|
Podstrony:
|
H. Kasperczak: Lechia zaskoczyła nas na początku
20 marca 2010
Cieszę się bardzo ze zwycięstwa, które daje nam większą nadzieję na to, że będzie lepiej - powiedział po meczu szkoleniowiec Wisły Henryk Kasperczak.
Trener "Białej Gwiazdy" podkreślał dobrą grę zawodników wprowadzonych na boisko w trakcie spotkania. Dwóch z nich Jirsak i Boguski zdobyli swoje pierwsze bramki w rundzie wiosennej.
- Udało się nam dobrze wprowadzić zawodników rezerwowych – Jirsaka, Łobodzińskiego i Boguskiego. Zmienili oni sposób grania na lepszy. Po ładnych akcjach Jirsak i Boguski dodatkowo zdobyli bramki.
- Lechia była zmieniona i zaskoczyła nas na początku meczu. Drużyna z Gdańska była bardzo ruchliwa, dobrze zorganizowana a u nas zaś było widać brak zaufania do tego, co robimy. Idąc na drugą połowę mówiłem do kierownika drużyny, że dobrze by było, żeby teraz druga połowa była dobra, no i się sprawdziło. Chcę oczywiście, żeby drużyna zagrała 90 minut na dobrym poziomie. My, trenerzy, nie mamy jednak magicznej pałeczki, nie wyciągamy z kapelusza królika, dobrych zawodników. U nas trzeba zaufania i ja w tym kierunku idę.
Kasperczak wytłumaczył również dlaczego zdecydował się na roszady w składzie w trakcie spotkania. Trener Wisły powiedział również kilka słów na temat występu Wojciecha Łobodzińskiego.
- Trzeba coś sprowokować, więc trzeba podjąć jakąś decyzję. Myślę, że zmiany były pozytywne i cieszymy się z tego. Myślę, że nasz styl, w którym skrzydłowi mają podejmować większe ryzyko, bardziej pasuje Wojtkowi. On musi mieć zaufanie do pojedynków jeden na jeden. W środku jest skomasowana obrona, trudniej jest przejść z akcją ofensywną. Większe możliwości na są więc na bokach. Łobodziński spełnił to, czego oczekiwałem od niego. Wojtek ma duże predyspozycje do tego, żeby stać się dobrym zawodnikiem - zakończył opiekun Wisły.
źródło: www.wisla.krakow.pl
(pd / lechia.gda.pl)
20 marca 2010, 20:34
|