|
Podstrony:
|
T. Kafarski: Od początku mieliśmy z tym problem
6 marca 2010
- Mecz bardzo źle ułożył się dla nas po przerwie. Przez pierwsze dwie minuty nie byliśmy w posiadaniu piłki - powiedział Tomasz Kafarski po meczu z Polonią.
- Po stałym fragmencie gry padła bramka, która zdecydowanie wybiła nas z rytmu. To były bardzo trudne momenty, z którymi nie potrafiliśmy sobie poradzić do końca meczu i stąd remis, który osobiście szanuję, bo spodziewałem się tego, że Polonia przyjedzie do nas i postawi nam bardzo trudne warunki. Jest to zespół niezły piłkarsko, a miejsce w tabeli i ilość zdobytych punktów nie świadczy o ich poziomie grania. Można też gdybać, czy nie wygralibyśmy z Polonią, gdybyśmy wykorzystali okazję, którą miał Dawidowski.
- Od początku mieliśmy duży problem z tym, że drużyna gości grała wysoko w obronie i bardzo agresywnie. Naszym jedynym sposobem było granie długim podaniem za plecy obrońców. Z tego jedynie coś się działo i po takim zagraniu padła bramka. Tego było jednak za mało.
- Jakiś niedosyt jednak na pewno jest, bo nastawiliśmy się na to, aby odskoczyć od grupy, która nas goni. Ale trudno, pojedziemy do Wrocławia i zrobimy wszystko, aby wywieźć stamtąd trzy punkty.
- Co dzieje się z Marcinem Kaczmarkiem? To że nie gra, to wina sytuacji, jaka wytworzyła się w drużynie. Marcin rozpoczął okres przygotowawczy jako prawy obrońca, bo trzeba było znaleźć mu jakieś stałe miejsce. Przegrał rywalizację z Bąkiem. Sytuacja się tak ułożyła, że w pierwszym meczu wszedł w końcówce, a w drugim już zabrakło dla niego miejsca. Zobaczymy jak potoczy się sytuacja. Może Marcin poprzez pracę na treningu, zaangażowanie i jakiś układ zdarzeń wskoczy do jedenastki i tak zostanie - zakończył "Kafar".
(ks / lechia.gda.pl)
6 marca 2010, 20:33
|