Gdańsk: wtorek, 15 września 2026
AKTUALNOŚCI

M. Mak: Nie sądziłem, że teraz zmienię klub

3 września 2016

Michał Mak w rozmowie z serwisem "2x45.info" zdradza kulisy swojego transferu z Lechii do Arminii.

[fragmenty]

Jesteś rozczarowany koniecznością odejścia z Lechii?
Michał Mak:- Lechii nie mogę niczego zarzucić. Jest w polskiej czołówce, organizacja na wysokim poziomie w każdym aspekcie, również jeśli chodzi o bazę treningową. Do tego piękny stadion i najlepsi, moim zdaniem, kibice w Polsce. Dużo mi dał ten rok w Lechii, zrobiłem krok do przodu, ale ostatnio nie mieściłem się w planach. Piotr Nowak wybierał inaczej, szanuję to. Dał mi zgodę na zmianę klubu, dlatego skorzystałem.

Wynika z tego, że to jednak ty bardziej chciałeś odejścia, z Gdańska na siłę cię nie wypychano.
- Sprawa była złożona. Zakładałem, że po wyleczeniu kontuzji kolana dostanę szansę na pokazanie się. Poprzednią rundę miałem przecież dobrą. Nie sądziłem, że teraz zmienię klub. W ostatnich meczach znajdowałem się jednak nawet poza ławką rezerwowych, siedziałem na trybunach. Nie mogłem dłużej czekać, dla mnie najważniejsza jest regularna gra.

Kiedy stało się jasne, że pora odchodzić?
- Chyba po meczu z Piastem Gliwice w Pucharze Polski. Wtedy szansę dostało kilku rezerwowych, ale ja nie zagrałem. Wcześniej zaliczyłem tylko parę minut w pierwszej kolejce z Wisłą Płock, a potem przestałem łapać się do meczowej kadry. Jestem ambitny, bolało mnie to. Chciałem dać Lechii jeszcze sporo radości, ale siłą nikogo nie przekonam. Sądzę, że wybraliśmy rozwiązanie korzystne dla wszystkich stron.

Trener Nowak mówił, że nie byłeś jeszcze gotowy na regularną grę. Chodziło zapewne o przygotowanie fizyczne.
- Jeśli nie byłem, to dlaczego wszedłem na boisko z Wisłą Płock? Wiadomo, że nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego, ale czułem się gotowy. Skoro zagrałem w pierwszej kolejce, oczekiwałem, że pomału będę grał coraz dłużej, a było na odwrót. Lechia nie ma zespołu rezerw, więc w takiej sytuacji nie było jak wrócić do rytmu meczowego.

Bardziej jesteś podekscytowany nowym wyzwaniem, czy jednak zawiedziony, że musiałeś odejść z Lechii?
- Bardziej jestem podekscytowany. Jak mówiłem, zawsze dążyłem do tego, żeby sprawdzić się za granicą, a Niemcy to idealny kierunek. Widocznie tak miało być, patrzę już tylko do przodu.

Cały artykuł na www.2x45.info
(maw / lechia.gda.pl) 3 września 2016, 15:59
REKLAMA
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.039