Gdańsk: sobota, 15 grudnia 2018
AKTUALNOŚCI
Podstrony:

Stadion w Gdańsku znów nie służy reprezentacji

15 listopada 2018

Biało-Czerwoni przegrali 0:1 mecz towarzyski z reprezentacją Czech rozgrywany na Stadionie Energa.
Mecz rozpoczął się ciekawie i już w 1 minucie Czesi oddali pierwszy celny strzał z którym nieoczekiwanie problemy miał Skorupski. Polacy świetną akcję stworzyli sobie w10 minucie, lecz Robert Lewandowski po dograniu Kamila Grosickiego nie oddał dobrego strzału. Czesi starali się spokojnie rozgrywać akcje i w odpowiednim momencie przyspieszyć, a Polacy próbowali głównie kontratakować. Trzeba przyznać, że sposób rywali Biało-Czerwonych wydawał się groźniejszy. Tempo meczu oczywiście nie było inne niż w przypadku większości meczów towarzyskich, ale z pewnością to Czesi prezentowali wyższą kulturę gry w piłkę. Polacy oddali pierwszy celny strzał w 29 minucie, ale Mateusz Klich w żaden sposób nie zaskoczył czeskiego bramkarza. Chwilę późnej Lewandowski starał się uderzyć głową po dośrodkowaniu Grosickiego, ale nic z tego nie wyszło. Jakim cudem rywale Polaków nie wyszli na prowadzenie w 39 minucie? Tylko oni mogą odpowiedzieć na to pytanie, bo świetnie ograli polską obronę i jeden z nich nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Polacy nawet gdy już przedostawali się w pole karne, to brakowało albo dokładności, albo precyzji, albo zwyczajnie pomysłu. Do przerwy żadna ze stron nie była w stanie skierować piłki do bramki i było 0:0.

Biało-Czerwoni od początku drugiej połowy starali się szybko zaskoczyć Czechów. Groźnie mogło być w 50 minucie, ale boisko okazało się zbyt krótkie dla Kamila Grosickiego i nie dał rady dośrodkować. 2 minuty później to się zemściło i po dobrej szybkiej akcji i ograniu obrońców jak dzieci bramkę zdobyli Czesi, a na listę strzelców wpisał się Jankto. W 55 minucie musiało być 1:1, ale po zagraniu Frankowskiego do pustej bramki nie trafił Robert Lewandowski. Polacy wciąż próbowali ale byli strasznie nieporadni. Przykładem tego była kolejna akcja, gdzie po dobrym zgraniu Zielińskiego Grosicki zamiast dogrywać kopnął ponad bramką. W 66 minucie z kolei znów Czesi byli blisko, ale świetnie zachował się Łukasz Skorupski. Nasi południowi sąsiedzi nie musieli robić zbyt wiele, bo nawet przy okazjach do dobrej akcji Polacy nie byli w stanie nic zrobić. W 75 minucie Biało-Czerwoni na chwilę przyspieszyli, lecz ani Klich, ani Grosicki nie dali rady pokonać czeskiego golkipera. W 80 minucie znów było blisko, ale tym razem po dośrodkowaniu Krychowiaka do piłki nie doszedł Milik. Wyrównanie mogło nadejść w 90 minucie ale bramkarz obronił strzał Lewandowskiego z rzutu wolnego. Pomimo 4 doliczonych minut wynik nie uległ zmianie i Polacy przegrali z Czechami 0:1. Trzeba przyznać, że mecze Lechii na tym stadionie w ostatnim czasie ogląda się lepiej.

POLSKA – CZECHY 1:0 (0:0)
BRAMKI: 52’ Jankto
ŻÓŁTE KARTKI: Darida

POLSKA: Skorupski – Kędziora, Kamiński, Bednarek, Bereszyński – Krychowiak, Klich – Frankowski (63’ Błaszczykowski), Zieliński (69’ Kądzior), Grosicki (79’ Milik) – Lewandowski
Rezerwowi: Fabiański, Szczęsny, Pietrzak, Piątek, Olkowski, Milik, Matynia, Kądzior, Góralski, Cionek, Buksa, Błaszczykowski

CZECHY: Pavlenka – Kaderabek, Celustka, Brabec (46’ Kalas), Dockal (88’ Travnik), Jankto (66’ Skalak), Soucek (46’ Darida), Schick (77’ Dolezal), Vydra (66’ Gebre Sellasie), Pavlenka, Novak
Rezerwowi: Koubek, Vaclik, Darida, Dolezal, Frydek, Gebre Sellasie, Kalas, Krejci, Pudli, Skalak, Stronati, Travnik,
(rafz / lechia.gda.pl) 15 listopada 2018, 19:56
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.026