|
Podstrony:
|
Piotr Brożek: Prędzej czy później coś wejdzie
18 marca 2010
Puchar Polski też jest dla nas ważny. Myślę, że 0:0 to niezły wynik przed rewanżem - powiedział po meczu dla wisla.krakow.pl pomocnik Wisły Piotr Brożek.
W spotkaniu z Lechią Piotr Brożek, grający wcześniej na lewej obronie wystąpił w pomocy
- Rozmawiałem z trenerem przed meczem. Chciał mnie sam sprawdzić. Zobaczymy, czy tak dalej będzie. Myślę, że jeśli będę tam grał, to z meczu na mecz będzie coraz lepiej.
Jak nowy trener próbował wpłynąć na cały zespół?
- Trener Kasperczak to, można powiedzieć, siła spokoju. Mobilizował nas. Powiedział nam, że potrafimy grać bardzo dobrze. Myślę, że to udowodnimy. Na pewno widać było, że umiemy utrzymać się na połowie przeciwnika grając piłką. Graliśmy spokojnie. W Białymstoku nie wyglądało to dobrze - wyjaśnia „Pietia”.
Wiosną piłkarze Wisły w 4 spotkaniach nie zdobyli jeszcze bramki. Zawodnik "Białej Gwiazdy" jest przekonany, że niedługo się to zmieni.
- Sytuacje mamy. Chciałbym wiedzieć, kiedy strzelimy bramkę. Na pewno nas to męczy, kibiców też. Ale sytuacje mamy. Prędzej czy później coś wpadnie.
W rewanżu zagrać nie będą mogli Arkadiusz Głowacki i Marcelo, którzy pauzować będą za żółte kartki.
- Zobaczymy, jakie będą możliwości. Mariusz Jop zaczął trenować. Szkoda, że Cleber jest kontuzjowany. Ale myślę, że zdołamy tych zawodników zastąpić - zakończył Brożek.
źródło: www.wisla.krakow.pl
(pd / lechia.gda.pl)
18 marca 2010, 15:00
|