Gdańsk: wtorek, 16 października 2018
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Kuchar: Nie planujemy już żadnych transferów

10 sierpnia 2009

W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Andrzej Kuchar przestrzegł przed hurra-optymizmem po dwóch zwycięstwach na początek rozgrywek ligowych oraz przestawił swoją opnię na temat sytuacji kadrowej.
- Po dwóch kolejkach ekstraklasy Lechia jest wiceliderem tabeli, na dodatek gra ładnie dla oka. Chyba dobrze "zadebiutował" pan jako właściciel klubu.

- Jest takie przysłowie, które doskonale pasuje do postawy naszej drużyny na początku sezonu - "wśród ślepych jednooki królem". Oba mecze oglądałem w telewizji i mimo dwóch zwycięstw dostrzegłem w naszej grze sporo mankamentów, szczególnie w grze obronnej. Właściwie każdej z trzech straconych bramek mogliśmy uniknąć. Z Arką fatalny błąd zrobił Wołąkiewicz, w Sosnowcu przy pierwszej bramce nie popisali się Bąk z Cvirikiem. Zresztą Słowak gra do tej pory bardzo niepewnie. Szkoda, że kontuzję złapał Kożans, który mógłby być alternatywą na środku obrony. To wysoki, mocny chłop, on pewnie nie dopuściłby do straty takiego gola jak ten pierwszy w Sosnowcu.

- Trener Kafarski trochę narzeka, że w defensywie ma małe pole manewru...

- Musi coś wykombinować z tą kadrą, jaką ma do dyspozycji. W tym okienku transferowym nie planujemy już żadnych ruchów kadrowych. Może przesunąć Cvirika na lewą obronę? Z tego, co wiem, na Słowacji często występował on na tej pozycji.

- Ale Cvirik woli grać w środku.

- Nie dziwię mu się. Kiedy rozgrywamy mecze oldbojów, to ja zawsze wolę grać na środeczku, bo tam wystarczy podbiec 5 metrów w jedną stronę, 5 metrów w drugą i już. A na boku trzeba zasuwać cały mecz w tę i z powrotem. Na szczęście to nie zawodnik, a trener decyduje, gdzie kto ma grać, więc Cvirik musi się podporządkować.

- Jednak jakieś dobre słowo o grze Lechii jednak pan powie?

- Proszę mnie źle nie zrozumieć. Fajnie, że wygraliśmy dwa mecze, ale naprawdę lepiej na początek wylać kubeł zimnej wody na rozpalone głowy, niż potem się rozczarować. Widzę, że trener Kafarski chce nadać tej drużynie charakterystyczny styl gry. Lechia ma grać ładnie, efektownie, kombinacyjnie, tak, żeby ludzie chcieli przychodzić na jej mecze, a Canal Plus pokazywać je w telewizji. Proszę pamiętać, że już niedługo będziemy mieli do zapełnienia stadion na ponad 40 tys. Czymś trzeba przyciągnąć ludzi na trybuny. Mamy jeszcze trochę czasu i zdaję sobie sprawę, że ten proces musi potrwać. W grach zespołowych najważniejsza jest cierpliwość. Ja ją mam, trener ją ma, kierownictwo klubu również.

- Postęp już jest widoczny.

- I ja go widzę. Ufam Kafarskiemu, który np. długo przekonywał mnie do Pawła Nowaka. Ja mówiłem: "po co nam 30-letni zawodnik, musimy myśleć perspektywicznie". Ale trener wyjaśnił mi, że ten piłkarz idealnie pasuje do stylu gry Lechii i jak się okazuje, miał rację. Teraz oczekuję jeszcze, żeby wpuścić do zespołu trochę młodszej krwi. Jest taki fajny młody zawodnik Łuczak. Lewa nóżka, dobra technika. Myślę, że przy takich zawodnikach jak Surma, Nowak czy Piątek wystawienie go w pierwszej "jedenastce" nie byłoby wielkim ryzykiem. A pamiętajmy, że w dzisiejszym futbolu lewonożni zawodnicy są na wagę złota.

- Kiedy osobiście pojawi się pan na meczu Lechii?

- Myślę, że pod koniec sierpnia na meczu ze Śląskiem Wrocław.
(kko / lechia.gda.pl) 10 sierpnia 2009, 20:08
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.096