Gdańsk: czwartek, 21 września 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Prezes Lechii w Lidze+ Extra. Zapis rozmowy

12 września 2017

Prezentujemy obszerne fragmenty rozmowy prowadzących magazyn Liga+ Extra z prezesem Lechii Gdańsk Adamem Mandziarą.
W roli pytających wystąpi redaktorzy Tomasz Smokowski i Andrzej Twarowski.

CANAL+: Śmieszą pana żarty, jak daleko Lechia ma daleko do europejskich pucharów. Kilka przystanków kolejką SKM
Adam Mandziara:- Nigdy nie wiedziałem, że Arka była w europejskich pucharach. To były tylko kwalifikacje. Kibice są na dużej walce, nie wypowiadają nawet nazwy miasta Gdynia. Nie znam nowego właściciela Arki, znam natomiast prezesa Wojtka.

Z którymi prezesami ekstraklasy najlepiej się robi interesy?
- Z Lechem nie jest łatwo. Prezes jest bardzo twardy i lubi negocjować.

Dlaczego oddaliście Janickiego?
- Janicki jest 8 lat w klubie. I było pewne niezadowolenie z jego strony, że nie grał cały czas w ostatnich meczach sezonu. Myślę też, że dla zawodnika było dobrze zmienić klimat. Jakieś nowe wyzwanie mieć, aby to wszystko miało nową motywację. I gdzieś się w Lechii trochę męczył.

Wzmacniacie konkurenta? To jest dziwne.
- Jak byśmy chcieli wzmocnić konkurenta, to byśmy oddali Malocę. Pierwszą opcją Lecha był Mario Maloca. Maloca jeszcze miał rok kontraktu, do czerwca 2018. Próbowaliśmy z nim przedłużyć umowę, były długie negocjacje. Trochę zepsuł Lech Poznań naszą pozycję. Dostał stamtąd lepszą ofertę. Cena poszła za zawodnika do góry. Nie chcieliśmy dać mu maksymalnej kwoty jaką płacimy piłkarzom.

Proszę nas przekonać, że Lechia nie jest klubem menadżerów dla menadżerów.
- Przejęliśmy klub w lutym 2014 i Lechia była na 12-13 miejscu. Aby być cały czas w Top5 musieliśmy sporo zmian zrobić. Zostało postanowione, aby zrobić to w krótkim czasie. Pan Wernze zawsze potwierdzał, że nie ma za dużo czasu. Aby 10-15 lat czekać na jakieś sukcesy. I dlatego postanowiliśmy gwałtownie tą kadrę zmienić. Nie ma co dyskutować. Na pewno nie wszystkie transfery się udały. Ale jest też kilka dobry transferów.

Jak często właściciel p. Wernze bywa w klubie?
- Rzadko bywa. Pan Wernze przylatuje na ważne mecze. W ostatnim półroczu miał problemy zdrowotne, więc też nie mógł być za często. A wcześnie był raz w miesiącu na pewno. To że my się spotykamy raz w miesiącu w Kolonii to na pewno wystarczy.

Czy ważniejszy jest w klubie wynik sportowy czy finansowy?
- Bez wyniku sportowego nie ma wyniku finansowego. Dla nas wszystkich wynik sportowy jest bardzo ważny. Ale żeby utrzymać klub trzeba też zawodników sprzedawać. Tak się dzieje w największych klubach.

W sierpniu pan poinformował, że dług wynosi 30 mln złotych. Kibice z Gdańska są bardzo zaniepokojeni. Czy za chwilę cały ten biznes nie wyleci w powietrze.
- Nie ma takich obaw. Pracujemy nad tym, aby przekonać naszych akcjonariuszy jednej akcji, aby podwyższyć kapitał. I Lechia wtedy by nie miała długu. Oto walczymy i dalej będziemy z nimi rozmawiać i próbować ich przekonać, aby w taki krok pójść.

Pożyczacie pieniądze na bieżącą działalność. To też może zastanawiać. Skąd się wziął ten dług
- Musieliśmy na początku zainwestować w klub, aby podnieść go tego poziomy który teraz jest. Tego poziomu dochodowego. Jak zaczynaliśmy, przychodu klubu wynosiły około 23 mln zł. W tym roku może być 45 do 50 mln zł. To nie przypadek. To efekt ciężkiej pracy. Nie tylko sport, ale także Merchandising. Czy inne rzeczy jak sponsorzy. W zestawieniach Ekstraklasy SA jesteśmy w TOP3 obok Legii, która ma budżet 150-200 i Lecha, mającego 70-80 mln zł. Jakbyśmy podwyższyli kapitał, gdyby był klub bez długu i byśmy mieli dochody ok. 45-50 mln złotych.

A dlaczego mniejszościowi akcjonariusze nie chcą się na to zgodzić? Tak jakby trochę panu nie ufali…
- Nie, bo to są proporcjonalne sprawy. Oni chcą dalej sobie zabezpieczyć logo i te wszystkie sprawy. Nie mamy nic przeciwko temu, aby nie można było zmienić siedziby. Nikt nie chce wziąć Lechii z Gdańska. Na pewno z nimi się porozumiemy. Jesteśmy w trakcie rozmów i do końca roku musimy to na pewno dokończyć. W ten albo w inny sposób.

Czy prawdą jest, wydaje mi się, że jest to 100% prawdziwa informacja, że Dusan Kuciak kilka tygodni temu był tak wściekły, że nie otrzymuje bieżących pieniędzy, że zagroził, że nie pojedzie na któryś mecz wyjazdowy.
- Nie było takiej sytuacji. Wszystko jest konsultowane z radą drużyny. Na bieżąco byli informowani i nie było żadnego zagrożenia. Nie słyszałem, aby Dusan coś takiego powiedział w szatni. Były małe poślizgi, ale nie takie, że ktoś mógł rozwiązać umowę. Najwyżej miesiąc piłkarze czekali.

Często pan mówi o celu sportowym TOP5. Jest to mało motywujące dla takich piłkarzy.
- W ostatnich 70 latach Lechia w polskiej piłce plasowała się raczej pomiędzy 10. a 50. miejscem. Więc jak wchodziliśmy do klubu, to postawienie zadania utrzymania się przez dłuższy czas w TOP-5 - było ambitne. Chcemy być oczywiście na podium. Wewnętrze rozmowy są całkiem inne. Nie chcemy wywierać większej presji na zawodnikach. Oczywiście byliśmy wściekli, że nie dostaliśmy się do pucharów. Ale co mieliśmy zrobić? Wyrzucić po sezonie pół drużyny? Wyrzucić wszystkich piłkarzy? To nie idzie za bardzo. Wyrzucić wszystkich trenerów? Też nie idzie. Mogliśmy strzelić jedną bramkę i bylibyśmy mistrzem. Wcześniejszy mecz z Lechem to była katastrofa. Presja w Gdańsku jest duża na zawodnikach.

Mówienie o TOP5 kończy się tym, że rozegraliście 7 meczów, macie 6 punktów i jesteście na 14. Miejscu.
- Miejsce w tabeli i wyniki są poniżej krytyki. To absolutna katastrofa. W ogóle nie podlega to dyskusji. Jednak nie zmieniamy celów. Gramy o TOP-5. Gramy mecz za meczem, Gdybym w tej sytuacji w tabeli, mówił, że zdobędziemy mistrza, wszyscy by się śmieli. Trzeba realnie na to patrzeć jakie budżety mają Legia i Lech.

Zrezygnowaliście z drużyny rezerw grającej w III lidze?
- Jest problem z zawodnikami, którzy mają iść grać do II drużyny. Mamy szeroką kadrę, to jest bardzo duży problem dla zawodników, aby iść do drugiej drużyny grać. Lepiej zagrać wewnętrzne mecze lub spotkania towarzyskie. Mamy w CLJ utalentowanych zawodników, i jak się taki nie przebije w pierwszym roku do takiej drużyny jak Lechia Gdańsk to może lepiej go wypożyczyć do I ligi, aby tam powąchał tą profesjonalną piłkę jak go trzymać w II drużynie. To było dla nas bez sensu. Niemiecki kluby jak Lipsk idą w tym samym kierunku. Taka jest tendencja, albo piłkarz ma potencjał, aby grać w I drużynie albo lepiej go wypożyczyć do innego klubu niż trzymać go w II drużynie.

Czy w Lechii kogoś interesuje rozwój młodych piłkarzy? I dlaczego Akademia będzie miała mniejszy o 700 tys. budżet
- Absolutnie tak. W Lechii przejęliśmy 2 lata temu całą Akademię. W ostatnim sezonie ktoś wydał w Akademii o 500 tys. Za dużo i w tym roku będzie pilnowany budżet na takim poziomie jak jest ustalone. To nie jest mniejszy budżet, tylko ktoś wydał za dużo pieniędzy.

Czy trener Nowak odwiedza mecze Centralnej Ligi Juniorów?
- My wiemy dokładnie jakie mamy talenty, Nawet jeden ma 15 lat…

Ale chodzi na mecze trener Nowak czy nie chodzi?
- Nie sprawdzam trenera Nowaka czy chodzi na wszystkie mecze, ale na pewno chodzi na mecze

Ja panu powiem. Nie chodzi na mecze…
- Nie chodzi...?

(śmiech redaktorów) No tak pytam czy rozwój młodych ludzi kogoś w Lechii interesuje. Czy chodzi tylko o to, aby ściągnąć przygotowanego zawodnika X i potem go sprzedać
- Bierzemy na treningi I drużyny i sprawdzamy. Tak jak mamy teraz tego 15-latka, który bardzo dobrze wygląda, dlaczego jak będzie miał 16 lat nie ma grać w ekstraklasie.

Co stanęło na przeszkodzie, aby zatrzymać Makuszewskiego w Gdańsku? Pieniądze?
- Nie. To była trochę wola zawodnika. Aby tam zostać, gdzie bardzo dobrze się czuł. Jak widzimy, że zawodnik się bardzo dobrze rozwija i nie chce przyjść do nas z powrotem...

Z niewolnika nie ma pracownika...?
- Dokładnie.
(raz / lechia.gda.pl) 12 września 2017, 09:18
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.014