|
Podstrony:
|
T. Borkowski: Nie możemy przegrywać w taki sposób
8 marca 2010
Trener Młodej Lechii Tomasz Borkowski nie ukrywał, że o porażce z Polonią Warszawa, zadecydowały proste błędy przy stałych fragmentach gry.
- Dwie pierwsze bramki praktycznie ustawiły mecz. Straciliśmy je po stałych fragmentach gry przy biernej postawie obrońców oraz bramkarza. Zadecydował również lepsze warunki fizyczne zawodników z Warszawy. Nie możemy tracić takich głupich bramek. Prakty - powiedział po meczu w rozmowie z lechia.gda.pl trener Tomasz Borkowski.
- Piłka nożna to bardzo prosta gra. Tutaj wygrywa zespół, który strzela bramki, my widocznie nie potrafimy ich zdobywać. Za wrażenia artystyczne nie przyznają punktów. Nie możemy przegrywać meczów w taki sposób. Byliśmy równorzędnym rywalem dla Polonii. Wyglądało to tak, że my graliśmy, a rywale strzelali bramki.
- Szkoda, że zabrakło Adama Dudy, który z powodu zatrucia nie mógł przyjechać. Nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie. Żal mi chłopaków, bo to nie jest tak, że nie potrafią grać. Musimy zrobić wszystko, aby poprawić nasze mankamenty. Wierzę, że w następnym spotkaniu będziemy bardziej skuteczni.
W Młodej Lechii zadebiutowało trzech zawodników: pozyskany z Bałtyku Koszalin bramkarz Wojciech Pawłowski, pomocnik Jakub Popielarz ze Stali Mielec oraz napastnik Michał Pruchnik.
- Z tej trójki najlepiej zaprezentował się Michał Pruchnik. Był bardzo aktywny, starał się absorbować obrońców Polonii. Będziemy mieli z niego dużą pociechę. Jeżeli chodzi o Wojtka to na pewno jego konto obciążają dwie bramki. Jednak zdjąłem go dlatego, że jeszcze przed wyjazdem zadecydowaliśmy, ż z Polonią obaj golkiperzy zagrają po 45 minut. Jeżeli chodzi o Kubę Popielarza to zaprezentował się dobrze, ale stać go na lepszą grę - zakończył opiekun Biało-Zielonych.
(pd / lechia.gda.pl)
8 marca 2010, 15:30
|