|
Podstrony:
|
T. Kafarski: Jedziemy do Krakowa strzelić bramkę
17 marca 2010
Na konferencji prasowej po meczu 1/4 finału Pucharu Polski Tomasz Kafarski podkreślił, że drużyna Lechii jest dobrze przygotowana kondycyjnie do rozegrania trzech meczów z mistrzem Polski w przeciągu ośmiu dni.
- Widowisko było typowe jak na mecz pucharowy. Na pewno wynik meczu jest sprawiedliwy, a to że gramy w Gdańsku w dobrych warunkach to standard – boisko jest zawsze dobrze przygotowane. Nastawiliśmy się na kontry - zabrakło nam trochę zdecydowania i dokładności. Wynik meczu 0:0 sprawia, że do Krakowa jedziemy strzelić bramkę na wyjeździe i pokazać, że potrafimy grać. Jedziemy na wyjazd i może tam oddamy jeden strzał, który będzie strzałem złotym.
- powiedział Tomasz Kafarski
- O kondycje moich piłkarzy nie martwiłbym się na zapas, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i mamy szeroką kadrę. Jeżeli zrobię cztery zmiany wyjściowej jedenastce nie ucierpi na tym siła drużyny - uspakajał dociekliwych dziennikarzy trener Lechii Gdańsk.
Zmiany w pierwszej jedenastce wynikały z tego, że mamy przed sobą jeszcze dwa mecze w przeciągu tygodnia i należy umiejętnie dysponować czasem i siłami piłkarzy, aby być dominującą siłą pod względem motorycznym. Dlatego dziś Rafał Kosznik i Karol Piątek dostali szansę. Zobaczymy co dalej, mam jeszcze dwa dni na analizę i wtedy postanowię, kto wystąpi w sobotę - dodał.
Tomasz Kafarski odparł zarzuty, że Lechia nawet nie zagroziła bramce Mariusza Pawełka. - Nie oddaliśmy żadnego groźnego strzału na bramkę rywali, ale podobnie ma się sytuacja z Wisłą Kraków. Żadna z prób „Wiślaków” nie sprawiła kłopotów Pawłowi Kapsie.
(kko / lechia.gda.pl)
17 marca 2010, 22:13
|