Gdańsk: wtorek, 13 października 2026
AKTUALNOŚCI

Wiśniewski zagra z Miedzią, inni powrócą później

4 października 2006

Z powodu nadmiaru kontuzji w zespole drugoligowym trener Tomasz Borkowski zmuszony jest zestawiać drużynę w eksperymentalnych ustawieniach.

Wprawdzie w podstawowym składzie biało-zielonych pojawili się już wracający po kontuzjach: Sebastian Fechner, Sławomir Wojciechowski oraz Piotr Cetnarowicz, to jednak do dyspozycji szkoleniowca lechistów brakuje ciągle kilku zawodników z podstawowego składu.

- Pomimo wielu kontuzji na treningach mam 19-20 zawodników. Jest więc z kogo wybierać. Niektóre urazy są mechaniczne, inne z kolei wynikały z kolizji boiskowych. To na pewno może mieć wpływ na wyniki, bo przecież nie mogę skorzystać z podstawowych piłkarzy. Nigdy jednak się nie żaliłem i nie tłumaczyłem wyników osłabieniem składu. Spodziewałem się kontuzji, kartek i stąd zadbałem o szeroką kadrę. Zagrało wielu zawodników i dzięki temu wiem, na kogo będę mógł liczyć wiosną i w kolejnym sezonie. Nasz pech polega na tym, że kontuzje się nawarstwiły. Tego się nie spodziewałem - informuje trener biało-zielonych Tomasz Borkowski.

Lista kontuzjowanych liczyła ostatnio sześć nazwisk. Najbliższy powrotu na boisko jest Piotr Wiśniewski, który nie zagrał w ostatnim ligowym meczu z Piastem Gliwice z powodu bólu mięśni przy kręgosłupie. Popularny "Wiśnia" od poniedziałku już trenuje z drużyną i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotni mecz z Miedzią.

- Dobrze, że nie wystawiłem go do gry w meczu z Piastem. Dzięki temu uraz się nie pogłębił i Piotrek szybko wznowił treningi - stwierdził szkoleniowiec Lechii.

Do gry po przerwie spowodowanej nadciągnięciem mięśnia dwugłowego wraca Grzegorz Król. Jednak on treningi rozpocznie z drugą drużyną seniorów na skutek sankcji jaką zastosował wobec niego zarząd klubu za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Wszystko wskazuje na to, że popularny "Królik" zagra w derbowym meczu z drużyną Gedanii w najbliższą niedzielę.

- Na razie wszystko jest dobrze. Dzisiaj zaczynam trenować i jeśli nic się nie wydarzy będę gotowy do gry w najbliższym meczu drugiej drużyny - poinformował napastnik Lechii.

Kolejnych trzech kontuzjowanych zawodników: Paweł Pęczak, Marcin Szulik i Maciej Kalkowski ma być gotowych do gry prawdopodobnie na mecz z outsiderem drugiej ligi ŁKS-em Łomża. Z tej trójki najbliżej występu w kolejnym meczu rozgrywanym w Gdańsku jest Paweł Pęczak. Jego przerwa w grze spowodowana była skręceniem stawu skokowego.

- Czuję się już dobrze. Bardzo chciałem jechać do Legnicy, ale - po rozmowie z naszym fizjoterapeutą Ryśkiem Taflem - uznałem że to nie ma sensu. Uraz jest już prawie zaleczony i nie ma sensu ryzykować nawrotu. Na razie biegam indywidualnie, a od poniedziałku wracam do normalnego treningu. Na mecz z Łomżą będę gotowy do gry na 100 procent - poinformował czytelników Dziennika Bałtyckiego popularny "Pęki".

Z kolei Marcin Szulik, który wyleczył już uraz mięśnia dwugłowego nabawił się infekcji i z tego powodu zabraknie go w spotkaniu przeciwko Miedzi.

- Pech mnie nie opuszcza. Jak wyleczyłem kontuzję, to dopadła mnie choroba. Przez tydzień muszę odpoczywać i nawet nosa nie wystawiam poza cztery ściany. Biorę antybiotyki i liczę na to, że przeciwko ŁKS Łomża będę mógł już zagrać - mówi Szulik.

Poważniejsza sytuacja jest z kapitanem lechistów - Maciejem Kalkowskim. Jego występ przeciwko drużynie z Łomży stoi ciągle pod znakiem zapytania.

- Miałem naderwany mięsieć skośny brzucha. To bolesna dolegliwość. Wiele wskazuje na to, że od poniedziałku będę mógł zacząć trenować. Czy zagram z Łomżą? Trudno powiedzieć. To zależy jak szybko nadrobię zaległości. Ja przecież przez dwa i pół tygodnia zupełnie nic nie robiłem - wyjaśnia Kalkowski.

Ostatnim na liście pauzujących jest Marcin Szałęga, którego przerwa w grze, trwająca niemal od początku rundy spowodowana jest pęknięciem kości śródstopia. "Szalony" zdjął już gips i teraz czeka go rehabilitacja, a planowany powrót na boisko to końcówka rundy jesiennej lub wiosna przyszłego roku.
(hub / Dziennik Bałtycki) 4 października 2006, 22:02
REKLAMA
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.030