Lechia wygrała sparing z Lokomotivem Sofia
17 stycznia 2026
W drugim sparingowym meczu na obozie w Belek Biało-Zieloni pokonali Lokomotiv Sofię 2:1.
Początek był nerwowy. Sporo strat, sporo fauli. W szóstej minucie okazje z rzutu wolnego miał jeden z zawodników Lokomotivu, ale dobrze interweniował Paulsen. Gra później toczyła się w środku pola. W 29. minucie niezłą okazję po podaniu Bobcka miał Sezonienko, ale Kacper uderzył nad bramką. Potem zdarzyła się tak szybka sekwencja wydarzeń, że nawet nie nadążyła za nim kamera. Najważniejsze, że zakończył ją strzałem do siatki z najbliższej odległości Camilo Mena! Przytomnie w tej sytuacji zachował się też Cirković.
Do przerwy Lechia prowadził... Stop, tu musimy przerwać, bo zawodnicy (i my też) już myślami pewnie byli na przerwie, a rywal strzelił bramkę. Główkę z Bujarem Pllaną wygrał Georgi Minchev i skierował piłkę do siatki interweniującego Alexa Paulsena.
Lechia lepiej weszła w drugą połowę. Z wolnego niewiele zabrakło Zhelizce, pressing, o którym ustawicznie (i głośno) przypominali piłkarzom trenerzy okrzykami, również wszedł na wyższy poziom i zaczął przynosić wymierne skutki. Niezłą okazję miał Aleksandar Cirković. W 58. minucie kolejną okazję z wolnego miał Zhelizko. Tym razem strzał był celny, ale sparował go bramkarz.
W 79. minucie świetnym rajdem popisał się Kałahur. Lewy obrońca wrzucił w pole karne, tam po chwili do piłki dostał się Bogdan Viunnyk. Ukrainiec został sfaulowany, a arbiter wskazał na wapno. Faulowany bardzo pewnym strzałem wyprowadził Lechię na ponowne prowadzenie. Arbiter zakończył spotkanie, nie doliczając ani minuty.
W meczu widać było, iż zawodnicy Lechii mają "ciężkie nogi". Trudno jest oceniać takie spotkania, chociaż długimi momentami Biało-Zieloni byli w stanie dominować przeciwnika. Denerwowały niedokładności, proste straty, ale to też może wynikać ze zmęczenia. W defensywie wiele się nie zmieniło — Lechia ma problemy przy wrzutkach ze skrzyeł - bramka padła właśnie w ten sposób, ze strony Matusa Vojtki.
Jeżeli mielibyśmy kogoś wyróżnić, to Tomasza Wójtowicza i Camilo Mene. Ich współpraca na flance wyglądała dobrze, a co ważniejsze, przynosiła sporo zamieszania. Kolumbijczyk kilkukrotnie rajdami zagroził bramce przeciwnika. Jeśli chodzi o zmienników, to Kapić i Viunnyk zdynamizowali ataki naszych ulubieńców na połowie przeciwnika.
Lechia Gdańsk 2:1 Lokomotiv Sofia
Camilo Mena 30', Bogdan Viunnyk 80' - Georgi Minchev 44'
Paulsen - Wójtowicz (75' Kłudka), Pllana (69' Wendt), Rodin (69' Madej), Vojtko (75' Kałahur) - Mena (75' Bambecki), Zhelizko (75' Tsarenko), Neugebauer (75' Kapić), Cirković (75' Kurminowski) - Sezonienko, Bobcek (75' Viunnyk)
REKLAMA