Przedstawiamy wypowiedzi głównego bohatera czwartkowej konferencji prasowej - Jacka Kurskiego. Poseł na samym początku zaznaczył, że spotkanie ma charakter obywatelski, a nie polityczny.
Jacek Kurski przypomniał cały proces starania się o "wejście" Lotosu w Lechię. Zwrócił między innymi uwagę, że w połowie maja prezes Olechnowicz poinformował o braku zgody Rady Nadzorczej koncernu na sponsorowanie Biało-Zielonych. Podczas gdy - jak zaznaczył - w tamtym okresie żadne posiedzenie Rady Nadzorczej nie miało miejsca i tego typu decyzje nie zapadały. Dodał jeszcze, że to prezes zarządu dysponuje pulą pieniędzy, a Rada jedynie określa wysokość puli sponsorowanej.
Jacek Kurski:
- Wyczuwam, że Grupa Lotos i prezes Olechnowicz po prostu nie chcą sponsorować gdańskiej Lechii. W życiu trzeba polegać na faktach. Gołym okiem widać, że prezes nie rozumie potrzeb Gdańska, nie rozumie, jakim wyzwaniem jest EURO 2012, jakim wyzwaniem i szansą dla Gdańska jest Baltic Arena. Że aby jego powstanie miało sens, to musi na nim grać I-ligowa drużyna.
- Ubolewam, że prezes Lotosu nie wyciąga wniosków z rzeczywistości polskiej piłki nożnej. Mistrz Polski jest finansowany przez państwowy koncern, wicemistrz także. Realne sukcesy w polskiej piłce odnoszą drużyny sponsorowane przez duże przedsiębiorstwa prywatne bądź spółki Skarbu Państwa. Prezes Olechnowicz uwielbia brać udział w rozmaitych celebrach, gdzie nawzajem uściskuje się sobie dłonie. Natomiast tam, gdzie chodzi o realne zjawiska i emocje, to widzimy taką jego niechęć do pomocy.
- Szkoda, że Lotos - choć w barwach żółto-niebieskich - nie umie myśleć po gdańsku, czyli po biało-zielonemu. W tej sytuacji zwróciłem się do zarządu OSP Lechia, aby ten złożył ofertę sponsorowania Lechii przez konkurencyjny wobec Lotosu koncern paliwowy - Orlen. Po to, żeby zawstydzić Lotos i żeby uświadomić, jaką ironią losu będzie, gdy to płocka firma zdecyduje się sponsorować gdański klub.
- W nazwie swojej partii mam określenie "sprawiedliwość". Uważam, że skrajną niesprawiedliwością byłoby, gdyby Arka Gdynia, która została zdegradowana do II ligi za afery korupcyjne, cieszyłaby się ogromnym, 10-milionowym budżetem, a Lechia Gdańsk, która była wolna od plagi korupcji, nie miała nawet wsparcia państwowego. To jest po prostu niesprawiedliwe, amoralne i demoralizujące opinię publiczną. Bo jest to sygnał dla młodzieży, że opłaca się robić przekręty, bo i tak znajdzie się zawsze ktoś, kto pomoże.
- Czy Orlen już wie o naszej ofercie? Pewne sygnały były wysyłane, ale oficjalne zapytanie jeszcze nie. Myślę że Orlen dokładnie i rzetelnie zapozna się z naszą ofertą. Zwłaszcza, że oferujemy znakomity produkt, który w dodatku nie wymaga wielkich nakładów finansowych. Bo mówimy o niewielkiej kwocie 3 mln zł na rundę. Liczę na bardzo poważne potraktowanie oferty Lechii, a przede wszystkim wyciągnięcie wniosków przez pana Olechnowicza.
- Podsumowując - straciliśmy cierpliwość od wahań pana prezesa Olechnowicza. Skoro on nie rozumie, jaką miał szansę i zaszczyt w postaci sponsorowania Lechii, to musimy się zwrócić do Orlenu z nadzieją, że może to się uda.
Czytaj wywiad z Jackiem Kurskim - Tygodnik Lechia.gda.pl
Zobacz zdjęcia z konferencji prasowej Jacka Kurskiego!