Czas na rezerwowych - Zapowiedź meczu z MKS-em Kluczbork
31 sierpnia 2026
Po dwóch zwycięstwach z rzędu Biało-Zielonym przyjdzie się zmierzyć tym razem ze zdecydowanie gorszym rywalem. Będzie to niewątpliwie szansa dla zawodników drugiego planu.
Sobotni mecz z Polonią prawdopodobnie każdemu z nas pokazał, że do Lechii niebawem znów mogą wrócić fajne chwile. Oczywiście, będą to jak na razie chwile spędzane w 1. Lidze, niemniej, jeśli gra będzie wyglądać tak, jak w stolicy, to możemy swobodnie wierzyć w powrót do Ekstraklasy.
Trzeba oddać Vladyslavowi Lupashce, że w najtrudniejszym czasie dla klubu dowozi. Po meczu z Wartą Poznań myślę, że nikt nie przypuszczał, iż miesiąc później będziemy tracić tylko trzy punkty do najbliższego miejsca barażowego. Kontuzje, obrażeni piłkarze, późne transfery, uboga ławka, brak napastnika – z tym wszystkim musiał sobie radzić ukraiński szkoleniowiec, a i tak dał radę. Z tygodnia na tydzień widzimy coraz ładniejszą dla oka piłkę w wykonaniu naszych ulubieńców. Pojawiają się więc pewne podobieństwa do ery Szymona Grabowskiego, aczkolwiek z tym jeszcze się wstrzymamy.
Spotkanie w Kluczborku najpewniej nie zostanie potraktowane najpoważniej na świecie i słusznie. Bo kiedy, jak nie teraz pokazać się mają zawodnicy typu: Axel Holewiński, Wojciech Madej, Igor Bambecki, czy Michał Głogowski? Dodatkowo, kolejne minuty otrzyma pewnie Hristo Ivanov i być może na debiut załapie się jeszcze Vladislav Blanuta. Ostatecznie, ten mecz nie ma prawa mieć innego rezultatu niż awans Biało-Zielonych. Nie spodziewamy się raczej po tej edycji Puchar Polski, że Lechia powtórzy wyczyn Wisły Kraków, która przed dwoma laty sięgnęła po te trofeum jako pierwszoligowiec, lecz zawsze fajnie jest widzieć, gdy twój ulubiony zespół zachodzi jak najdalej w dowolnych rozgrywkach.
A komu tak dokładniej stawi czoło Duma Trójmiasta w pierwszej rundzie? MKS Kluczbork jest zdecydowanie niestandardowym przypadkiem. Wszakże rok założenia klubu datuje się na 2003 rok za sprawą fuzji, która miała miejsce na linii klubów KKS Kluczbork-LZS Kuniów. Już 6 lat później drużyna z województwa opolskiego odniosła ogromny sukces. Był nim bowiem awans do 1. Ligi, gdzie ponadto zespół w roli beniaminka skończył sezon na 6. miejscu w tabeli. W następnym natomiast zaliczył już spadek. W 2015 roku MKS Kluczbork powrócił na zaplecze Ekstraklasy pod wodzą trenera Andrzeja Konwińskiego. Klub w 2017 i 2018 roku odbył jednak dwukrotną degradację zarówno z drugiego, jak i z trzeciego szczebla rozgrywkowego. Od sezonu 2018/19 drużyna nieustannie występuje w 3. Lidze. Podopieczni trenera Łukasza Ganowicza w bieżącej kampanii zajmują 9 miejsce.
A jak wyglądały w poprzednich latach zmagania Lechii w Pucharze Polski? Pod lupę weźmiemy, na jakim etapie rozgrywek kończyły się nasze przygody w obecnej dekadzie:
2019/2020: finał, 2:3 z Cracovią
2020/2021: : 1/8 finału, 1:3 z Puszczą Niepołomice
2021/2022: : 1/16 finału, 1:2 ze Świtem Nowy Dwór
2022/2023: : 1/8 finału, 2:2 i 2:4 w rzutach karnych z Legią Warszawa
2023/2024: : 1/32 finału, 1:2 z Wisłą Kraków
2024/2025: : 1/32 finału, 1:1 i 3:4 w rzutach karnych z Pogonią Grodzisk Mazowiecki
2025/2026: : 1/8 finału, 1:3 z Górnikiem Zabrze
Cóż, jak więc widzimy, nasza relacja z Pucharem Polski w ostatnich latach przeżywa pewnego rodzaju kryzys. Żartobliwie można powiedzieć, że od sześciu lat skupiamy się na lidze. Szkoda tylko, że przez ten czas byliśmy tak skupieni na lidze, że dwa razy spadliśmy.
Życzę zatem nam wszystkim, abyśmy nie musieli za bardzo drżeć o awans i żeby obeszło się bez większych turbulencji. Oby to był spokojny i przyjemny wieczór.
Początek meczu we wtorek o godzinie 19:00. A My swoje!
REKLAMA