Gdańsk: środa, 12 sierpnia 2026
AKTUALNOŚCI

Gdzie Lechia wymaga wzmocnień?

6 sierpnia 2024

Na chwilę wcielimy się w rolę dyrektora sportowego. Na jakich pozycjach przydałoby się wzmocnić drużynę Lechii?

Lechia Gdańsk notuje słabe wejście w sezon 2024/2025. Biało-Zieloni są na przedostatnim miejscu po 3. kolejkach z jednym punktem na koncie. Martwią nie tylko wyniki, ale również styl gry. Lechia słabo broni i nie tworzy sobie sytuacji.

Początek sezonu jasno pokazał, że Lechia w obecnym składzie osobowym nie jest w stanie rywalizować z innymi drużynami w Ekstraklasie. To, co wystarczało na 1. ligę, już nie sprawdza się poziom wyżej.

Deficyty są przede wszystkim w defensywie. Miłosz Kałahur i Andrei Chindris są jak na razie brutalnie weryfikowani na ekstraklasowych boiskach. Rumun był zamieszany w stratę 4. bramek, a Kałahur pokazuje, że jest solidnym piłkarzem, ale na 1-ligowę warunki. Gueho w starciu z Motorem też nie prezentował się dobrze. Wciąż jedynym prawym obrońcą w klubie jest Dominik Piła!

Mówi się ostatnio dużo o potencjalnym przyjściu Patryka Pedy do Lechii. Ten temat wydaje się bliższy realizacji niż np. Sebastian Kosa. Peda to byłoby ciekawe wzmocnienie. Mówimy o zawodniku, który rok temu zadebiutował w dorosłej reprezentacji Polski. Z drugiej strony grał ostatnio na trzecim poziomie rozgrywkowym we Włoszech, co budzi wątpliwości. Nawet gdyby on ostatecznie trafił do Lechii, przydałoby się jeszcze dwóch-trzech zawodników do linii obrony.

Wciąż jednak brakuje nam pozyskania klasycznego skrzydłowego w obliczu odejścia Jakuba Sypka. Menie i Khlanowi również przydałaby się rywalizacja, a Lechii godne zastępstwo za tych zawodników. Gdy Ukainiec przebywał na igrzyskach, widać było znaczący spadek jakości gry na skrzydle. Ani eksperyment z D'Arrigo, czy próba ustawienia Viunnyka na lewej stronie nie dała żadnych efektów w ataku.

Na innych pozycjach na papierze sytuacja wydaje się całkiem niezła. W środku pola Karl Wendt zastąpi Jana Biegańskiego, który szuka obecnie nowego klubu. W ataku w teorii jest Viunnyk, Bobcek i Sezonienko. Skrzydła mogą obsadzić "Sezon", Buletsa, Mena, Khlan. Jest Wójtowicz, który w Ruchu Chorzów był przede wszystkim wahadłowym, ale może obsadzić kilka pozycji na boku boiska. Pod względem liczbowym nie jest źle. Spora grupa piłkarzy może wystąpić na kilku pozycjach, co sprawia, że drużyna jest bardziej elastyczna. Pytanie jest takie, czy ci zawodnicy dadzą radę w Ekstraklasie?


Okienko transferowe trwa w Polsce do 1 września. Czekamy na wzmocnienia, w szczególności w defensywie.
(damnit / lechia.gda.pl) 6 sierpnia 2024, 19:55
REKLAMA
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.029