2 grudnia 2025, 22:54 / wtorek
Żadna drużyna ekstraklasy nie stawia pucharu Polski na tym etapie rozgrywek wyżej niż ligi. Widać to po składach itd. Nawet my zdobywając PP tak graliśmy. Tylko wówczas mieliśmy zmienników. A teraz jest chuj. Cieszmy się ze z tym właścicielem jesteśmy tu a nie gdzie indziej. W piątek wypijemy za zwycięstwo/ a teraz spać bo robota jutro
2 grudnia 2025, 22:57 / wtorek
Na myśli Urfer / właściciel. Uciąłem rzec że trzeba się cieszyć że z nim bankruta nie walnelismy. Chuj z niego a nie właściciel
2 grudnia 2025, 22:57 / wtorek
Ja nie wiem jak tam wyglądają markery zmęczeniowe zawodników z pierwszego składu. Mecz graliśmy w sobotę i do wtorku było mało czasu. Ale wystawienie w bloku obrony Kałahura, Olsona i Pllany a zwłaszcza 2 pierwszych na mecz z liderem ekstraklasy to jak rzucenie ręcznika. Przerabialiśmy to jakiś czas temu i wszyscy widzieli jak to wyglądała obrona i w sumie dziś się potwierdziło to co musiało się stać. Ten skład mógł rywalizować w Pucharze Polski z drużynami z niższych lig a nie z liderem ekstraklasy. Trener w poprzednich meczach PP mówił, że potrzebuje ogrywać zawodników którzy mają mniej minut, ale to była 1/8 Pucharu Polski grana z liderem ligi na dwa mecze przed końcem rundy. Dla mnie dziś trener rzucił ręcznik jeszcze przed zawodami i chyba liczył na cud, że przeciwnik tego nie zauważy a my go w tym czasie trafimy. Nie wiem jak wygląda zespół motorycznie ale dziś trenerze za podejście do tego meczu (na dwa mecze przed przerwą zimową) muszę stwierdzić, że się Pana postawą BARDZO MOCNO rozczarowałem. Jak można po poprzednim wysoko wygranym meczu ligowym w którym od 65 minuty zbieraliśmy siły na następny mecz, tak podejść do tego meczu. Tak dla statystyki w pierwszych meczach tego sezonu straciliśmy 19 bramek czyli 2,71 gola na mecz. Od przyjścia Rodina w 10 meczach ligowych straciliśmy 16 bramek czyli 1,6 bramki na mecz. I na mecz 1/8 PP, na mecz z liderem ligi, wychodzimy bez tego grajka czyli zakładamy, że stracimy 3 może 4 bramki w tym meczu. W praktyce z tak zestawioną obroną ODPUSZCZAMY mecz. OLALIŚCIE DZIS KIBICÓW KTÓRZY PRZYSZLI NA STADION (nie wynikiem, nie zaangażowaniem zawodników w mecz ale samym podejściem do tej rywalizacji).
2 grudnia 2025, 23:04 / wtorek
@Alius
W samo sedno, podpisuję się pod tym co napisałeś obiema rękoma.
2 grudnia 2025, 23:46 / wtorek
Jak spojrzałem na skład przed meczem to pierwsza myśl, że wychodzimy pierwszoligową obroną. Spodziewałem się zmian, ale nie aż tylu. Chyba we wcześniejszych meczach pucharowych w Pruszkowie i z Puszczą mieliśmy wyjściowo więcej graczy z ówczesnej pierwszej jedenastki.
Potem spojrzałem na skład Górnika, gdzie wystawili ponad połowę pierwszego składu, więc nawet mimo zniżki formy trzeba było się nastawiać na ciężary.
Wydaje mi się, że Carver podjął ryzyko licząc, że u siebie przepchniemy ten mecz choćby po dogrywce czy w karnych, a w piątek dobijemy ich wypoczętymi graczami z pierwszego składu. Bo jak inaczej wytłumaczyć dzisiejsze zestawienie wyjściowe? Szansa dla zmienników w takiej liczbie mnie nie przekonuje, a z drugiej strony jakbyśmy chcieli odpuścić puchar i skupić się na walce o utrzymanie, to dlaczego dopiero teraz a nie w pierwszym meczu.
Jedyny plus tego co widzieliśmy to, że na piątek nasz pierwszy garnitur teoretycznie powinien być mniej zmęczony i mecz będzie wyglądał zupełnie inaczej.
Z aspektów piłkarskich, Bobček wygląda jednak lepiej kiedy gra od początku i ma do współpracy Menę, który zawsze robi sporo wiatru i posyła dużo dośrodkowań.
3 grudnia 2025, 07:35 / środa
Rozumiem, że duże emocje ale mało kto wspomina o idiocie z gwizdkiem. Przecież powinien być dla nas karny i czerwona dla Górnika. Do tego masa gwizdków z dupy, totalnie rozbijających tempo gry. W pewnym momencie gra sie tak zaostrzyła, że jedynie mozna cieszyć się z braku poważniejszej kontuzji przez pajaca z gwizdkiem, który do tego dopuścił.
3 grudnia 2025, 08:43 / środa
Rok temu były mecze gdzie nie wypełnialiśmy liczby rezerwowych, albo na ławce siedzieli jacyś juniorzy, o których nikt nie słyszał. Teraz nie ma kontuzji, mamy skład ponad 20 zawodników, więc dlaczego ma grać ciągle tylko 11? Byś może trochę Carver przeszarżował z ilością zmian. Zdaje sobie jednak sprawę, że utrzymanie jest o wiele, wiele ważniejsze. Gdyby nie te -5 i bylibyśmy bliżej środka tabeli, to pewnie zmian byłoby mniej.
3 grudnia 2025, 10:16 / środa
Zero wspomnienia o tym jak kolejny raz "cieszynka" z gniazda moze nam załatwić kolejna karę dla klubu?
Dlaczego doping z roku na rok musi kuleć coraz bardziej? Wielu ludzi odeszło poprzez to, co się tam wyrabia. Przecież to jest sabotaż. Trzeba być ślepym aby nie widzieć tego co się dzieje. Doping nie daje takiej satysfakcji jak kiedyś jeśli jest prowadzony w taki sposób.
3 grudnia 2025, 11:02 / środa
Nic nie przeszło od wczoraj. Jeszcze większy wkurw i rozczarowanie. Miałem nadzieję że nigdy już nie zobaczę podkładania się przez Lechię ani nikogo z nią związanego. Nie mam żadnych pretensji do piłkarzy, dali z siebie tyle ile przy takim sabotażu byli w stanie.
Jedna kwestia mi się jednak rozjaśniła, niestety na gorsze.
Dominuje teza ,że trener chciał ten mecz wygrać.
Czy chcąc wygrać mecz wysyłasz dwóch z trzech najlepszych piłkarzy na trybuny, nie dając sobie nawet szansy na reakcje?
Czy chcąc wygrać mecz wymieniasz całą obronę, która nawet w swojej optymalnej wersji jest piętą achillesową drużyny?
Czy chcąc wygrać mecz zdejmujesz najlepszego na placu i najbliższego strzelenia wyrównującej bramki Sezonienkę zastępując go Awadem?
Smutne
3 grudnia 2025, 11:35 / środa
Dużo - myślę że nawet wszystko zostało wyżej napisane. Masa emocji itd. Ale ten mecz pokazuje tylko jaka jest ławka i ile dają gracze z 1 jedenastki. Ale i tak w tej pierwszej 11-tce są zawodnicy co powinni być zmiennikami i wchodzić ewentualnie z ławki. Liga jest jaka jest, Lechia jest jaka jest. Puchar fajnie ale czy on przy organizacji w klubie jaka panuje cos nam daje ( mam na myśli kolejną runda )? Dla mnie z tym co mamy ważne jest utrzymanie i cud w kontekście zmiana właściciela. Wówczas i liga mistrzów mi się marzy. Masa rzeczy irytuje itd…. Zauważyłem że jak gniazdo krzyczy przy różnym „gwiżdżemy” to zawsze nam wjebia bramkę.