Gdańsk: niedziela, 19 lipca 2026

Wisła Płock-BKS Lechia Gdańsk,pt 10.04 godz 18:00

strona 1/2

9 kwietnia 2026, 15:00 / czwartek
Już w piątek Nasza nieobliczalna drużyna zmierzy się w Płocku z tamtejszą Wisłą. Bardzo ważny mecz w kontekście układu tabeli. Pamiętajcie że tak szybko jak można zdobyć udział w pucharkach, można zdobyć udział w graniu w fortuna 1 liga. Ten sezon jest okropny pod tym względem jak szybko można spaść i grać w pucharach. Dlatego 3 pkt i walczymy dalej nie patrząc na jakieś oddawanie ukradzionych punktów i gdybanie. Notorycznie przestrzegam Was bracia i siostry przed rzucaniem małpkami- tym razem w ekrany tv. My wierzymy tylko w BKS!!!!
9 kwietnia 2026, 16:09 / czwartek
Co tu napisać? Chyba Tylko Zwycięstwo. 3:1 dla nas.
9 kwietnia 2026, 17:38 / czwartek
Żeby wygrać mecz z Wisłą trzeba się zdrowo napocić. Mało strzelają i mało tracą. Może sposobem na nafciarzy będzie zastosowanie ich broni? Zamurować bramkę i szybkie kontry? Zobaczymy co wymyślił sztab. Trzy punkty wracają do Gdańska
9 kwietnia 2026, 18:20 / czwartek
Wygrywając jutro mecz z Wisłą w tabeli w której nie mamy zajebanych punktów wskoczymy na pozycję lidera (tyle samo punktów co Amika i lepszy bilans meczów bezpośrednich). Z innych ciekawostek to mecz posędziują nam Azjaci, ostatnio spisali się bardzo dobrze w meczu Radomiaka z Motorem więc liczę, że jutro pod tym względem będzie spokojnie.
9 kwietnia 2026, 23:10 / czwartek
Wiadomo czy z Meną wszystko OK?

Gwoli uzupełnienia po ostatnim meczu za kartki pauzuje Pllana.

PS. Lechia 2:1.
9 kwietnia 2026, 23:36 / czwartek
Zmiana była profilaktyczna + miał żółtą kartkę
Raczej można jutro wystawić najsilniejszy skład, nie wspominając już o tym że następny mecz jest w najbardziej możliwym odległym terminie czyli w poniedziałek, czyli tym razem nie trzeba włączać trybu ekonomicznego jak z Koroną w drugiej połowie
10 kwietnia 2026, 09:35 / piątek
Mena i Bobcek zeszli na 100% z powodu profilaktyki, mecz wyglądał na załatwiony i można było dać odpocząć zawodnikom powracającym po kontuzjach. Na zdjęciach w social mediach było widać, że Camilo normalnie wsiadał do autobusu i jechał razem z drużyną, także dziś spodziewam się go od pierwszej minuty, i że zrobi wiatr jak zawsze. Dwie asysty do Bobcka.
10 kwietnia 2026, 10:13 / piątek
Wisła Płock w tej rundzie jest słaba. Trzeba ten mecz wygrać. Jak nie będzie głupich baboli w obronie, wygrana jest niemal pewna. A że niby mało oni tracą bramek. Owszem, ale nie grali jeszcze z Lechią. Po dzisiejszym meczu ta statystyka się zmieni. 3:0 dla Lechii i jedziemy po mistrzostwo. Tylko zwycięstwo. I samych zwycięstw do końca sezonu.
10 kwietnia 2026, 11:50 / piątek
Mega ważny mecz w kontekście walki o puchary. Wygrywamy 1:3 i zbliżamy się do pudła na 2 punkty!
I tak to widzę...
10 kwietnia 2026, 18:23 / piątek
Może ktoś ma jakis link w miarę działający?
10 kwietnia 2026, 18:49 / piątek
Gramy koszmarnie słabo...liczę na przebudzenie w drugiej połowie.
10 kwietnia 2026, 18:53 / piątek
Nie da się tego oglądać. Wisła Płock gra antyfutbol. Oddają piłkę i stoją całą jedenastką do 25m. A i tak prowadzą 1:0 po akcji życia defensywnego pomocnika... Lechia niestety w takich warunkach zupełnie głupieje. Piłkarze nie wiedzą co robić. Zobaczymy co poradzi coach w przerwie meczu, ale nie wygląda to dobrze.
10 kwietnia 2026, 18:56 / piątek
Jak narazie to Misura przechytrzył Carvera,oddając piłkę Lechii.Bramka to kuriozum,gościu mijał naszych jak tyczki na treningu,mam nadzieję na dużą lepszą grę w drugiej połowie i ogarnięcie się Meny.Do boju.
10 kwietnia 2026, 18:56 / piątek
Ale Wisła tak właśnie gra z podwojona obroną i czeka na okazje z kontry albo stałego fragmentu.
My gramy wolno, przewidywalnie i niedokładnie. Gol strzelony po ośmieszeniu naszych obrońców. Wbiegł i strzelił. Niewiarygodne jak drużyna potrafi zmieniać oblicze w krótkim czasie.
10 kwietnia 2026, 18:58 / piątek
To że Wisła tak gra to było do przewidzenia… martwi raczej fakt że my nic nie gramy. Martwi brak rozwiązań i to że kapic nic nie gra jak i inni
10 kwietnia 2026, 18:58 / piątek
Niby jest przewaga w posiadaniu, właściwie cały czas piłka jest rozgrywana na połowie przeciwnika, ale nie ma konkretów. Dlaczego nie próbują z dystansu? Przecież były okazję.
Cyrkovic dzisiaj bardzo słabo, wszystkie dośrodkowania złe.
Nie wiem czy potrzeba ruszyć zmienników, ale coś się musi zmienić.
10 kwietnia 2026, 19:02 / piątek
Gramy w piłke, mamy dużo stalych fragmentów i nie wynika z tego kompletnie nic. Dużo niedokładności... Mena przez 45min schowany do kieszeni. Płock ma wynik i broni sie bardzo szczelnie. Potworny kryminał przy golu, pasywność, brak podjecia ryzyka i na końcu jak dziecko machnięty Diaczuk. W takim meczu wiecej da nam Nojgi niż Sezon który nawet piłki nie dotknął. Wojtowicz dalej niepewny.
10 kwietnia 2026, 19:07 / piątek
trzeba więcej próbować z dystansu uderzeń.. tak żeby Wisła nie mogła sobie spokojnie przesowac.. murować tak jak lubi naj.. trochę ich rozerwać trzeba .. żeby musieli szybciej wyskakiwać ze swej strefy a wtedy będzie też więcej przestrzeni dla ofensywnych graczy
10 kwietnia 2026, 19:08 / piątek
Zmiennicy to nasza bolączka. Podstawowi grają ze świadomością, że nawet jak zagrają słabo to i tak wyjdą w pierwszym w następnym meczu. Brak rywalizacji na zbliżonym poziomie szkodzi bardzo...to co odjebali przy golu Rodin, Żelizko i Diaczuk to parodia futbolu. No ale nie ma lepszych od nich...to samo Mena nie ma równorzędnego konkurenta na swojej pozycji. Dziś gra tragicznie a i tak będzie miał pewne miejsce w składzie.Zresztą praktycznie na każdej pozycji jest ten sam problem. Wpuściłbym Nojgiego.
10 kwietnia 2026, 19:19 / piątek
Ale ta Wisła gra Antyfutbol: ja jebie tragedia.
10 kwietnia 2026, 19:29 / piątek
Taktycznie to Wisła narazie nas zjada. Gramy tak jak oni chcą. Wyglądamy tragicznie oby w końcówce coś się zmieniło.
10 kwietnia 2026, 19:36 / piątek
Gramy za wolno, za mało do przodu z pierwszej piłki, jak przyspieszamy i można zagrać do wychodzącego na dobrą pozycję zwalniamy i permanentne blokowanie podań. Myślałem, że po przerwie to zmieniają a jest gorzej. Słabo grają.
10 kwietnia 2026, 19:38 / piątek
Kuuuuurwaaaa niech oni skończą z tymi idiotycznymi dośrodkowaniami. Zaraz Wisła podwyższy na 2:0, strzela jakiegoś farfocla
Z wolnego albo rogu.
10 kwietnia 2026, 19:49 / piątek
Tak szczerze to cyrkowiec dzis jak klaun w cyrku
10 kwietnia 2026, 19:56 / piątek
No ale jak się nie strzela z 5 metra do pustej bramki …
10 kwietnia 2026, 19:57 / piątek
Nie chce mi się gadać...można pisać że antyfutbol ale grali mądrze i mieli pomysł na Lechię.
Nie będę się oszukiwał, że gramy o coś więcej niż utrzymanie. Dziś cała drużyna zawiodła.
10 kwietnia 2026, 19:59 / piątek
Wolno, schematycznie. Zagraliśmy dokładnie tak jak płock chcial. Cirkovic koszmarna jakosc centr i dosrodkowań ale chociaz próbował bo Mena z Wójtowiczem po drugiej stronie fatalni... aż pojawia się pytanie jak to bywa po takich meczach... czy nie ma zaległości płacowych? Rodin nie wyglądał jak lider defensywy. Zabrakło prób z dystansu, zabrakło ruchu, zaskoczenia rywala. Duże rozczarowanie... mieć tyle piłke, tyle dosrodkowań i nie zagrozić rywalowi. Zmiennicy wiadomo, nie mamy. Liczyłem, ze Nojgi coś ożywi w środku a jedyne co zrobił to wywalił piłkę meczową z 3m w trybuny. Weekend popsuty.
10 kwietnia 2026, 19:59 / piątek
Scenariusz z meczu z Zagłębiem czy Cracovia, stracona bramka rywal się cofa a my bijemy głową w mur. Słaby mecz całej drużyny. Niestety.
10 kwietnia 2026, 19:59 / piątek
Zagraliśmy poniżej naszych możliwości. Teraz to po iluzji pucharów. Gramy o utrzymanie.
10 kwietnia 2026, 20:00 / piątek
Kurwa kurwa kurwa !!! Nigdy nie przeklinam.. co za zjebany mecz!!! Dodatkowo dodam że zawsze jak Castrop pisze że Grażyno mistrza to przegrywamy. Pamiętajcie : każde zwycięstwo w tym sezonie to nie grało mistrza a o uniekniecie spadku: 2 mecze w pizde i strefa spadkowa
10 kwietnia 2026, 20:02 / piątek
Tel szaleje - Grażyna - miało być gramy o … my nie gramy o mistrza a o uniknięcie spadku. Jest mega ciężko w tym sezonie….
10 kwietnia 2026, 20:04 / piątek
Stworzyć jedną sytuację bramkową w całym meczu. Bić głową mur i zagrywać same wrzutki, z których większość była zresztą niedokładna. Żadnego pomysłu, żadnego urozmaicenia. Tak słabo i schematyczne grającej Lechii dawno nie było. Gdzie był Mena, czemu nie wchodził w pole karne. Bobcek też nic nie pokazał. Kapić niedokladny, podobnie jak Zelisko. Wójtowicz bezproduktywny, grający na alibii. Tylko Cirkovic się starał szarpać, ale zwykłe przenosił dośrodkowania. Porażka z tak słabym rywalem to żenada.
10 kwietnia 2026, 20:06 / piątek
Żenada fakt. Ale idąc tropem przesądów - za każdym razem jak piszesz że gramy o mistrza to w plecy :) zdrówko
10 kwietnia 2026, 20:11 / piątek
Kiedy tylko człowiek przez moment pomysli, ma nadzieję że gramy o coś wiecej, to dostaje w łeb po takim meczu. Nie pierwszy i nie ostatni raz..
10 kwietnia 2026, 20:21 / piątek
Po takich meczach się odechciewa ale każdy widział, że Płock rozjechał nas taktycznie. Carver to ultra trener ale kurde widzi przecież chłop jak gramy i nie jest w stanie zrobić coś ekstra jako szkoleniowiec , czymś zaskoczyć - opieramy się tylko i wyłącznie na tych samych zmianach. Jesteśmy zajebiście czytelni.
Utrzymajmy się w tym sezonie ale naprawdę w kolejnym zacznijmy już o coś grać. Uzupełnijmy ten skład jak się należy i grajmy o najwyższe cele. W ogóle to ostatnio nie mogę patrzeć na grę Wójtowicza ! Miał kilka dobrych meczy w środku sezonu ale teraz znowu ciężko uwierzyć, że ktoś mu płaci za jego umiejętności. A ten Kłudka to już w ogóle , z wyglądu to nawet piłkarza nie przypomina.
Ehhhh , od rana człowiek myśli o dzisiejszym meczu ukochanej Lechii , zwalniam się z pracy żeby zdążyć na pierwszy gwizdek bo gramy ostatnio fajną piłę. Czasem się nawet o pucharach pomyśli a gdyby tak odzyskać pkt to może i o czymś więcej i nagle takie widowisko nam serwują. Ajajajaj naprawdę , utrzymajmy najlepszych z tego składu , dokupmy w końcu kogoś wartościowego i rozjebmy ta śmieszna ligę bo ja umrę i nie wiedząc co człowiek czuje jak się Majstra zdobywa.
10 kwietnia 2026, 20:24 / piątek
Najlepszy sposób na uniknięcie pęknięcia balonika jest go nie nadmuchiwać.
10 kwietnia 2026, 20:27 / piątek
Jeśli Płock zagra w pucharach po tym sezonie to będzie to wstyd dla polskiej piłki. A my wolno, brak akcji kombinacyjnych na 1,2 kontakty i brak strzałów zza pola karnego. To się powinno skończyć 0:0 i tyle ale nasza "obrona" jak zwykle coś ... Mecz pokazał braki w naszej drużynie. Trenerze dlaczego od 70 minuty zabrakło silnego fizycznie Viunnyka w pole karne i małego Tsarenki aby zagrał coś z klepki ewentualnie wbiegł w pole karne i swoją zwrotnością spróbował zagrać na karnego. Dlaczego przy takim sposobie gry nie mamy opracowanego podania prostopadłego na skraj pola karnego na ścianę i odegrania na 25 metr aby uderzyć na bramkę ze światła bramki (bramkarz zasłonięty, duże zagęszczenie w obronie powoduje też możliwość odbicia piłki od zawodnika i zmylenia bramkarza albo od ręki zawodnika). Ale mnie ten mecz zmęczył (nie wynik a gra - oczywiście spowodowana nastawieniem przeciwnika ale my do zaproponowania też wiele nie mieliśmy). Wracamy do walki o utrzymanie.
10 kwietnia 2026, 20:32 / piątek
Mogę pisać, że grają tak, by spaść. Może wtedy zaczną seryjne wygrywać, pójdą na mistrza. Ale że im Carver nie powiedział w przerwie, że wrzutki na roslych drwali, to droga donikąd, że Mena czy Cirković mają wchodzić na bezczelna licząc na swoją technikę, faul, szukając przyczajonego jak tygrys Bobcka, siejąc chaos i zamęt w szeregach Wisły. Śpiewali cały czas wkoło refren, jakby zapomnieli tekstu zwrotek. I do tego jeszcze falszowali. Takiej łabędziej muzyki nie chcemy.
10 kwietnia 2026, 20:45 / piątek
Akurat tu słuszna uwaga Carvera, że jednym z powodów jest granie po raz kolejny meczu w poniedziałek (i to domowego), a potem meczu wyjazdowego w piątek. To się wydarzyło już trzeci raz w tym sezonie, prawie żaden zespół takiego układu meczów nie dostał nawet razu (raz Wisła i raz Craxa, Zagłębie dwa ale w odwrotnej, moim zdaniem lepszej, konfiguracji wyjazdowy-domowy). To jest ledwo 92 godziny pomiędzy dwoma meczami, nie wiem czy z taką intensywnością pucharowicze grają. No ale z racji tego, że Lechia wojuje z PZPNem to wiadomo, że będą rzucać kłody pod nogi.
Dzisiaj wszyscy wyglądali nieswojo, nikt nie chciał brać gry na siebie, oddawał do najbliższego kolegi. Żadnych strzałów z dystansu, tylko ciągłe próby wrzutek, które były albo za nisko, albo za mocno, więc jestem w stanie uwierzyć, że wynikało to z tego braku energii. Kolejny mecz dopiero za 10 dni i to domowy, więc wierzę że tam gra "nagle" zmieni się o 180 stopni
10 kwietnia 2026, 21:22 / piątek
Nie wiem co napisać. To było takie kopanie się po czołach. Wisła razem wszystkich bramek i strzelonych i straconych ma 55, my strzelonych 55. Więc zauważcie, że to nie tylko my, ale i inni mieli z nimi podobne problemy. Stosują antyfutbol. Grają całą drużyną w obronie. I robią wypad na połowę przeciwnika. Oddają strzał i znów autobus. I robią to bardzo skutecznie. My walimy głową w mur, a oni jedna kontra i bramka. W pierwszej połowie mieliśmy nawet 70 do 30 procent posiadania piłki. W drugiej 63 do 37. A w strzałach. prawie po równo. I ta ich gra na tym po lega. Nasi nie zrobili dosłownie nic. Uważam, że tu zawinił sztab. Bo powinniśmy byli jak ktoś tam wyżej już napisał wbiegać w ich pole karne. Nękać, strzelać z daleka i liczyć na jakąś rękę lub wolny. Bo te dośrodkowania to o kant tyłka potłuc. Wszystko wyłapywali obrońcy i posyłali piłki na uwolnienie lub do przodu i szła kontra. Martwi mnie raczej marazm Bobczka. Tak jak by się zablokował. Mena też dzisiaj rajdów do środka pola karnego jak na lekarstwo. A tu jedyne na co mogli nasi liczyć to jakiś faul lub ręka. Trochę nie pykło. Ale głowy do góry. Za tydzień będzie dużo lepiej i ponownie w eufori będziemy pisali po meczu. TLG
10 kwietnia 2026, 21:27 / piątek
Bobcek wpadł w marazm? Przecież jeszcze w poniedziałek był najlepszym zawodnikiem na boisku, mając gola i asystę. Poza tym on akurat robił co mógł, co napastnik ma zrobić jak nie dostaje piłek? Mena też nieswój i to jest clou mojego wpisu - grając mecz wyjazdowy, w mieście oddalonym o 300 kilometrów, po dość intensywnym meczu w poniedziałkowy wieczór tak będzie wyglądał. Poza tym Mena wraca też po kontuzji. Zobaczycie, że w następnym meczu z Piastem to będzie lepiej wyglądać.
10 kwietnia 2026, 21:33 / piątek
Taka liga w tym wyjątkowym sezonie panowie.Wygrał ktoś trzy mecze z rzędu?
Nic tylko grać u buka :) Za tydzień ,jak Piast nie przegra w tej kolejce to domy stawiać na pewne zwycięstwo Lechii.
A tak poważniej to złośliwość wyjątkowa z tym poniedziałek-piątek.
Widać było wyraźnie ,że to nie ta Lechia.
Będzie dobrze.
10 kwietnia 2026, 21:47 / piątek
Taki mecz, każdy po jednym błędzie tylko niestety nasza setka poszybowała w trybuny.
Antyfutbol Płocka wygrał, niestety to tak jak kiedyś Grecja w ME.
Lechia za Stokowca grała podobnie i cieszę się, że to już za nami, wolę taką Lechię która od czasu do czasu zostanie "rozpracowała" przez morderców futbolu.
Do następnego.
TLG
10 kwietnia 2026, 21:52 / piątek
Ja nie krytykuję Bobczka, bo ślepy nie jestem i widzę, że gra i zapierdziela. Mam na myśli strzelanie bramek z akcji. Bo wszyscy wiemy jak potrafi strzelać. Ale tu też nie narzekam jakoś nadzwyczajnie, bo zapierdziela podaje i inni strzelają.
10 kwietnia 2026, 21:52 / piątek
Mówi się trudno. Wg mnie wcale źle nie grali, a na pewno mieli więcej dobrych sytuacji od miejscowych. Jakby wpadło to, co mieliśmy to byłby tradycyjny wynik typu 0:3 czy coś podobnego.
Gol na 1:0 dostaliśmy po wielkim farcie i dwóch wygranych przebitkach, zdarza się.
Podobnie z tą ich niby genialną obroną - taka ponoć wspaniała ta płocka defensywa, autobus w polu karnym itp. ale Neugebauer w doliczonym czasie dostaje sytuację, że powinien był zrobić dziurę w siatce z zamkniętymi oczami i wystarczyłoby, żeby zwyczajnie trafił nagle ta cudowna taktyka Wisły by się rozpadła. To nie przez taktykę przeciwnika przegraliśmy, tylko przez własny niefart. Co powinno było wpaść nie wpadło i nie dlatego, że przeciwnik przeszkadzał.

Tak czy inaczej, jest to chyba jeden z najfajniejszych naszych sezonów, jakie w życiu widziałem a my mamy doskonały zespół, to najlepsza Lechia od czasów wczesnego Kafarskiego. Rozegrali masę doskonałych meczy, ale bywają i takie, jak z tym płockim badziewiem, Katowicami czy z Cracovią.
10 kwietnia 2026, 22:09 / piątek
Nie na tym futbol polega co grał Płock . To już za nami ,gorzko trochę.Za tydzień plus 3 to minimum.
Dziś wszyscy na jednym poziomie niestety.
Więcej wiary.
10 kwietnia 2026, 22:36 / piątek
Ja nie rozumiem jednego, robimy 60 dośrodkowan i 59 przegarnaych dlaczego nie oddajemy strzalow z dystansu?? Ilość niedokladnych podań woła o pomstę do nieba....
10 kwietnia 2026, 23:38 / piątek
Kolejny słaby mecz Kapicia. Powinien zejść już w przerwie. Chowa się albo zwyczajnie psuje. W obronie bardziej udaje, zawsze miękko. Tsurenko albo Viunyk potencjalnie z większą korzyścią.
10 kwietnia 2026, 23:50 / piątek
@czarny74napisał przed meczem: "Żeby wygrać mecz z Wisłą trzeba się zdrowo napocić. Mało strzelają i mało tracą. Może sposobem na nafciarzy będzie zastosowanie ich broni? Zamurować bramkę i szybkie kontry". Nie dowiemy się, czy ta taktyka przyniosłaby Lechii zwycięstwo, ale myślę, że była bezpieczniejsza. Wisła oddaje nam piłkę a my z nią na środek boiska a nawet bliżej naszej bramki. Oczywiście tyły zamurowane. Obrońca nie musi się wtedy cofać w biegu. Nawet jak piłka go minie, to jakby delikatnie powiedzieć. zawodnik za nią biegnący zostaje zneutralizowany.
11 kwietnia 2026, 06:26 / sobota
Misiure to chyba Ojrzyński z Michniewiczem spłodzili. Kolejny murarz w lidze.
 
1 2
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.806