Lechia osłabiona w Kielcach? Niepewny występ Lipskiego
14 lutego 2019
Patryk Lipski nie dokończył ostatniego meczu biało-zielonych z Pogonią Szczecin (2:1). Zszedł z boiska zaraz po tym, jak sprokurował rzut karny. Nie chodziło jednak o tę sytuację, a o uraz jakiego pomocnik nabawił się na początku spotkania. Jak się okazuje, pauza może być dłuższa.
Wszystko wydarzyło się w 7. minucie. Kamil Drygas ostro sfaulował Lipskiego tuż przed własnym polem karnym. Piłkarz Lechii przez jakiś czas leżał na murawie, ale ostatecznie nie został zmieniony w pierwszej połowie.
Tym niemniej uraz przeszkadzał mu w grze na swoim optymalnym poziomie. Dało się to dostrzec - to nie był Lipski z jesieni, gdy potrafił zachwycić kibiców jakimś nieszablonowym zagraniem. Tego teraz brakowało. W dodatku na początku drugiej połowy sfaulował Radosława Majewskiego i Pogoń otrzymała rzut karny. Zaraz po tym Lipski został zmieniony.
Jak się okazuje, może go zabraknąć również w najbliższym meczu biało-zielonych w Kielcach (sobota, godz. 20.30).
- Nasza sytuacja kadrowa mogłaby być lepsza. Występ Patryka stoi pod znakiem zapytania. Noga jest obolała, jest to bardziej zbicie mechaniczne - przyznał trener Piotr Stokowiec.
Nic się natomiast nie zmieniło w sytuacji Lukasa Haraslina.
- Lukas przechodzi obecnie mocniejszą rehabilitację. Myślę, że jest to kwestia dwóch tygodni i zobaczymy go na boisku. Nie chcę w tej chwili szacować, natomiast w Kielcach na pewno nie zagra. Prawdopodobnie opuści też spotkanie z Wisłą Kraków - dodał szkoleniowiec.
A zatem jeśli Lipski ostatecznie nie będzie w pełni sił, jego miejsce powinien zająć młody Tomasz Makowski, który z Pogonią dał dobrą zmianę, a i w rundzie jesiennej pokazał się z przyzwoitej strony. Zespół Lechii nie powinien stracić na jakości.
REKLAMA