Trener Cracovii: To dożynki, a nie mecz
6 sierpnia 2009
Piątkowy mecz w Sosnowcu Cracovia - Lechia odbędzie się przy pustych trybunach. Trener gospodarzy Artur Płatek porównał to spotkanie do dożynek.
Artur Płatek pytany przez serwis pilkarskidziennik.pl o to, czy w swojej karierze trenerskiej brał udział w podobnym spotkaniu, z przekąsem odpowiedział: "Nie, jeszcze nie byłem na dożynkach"
Nie dość, że Cracovia ze względu na modernizację własnego stadionu musi podejmować rywali 70 kilometrów od Krakowa, w Sosnowcu, to dodatkowo nie dostała zgody od śląskiej policji na organizację meczu z udziałem publiczności. - To dla mnie jak dożynki, nigdy z czymś takim nie miałem do czynienia - żali się Płatek.
Kiedy któryś z dziennikarzy nazwał Cracovię gospodarzem piątkowego meczu, trener strofował: "My nie gramy wcale u siebie. Gramy na wyjeździe"
- Na wyjazdach gra się nawet o 30-40 procent gorzej niż u siebie. To siedzi w podświadomości. Lechia w spotkaniach poza własnym stadionem ma szczególnie słaby bilans, ale w piątek wcale to się nie musi potwierdzić. Mają przecież silniejszy skład niż w zeszłym roku - tłumaczył szkoleniowiec "Pasów".
Przeciwko "Pasom" zagra w piątek Paweł Nowak, który przed sezonem przeniósł się z Cracovii do Lechii. - To dla nich wielkie wzmocnienie, ale nie będę moich chłopaków szczególnie uczulał na Nowaka. Przecież znają go bardzo dobrze - skomentował Artur Płatek.
źródło: www.pilkarskidziennik.pl
REKLAMA