Cz. Michniewicz: Buzała zachował się kapitalnie
4 października 2008
Po przegranym przez Arkę meczu derbowym z Lechią trener gospodarzy Czesław Michniewicz z szacunkiem odnosił się go gry gdańskiego zespołu.
- Gratulacje dla trenera Zielińskiego i dla jego zespołu. Wygrali bardzo trudne spotkanie. My zagraliśmy w tym meczu przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo - powiedział po meczu "polski Mourinho". - Stworzyliśmy sobie bardzo mało sytuacji. Ta, o której wspomniał trener Lechii była dość przypadkowa. To był długi wykop naszego obrońcy, po którym Marcin Wachowicz znalazł się w sytuacji bramkowej - skomentował Michniewicz.
Trener Arki był rozgoryczony grą swojego zespołu.
- Słabo wyglądała nasza gra skrzydłami, która zwykle była naszym atutem w poprzednich spotkaniach. Dzisiaj wyglądało to bardzo, bardzo słabo. Brakowało dobrych dośrodkowań. Przed meczem analizowaliśmy grę Lechii i wiedzieliśmy, że spośród ośmiu straconych bramek sześć stracili ze światła bramki z pola karnego. Chcieliśmy posyłać w to miejsce jak najwięcej piłek, nie udało się - mówił szkoleniowiec Żółto-Niebieskich.
Trener Michniewicz skomentował też sytuację, w której lechiści zdobyli zwycięską bramkę.
- Lechia strzeliła bramkę na pewno po naszych błędach indywidualnych. Buzała zachował się jednak kapitalnie, strzelił gola z trudnej pozycji - stwierdził.
Gdyński szkoleniowiec miał pretensje do swoich piłkarzy o brak zaangażowania.
- Mieliśmy jeszcze sporo czasu, żeby doprowadzić do remisu, a nawet wygrać to spotkanie, ale w tych ostatnich minutach nie było widać po moich zawodnikach odpowiedniej determinacji, że za wszelką cenę chcą wygrać ten mecz. Nie wiem z czego to wynikało, musimy się nad tym wspólnie zastanowić. Nie będę oceniał indywidualnie zawodników, cały zespół zagrał słabo. A ja za to ponoszę odpowiedzialność.
REKLAMA