- Sporo było szumu wokół twojego transferu, skąd taki krok?
Artur Sobiech:
- Lechia poinformowała mnie, że mogę szukać sobie nowego klubu. Pojawiła się oferta z Karagumruk, która była dobra pod względem finansowym. Stambuł to fajne miasto i zdecydowałem się tutaj kontynuować karierę.
Transfer Sobiecha do Turcji jest połączony z przeprowadzką jego małżonki Bogny również do Stambułu.
- Bogna po zakończeniu sezonu w Bundeslidze przeniesie się do Stambułu, do klubu Uskudar, który gra w tureckiej Superlidze. Gdy planowałem swój transfer, to obojgu nam chodził po głowie taki pomysł, żeby być razem. Po przyjeździe tutaj, mój menedżer Tomek Hajto skontaktował się z tym klubem. Działacze i trenerzy klubu Uskudar znają już CV Bogny, widzieli jej grę na video, są przekonani do niej i chcą ją zatrudnić. Również dlatego, żeby mieć w drużynie jedną czy dwie cudzoziemki, bo wcześniej zespół składał się z samych Turczynek. Za 3-4 miesiące będziemy razem w Stambule.
Cały artykuł