Gdańsk: środa, 20 marca 2019
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Jak hamowano rozwój wychowankowi Lechii

15 marca 2016

Bernard Powszuk, wychowanek Lechii, opowiada na łamach Footbar.org jak został potraktowany przez klub, któremu przez kilkanaście lat oddawał serce.
"Za słaby na Lechię, a teraz próbuje się odegrać, wyżalić w mediach, zwalić winę na klub" - nie boisz się, że czytając ten wywiad ktoś pomyśli sobie w ten sposób?

Bernard Powszuk: Mogę odpowiedzieć, że w mojej sytuacji było i nadal jest dużo chłopaków. Dlatego tak mało o nich słychać – są blokowani przez kluby. Nie mają siły przebicia w Izbie przy PZPN, ponieważ tak naprawdę nie istnieje ochrona praw piłkarza. Jeżeli ktoś nie ma nazwiska, tak jak w sprawie Radosława Cierzniaka, w starciu z klubem stoi na przegranej pozycji.

W Twoim przypadku wszystko zaczęło się normalnie – latem 2014 roku podpisałeś trzyletni kontrakt z Lechią, dostałeś konkretne obietnice ze strony klubu i wszystko było w twoich nogach.

Tak jest - miałem zostać włączony do kadry pierwszego zespołu, a klub twierdził, że widzi we mnie przyszłość. W Lechii byłem 13 lat i przez ten czas przeszedłem przez wszystkie szczeble akademii, grałem w Młodej Ekstraklasie, a przed podpisaniem profesjonalnego kontraktu występowałem w trzecioligowych rezerwach. Miałem roczny kontrakt amatorski, po którego wygaśnięciu od klubu wyszła propozycja podpisania umowy profesjonalnej. Propozycja wyszła „z góry”, gdy jeszcze nie wiadomo było, kto zostanie trenerem pierwszego zespołu. Zapewniano mnie, że wszystko jest w moich nogach. Pojechałem na obóz, rozpocząłem treningi z pierwszym zespołem, jednak kilka dni po powrocie, razem z chłopakami z II zespołu oraz innymi juniorami zostaliśmy odsunięci do rezerw.

Odsunięcie nastąpiło zapewne już po przywiezieniu wagonu z piłkarzami?

Ten proces trwał – już przed wyjazdem pozyskano kilku graczy, a po obozie ściągnięto resztę tych wszystkich zawodników, których od dawna nie ma już w klubie. Myślę, że nie odstawaliśmy od nich, ale nie dostaliśmy szans, żeby się pokazać – ja zagrałem w jednym sparingu, ledwie 20 minut i to nie na swojej pozycji. Pojechaliśmy do Niemiec na sparing z Victorią Koeln, drużyną pana Wernze i tam wysoko przegraliśmy, o ile dobrze pamiętam to 4:1. Potem powiedziano nam, że na tym spotkaniu obecny był Wernze, który mówił, że wyglądało to słabo i że mamy zostać zesłani do zespołu rezerw. Kilka dni później zostałem zaproszony do pokoju trenera, gdzie czekali już także inni chłopacy.

Co się działo po przeniesieniu do rezerw?

Do końca okna transferowego pozostawał ledwie tydzień. Pojechałem na testy do Siarki Tarnobrzeg, jednak nie dogadałem się z tamtejszym prezesem, dlatego postanowiłem zostać w Gdańsku. Zamierzałem przez pół roku pograć w rezerwach, a potem odejść, wykorzystując przysługujący mi wtedy jeszcze status młodzieżowca. I właśnie wtedy, w styczniu, zaczęły się problemy. Chciałem iść na testy, ale Lechia mnie blokowała, nie wiem dlaczego. Usłyszałem tylko że „klub nie ma takiej możliwości”. Próbowałem dowiedzieć się czegoś więcej, ale ludzie, którzy decydowali w tych kwestiach, nie odbierali telefonów, unikali mnie. Podobna sytuacja przytrafiła się także innym chłopakom.

(...)

Równie ciekawą sytuację miał w Gdańsku Tiago Valente.

Tiago Valente jest moim dobrym kolegą i z jego perspektywy sprawa wyglądała nieco inaczej, aniżeli przedstawiono to opinii publicznej. Wrócił z wypożyczenia i słuch o nim zaginął. Lechia chciała się go pozbyć, uwolnić od kosztów. Z tego co wiem, Portugalczyk nie zawsze otrzymał wypłatę, a także trenował codziennie o 8 rano, biegając z trenerem. Gdy cała drużyna miała wolne po 15 grudnia, Tiago musiał trenować aż do 23 grudnia, przez co w czasie świąt nie miał wiele czasu dla rodziny, tym bardziej, że do Trójmiasta musiał wrócić bardzo szybko, ponieważ indywidualne treningi miał wznowić 3 czy 4 stycznia. Wszystko po to, żeby zmusić go do rozwiązania kontraktu.

Cały wywiad z Bernardem Powszukiem
(maw / lechia.gda.pl) 15 marca 2016, 17:40
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.105