|
Podstrony:
|
J. Zabłocki: Potwierdzić swoją przydatność
19 marca 2009
- Jestem przekonany, że Polonia będzie starała się długo utrzymywać przy piłce i nastawi się na grę z kontry, więc będzie trzeba być czujnym - powiedział w wywiadzie dla "Gazety" Jakub Zabłocki.
Zadebiutuje pan w Lechii w meczu przeciwko swojemu byłemu klubowi?
- Mam nadzieję, że tak. Czuję się już w stu procentach. zdrowy i nie mogę się już doczekać gry. Mam nadzieję, że zacznę od pierwszej minuty, ale jeśli trener posadzi mnie na ławce to na pewno się z tego powodu nie pogniewam.
Zawodnicy zazwyczaj grają podwójnie zmotywowani przeciwko byłym pracodawcom. W pana przypadku będzie podobnie, tym bardziej że nie rozstawał się z Polonią w dobrej atmosferze?
- A właśnie że odszedłem z Bytomia w dobrej atmosferze. Wyjaśniliśmy sporne kwestie, powiedzieliśmy sobie z działaczami cześć, do widzenia i życzyliśmy dalej powodzenia. Na pewno nie będę, więc traktował meczu z Polonią jako rewanżu czy zemsty i czuł się jakoś specjalnie. No chyba, że ze względu na debiut w Lechii, który przez kontuzję mocno się opóźnił.
Polonia przyjedzie do Gdańska z nowym trenerem. Jest pan zaskoczony zwolnieniem Marka Motyki?
- Jestem i to mocno. Rozmawiałem z chłopakami z Polonii i byli w lekkim szoku. Na początku sezonu Polonia także grała słabo, zdobyła tylko jeden punkt i nikt nie myślał o zmianie trenera. W sumie jesienią graliśmy dobrze, sprawialiśmy niespodzianki, choć wszyscy typowali nas do spadku. Za nami dopiero przy kolejki wiosny, a wiadomo, że początek rundy rewanżowej bywa różny.
- Dziwię się więc, że trener tak szybko został zwolniony, ale to już teraz nie moja sprawa. Choć musimy być przygotowani na to, że Polonia zagra mocno zmotywowana, bo każdy będzie chciał się pokazać nowemu szkoleniowcowi. Będą groźni, bo nie mają nic do stracenia.
Pomaga pan Lechii w rozpracowywaniu Polonii? Czy bytomianie po odejściu pana i Marcina Komorowskiego do Legii Warszawa mają teraz słabszą drużynę?
- Na razie trener Zieliński nie prosił mnie jeszcze o jakieś wskazówki, ale jestem przygotowany na pytania. Trener Motyka mówił przed początkiem rundy, że Polonia uzupełniła odpowiednio skład. Grą zespół tego na razie nie potwierdził, ale jak już mówiłem przed nami jeszcze większość wiosny i jest za wcześnie na ostateczne oceny. Wszystko okaże się na koniec sezonu.
- W każdym razie jestem przekonany, że Polonia będzie starała się długo utrzymywać przy piłce, co zresztą dobrze jej wychodzi. No i nastawi się na grę z kontry, więc będzie trzeba być czujnym.
Dobrym występem i golem może pan wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Napastnicy Lechii podobnie jak jesienią nie zachwycają
- Nie chcę oceniać kolegów z drużyny. W niedzielę najważniejsze będzie nasze zwycięstwo, ja nie muszę koniecznie strzelić gola. Jeśli wygramy, a ja wypełnię wszystko to co nakreśli trener to także będę bliżej gry w pierwszej jedenastce. Po meczu z Polonią będzie dwutygodniowa przerwa w lidze, dlatego chcę się bardzo dobrze zaprezentować, a później na treningach potwierdzić swoją przydatność.
- Jestem przygotowany do walki o miejsce w składzie. Będzie ona zresztą zacięta na wszystkich pozycjach, bo oprócz mnie po kontuzjach wracają także Karol Piątek, Marko Bajić czy Artur Andruszczak.
(pd / Gazeta Wyborcza)
19 marca 2009, 14:05
|