Gdańsk: sobota, 4 kwietnia 2020
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Nie taki diabeł straszny

26 marca 2010

Legia Warszawa przyjeżdża do Gdańska! Kiedyś to hasło wywoływało wśród kibiców Lechii dreszczyk emocji. Z dawnej potęgi stołecznej drużyny pozostała dziś jedynie nazwa.
Powiedzieć, że w Legii dzieje się źle to powiedzieć zdecydowanie za mało. Zarząd pokłócony z kibicami. Kibice bojkotujący zarząd. Piłkarze obrażają swoich fanów, ci nie pozostają im dłużni. Zagubiony w chaosie trener i plaga kontuzji w drużynie – oto prawda o warszawskim zespole A.D. 2010. I właśnie ta skłócona wewnętrznie, pozbawiona motywacji Legia będzie najbliższym przeciwnikiem biało-zielonych. Nic więc dziwnego, że to ekipa Tomasza Kafarskiego wymieniana jest jako faworyt piątkowej rywalizacji.

Fakt, że to Lechia stawiana jest w roli faworyta, od którego oczekuje się wygranej w starciu z przeżywającą kryzys Legią, może być paradoksalnie sprzymierzeńcem warszawian. Lechiści udowodnili niejednokrotnie, że nie radzą sobie z presją zbyt dobrze i nie są w stanie zaprezentować dobrego, skutecznego futbolu przed własną publicznością. Biało-zieloni zdecydowanie lepiej poczynają sobie na boiskach rywali, gdzie nie muszą prowadzić gry, wyczekując swoich szans w kontrataku. W piątek to legioniści będą raczej czekali na błędy piłkarzy z Gdańska. Po stronie „wojskowych” stoi także statystyka. Na łączną liczbę 39 spotkań pomiędzy Lechią a Legią aż 26 razy zwyciężali warszawianie. Lechiści wygrali tylko 5 meczów, po raz ostatni w 1961 roku. Przypomnijmy, że ostatnie trzy konfrontacje warszawsko-gdańskie w Ekstraklasie kończyły się zwycięstwami legionistów.

Nic nie wskazuje jednak, by stołeczni mieli podtrzymać tę passę. Trener Stefan Białas ma bowiem w zespole prawdziwy szpital, i nie będzie mógł skorzystać z usług kluczowych piłkarzy. Na Traugutta Legia pojawi się najprawdopodobniej tylko z jednym zdrowym napastnikiem Bartłomiejem Grzelakiem. Do Gdańska przyjedzie co prawda Marcin Mięciel, ale napastnik Legii wciąż musi przyjmować antybiotyki, stąd jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. W składzie Legii na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych Dicksona Choto i Chińczyka Donga. Najpoważniejszym osłabieniem warszawiaków jest brak Takesura Chinyamy, który jak nikt inny znalazł patent na strzelanie bramek Lechii.

W obozie gdańszczan panuje umiarkowany optymizm. Skrzydeł lechistom doda na pewno wyeliminowanie krakowskiej Wisły w ćwierćfinale Pucharu Polski. Gdańszczanie gładko pokonali Białą Gwiazdę 3:1 prezentując przy tym wiele efektownych akcji. Bardzo dobry występ zaliczył Ivans Lukjanovs, który w meczu z Legią powinien wystąpić w podstawowej jedenastce. Partnerować mu powinni Tomasz Dawidowski i Piotr Wiśniewski, którzy również mieli duży wkład w pokonanie Wisły. Od pierwszych minut powinniśmy zobaczyć również Łukasza Surmę, który będzie miał okazję wystąpić przeciwko drużynie, w której spędził dużą część swojej piłkarskiej kariery.

Kto zatem wyjdzie zwycięsko z gdańsko-warszawskiego pojedynku? Czy gdańszczanie nie przestraszą się Legii i zdołają odnieść pierwsze domowe zwycięstwo w rundzie wiosennej? Czy legioniści zdołają przełamać impas i wywiozą z Gdańska cenne punkty? Odpowiedź już w piątek 26 marca. Początek spotkania Lechia Gdańsk – Legia Warszawa o godz. 20. Bezpośrednią transmisję meczu przeprowadzi stacja Canal+ Sport.
(marc / lechia.gda.pl) 26 marca 2010, 11:30
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.074