Gdańsk: sobota, 24 sierpnia 2019
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Franz-Josef Wernze. W co gra z Lechią Gdańsk?

12 lutego 2016

W "Magazynie Trójmiasto" dziennika "Gazeta Wyborcza" ukazał się w piątek tekst o finansach Lechii Gdańsk.
Oto wybrane fragmenty:

Oficjalny właściciel Lechii Gdańsk, niemiecki milioner Franz-Josef Wernze, prowadzi gigantyczną spółkę audytorsko-doradczą ETL. Specjalizuje się w podatkach, doradztwie prawnym i księgowości. Od początku 2014 r. jest także większościowym właścicielem Lechii Gdańsk, którą kontroluje przez swoją szwajcarską spółkę (...)

(...)Są też sportowe skutki zwlekania z płatnościami. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej PZPN odebrał klubowi jeden punkt za przeterminowane zobowiązania. Lechia spadła przez to na 12. pozycję w tabeli ekstraklasy i ma obecnie 23 punkty, o dwa więcej od najsłabszych drużyn. To oznacza, że duma piłkarskiego Gdańska jest realnie zagrożona spadkiem. Oddala się też możliwość gry w grupie mistrzowskiej, do której wchodzi pierwszych osiem zespołów. To można jeszcze osiągnąć, ale strata punktu przed rozpoczęciem rozgrywek to spory "wyczyn".

Jak się dowiadujemy, klub z blisko półrocznym opóźnieniem wypłacił tzw. premie punktowe Mateuszowi Możdżeniowi i Tiago Valente oraz spóźnił się z płatnością na rzecz Jagielonii Białystok. Wszystko miało zostać zapłacone do końca czerwca 2015 r., a przelewy poszły w grudniu.(...)

(...)Straty spółki Lechia Gdańsk SA (czyli klubu) cały czas rosną. Przez blisko dwa lata, od momentu, gdy udziały Wernzemu - w kontrolującej Lechię spółce WCF - sprzedała żona Andrzeja Kuchara, ich oficjalna właścicielka, wzrosły z ok. 14 do ponad 18 mln zł.(...)

Tajemnica Advancesport

(...)Styczeń 2014. W tym czasie Wernze finalizuje przejęcie klubu od Kuchara, ale nie jest jeszcze właścicielem. Z Wisły Kraków przychodzi do Lechii młody piłkarz Paweł Stolarski. Podpisuje trzyletni kontrakt. Media podają, że Lechia ma za niego zapłacić "ekwiwalent za szkolenie - ok. 100 tys. zł".

Kolejny nabytek w styczniu to Nikola Lekovic z serbskiej Vojvodiny Nowy Sad (przyszedł bez sumy odstępnego). W lutym kontrakt z Lechią podpisuje Stojan Vranješ (także z Vojvodiny, prawdopodobnie również odszedł bez odstępnego).

Co się dzieje z tymi piłkarzami?

Stolarski szybko zostaje wypożyczony do Zagłębia Lubin. W połowie 2015 r. Lekovic trafia na wypożyczenie do Partizanu Belgrad , zaś Vranješ - jeden z lepszych piłkarzy w Lechii - odchodzi do Legii Warszawa, prawdopodobnie za 300 tys. euro (kwoty nikt nie potwierdził oficjalnie).

Transfer jest zaskakujący, bowiem niewiele wcześniej Lechia przedłużyła kontrakt z Vranješem do 2019 r. - O co tu chodzi? - pytają kibice. - Czy ktoś wziął prowizję za przedłużenie kontraktu?

Są też tacy, którzy przyjmują, że Lechia nieźle na tym wyszła: przez półtora roku miała w składzie dobrego gracza i jeszcze zarobiła na nim blisko milion złotych.

"Wyborcza" poznała kulisy tych transakcji. Cała trójka piłkarzy przyszła do Lechii na podstawie "umów o wspólną inwestycję" zawartych z niemiecką spółką menadżerską Advancesport.

- W tamtym okresie pan Wernze był w trakcie przejmowania pakietu większościowego klubu, a finał tej transakcji nastąpił dopiero wiosną. W styczniu i lutym pan Wernze nie mógł inaczej wesprzeć klubu, nie będąc jego właścicielem - mówi Maciej Bałaziński.

Umowy z Advancesport zostały zawarte w styczniu i lutym w Kolonii, gdzie mieszka Wernze, w odstępie dwóch tygodni.

Umowy określały, ile Lechia zapłaci spółce Advancesport na wypadek, gdyby piłkarze grali w klubie w roku 2017 lub 2018.

Gdyby Stolarski miał ważny kontrakt z gdańskim klubem do połowy 2017, zaś Lekovic i Vranješ do połowy 2018 r., to Advansport dostałby za nich od Lechii odpowiednio: 295 tys. euro, 60 tys. euro, 280 tys. euro.

Gdyby piłkarze zostali wcześniej sprzedani, Advancesport miał dostać od Lechii zwrot zainwestowanych pieniędzy (tzw. opłatę stałą) i połowę różnicy między sumą transferu, a opłatą stałą. (...)



Gwarancja zwrotu "inwestycji" i połowy zysku z transferu

(...) W sierpniu 20015 r. Vranješ odszedł do Legii Warszawa prawdopodobnie za 300 tys. euro. Poniższe dane są szacunkami, podajemy je by pokazać mechanizm rozliczeń Lechii z Advancesport.

Jeśli Advancesport "zainwestował" w sprowadzenie Vranješa do Lechii 200 tys. euro, to po sprzedaży zawodnika do Legii mógł otrzymać 250 tys. euro. Korzyść Lechii wyniosłaby w tym układzie 50 tys. euro minus prowizja dla agenta piłkarza. W skrócie - Advancesport zagwarantował sobie połowę zysków z transferu i jednocześnie zwrot "zainwestowanych" pieniędzy.

W umowach z Lechią był też zapis na wypadek wygaśnięcia kontraktów. W takim wypadku Lechia musiałaby wypłacić Advansport "opłatę stałą" powiększoną o 5 proc. za każdy rok od zawarcia kontraktu. To jakby gwarantowany zysk "z lokaty".


Cały tekst na trojmiasto.wyborcza.pl
(ssl / Gazeta Wyborcza) 12 lutego 2016, 06:57
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.056