Gdańsk: sobota, 22 września 2018
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

"Turnoś" zaprasza Kaczmarka nad morze

12 lipca 2008

Maciej Turnowiecki, prezes Lechii, przyjechał do Grodziska Wielkopolskiego obejrzeć sparing z Zagłębiem, a następnie udał się do Szamotuł, gdzie trenuje zespół ME Lechii.
Korzystająć z okazji zadaliśmy szefowi klubu kilka pytań dotyczących aktualnych kwestii.

Przyjechał pan tylko obejrzeć sparing czy też potem pojedzie z wizytą do Wronek, gdzie przebywają piłkarze?

Maciej Turnowiecki: Przyjechałem tylko na mecz. Do Wronek przyjedzie w sobotę Radosław Michalski. Gdyby piłkarze grali we Wronkach, to przyjechałbym do Wronek. Teraz udaję się do Szamotuł, gdzie przygotowuje się zespół Młodej ekstraklasy Lechii pod okiem Tomasza Borkowskiego, a następnie wracam do Gdańska.

Jak ocenia pan spotkanie z pozycji widza?

- Przyzwoicie, ale gdybyśmy wykorzystali okazje, które miał chociażby Paweł Buzała to wyglądałoby to zupełnie inaczej. Bramka, którą straciliśmy to był taki farfocel, piłka się odbijała i jakoś znalazła drogę do bramki.

Z dnia na dzień widać jednak poprawę w jakości gry zespołu.

- Dokładnie tak jest. Pierwszy obóz był siłowy, a we Wronkach piłkarze trenują zupełnie inaczej, co od razu widać. Gracze mają więcej świeżości, przez co gra wygląda zupełnie inaczej.

Pomówmy jeszcze chwilę o transferach, bo jest to w tej chwili temat, który chyba najbardziej elektryzuje kibiców. Ostatnio pojawiło się nazwisko Dawida Jarki. To tylko fakt prasowy?

- Mówiąc ogólnie: i tak, i nie. Powiem tak: pracujemy i być może jeszcze na obóz dojadą nowi piłkarze, o co się postaramy. Natomiast jeśli się to nie uda, to jest jeszcze trochę czasu w Gdańsku, aby nowi gracze "weszli" w zespół. Jesteśmy w trakcie rozmów, a konkurencja nie śpi, więc nie ma co przesądzać. Mam nadzieję, że to kwestia najbliższych kilkudziesięciu godzin. Zobaczymy.

Ale nie macie takich myśli, że nie uda się sprowadzić nikogo wartościowego na zwolnione przez pożegnanych piłkarzy miejsca?

- Okienko transferowe jest otwarte do 31 sierpnia. Chcielibyśmy mieć nowych piłkarzy jak najszybciej, ale jest to uwarunkowane od wielu różnych rzeczy.

Ostatnio pojawiła się także informacja, że bliski przyjścia do Gdańska jest Krzysztof Gajtkowski, który podobno "siedzi na walizkach" i czeka na sygnał od swojego klubu, że dogadał się z Lechii.

- Tak jak mówiłem - wszystko wyjaśni się w przeciągu kilkudziesięciu godzin. Bo wiadomo na czym to wszystko polega - my chcemy zapłacić jak najmniej, a Korona chce zarobić jak najwięcej.

- Przeczytałem też w piątkowym Przeglądzie Sportowym, że inny gracz Korony - Marin Kaczmarek bardzo sobie chwali nadmorski klimat, także... zapraszamy z otwartymi ramionami. (śmiech)

Sprawa wejścia w Lechię Polsatu. Podobno niedawno została podpisana deklaracja między miastem a Polsatem dotycząca zawiązania spółki akcyjnej pomiędzy tymi podmiotami a Lechią.

- Jest intecja takiej spółki, ale od intencji do realizacji jest daleka droga. Umówiliśmy się, że na tym etapie rozmów nie będziemy jeszcze szeroko komentować całej sprawy. Spokojnie pracujemy, aby za jakiś czas powstała spółka z mocnymi podstawami.
(ks / lechia.gda.pl) 12 lipca 2008, 00:30
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.098