Gdańsk: poniedziałek, 19 listopada 2018
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

R. Michalski o aktualnej sytuacji transferowej Lechii

12 lipca 2008

Do trenującej we Wronkach Lechii dołączył dyrektor sportowy klubu Radosław Michalski, z którym rozmawiamy o transferach, jakie mogą być niedługo sfinalizowane.
W jakim celu przyjechał pan do Wronek? Czy dlatego, aby pełnić rolę kogoś na wzór menedżera zespołu lub dlatego, że stąd bliżej jest do jeżdżenia "w Polskę" i rozmawiania z ewentualnymi nowymi zawodnikami?

Radosław Michalski: Jestem praktycznie na każdym obozie drużyny i staram się obserwować, co dzieje się na treningach. We Wronkach jestem trochę później z racji tego, że mieliśmy w Warszawie szkolenie dyrektorów sportowych organizowane przez PZPN dotyczące transferów międzynarodowych. Tam musiałem spędzić parę dni. Do tego jeszcze następnego dnia odbierałem z lotniska France Čačicia. Stąd moje parodniowe opóźnienie. Gdyby nie to, myślę, że byłbym we Wronkach praktycznie cały czas.

Rozmawialiśmy w czwartek, przy okazji sparingu z Zagłębiem, z prezesem Turnowieckim, którzy powiedział nam, że transfery Krzysztofa Gajtkowskiego czy Arkadiusza Mysony to kwestia kilkudziesięciu godzin. Czy coś w tej kwestii się posunęło do przodu?

- W kwestii Mysony można powiedzieć, że jesteśmy w większości dogadani w sprawach finansowych z ŁKS-em. Bo opóźnienie w jego przyjściu do Lechii wynikało właśnie z braku porozumienia z klubem, a nie samym zawodnikiem. Ale i to poszło do przodu, bo w piątek rozmawiałem z Tomaszem Kłosem (nowy menedżer łodzian - przyp. red.) i praktycznie doszliśmy do porozumienia. Teraz jest tylko kwestia formalnego "przyklepania" tego przez prezesa Goszczyńskiego. Ale to Kłos wziął już na siebie. W skrócie: wszystko jest już wynegocjowane i została tylko kwestia formalnego podpisania umowy.

- A Gajtkowski? Jesteśmy z nim obecnie w kontakcie i wydaje mi się, że do sobotniego wieczoru powinno się wiele wyjaśnić. Czy szanse na jego grę w Lechii są duże? Tak.

Pojawiło się także nazwisko innego zawodnika z Korony Kielce - Marcina Kaczmarka.

- Jesteśmy zainteresowani jego osobą, rozmowy się toczą. Wiadomo jednak, że Korona rzuca dość duże warunki finansowe, a więc poczekamy i zobaczymy czy uda nam się troszkę "zejść" z ich ceny. Jeśli chodzi o stadium rozmów, to można powiedzieć, że jesteśmy bliżej porozumienia w kwestii Gajtkowskiego niż Kaczmarka.

Kolejne nazwisko: Dawid Jarka. To tylko spekulacja prasowa czy rzeczywiście wykazujecie zainteresowanie tym piłkarzem?

- Pojawiła się taka propozycja ze strony Górnika. Jednak na razie mamy zamiar sprowadzić tylko jednego napastnika, więc zdecydujemy się na któregoś z dwójki Gajtkowski - Jarka.

Co się dzieje z Borisem Radovanoviciem? Czy podpisze on kontrakt z Lechią?

- Prawdopodobnie podpisze, ale teraz jest na rehabilitacji, opiekuje się nim nasz fizjoterapeuta Ryszard Tafel i z tego, co mi wczoraj mówił, to Boris nie czuje już bólu w nodze i zaczyna powoli truchtać. Wydaje mi się, że po powrocie Lechii z Wronek dołączy do zespołu i będzie normalnie trenował. Ze złożeniem podpisu poczekamy aż piłkarz "wejdzie w trening". Jeśli wtedy wszystko będzie OK, to podpiszemy z nim kontrakt, a jeśli "urodzi" się coś nowego, to będziemy szukali jakichś innych opcji.

Radovanović był obserwowany przez trenera Kubickiego tylko na dwóch treningach. Nie boicie się podpisać z zawodnikiem 3-letniej umowy na podstawie tak krótkiej obserwacji?

- Dlatego właśnie jeszcze nie podpisaliśmy kontraktu. A jeśli chodzi o kwestie sportowe, to myślę, że jeśli po dwóch dniach podjęliśmy decyzję, aby tyle czasu "trzymać" chłopaka, to musiał pozytywnie zaskoczyć. Boris wyglądał naprawdę dobrze. On był zresztą długi czas obserwowany przez niemiecki Hannover 96, który zrezygnował z niego w ostatnim momencie. My spróbowaliśmy wykorzystać tę sytuację i zobaczymy, czy naprawdę jest to taki talent.

Nie obawiacie się, że w takiej sytuacji ktoś inny może szybciej podpisać z nim umowę?

- Nie. Z jego menedżerem jesteśmy tak dogadani, że jeśli będzie zdrowy i potwierdzi to, co pokazał na pierwszych dwóch treningach, to podpiszemy umowę.

Czy Tomasz Midzierski jest już definitywnie wykupiony z Lecha?

- Tak. Nie ma jeszcze fizycznie podpisanego nowego 3-letniego kontraktu, bo w tym momencie jest z drużyną we Wronkach, ale wszystko w jego kwestii jest już dogadane z jego menedżerem.

Czy we Wronkach pojawi się jeszcze jakiś zawodnik, którego będziecie testowali?

- Raczej nie, bo jeśli udałoby się nam załatwić Gajtkowskiego, Kaczmarka i Mysonę, to nie są to ludzie, których trzeba testować.
(ks / lechia.gda.pl) 12 lipca 2008, 16:06
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.022