D. Kubicki: Nie prowadzę derbowych statystyk
4 października 2007
- Derby będą dla mnie łatwe, ponieważ nie będę musiał mobilizować piłkarzy - powiedział na łamach Gazety Wyborczej trener Lechii, Dariusz Kubicki.
- To oczywiste, że jest to prestiżowy dzień i mecz dla miasta, kibiców, piłkarzy i szkoleniowców. My, trenerzy, mamy zresztą ułatwione zadanie, bo przed takimi meczami jedna rzecz nam odchodzi - nie musimy mobilizować piłkarzy. Oni i tak są już maksymalnie skoncentrowani. Wiedzą, jaka jest stawka takiego spotkania - odpowiedział popularny "Kuba" na pytanie, na czym polega wyjątkowość takich meczów.
- Nie prowadzę takich statystyk. Nawet nie wiem, w ilu derbach prowadziłem zespół, ani tym bardziej ile z nich wygrałem. Na pewno jednak trenując Legię najczęściej wygrywałem z Polonią. Czy u siebie czy na wyjeździe - odpowiedział na pytanie czy spotkania derbowe są dla niego szczęśliwie.
- Szczególnych wspomnień nie mam, choć został mi w pamięci jeden bolesny dla mnie mecz. Zresztą było to całkiem niedawno, bo pod koniec 2005 roku. Prowadziłem wtedy Polonię, graliśmy na boisku Legii i przegraliśmy 0:1. Najgorsze było to, że przegraliśmy po rzucie karnym, którego nie było. Wykorzystał go Piotr Włodarczyk - dodaje były trener Polonii Warszawa.
- W żadnym wypadku! Owszem, obserwowaliśmy już Arkę w jej ostatnim meczu z Wisłą Płock, ale w tym samym czasie oglądaliśmy też innych rywali, z którymi niedługo zagramy, np. Znicz Pruszków. Była to standardowa obserwacja, niezwiązana z derbami, która ma na celu jak najlepsze przygotowanie zespołu pod konkretnego rywala. Tematem nr 1 jest teraz dla nas mecz z Katowicami - mówi szkolenioweic Lechii, zaprzeczając, że jego piłkarze myślą już o Arce Gdynia.
- Uczulam piłkarzy na to, żeby nie wybiegali za bardzo w przyszłość, nie dzielili sobie terminarza w jakieś bloki, ale żyli tylko najbliższym spotkaniem - tłumaczy były piłkarz Legii Warszawa.
- "Operacja Arka" zacznie się więc dla nas dopiero w momencie, kiedy skończy się mecz z Katowicami - zapewnia trener Kubicki.
REKLAMA